Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Seks jak koks

(8)
Kogo i dlaczego dotyka ustawiczny głód seksu? Tekst pochodzi z najnowszego, 4. wydania POMOCNIKA PSYCHOLOGICZNEGO - bezpłatnego dodatku do 29. numeru POLITYKI.
  • 2007-07-18 08:08 | Don Juan

    bez tytulu

    Samolocik z papieru na dodatek nie chce latac ty juz wiesz o co chodzi ....
  • 2007-07-18 13:21 | Marcin

    bzdura

    Dzieci w przedszkolu sie nie masturbuja was porabalo one nawiet nie wiedza ze tak mozna:/
  • 2007-07-18 15:01 | Joanna

    bez tytulu

    Dobry, ciekawy temat, super autorka i... taki slaby artykul, szkoda.Nie bardzo wiadomo, o co tak naprawde chodzi - o przyczyny, skutki, przemoc w rodzinie, trudne dziecinstwo?Malo adekwatne do tresci tytuly akapitow, brak watku, i niespojne wypowiedzi.Ze nie znajduje odniesienia do polskiej rzeczywistosci nie dziwi mnie ani nie jest to konieczne, ale po Pani Pietkiewicz spodziewalam sie wiecej refleksji i mniej banalow.Tak czy siak - oby tak dalej: kazda publiczna dyskusja o nalogach ma sens, szczegolnie w tym spoleczenswie to dobry znak.PS@Marcin: dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym masturbuja, czasem w sytuacjach stresowych, czasem z czystej ciekawosci i nie ma w tym nic zlego, ani nie jest to powod do obaw. Niebezpieczne sa tylko ewentualne calkiem przesadzone reakcje doroslych, ktore zakorzeniaja w dzieciach poczucie wini, wstydu i lek przed wlasna seksualnoscia.
  • 2007-09-04 02:28 | slogi

    polemizowalbym

    hm.. pochodze z normalnej rodziny, udane zwiazki, a masturbuje sie od zawsze - nic zlego. czyli staje w opozycji ze stierdzeniem,ze w wieku szkolnym mija i wraca na dojrzewanie. i nie zgodze sie z tym, ze to sie zaczyna w przedszkolu - zakochiwalem sie juz wtedy, ale o masturbacji nawet sie mi nie snilo, ze istnieje
  • 2007-12-28 22:33 | Ala

    prawda

    Jestem żoną erotomana.W artykule zamieszczona najprawdziwsza prawda! Erotomania to uzależnienie drenujące ciało i duszę! 100 razy gorsze od alkoholizmu i narkomanii razem wziętych.Najstarszy syn rozszyfrował ojca kilka lat wcześniej niż ja! Mąż nie przejmował się tym i tłumaczył synowi: jak podrośniesz to zrozumiesz!Do dzisiaj/3,5 roku/ nie mogę pozbyć się uczucia zbrukania.Propozycja męża, będziesz milczeć, i żyjemy jak dotąd,była nie do przyjęcia. W jego chorym umyśle ja jestem wszystkiemu winna, bo powiedziałam mojej matce i nie chciałam być złotą ramką dla człowieka sukcesu.Mąż obiecał zemstę, plan realizuje perfekcyjnie. Na dzieci ma bardzo zły wpływ.Pomimo trudności żyję, radzę sobie, nie jestem nosicielem wirusa HIV. Nikt mnie już tak nie skrzywdzi.Jak ktoś rozpacza po śmierci współmałżonka myślę, że śmierć to o wiele mniej bolesna sprawa. Można za zmarłym tęsknić, oglądać zdjęcia i filmy, można idealizować wspólnie spędzone chwile! Żona erotomana zdjęć, filmów nie ogląda. Jej przeszłość jest wielkim cierpieniem!Ojciec mojego męża był alkoholikiem i często zdradzał żonę. Modlę sie aby moi synowie, aby moje dzieci nigdy nie "zrozumiały swojego ojca".
  • 2009-04-28 14:32 | isis

    dzieci w przedszkolu .... a co to za uogólnianie? jedne dzieci nie wiedzą, że tak można, a inne jak najbardziej się masturbują
  • 2009-09-27 23:45 | babcia

    Re: Seks jak koks

    JA TEŻ jestem żoną seksoholika.Mam juz 67 lat a mąż 73.Przez długie lata tak się kamuflował ,że nie byłam pewna czy jego dziwne zachowanie jest normą ,czy dewiacja.Dopiero teraz dzięki internetowi otworzyłam szeroko oczy .Wszystko co czytam i o czym ludzie dyskutują na forach dotyczy mojej rodziny.Mąż strasznie kłamie ,kręci ,ciągle wyjeżdza, a to 3x w roku do sanatorium ,a to na zawody szachowe .wraca zmęczony i leży w łóżku do 12 w dzień .Jest zamyślony ,nie odzywa się ,a jego najbardziej strzeżonym przedmiotem jest telefon komórkowy. Nie udziela się w życiu rodzinnym nic go nie interesuje rodzina ,moje samopoczucie ,wnuki itp..Jest jakby wyprany z uczuć.Rozmowy z nim kończą się podniesionym głosem ,zamykaniem drzwi i straszeniem ,że sobie życie odbierze itp.Obecnie szykuje sobie wyjazd oparty na kłamstwie -sprawdziłam to .Jest agresywny.,unika wzroku ,mnie traktuje jak wroga,.Młodym dziewczynom radzę uciekajcie od takiego męża .Nie liczcie na obiecaną poprawę .Ja zmarnowałam 44 lata mojego ..zycia .Myślę sobie ,że gdyby miał za żonę np Zofię Loren,czy inną piękność robił by to samo.Zdrada ,romanse to dla niego najważniejsze.To jest jego uzależnienie bez którego nie może żyć .Mnie jest bardzo ciężko żyć z takim człowiekiem.,a ma już 73 lata i nie jest lepiej ,a ciągle gorzej.Pozdrawiam i dziękuję za poruszenie tego tematu ,który w czasach mojej młodości istniał ,ale był tematem tabu.Babcia T.
  • 2009-09-29 12:05 | brak sexu

    Re: Seks jak koks

    Nie wiem sama....zazdrościć czy nie, powiem z doświadczenia, że bycie żoną człowieka aseksualnego z którym do zbliżenia dochodzi raz na pół roku,raz na rok...też nie jest tak do końca fajne. Mój współmalżonek nigdy nie był "ogierem", cudem spłodziliśmy 3 dzieci. Twierdzi, że nie potrzebuje sexu wogóle. Ja potrzebuję i niekoniecznie raz na dzień czy na tydzień...wystarczyłoby zbliżenie raz na miesiąc. Czuję się źle,nieatrakcyjnie...nie chcę męża zdradzać w żaden sposób,gdyż bardzo go kocham i wiem,że on kocha mnie również.