Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W najnowszym numerze POLITYKI

(1)
  • 2007-05-30 10:12 | Robalek

    Małe sprostowanka

    Kilka spostrzeżeń do artykułu o "Świetliku". Jest kilka dat które nie bardzo miały się co do rzeczywistości. Donald Tusk przyszedł do pracy na początku 1985 roku a nie jak napisano w '83 dalej opisano że w '87 gdy spółdzielnia osiągnęła swój szczytowy okres napisano że musiano zmienic nazwę. To prawda, nazwę zmieniono ale już rok wcześniej. Co do rokoszu jaki miał miejsce wiosną '86 roku gdy obalono Romana Rojka wraz z całą Radą Nadzorczą chciałbym dodac że był On co prawda zwolennikiem aby nie przyjmowac do spółdzielni nowych pracowników ale też był jednocześnie za rozwiązaniem by tychże zatrudniac w nowo powstałych spółkach co dopiero w późniejszym czasie uczyniono. Do czasu gdy w firmie był Rojek polityka była jedną z głównych osi funkcjonowania ale nie była tą najważniejszą częścią wraz z Jego odejściem zaczęła dopiero dominowac a i w późniejszym czasie zaczęły się z tego powodu utarczki trochę inne od tych jakimi przedstawił je Jurek Borowczak. Ogólnie bardzo jednak rad jestem za ten artykuł.