Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Świat bez okien i bram

(61)
System operacyjny Linux odznacza się podstawową zaletą: można go mieć za darmo. Ale jak wszystko co bezpłatne ma niestety swoje wady.
  • 2007-07-26 10:56 | 3stan

    Polowanie na wielbłądy

    > Jedyne wsparcie, jakie można w takiej sytuacji uzyskać, to wiadomości z Internetu i pomoc na forach dyskusyjnych (www.linux.pl lub www.jakilinux.org).A jakie wsparcie ma użytkownik windowsa, nawet tego legalnego? > W późniejszej fazie do rozwoju Linuksa niezwykle przyczynił się projekt GNULinux jest małym kawałkiem, jądrem systemu, który w 1991 roku stał się ostatnim klockiem układanki i stąd popularność tej nazwy. Ale nie GNU dołączył do Linuksa, ale bez GNU by Linux nie istniał.
  • 2007-07-26 11:31 | wodz

    uwagi i nie tylko

    Linux w żaden sposób nie bazuje na minixie. Mało tego jego architektura jest zupełnie odmienna (słynny "spór" jądro monolityczne vs. mikrojądro Tanenbauma z Linusem). Minix był jedynie użyty jako platforma deweloperska przy tworzeniu pierwszych wersji linuxa.Wady linuxa nie wynikają z tego że jest bezpłatny (jak sugeruje tytuł). Na MacOSX też nie ma niektórych "dużych" tytułów gier i programów mimo że jest to system komercyjny i dość rozpowszechniony, szczególnie w USA.Co do problemu pomocy - jaki poziom wsparcia oferuje Microsoft zwykłemu posiadaczowi kopii OEM winXP? Pomoc ta sprowadza sie głównie do udostępnienia aktualizacji. Dokładnie taki sam poziom wsparcia otrzymuje KAŻDY użytkownik linuxa. Dodatkowe wsparcie techniczne można wykupić u istotniejszych graczy na rynku linuxa (Canonical/Ubuntu, Novel/SLES, Red Hat/RHEL, ...) tak samo jak w Microsofcie. Problem sterowników oczywiście istnieje, ale ruch Della daje nadzieję na poprawę tej sytuacji "u źródła". Na dzień dzisiejszy największa bariera przed masowym rozpowszechnieniem się linuxa na komputerze Kowalskiego w domu jest mentalna. Pirackie kopie Windows, z którymi raz na jakiś czas widowiskowo walczą organa ścigania, mają taki oto efekt uboczny, że są dostępne dla każdego Kowalskiego. Windows w miarę działa i spełnia oczekiwania większości użytkowników domowych, w pracy mają to samo, pisma urzędowe są w formacie DOC, więc Kowalski się przyzwyczaił i zwyczajnie boi się zmiany. Jeszcze kilka lat temu użytkowanie linuxa wiązało się z koniecznością posiadania ponadprzeciętnej wiedzy informatycznej, dziś za sprawą takich dystrybucji jak Fedora, czy Ubuntu sytuacja się zmienia. W ostatnim czasie Linux zaistniał mocno w świecie biznesu, mam nadzieję że powoli zaistnieje również jako system na komputerze domowym.
  • 2007-07-26 11:47 | monnd

    linux - polecam

    Linuks ostatnio stał się naprawdę poważną alternatywą dla Windowsa. Niedługo światło dzienne ujrzy nowe środowisko graficzne Linuksa - kde 4 - przewyższające Windows Vistę o lata świetlne!
  • 2007-07-26 12:16 | Gucio

    Linux jest łatwiejszy, niż Windows

    Czy zdarzało Wam się kiedyś grzebać w rejestrze w Windows, aby usunąć jakiś szkodliwy program, czy sprawić, aby Wasz ukochany system szybko działał? Nad Windows jest po prostu więcej roboty, niż nad Linux. Dla przykładu: w Windows do optymalnego działania (jeśli nie chcemy formatować dysku co pół roku) potrzebny jest defragmentator dysku - program, który uporządkuje porozrzucane ma dysku dane. Linux nie potrzebuje takiego software'u, sam porządkuje dysk. Poza tym, naprawdę trudno coś zepsuć w Linux, nie korzystając z hasła roota. Porównajmy to do Windows, w którym wystarczy wejść na złą stronę spod IE... i po systemie.
  • 2007-07-26 13:00 | lukaszg

