Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Idą sobie wybory

(3)
2007-07-20 09:35 | Polityka.pl
  • 2007-07-20 09:35 | Ryszard

    Wybory

    Demokratyczne wybory nie różnią się, w zasadzie, niczym od wyborów w PRL-u. Tam się głosowało bez skreśleń, a tutaj co prawda ze skreśleniami, ale i tak wchodzą te same osoby, bo coraz zmieniają partię i twierdzą, że teraz to oni pokażą co potrafią i jak to będzie dobrze. Wcześniej tego nie mogli zrobić bo im przeszkadzano. W sumie chodzi im tylko przetrwać kilka kadencji i obłowić się jak najwięcej,
  • 2007-07-24 18:35 | TakiJeden

    Re:Wybory

    Święta prawda. Niestety w obecnych czasach silni mają pieniądze na kampanie a ci co dopiero chcą zacząć karierę w polityce nie wstępując do partii-molochów nie mają szans na zdobycie głosów, bo ludzie w ogóle ich nie znają, więc wolą wybrać to co znają, choćby było złe, niż wybierać ludzi kompletnie nieznanych. Tu nie wystarczy jeden czy dwa plakaty - tu trzeba czegoś więcej - dużego zaplecza, najlepiej w postaci partii-leadera sondaży... takie czasy, takie czasy...