Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pomocnik historyczny nr 7 (Czerwiec 2007)

(1)
Przeszłość ma wielką przyszłość - najnowszy bezpłatny dodatek tygodnika POLITYKA
  • 2007-06-08 11:17 | Autor kom..ego tekstu czy komentarza?

    Zegarek cieśli Harrisona

    Szanowni Państwo! Z przykrością zauważylem,że interesujący artykuł P. Jarosława Krysika został spaskudzony przez całkowicie błędny rysunek ("Długość i czas"), mający wyjaśnić metodę Wernera! Przecież zakolorowany kąt między liniami od gwiazdy to nie 15 stopni, jak jest przy nim napisane, a prawie dokładnie ZERO! 15 stopni powinno być zaznaczone między promieniami od osi Ziemi do dwu punktów na powierzchni, a linie do odległej gwiazdy (usuniętej z rysunku) powinny być równoległe. Rysunek bardziej szkodzi w rozumieniu problemu niż pomaga. Już nie wspominam o tym, że w czasie tego 15-stopniowego obrotu Ziemi Księżyc przemieści się o około pół stopnia na skutek swego ruchu orbitalnego, o którym zresztą jest w artykule sporo napisane. Poza błędnym rysunkiem jest jeszcze sprawa humorystyczna: We wstawce "Południk"zero"" Autor nazywa południki liniami PIONOWYMI (??!). Przypomina mi to podpis pod rysunkiem w pewnym piśmie "Widok naszej Galaktyki Z GÓRY". Z serdecznymi pozdrowieniami dla Redakcji - Andrzej Szadkowski