    Wsparcie

    Zgadzam się z przedmówcą - jeśli w Linuksie coś nie działa odpowiedź bardzo łatwo znaleźć w internecie. Istnieją tysiące stron z poradami, fora, grupy dyskusyjne. Co ciekawe łatwiej mi znaleźć zaawansowane porady dotyczące Linuksa niż Windowsa (w przypadku tego drugiego znajduję mnóstwo porad dotyczących zmiany tapety na ekranie logowania i tym podobnych ale poszukiwanie np. informacji o filtrowaniu pakietów IP w przypadku Windowsa już nie jest takie łatwe..)
  • 2007-07-26 13:14 | skoruppa

    cedega

    Jak widac, jeszcze wiele osob trwa przy utartym sloganie "cedega najlepsza" a wcale tak nie jest. Nie dosyc, ze jest odplatna, zrodla sa tylko w polowie otwarte to jest to zwykly odlam od projektu wine, ktory aktualnie bije go na glowe prawie wszedzie. Niedosyc, ze pozwala uruchomic juz taka sama a nawet wiele wieksza liczbe gier (i programow) to jeszcze spolecznosc zebrana wokol projektu potrafi napisac szybko patcha na zrodla dla potrzeby jakies gry/programu. Aktualizacje sa czeste (raz na miesiac jak sie nie myle) a w cededze no hmmm dosc sporadyczne.
  • 2007-07-26 14:27 | Jarek

    Wsparcie c.d.

    Jako jedną z wad systemów linuksowych, autor wymienił słabe wsparcie techniczne. Nic bardziej błędnego! To właśnie dostępność wsparcia technicznego jest jedną z ich mocnych zalet. Każdy użytkownik może znaleźć w Internecie przydatne dla siebie informacje znacznie skuteczniej niż w przypadku systemów Windows. Ponadto istnieje szeroki wachlarz usług o charakterze wsparcia technicznego dla systemów linuksowych, oferowany przez różne firmy informatyczne. W tej kwestii systemu linuksowe mają dużą przewagę nad Windows.
  • 2007-07-26 14:36 | michał

    !!!

    może napiszecie kiedyś o Mac OS X i wogóle o komputerach Macintosh ?
  • 2007-07-26 15:30 | kuljo

    moje zdanie

    Chwilowo na kompie ma tylko Windowsa. Linuxa nie mam obecnie tylko z jednego powodu - mam dylemat jakie distro wybrac. Bawilem sie juz kilkoma, a ze lubie co jakis czas zmiany, to musze wybrac jakies, ktorego nie mialem. Biore pod uwage nawet Mandrive, ktora jest jak dla dzieci ;) Linux generalnie sprawdza sie do zastoswan domowych (poza grami) i biurowych. Do graficznych nie za bardzo (GIMPa niestety nie mozna porownac do Photoshopa). Poza tym wielu dobrych profesjonalnych narzedzi nie ma. Ale wiekszosc ludzi tego nie potrzebuje. Na windowsie i tak korzystam z wolnego oprogramowania, wiec zarowno linuks, jak i woindows sluza ,mi tylko do odpalania narzedzi. Co do gier - Wine'a trzeba umiec skonfigurowac, a nie zawszes sie to udaje komus z mala wiedza- jak mi ;)Ale gram sporadycznie, wiec nie placze z tego powodu.
  • 2007-07-26 18:15 | rysiek

    dzięki

    chciałem podziękować zespołowi Polityki za ten artykuł. rzadko się zdarza, by pismo niezwiazane z informatyką napisało cokolwiek o Wolnym Oprogramowaniu i Linuksie, a co dopiero mówić o napisaniu rzetelnie i bez przekłamań!nie oszukujmy się, przy całym entuzjazmie wspólnoty, przy całych wiedzy i doświadczeniu deweloperów i przy wszystkich zaletach Wolnego Oprogramowania, prasę ma słabą. czemu? bowiem taki gigant z Redmont jest w stanie wydać kilka milionów USD na reklamę, otwarty, wolny projekt - nie. więc o ile pewien system, którego na szczęście od lat nie używam, obecny jest w prasie choćby na reklamach, o tyle Linux w zasadzie poza pismami komputerowymi nie pojawia się w ogóle.a jak się nie pojawia - to nie trafia do świadomości ludzi.tak więc dzięki! dzięki za zajrzenie, zbadanie i opisanie.
  • 2007-07-26 18:52 | Maciek42

    Brawo :)

