Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pojętni, a niepojęci

(4)
  • 2007-07-20 07:44 | gutek

    śmierć

    Dziękuję Pani dr Ewie Czerskiej za artykuł o możliwości swobodnego odejścia z tego najpiękniejszego ze światów. Mam za sobą traumatyczne przeżycia z tym związane. Mówmy o tym, piszmy o tym!
  • 2007-07-20 20:08 | Paulina Stokłosa

    Na Przykłądzie

    Panie Marcinie,Po lekturze Pana artykułu mam ogromną ochotę, wręcz potrzebę wysłać na adres redakcji, z prośbą doręczenia do Pana Józefa, kartkę poparcia. Pan Józef był tak długo przetrzymywany przez polski wymiar sprawiedliwości, a w zasadzie niesprawiedliwości. Czytając ten tekst mam dziwne wrażenie, że niewiele różnią się prokuratorzy i strażnicy, od tych oficerów śledczych, o których w swojej książce mówi Profesor Bartoszewski. Nie zgadzam się na łamanie Praw Człowieka w Polsce. Nie zgadzam się na przetrzymywanie ludzi w areszcie bez podania zarzutu i przedstawienia dowodów winy. Nie zgadzam się na głupią i ślepą temidę. Nie zgadzam się na Ministra Ziobro i coraz większe uprawnienia Prokuratorów. Nie zgadzam się na Prawo i Sprawiedliwość, bo w wersji zaproponowanej przez ekipę rządzących jest to bezprawie i niesprawiedliwość. Proszę też abyśmy zaczeli pisać listy sprzeciwu, nietylko internetowe, takie prawdziwe w kopertach i wysyłali do Prezydenta i Premiera. Piszemy w sprawie różnych osób, z całego świata, których prawa są łamane. Zadbajmy także o Prawa Człowieka w naszym kraju.Mam nadzieję, że sprawa Pana Józefa K zostanie wyjaśniona i będzie on cieszył się znów szacunkiem społecznym, takim na jaki zasługuje. Szkoda tylko, że w IV RP, na którą się nie zgadzam i mam nadzieje, że szybko odejdzie w niepamięć, łamie się czyjeś życie w kilka godzin, a dociekać swoich praw i uniewinnienia musi on miesiącami oczekiwać. Dzisiaj z całego serca wstydzę się, że jestem Polką.
  • 2007-07-22 23:08 | Bernadeta Szymik - Kozaczko

    Na przykładzie

    Panie MarcinieProszę o udostępnienie artykułu w internecie. Uważam,że należy go rozpropagawać.Wiele osób jest tak traktowanych, metody są zgodne z działanianiami najgorszych służb aparatów ucisku i represjonowania człowieka. Chciałabym wysłać go szczególnie do ludzi mieszkających poza granicami Polski. Trudno mi pisać wiecej, bo wiem jak można zniszczyć człowieka i jak trudno wyjść z takich złych doświadczeń.
  • 2007-08-10 15:26 | Mariusz

    Ćwicz się w magnetyzmie

    Duże wrażenie zrobił na mnie pański artykuł. Niestety nie najlepsze. Podejmuje Pan istotną tematykę i rzuca argument, że o nieautentyczności kontaktu mogą świadczyć "leworęczne komplementy". W poradniku psychologicznym chyba wypadałoby pamiętać o tym, że leworęczni są jedną z największych (jeśli nie największą) dyskryminowaną grupą ludzi i nie używać takich określeń. Tylko tydzień działania "w świecie leworęcznych" wystarczyłby Panu, żeby pojąć ile przeszkód musiałby Pan pokonać. A i tak dziś stosunek do ludzi leworęcznych uległ sporej poprawie niż np. 25 lat temu. Czy nie wydaje się Panu, że jest to najprostszy sposób, by odebrać autentyczność własnemu artykułowi? Jagoda