Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Figa z makiem - nie pojadę!

(12)
Dlaczego tak pociąga nas emigracja? Nas - ludzi żyjących bez oddechu wojny na karku, bez represji za „polskość'? Czy naprawdę jest nam aż tak źle?
  • 2007-05-28 17:51 | Smok

    Niezbyt odkrywcze.

    Temat ciekawy, ale wyświechtany. Brakuje w nim czegoś nowego, co sprawiłoby, że artykuł bardziej zainteresuje. To, że Polacy dzielą się na dwa obozy jest ewidentne i trudno nie zaobserwować tego w życiu codziennym. Zresztą pozostanie w kraju nie jest żadnym bohaterstwem. Wystarczy odrobina kalkulacji żeby okazało się, że pozostanie w kraju może być po prostu opłacalne.
  • 2007-05-28 19:07 | Jaszczur

    Ano

    Ano racje ma Autorka. Jest taka zasada, że jeśli jakaś organizacja, tudzież instytucja, się psuje (w tym wypadku III Rzeczpospolita Polska) to właśnie dobrzy ludzie powinni w niej pozostać a nie uciekać. Trochę jak ze związkiem między dwojgiem(tudzież dwoma, tudzież dwiema a co) ludźmi - gdy coś idzie źle to nie uciekamy do kogoś innego żeby odseparować się od problemów, tylko staramy się to naprawić. Rzecz w tym, że musimy nam na tej drugiej osobie zależeć. A z tym, w przypadku Polski i Polaków, najwyraźniej słabo, co mnie smuci. Dobrze że są ludzie którzy myślą inaczej.

    P.S. A właśnie ostatnio rozmyślałem z kumplem na temat Żydów. Moja konkluzja była taka: żal mi tego że żyją w diasporze. A najśmieszniejsze jest to, że Polacy, uciekając z kraju, sami się na nią skazują.
  • 2007-05-28 19:33 | aga

    niestety

    podawanie obecnej sytuacji politycznej jako przyczyne wyjazdu jest chyba najbardziej irytujace i najsmutniejsze.Dla mnie jest to rownoznaczne ze stwierdzeniem (jakkolwiek patetycznie to zabrzmi): moja ojczyzna = władza. A ze wladza jest jaka jest, to...w nogi. strach pomyslec gdzie bysmy zyli gdyby nasi dziadkowie w podobny sposob pojmowali patriotyzm.Ala, gratuluje debiutu!
  • 2007-05-28 20:19 | bjr

    temat...

    ...ogólnie rzecz biorąc nie najnowszy, ale za to pierwszy raz poruszony w "Strefie". Bardzo miło, że mimo wszystko jest wiele osób patrzących na te sprawy w taki sposób. Bardzo cenne i bardzo - z dalekowzrocznego punktu widzenia - cenne.
  • 2007-05-29 16:29 | bjr

    i jeszcze -

    - słyszałam ostatnio taki dowcip...
    Co jest największym szczytem chamstwa?
    Zagłosować na PiS i wyjechać za granicę.
  • 2007-05-30 12:23 | KB

    ..ja tez zostałem....

    ....choc było gorzej .Siły ciemności z wodzem w przyciemnionych okularach , podcieły nam skrzydła 13 grudnia 1981 .To były inne czasy , inna galaktyka ,ale wtedy bardziej sie chciało życ , może bylismy młodsi ?
    Teraz jest wolnośc!!!????Można swobodnie podrożwac , osiedlac się gdzie sie chce ,lecz gdy wszyscy wyjedziemy to rzeczywiscie nie tylko stadiony ,ale inne gałęzie życia w tym kraju opanuja Chińczycy .A może o to chodzi włodarzom IV RP? Takimi obcymi lepiej władac , przecież to tylko będa najemnicy .
    Gratuluje polotu dziennikarskiego w tym artkule i od serca życzę dalszych ciekawych przemysleń przelanych na "papier" elektroniczny .
  • 2007-05-30 16:08 | jk

    ...nutkę nostalgii

    wzbudził we mnie artykuł Alicji. Jak KB mam w życiorysie całkiem świadomie przeżyty okres "słusznie miniony" choć, muszę przyznać, że wspomnienia nie budzą we mnie specjalnej traumy...czasem wręcz przeciwnie. Spotykałem też Ludzi Godnych choć teraz niejednokrotnie muszących tłumaczyć się przed "pseudogodnymi" przypisującymi sobie kombatanckie życiorysy i dającymi prawo oceniania innych.
    Słyszę w artykule Alicji pobrzmiewające pojęcia: Partriotyzm, Odpowiedzialność, Honor i za to dziękuję. Cieszy to, że żyją one również w Młodym Pokoleniu.
  • 2007-05-30 20:06 | b.ch.