    Gratuluje artykułu. Naprawdę rzetelny i ciekawie napisany. Tylko z tym wsparciem to taki dość duży błąd. Społeczność linuksowa pomoże rozwiązać prawie każdy problem, a for internetowych gdzie można szukać pomocy jest naprawdę wiele :) Używając Windows miałem dużo więcej problemów ze znalezieniem pomocy :>
  • 2007-07-26 19:26 | atavus

    :P

    witam.linuksa uzywam (tak regularnie) od 9iu miesiecy. musze przyznac- pod wzgledem konfiguralnosci bije windowsa bez problemu. efekty pulpitu? ja osobiscie nie lubie bajeranckich pulpitow, wystarczy mi prosty, estetyczny xfce :P.osobiscie nowym w linuksie doradzam ubuntu lub pclinux :Ppozdrawiam
  • 2007-07-26 19:55 | e X t 7 3

    Linux jest łatwiejszy

    tak jest łatwiejszy ... wystarczy tylko CHCIEĆ ! takie dystrybucje jak PCLinuxOS, Frugalware, czy Yoper są nie tylko bardzo szybkie (szczególnie te dwa oststnie ale zawierają praktycznie wszystko czego "zwykły" użytkownik potrzebuje "na dzień dobry" po instalacji ... a co do sterowników ... od jakiegoś roku już jest nie tylko nieźle ale nawet dobrze ... testowałem dziesiątki rożnych konfiguracji od strasznych złomów po hiper maszyny i na wszystkich dało się zainstalować Linuxa i chodzi na nich dużo szybciej, stabilniej i bezpieczniej niż winda !
  • 2007-07-26 20:59 | grzenio

    linux & windows

    jesli chodzi o wsparcie windowsa to tak naprawde darmowe maja tylko posiadacze wersji BOX. wiele razy dzwonilem czy to wsprawie windows xp lub 2003 na licencji oem lub volume i nigdy nie dostalem darmowej pomocya co do linuxa. serwery od dawna na tym mam i moge tylko zachwalac a jesli o uzytek domowy czy biurowy zachwalic moge ubuntu - co jedyny problem na laptopie jst z hibernacja dziwekiem po hibernacji a tak super. wifi wykryte, modem hsdpa bez problemu tez ruszyl :) polecam linuxa a co do windows i linux dodam tylko ze mozna sie pobawic za friko i legalnei vmware - 100licencji max - ja tak uzywam windows xp do pracy z photoshopempzdr
  • 2007-07-26 21:17 | seba

    brawo dla Polityki

    Brawo dla Polityki za artykuł w gruncie rzeczy pozytywny o Linuksie - kiedyś był także artykuł promujący alternatywne przeglądarki (dobry tok rozumowania). Wiadomo użytkownicy trochę bardziej zaznajomieni nie znajdą nic ciekawego oprócz paru błędów, ale dobrze że zaczyna się pisać o alternatywach wobec M$ w gazetach niekomputerowych. Mam nadzieję, że w przyszłości nadal będą rozwijać te tematy i przeznaczać troch więcej miejsca. Widać, że autor musiał się ograniczać w długości tekstu, stąd nie można było coś więcej napisać np. o stosunku polskich urzędów (raczej jego braku) do wykorzystywania Linuksa i wolnego oprogramowania.
  • 2007-07-26 21:36 | DareG

    ciągle te obiegowe opinie

    do zastosowań domowych??, poza grami?? nie do graficznych??nie ma profesjonalnych narzędzi??, od razu widać że tylko "BAWISZ SIĘ" Linuxamimój syn mając 14 lat sam skonfigurował sobie linux`a (Debian Sarge) Wine i wiele innych, lepiej pozostań przy wingrozie
  • 2007-07-26 22:01 | tomko222

    :)

    @moje zdanie, Konfig wine jest na prawdę bardzo prosty - polecenie winecfg. Wszystko można wyklikać :P A korzystałeś z debiana (ew. Ubuntu)?
  • 2007-07-26 23:03 | jaszczur

    sprawdziłem ,polecam

    zainstalowałem opensuse 10.2 bo jestem laikiem w linuksach a to obsługuje łatwiej niż windows ... chyba nie ma prostrszej dystrybucji , no moze madriva ale z tego co wim tam wciaż coś niechce działaś a na moim śmiga aż milo wiec polecam !:)
  • 2007-07-27 02:11 | mario

