Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawdziwe życie Pana Samochodzika

(7)
Życiorys twórcy "Pana Samochodzika" to nierozwikłana zagadka
  • 2007-05-31 02:52 | Maria Dora

    Kiepski tekst

    Współczesna nowomowa, analiza twórcy poprzez jego życiorys. w dodatku kiepsko napisane. Życiorys nieprzeciętnego człowieka ukazany jako nudziarstwo w sumie. Pamiętam go z niekonwencjonalnych tekstów w "Tu i Teraz".
  • 2007-05-31 06:59 | Fziec

    Jezioro Moje...

    Czytalem to ponad 15 lat temu, a jednak ten wiersz ze "Zlotej Rekawicy" pozostal we mnie na zawsze...Jezioro moje, z twojej tonijuz nie wyciagne sieci znów,zabraklo sily w starczej dloni.I wiary brak, nadziei, slów.I wy wrócicie tu labedziemw lopocie zagli bialych skrzydel,mój grób z brzozowym krzyzem bedziejak z Grottgerowskich malowidel.Zarzuccie w tonie nocne siecipo piesni sen ukryty w fali.A jesli grobu nie znajdziecie,zechciejcie chociaz wiersz ocalic.
  • 2007-05-31 08:13 | Kacper

    Nienacki czy Nowicki

    To w końcu o kim o tutaj piszą o Zbigniewie Nienackim czy o Nowickim????
  • 2007-05-31 11:33 | Adak

    juz niedlugo zostanie tylko Przeglad

    Brawo! Polityka przystepuje do oceny tworczosci poprzez zyciorysy. Czyzby 'w nagrode' liczyla na zwiekszenie nakladu? Az szkoda slow, a sam artykul....cieniutki, brak odniesien do bardziej oryginalnych ksiazek Nowickiego (trylogia Dagome Iudex).Ogolnie jego tworczosc potraktowana wybiorczo i fragmentarycznie. Moze PT autor powinien wiecej czytac?
  • 2007-06-01 10:48 | piotr

    www.nienacki.art.pl

    Zapraszam na strone poświeconą Nienackiemu - są tam m. in. artykuły, na które powołuje się p. Piotr Łopuszański
  • 2007-06-01 15:11 | Artur

    dramat

    Zycie Nienackiego,to dramat czlowieka ktory chcial byc soba lecz z biegiem czasu widzial coraz wyrazniej ze jest to niemozliwe w swiecie i ukladach w ktorych przyszlo mu zyc. Z poczatku walczy, uzywa legitymacji partyjnej by moc sie realizowac jako czlowiek, pozniej widzac ze nic nie wskora - ucieka na wies. Czym rozni sie Nienacki "komunista" od przecietniakow w tamtych czasach? Wlasciwie niczym. Roznica polega na tym ze Nienacki wybral "byc" a przecietny obywatel PRLu "miec". Droga do jednego i drugiego w tym czasie byla ta sama: niech mysla ze jestem po ich stronie. Zreszta ci piewcy solidarnosci i antykomunizmy niczym sie dzis nie roznia od swych dawniejszych oprawcow. Co gorsza, wielu robi to co robi tylko dla stolka i pieniedzy.
  • 2015-02-02 18:54 | JAM

    Re:Prawdziwe życie Pana Samochodzika

    "Zreszta ci piewcy solidarnosci i antykomunizmy niczym sie dzis nie roznia od swych dawniejszych oprawcow. " ?
    Piewcy Solidarności nie mają ZOMO czy na obozów internowania żeby internować swoich przeciwników.
    Jeden z podtytułów artykułu Łopuszańskiego brzmi "Pan Samochodzik i ZOMO" a w tekście jest coś o ZOMO? Nic. Po co ten tytuł? Jest za to zdanko "W „Nowych przygodach Pana Samochodzika" Tomasz brał udział w walce z chuliganami, gdyż należało to do jego obowiązków ormowca." Gdzie było tam coś takiego?