Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pożegnanie z ochronką

(7)
Zło konieczne, przechowalnia dzieci, ochronka - to funkcjonujący nadal stereotyp żłobka. Mimo to nowoczesne placówki dla najmłodszych stają się niezbędnym ogniwem wspomagającym młode pracujące matki. Zmiany wymusza życie, choć dość skutecznie blokują je przestarzałe przepisy.
  • 2007-06-13 17:20 | tss

    Lepsze żłobki?

    1.Co z poczuciem odrzucenia u dziecka zostawianego w żłobku?
    2. Czy mam uważać,że w lepszym żłobku dziecko nie nabawi się choroby sierocej? Ona jest na całe życie i ma wielorakie bolesne skutki, w tym i taki jak to, że kolejne pokolenie matek oddaje dzieci do żłobka.
    3. Czy nie lepiej budżetową dotację na utrzymanie dziecka w żłobku oddać rodzinie dziecka w formie zasiłku rodzinnego 0-7?
    4. Żłobek to jednak Dom Dziecka na pół doby. Ile czasu zostanie z doby dziecku na kontakt z rodzicem po odliczeniu nocnego spania?
    5. Dziecku w tym wieku nie jest potrzebne środowiska rówieśnicze (Stephen Johnson się kłania!), ani urozmaicenie zabawowe, ani kilka systemów zachowań:mama inaczej, panie na etacie- inaczej. Dziecku trzeba matki-lustra i dotyku, i wielkiej uwagi. Rozumiem:matka +dziecko + pomoc domowa, żeby czas i energia były dla dziecka dostępne. Tylko trzy lata-a posag na całe życie.
    6.Jeśli rodzice chcą by ich dzieci były im kiedyś przyjaciółmi,by na starość nie oddawały ich do umieralni, to nie uznają żłobka za dobry pomysł.
    PS. Czy miejsce na wpis nie może być większe?Obecne sugeruje,że miejsce na komentarz jest proforma...
    Redakcja chyba może się zdecydować:chce komentarzy i stwarza sensowne warunki, nie chce-miejsca w ogóle nie udostępnia. Już o tym pisałam...
    tss















  • 2007-06-27 16:34 | c.

    3 lata?

    To tylko 3 lata? Przy jednym dziecku - tak. Przy trójce np. 10 lat.
    Matka + dzieci + pomoc domowa - super, ale kto za to przez 10 lat zapłaci? A jeżeli nie daj Boże, ojcu dzieci coś się stanie? Albo straci pracę?
    Nie jestem entuzjastką żłobków, dopiero pod wpływem artykułów w Polityce w ogóle dopuściłam do siebie myśl, że to w ogóle może być rozwiązanie, ale czy to a pewno jest takie albo-albo: albo masz dużo pieniędzy i wtedy poświęć się swoim dzieciom, albo jeżeli masz przeciętną ilość pieniędzy - nie decyduj się na dziecko, bo to nieodpowiedzialne?
    NIe nalezy przesadzać!
  • 2007-07-04 09:18 | anna

    żłobek inny niż dawniej

    jako matka córek, które przeszły przez żłobek 20 lat temu miałam na jego temat wyrobione zdanie. Jako od niedawna kierownik żłobka musiałam go zweryfikować. To już nie ta instytucja sprzed lat. Polecam teraz żłobek. Dziecko to nasz klient, a klient - nasz pan. To my jesteśmy dla milusińskich, a nie odwrotnie. Nie należy traktować żłobka jako zło konieczne, tylko jako formę pozwalającą na rozwój malucha wielokierunkowy pod okiem osób profesjonalnie do tego przygotowanych, osób z wielkim sercem.
  • 2007-07-06 19:50 | Boncia

    dobrze, że się zmienia

    Żałuję, że gdy moje dzieci były w wieku żłobkowym, to żłobki były „przechowalniami”, ale mimo to obaj moi synowie sędzi w tych przybytkach po roku życia….
    Ja nie chodziłam do żłobka, ale aby mama mogła pracować zostałam zupełnie od niej odcięta poprzez wywiezienie do rodziny – uważam, że „przechowanie” dziecka przez kilka godzin i tak jest znacznie lepsze dla niego, niż coś, co mnie spotkało.
    Jeśli warunki w żłobkach warszawskich są rzeczywiście takie, jak opisano to w artykule, to z lżejszym sercem prowadzałabym moich synów niż to było kilkanaście lat temu.
    Dziwi mnie podejście nakierunkowanie na potrzeby tylko jednego członka rodziny, nawet najbardziej bezbronnego, tym bardziej, że ten bezbronny tez potrzebuje coś zjeść. Pomimo, że nie jestem tym osobiście zainteresowana, bo nie planuję więcej potomstwa, uważam, że nie powinno się oszczędzać na tego typu pomocy młodym matkom. Przynajmniej byłoby to mniej absurdalne niż becikowe!
    Rządzący apelują o większe rodziny, bo za kilka, kilkadziesiąt lat nie będzie miała kto płacić na nasze emerytury, a tymczasem zamiast rozsądnych form pomocy rzuca się kobietom „ochłapy” i każe im się cieszyć, że wypadną z życia zawodowego. Niech może sami posiedzą kilka, lub kilkanaście lat w domu. Dla większości matek przebywanie z dziećmi jest ogromną radością, ale same też mają swoje marzenia i plany niezależne od pociech.

    Pozdrawiam
    Boncia
  • 2007-07-24 12:32 | Sylwia

    Ile lat?

    Mam pytanie ile miesięcy musi mieć dziecko abym mogła go zapisać do żłobka??
  • 2007-08-22 11:25 | eg

    odp

    4 m-ce, po skonczeniu urlopu macierzynskiego p. matke
  • 2007-08-23 08:52 | nnn

    żłobki i kluby tak ale w budynkach o

    osobnych wejściach tak by nie utrydniać życia innym No i zacznie się wojna my lokatorzy ze Świderskiej nie chcemy tego żłobka. Chcemy mieć spokój i ciszę a nie gwar głupi pomysł by zakładać takie żłobi w bloku o wspólnym wejściu do budynku . Przeszkadza to nam właścicielom w funkcjonowaniu swojego prywatnego życia