    Cedega to nie emulator

    "Ratunkiem okazują się tzw. emulatory, czyli programy pozwalające zainstalować i uruchomić w Linuksie programy (nie tylko gry) z innych systemów. Niestety rozwiązanie to również ma swoje wady. Najlepszy dostępny w tej chwili emulator - Cedega firmy Transgaming - jest nie tylko płatny, ale wciąż nie pozwala na uruchomienie niektórych gier i innych programów. Co więcej, uruchomienie i instalacja gry za pomocą emulatora są dużo bardziej czasochłonne, więc w praktyce Linux nie jest dobrym rozwiązaniem dla miłośników gier."Cedega, WINE, CrossOver - to nie są emulatory, tylko implementacje Windows API i DirectX dla systemów UNIX i serwera okien XWindow. Pozwalają one na uruchomienie programów z taką samą prędkością jak na Windows i wcale nie działają te programy wolniej. Są nawet przypadki w których gra pod WINE działa na Linuksie szybciej niż na Windows (podobno Doom3). Oczywiście wszystkie te aplikacje są w fazie rozwoju i niektóre programy mogą w ogóle nie działać, działać z błędami lub wolniej - sytuacja ta się stopniowo zmienia i WINE robi bardzo duże postępy, dzięki czemu można coraz więcej gier i programów z Windows uruchamiać pod pingwinem.Zaletą WINE jest lekkość i szybkość jakiej nie można osiągnąć pod żadnym emulatorem. WINE mapuje binarki windowsowe do formatu linuksowego (ELF) i uruchamia jak zwykłe programy Windowsowe, zapewniając im napisany od podstaw zestaw bibliotek i podstawowych API Windowsów. Oczywiście wymaga to aby nasza maszyna miała procesor zgodny z Intel x86 - programów pod Windows za pomocą WINE nie da się uruchamiać np. na maszynach PPC (bo to nie emulator).
  • 2007-07-27 10:04 | cinas

    moje 3 grosze

    Z tego co wiem to linux potrafi obsłużyć więcej sprzętu niż windows vista. Na swoim komputerze (zakupionym niedawno) mam zainstalowanego windows'a (orginalnego), który notorycznie mi sie resetuje, nie udało mi się zlokalizować problemu. Mam też linuxa, który działa idealnie (bez restartowania nawet miesiąc). Nie mam żadnych problemów ze sprzętem. I żałuje wydanych 300zł na programowanie microsoft'u gdyż nie mam potrzeby z niego korzystać.
  • 2007-07-27 11:09 | Q

    Gnu/Linux

    "W późniejszej fazie do rozwoju Linuksa niezwykle przyczynił się projekt GNU"Projekt Gnu stworzył większą część systemu operacyjnego. Linux jako jądro powstał później i dzięki temu, że z projektu Gnu można było wziąć całą resztę powstał kompletny system. Linus Torvalds nie stworzył systemu operacyjnego, tylko napisał do niego jądro.Poza powyższymi uwagami artykuł podobał mi się bardzo.
  • 2007-07-27 12:19 | d_xter

    Lenistwo poraża...

    Ja przesiadłem się na linuxa (najpierw UBUNTU 6.06, teraz XUBUNTU 7.05) jakieś pół roku temu. Wcześniej używałem go na serwerach i bardzo rzadko na desktopie. Z jednego powodu, jestem bardzo leniwą osobą i po prostu nie chciało mi się restartować komputera :) Zaraz po przesiadce na linuxa, miałem WinXP na drugiej partycji, i znów nie chciało mi się restartować komputera, więc przy ostatniej reinstalacji z UBUNTU 6.10 na XUBUNU 7.05 wyciąłem WinXP całkowicie. Pracuję w biurze, studiuję informatykę, i Windows nie jest do niczego mi potrzebny. Doświadczenie mówi samo za siebie.
  • 2007-07-27 12:38 | xiquet

    error 18

    Bardzo sympatyczny artykuł. Niestety linux ma jedną drobną wadę, obok wielu zalet, która obecnie zwie się ERROR 18. Problem, który pojawia się, gdy ktoś ma nizbyt kompatybilny BIOS ze swym dyskiem twardym - że ujmę to może w ten sposób, choć to nie najładniejsza polszczyzna. ERROR 18 dotyczy tzw. bootloadera GRUB, który czasem (czasem) odmawia współpracy i... system po prostu się nie uruchamia. Niestety jest to problem dość złożony i jeśli jakiś 'newbie' spotka się z tym, to raczej już nie wróci do systemu linuksowego. Sam używam od kilku lat Mandrivy i choć to linuks 'dla dzieci' to polecam go wszystkim, którzy chcą spróbowac czegoś innego niż Windows. Prosty w instalacji i obsłudze, pełne wsparcie dla j. polskiego i co ważne, raczej nie trzeba za dużo pracować w konsoli czy edytować pliki. Jak ktoś się już przyzwyczai do pingwina, może sobie poszukać innej dystrybucji, dla bardziej zaawansowanych i wymagających. pozdrawiam
  • 2007-07-27 13:04 | Hagar