    Dziękuję

    Autorce za Jej tekst.Niesamowicie budujące jest dla mnie to,że są wspaniali,młodzi ludzie,ktorzy chcą zostać wkraju i nie wstydzą się przyznać,że pieniądze i kariera nie są dla nich wartościami nadrzędnymi.Przeraża mnie cynizm Smoka.b.ch.
  • 2007-06-02 01:11 | M

    .

    niektórzy zostaną z czystego lenistwa
  • 2007-09-29 17:58 | Mona

    rózne odcienie szarosci

    Dlaczego emigracja musi być ucieczką? Dlaczego jako Polka, nie moge się też czuć Europejką, ktora chce podrózować, poznawać nowych ludzi, zobaczyc nowe miejsca, zdobyc nowe doświadczenia? Świat to nie tylko Polska. W pewnym sensie tez zasililam emigracje, choc dlugo sie temu opieralam, dopoki nie spojrzalam na to troche inaczej niz Autorka tego artykulu. Mam mozliwosc mieszkac i uczyc sie za granica-czemu nie skorzystac, nie poszerzyc horyzontów jesli mam ku temu okazje? Nie czuje sie wcale gorsza obywatelka swojego kraju, bo staram sie jak najlepiej go rezprezentowac za granica- jestem przedstawicielka Polskiej Szkoly w Parlamencie Mlodych w moim miescie,swoim zachowaniem staram sie nie wyrabiac zlej opinii mojemu krajowi, a to ze na pierwsze w zyciu wybory udam sie do konsulatu- czy powinnam sie z tego powodu wstydzic? Nie uwazam sie za uciekinierke, ktora poszla na latwizne. Przeciwnie, ten wyjazd to bylo postawienie sobie poprzeczki wyzej, w moim przypadku. Po studiach planuje wrócic do Polski, narazie chce nauczyc sie czegos nowego.Notabene: ''Nam, Polakom, wydaje się, że za granicą wszystko jest kolorowe: żyje się lepiej (cokolwiek by to miało znaczyć), zarabia się więcej, ma się większe możliwości. '' To zalezy gdzie za granica,ale nie oszukujmy sie-to niestety w pewnym stopniu jest prawda-''zyje sie latwiej'' pod wzgledem materialnym- realizacja niektórych marzen przychodzi latwiej. ''W rzeczywistości jednak polscy emigranci pracują w zawodach, jakich nie chcą się podjąć mieszkańcy kraju, do którego przybyli. ''Moim zdaniem,to nie do konca sluszne. Owszem, wiekszosc Polakow, przyjezdza do UK do pracy w fabrykach itp. Jednak nie wszyscy. Z mojego doswiadczenia wynika, ze jest sporo lekarzy lub weterynarzy oraz nauczycieli, którzy tu rozwijaja sie w swoich zawodach, a przy tym zarabiaja pieniadze adekwatne do zdobtyego wyksztalcenia.Punkt patrzenia zalezy od punktu siedzenia. Niestety latwo oceniac nie majac np.dyplomu po kilku latach ciezkich studiów, rodziny na utrzymaniu i tysiacu iles tam zlotych miesiecznie. Pamietajmy, ze swiat nie jest tylko czarno-bialy- Polska to nie tylko ci co uciekli i ci co zostali.
  • 2007-12-10 22:13 | tomaka

    odp

    tylko czlowiek ktory nigdy nie pracowal za granica mogl to napisac zeby wypowiadac sie na jakis temat wypadalo by go zglebic z 2 stron
  • 2009-05-09 17:21 | tymczasowy emigrant

    Re: Figa z makiem - nie pojadę!

    ktoś już napisał wyżej że temat trochę wyświechtany... wg mnie ma całkowitą rację. Ja generalnie uważam że: "wszystko w nim niby ok, ale.." : temat : kalkulacja oplaca sie czy nie wyjechac (tez juz wspomniane) pod wzgl. czysto finanswym, zeby ktos kto mieszka na podobnym poziomie w Polsce i za granicą porownal koszta utrzymania, ile jest w stanie zaoszczedzic itd.. dziwie sie ze nikt nie podjal tematu..
    poza tym kwestia jest potraktowana bardzo jednostronnie - czarno-biało, brak plusów emigracji a przeciez to nie tylko zarobki czy oklepane"poszerzanie horyzontów czy zdobywanie doswiadczen", to poznawanie kultury i osob kraju do którego sie wyjezdza (nie tylko Anglia!), podpatrywanie ich w pracy, szukanie roznych rozwiazan i byc moze potem zaszczepianie ich na polskim gruncie.
    A przede wszystkim nalezy chyba pamietac ze jestesmy Europejczykami, czescia (i to liczna) tego kontynentu, nie ma nad czym rozpaczac, dobrze ze podrozujemy, mamy otwarte granice, studiujemy za granicami, pracujemy gdzie indziej, szukamy, tesknimy itd. bo to w sumie normalne... tylko wczesniej tego nie bylo- ja widze to u siebie na uczelni - polowa to obcokrajowcy a Polakow mozna policzyc na palcach jednej reki...nawet Czechow jest wiecej