Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Piotr Sztompka: Nie ma odpoczynku na szczytach

(8)
Socjolog o międzynarodowej sławie. Esteta z klasą i charyzmą. W grudniu 2006 r. wyróżniony prestiżową nagrodą Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej.
  • 2007-07-04 19:11 | max

    prof sztompka jest wielkim uczonym

    nie ma większego socjologa od niego, erudycja, oryginalnośc i błyskotliwośc to jego znaki firmowe
  • 2007-11-29 00:12 | Helena

    Rodzina

    Czy Pan Profesor Sztomka ma rodzinę w Krośnie?
  • 2008-08-27 11:26 | adam

    Re: Piotr Sztompka: Nie ma odpoczynku na szczytach

    ja osobiscie jestem w szoku, że mozna pisać takie artykóły, o kimś kto (podobno )osiągnął wiele w swojej dziedzinie. Kto widział naprawdę wielkiego naukowca chwalącego się, że jezdzi na nartach albo na rolkach, albo, że jest słuchany na kongresach? Prawdziwi naukowcy nie sięgają takiego poziomu; eksponowania nieznacznych drobiazgów życia codziennego. (Czy wiemu gdzie idzie Chomsky lub Russell na wakacje?). Nic jednak dziwnego, prawdopodobnie piotr Sztompka nie jest wielkim naukowcem, i dlatego zachowuje się podobnie jak ci mediatyczni pseudointelektualiści i dziennikarze, piosenkarze itp., którzy nic nieosiągnąwszy kultywują piękny lecz nieistotny obraz siebie i swoich codziennych czynności. Nie chcę tu być obrażliwy, chcę tylko poinformować, że Sztompka obiektywnie nie jest wielkim mistrzem, choć ma dość przyzwoity życiorys.
  • 2008-10-04 16:41 | Barbara

    Ciężko mi przyjąć tak krytyczną opinię na temat osoby, której pracę bardzo szanuję, wyrażoną za pomocą błędów ortograficznych.
  • 2008-12-01 00:03 | wrona

    Myślę, że autor powyższego postu nigdy nie miał w ręce książki profesora, a jego wiedza na temat socjologii ogranicza się do czytania sondaży. Dla każdego w tym kraju, Europie, a nawet na świecie kto interesuje się socjologią, kto ją studiuje lub się nią pasjonuje nazwisko profesora Sztompki jest jednym z ważniejszych. Jest to niezwykły człowiek tworzący wokół siebie przyjazną aurę, mający czas dla każdego, kto go poprosi o radę, czy konsultację, dżentelmen najwyższej klasy. Obok tego, że jest przyzwoitym człowiekiem, jest jednym z większych polskiej nauki, a jednocześnie jednym z najskromniejszych. To drobiazgi składają w całość nasze życie, a u Niego każdy drobiazg jest na najwyższym poziomie.
  • 2009-03-19 12:12 | sebastian

    Zgadzam się z opinią Adama. Czytałem wywiady z najważniejszymi przedstawicielami nauk społecznych (np. Dan Sperber, Jon Elster, Bourdieu...) i tam nigdy nie dowiadujemy się o takich nieistotnych rzeczach jak marka ich samochodu, czy co robią po śniadaniu, czy jaki sport uprawiają i jak (jak Tomba czy nie jak Tomba?) jeżdżą na nartach, czy jak jeżdżą na rolkach brzegiem morza w Kalifornii, lub czy mieli w życiu jakieś szaleństwa romantyczne. Oni, jeżeli mają coś powiedzieć o własnym życiu, będzie to zawsze tylko ilustracja czegoś ważniejszego. A Sztompka opowiada nieistotne drobiazgi tylko żeby mówić o sobie. To jest, niestety, bardzo polskie.
    Dziś, jest kilku polskich uczonych ważnych na świecie, np. Jan Woleński, ale on zostaje skromny.
    Czas na to, o czym marzył Gombrowicz: żeby Polacy potrafili mieć stosunek muzyczny z Szopenem lub literacki z Mickiewiczem (a nie jakiś stosunek poddanego). Zauważam, że dziennikarze Polityki wciąż nie potrafią mieć stosunku intelektualnego z intelektualistą („Esteta z klasą i charyzmą”, co ma piernik do wiatraka?). Dopóki tak będzie, Polacy zostaną mali, tak jak przewidywał Gombrowicz.
    Dlatego ja wyjeżdżam z Polski. Tu czuję się jak w piekle Ferdydurki.
    Sebastian
  • 2009-03-20 01:12 | Kamykiewicz

    Małe piekło małostkowości jest ponadgeograficzne i ponadsztandarowe.
  • 2009-03-20 01:25 | Kamykiewicz

    Wielki, prawdziwy, znaczący, zadziwiający, nieprawdopodobny, mediatyczny, piękny, istotny, niecodzienny, obiektywny komentarz - nie ma odpoczynku na szczytach szoku.