    Podwyżka

    Dać autorowi podwyżkę, po za drobnymi potknięciami artykuł jest boski:).
  • 2007-07-27 13:09 | śłóń

    kilka uwag dyletanta

    Ahoj. O zaletach Linuxa słyszałem sporo, koledzy - informatycy robią swoje. Tyle tylko, że należę do tych 95% świata, które zna się na komputerach tyle, że umie pracować na kilku niezbędnych programach i pograć w gierki. No, ubolewam nad tym faktem, ale też specjalnie się nie wstydzę, bo mam inne wykształcenie i robię w życiu inne ciekawe żeczy. I na razie na Linuxa się nie przesiądę. A to dla tego, że Windowsa mam "od zawsze", przyzwyczaiłem się, wszystko, czego potrzebuję - działa. Wierzę, że Linux jest lepszy, bo tak mówią ludzie, którym ufam. Ale dopuki Linuxa nie będzie na komach w podstawówkach i urzędach, tacy ludzie, jak ja, zostaną przy "Oknach i Bramach". Linux potrzebuje lobbingu, uświadamiania nie "mas" (czyli mnie...), tylko instytucji publicznych. Tymczasem życzę powodzenia.
  • 2007-07-27 13:15 | Jurek

    Wsparcie tech do windows jest fikcją

    Firmy mające windowsy zatrudniają informatyków, których jedynym zadaniem jest pomaganie użytkownikom kiedy im się windows zawiesi, ewentualnie reinstalacja systemu. Za te etaty trzeba płacić. Gdzie tu wsparcie od producenta?
  • 2007-07-27 16:22 | kuba

    Świat bez okien i bram

    Myślę, że problemy ze sprzętem i grami to w dużej mierze zasługa lobby firmy z Redmond.
  • 2007-07-27 16:32 | Adam

    Ubuntu Linux kontra Windows Vista

    Przeczytajcie sobie to porównanie Linuxa z Windowsem: http://www.idg.pl/artykuly/54072.html
  • 2007-07-27 17:35 | Jan K

    Jak to naprawdę jest

    Jedno trzeba zrozumieć - Windows i Linuks jest po prostu systemem operacyjnym. I Windows się od Linuksa w wielu sprawach różni, a to, który system używać powinno być wyborem każdego użytkownika, tak jak się np. wybiera żel pod prysznic czy gazetę.Główny problem polega na tym, że z Windowsem większość ludzi ma kontakt na codzień, a do poznania Linuksa potrzeba własnej chęci i czasu.Czy każdy powinien zapoznać się z Windowsem, Linuksem, *BSD, Solarisem i systemem MacOS? Raczej nie. Nie każdy potrzebuje tej wiedzy, ale osoby często korzystające z komputera powinny choć trochę poznać systemy operacyjne i najbardziej znane program, w tym oczywiście Linuksa.Moje własne zdanie jest takie: Jeżeli ktoś ma dość pieniędzy, by kupić Windowsa, program antywirusowy z firewallem, program do archiwizacji danych i inne potrzebne programy - niech to zrobi, natomaiast osoby które nie chcą wydawać pieniędzy, kiedy mogą je przeznaczyć na coś innego, oraz ludzie, którzy chcą dostosować komputer do swoich potrzeb powinni używać Linuksa.Ja osobiście wybrałem Linuksa, bo wygodniej się na nim pracuje.
  • 2007-07-27 19:16 | taling hallenthur

    ...

    Artukuł bardzo fajny, chociaż chciałbym aby została w nim zawarta informacja o istocie wolnego oprogramowania, które to stanowi o wyjątkowości GNU/Linux. BTW słóń, Linux to nie jest system tylko dla informatyków i widać, że taki stereotyp ciągle panuje w naszym społeczeństwie. Jest on znacznie prostszy w użyciu niż Windows zwłaszcza, że dostępnych jest wiele środowisk graficznych dla tego systemu. Ponadto nie trzeba mieć żadnego wykształcenia aby korzystać z tego systemu - przecież informatyka to nie obsługa aplikacji czy systemu operacyjnego, a programowanie. Uważam także, że osoby, które od urodzenia pracowałyby na Linuksie miałyby takie same podejście to Windows jak Ty :).
  • 2007-07-28 00:01 | Tomek

    Linux jest prosty

    Linux jest o wiele prostszy od Windowsa, tylko po prostu inny. Niby nikt nic nie umie z kompów to ma Windows, a jednak grzebać w rejestrze i/lub walczyć z wirusami potrafi. Jak dla mnie jedyna różnica to instalacja oprogramowania, która jest zupełnie inna - tu nie szukasz programów, tu je wybierasz z listy (Dodaj/Usuń programy serio służy także do dodawania, nie tylko kasowania). Linux jest fajny i ułatwia komunikację (laik postawi serwer FTP na swoim kompie przez który może z maksymalną prędkością przesyłać pliki).
  • 2007-07-28 15:39 | Debian User

    Linux jest świetny

    "Poza niektórymi wersjami, rozwijanymi przez firmy oferujące odpłatną pomoc, większość jest tworzona przez osoby prywatne: zapaleńców takich samych, jak późniejsi użytkownicy."W tekście zabrzmiało to ak wada, a moim zdaniem jest to spora zaleta."Choć to zwykle wystarcza, to jednak znalezienie potrzebnej informacji może być niekiedy dość czasochłonne, co początkujących użytkowników często zniechęca do Linuksa."To nie prawda. Dużo trudniej uzyskać pomoc przy jakimś problemie w Window$ie. Na forach ludzie jedni przez drugich starają się Ci pomóc. Pozatym powstała cała masa różnoroznych poadników do Linuksa dla (t)opornych.
  • 2007-07-28 23:44 | Wacław

    Winda to kolorowa zabawka

    po kilku chwilach pracy z Linuxem staje sie oczywiste,ze widows to tandetna zabawka a nie system operacyjny.
  • 2007-07-29 00:12 | zenek

    artykuł

    nic niewarty artykuł. nie wnosi nic nowego
  • 2007-07-29 11:09 | GuessWho

    Linux jest lepszy :)

    Prawda taka, że pod Linuxem zrobić można wszystko. Bezpieczeństwo, stabilność, a przy odpowiedniej dystrybucji i konfiguracji nieporównywalna szybkość wgniata każdego Windowsa w ziemię... Gentoo wymiata :)
  • 2007-07-29 13:16 | Sławomir Jach

    Cieszę się :)

    Witam. Nazywam się Sławomir Jach, jakiś czas temu prowadziłem audycję radiową na temat wolnego oprogramowania i Linuksa w TokFM. Próbowałem zainteresować szerszą publiczność alternatywą w postaci Linuksa. Zainteresowanie audycją było ogromne i myślę że w jakimś stopniu dołożyłem swoją cegiełkę do rozwoju i propagowania w Polsce wolnego oprogramowania. Cieszę się że obecnie Linuks jest już taki popularny i tak ciekawe komentarze można przeczytać o Linuksie. Pozdrawiam wszyskich
  • 2007-07-29 23:54 | spec

    Śmieszne...

    Okazuje się że w usa jest dużo dzieci/dorosłych z kompleksami... ('jestem pr0, używam linuxa'). Tylko oni kupują te notebooki.No, należy doliczyć zwiedzionych użytkowników, którzy po chwili obcowania z tym systemem zainstalują windowsa na linuxie.'Zwykli' ludzie bez kompleksów oraz prawdziwi informatycy/programiści i tak używają windowsa - linux jest po prostu śmiesznie prymitywny.Czynności wymagające kilku kliknięć na windowsie wymagają kilkunastu minut/godzin w linuxieNp. tak prosta rzecz jak zmiana rozdzielczości:Windows - prawy klik na pulpicie->wlasciwosci->ustawienia->wybieramy rozdzielczosc->ok.Linux -1. włączamy konsolę.2. Piszemy su.3. Piszemy hasło roota.4. Piszemy /etc/X11/xorg.conf (edytor - np. vi,vim,nano,pico,gedit,kwrite,...).5. Znajdujemy sekcję dotycząca ustawienia wyświetlania.6. Zmieniamy ustawienie.7. Zapisujemy plik.8. Wyłączamy konsolę.9. Wyłączamy wszystko co robimy i zapisujemy pracę.10. Restartujemy X (w domyślnej instalacji - na init 5 - restartujemy komputer).Jeśli mamy szczęście, wszystko działa. Jeśli nie, x w ogóle się nie włączy - tzw. zwykły użytkownik w tym momencie może właściwie tylko przeinstalować system...Doświadczony uruchomi system w init 3 (korzystając z opcji bootloadera, np. grub), albo zedytuje xorg.conf korzystając np. z LiveCD.Przykłady można mnożyć.Do tego dochodzi niestabilność, mała wydajność, kiepska architektura (przedpotopowy kernel monolityczny, praktycznie wszystko napisane w prymitywnym języku C - źródło ogromnej ilości błędów, bardzo kiepskie asynchroniczne i/o i api do niego, kiepska skalowalność itp.) i brak sterowników/programów.I jaki w ogóle sens ma używanie tego systemu?... Żaden.P.S Jestem profesjonalnym programistą i doskonale znam ten system, windows również.
  • 2007-07-30 04:02 | debian-user

    dziekujemy

    dziekujemy za zainteresowanie i obiektywną opinie!!!
  • 2007-07-30 08:56 | Olle Zaza

    A może by tak jeszcze kiedyś rozwinąć

    Wreszcie ktoś dostrzegł, że używanie komputera nie koniecznie musi się równać wykupywaniu licencji na oprogramowanie od firmy Microsoft. Szkoda, że nasza Administracja tego nie dostrzega i woli wydawać publiczne pieniądze na komercyjne oprogramowanie, zamiast wspierać otwarte standardy i oprogramowanie dostępne dla każdego obywatela za darmo. Gdyby Szanowny Autor zechciał kiedyś rozwinąć temat polecam http://akcja.jakilinux.org/
  • 2007-07-30 08:59 | MCT

    Artykuł OK

    Artykuł OK. Jest chyba zrozumiały dla laika, a dla specjalistów są inne.... Zdecydowanie częściej używam Ms Windows niż Linuxa, radzę sobie z jednym i drugim, ale lepiej znam Ms Widnows. W ubiegłym WIEKU prowadziłem szkolenie z podstaw używania Windows i pakietu Ms (Win 98, Ms Word, Ms Excell, Ms PPt, IE, OE).To była fajna mała grupka, która nie miała wcześniej kontaktu z komputerem. Pod koniec szkolenia posadziłem ich na Mendrku 7.02 i StarOffice 5.2 (Open Office powstał później :)) (spolszczone). Bez trudu napisali prosty dokument, policzyli dane w tabelce, zrobili wykres, wysłali maila i znaleźli stronę internetową. Stwierdzili, że podobnie jak w Microsoft Windows i ms. Office, tylko ikonki trochę inne.Po wyjściu z KDE konsola tekstowa spowodowała oczywiscie szok i przerażenie (ale cmd też jest nie dla każdego).Co do sterowników to oczywiście różnie bywa (jedna dystrybucja na danym sprzęcie wykrywa wszystko i chodzi bez problemu, a z inną trzeba powalczyć), ale np. instalacja Windows XP na laptopie bez stacji dyskietek i z dyskiem SATA też jest interesująca.
  • 2007-07-30 10:39 | KorpUser

    wsparcie techniczne

    Jeśli chodzi o wsparcie dla Linuksa, to fakt że nie ma, chyba że kupiwy wersję komercyjną. Podobnie wygląda sprawa z Windowsem, wsparcie jest dla wersji BOX i to tylko jedno pytanie do supportu, każde następne płatne 140zł. Chyba że się posiada podpisaną umowę z MS na support, co jest dodatkowo płatne.
  • 2007-07-30 10:40 | Linux user

    Lx vs Win

    Każdego systemu trzeba się uczyć, win też - stąd dużo artykułów pt. jak usprawnić/przyśpieszyć win. Jeśli ktoś nie ma STAŁEGO dostępu do sieci jednak polecam win - więcej gazet, czyli łatwo dostępnego i niezbyt drogiego wsparcia (podobno istnieje też wsparcie producenta...). Gazetek linuxowyxh jes mniej i cenią się niestety... I nie wszędzie dadzą się kupić. Natomiast ze stałym łączem sytuacja się radykalnie zmienia. wiedza i soft są wszędzie. A do gier i tak nalepsza jest konsola :D
  • 2007-07-30 10:41 | Linux user

    Lx vs Win

    Każdego systemu trzeba się uczyć, win też - stąd dużo artykułów pt. jak usprawnić/przyśpieszyć win. Jeśli ktoś nie ma STAŁEGO dostępu do sieci jednak polecam win - więcej gazet, czyli łatwo dostępnego i niezbyt drogiego wsparcia (podobno istnieje też wsparcie producenta...). Gazetek linuxowyxh jes mniej i cenią się niestety... I nie wszędzie dadzą się kupić. Natomiast ze stałym łączem sytuacja się radykalnie zmienia. wiedza i soft są wszędzie. A do gier i tak nalepsza jest konsola :D
  • 2007-07-30 11:57 | Fedora user

    Popieram takie arty

    Artykuł fajny - jest o zaletach jest o wadach jest i o różnicach. Dać autorowi podwyżkę - niewykloczone że wzrośnie grono czytelników "Polityki"
  • 2007-07-30 15:53 | JK

    Do "speca"

    ***spec- jesteś niezły w tym co piszesz. Szkoda, że nie ma to związku z rzeczywistością prawdopodbnie jak i twój profesjonalizm.
  • 2007-07-30 17:10 | tygrysekl

    Do speca

    Spec: calym swoim komentarzem udowodniłeś, że miano profesjonalnego programisty sam sobie napisałeś, a systemu nie znasz :) nawet w samy kde jest możliwość zmianu rozdzielczości w wielu dystrybucjach dla ZU jak ubuntu jest to cos zupełnie zwyczajnego :)Nieprofesjonalny nieprogramista
  • 2007-07-30 18:35 | Sf

    do Speca

    Drogi Specu, pominę że jako wady Linuxa w większości podałeś cechy Windowsa, ale to co opisałeś po stronie Linuxa to proces dodawania nowej rozdzielczości, nie przełączania się na predefiniowaną. Porównajmy to uczciwie, apples to apples, oranges to oranges.Windows:1. prawy klik na pulpicie2. Wlasciwosci3. ustawienia4. wybieramy rozdzielczosc5. Ok.6. Ok, jestem pewien że chcę ją zachować.Linux:1. Naciskamy ctrl-alt-szary plus (żeby powiększyć) lub szary minus (żeby zmniejszyć) az ekran będzie we właściwej rozdzielczości.Dodanie nowej rozdzielczości:- Linux - 1. włączamy konsolę.2. Piszemy sudo [edytor] /etc.X11/xorg.conf3. Piszemy swoje hasło.4. Wciskamy kombinację od Find i piszemy Modes - przenosi nas do sekcji dot. ustawień wyświetlania.5. Zmieniamy wartość.6. Zapisujemy plik.7. Zapisujemy pracę w innych aplikacjach.8. Restartujemy X (w domyślnej instalacji - init 5 ctrl-alt-backspace. Komputer się nie restartuje).- Windows - 0. Zapisujemy pracę w innych aplikacjach.1. Start.2. Przełącz Użytkownika3. OK4. Administrator, hasło, OK (nie mów mi że po sieci surfujesz z poziomu uprawnień konta administratora, przecież jesteś odpowiedzialnym zawodowym programistą)5. naciśnij Start6. Wybierz Uruchom7. Wpisz "Regedit" i naciśnij enter.8. Kliknij: HKEY_CURRENT_CON9. Kliknij: System10. Kliknij: CurrentControlSet11. Kliknij: Control12. Kliknij: VIDEO13. Kliknij dziwny ciąg w nawiasach {...}. Zwykle właściwy zaczyna się od P4A2C2EBE, ale czasem musisz zgadywać.14. Kliknij 000015. Kliknij Mon2244668816. Po prawej znajdź DefaultSettings.XResolution, kliknij podwójnie.17. Jako wartość wpisz rozdzielczość X, kliknij OK.18. Znajdź DefaultSettings.YResolution, kliknij podwójnie.17. Jako wartość wpisz rozdzielczość Y, kliknij OK.18. Zamknij Regedit.19. Kliknij Start.20. Wybierz "Zrestartuj system", potwierdź. :D
  • 2007-07-31 00:50 | AureonX

    Do Pana profesjonalnego programisty

    1. Kiedy tak sie zmieniało rozdzielczość w linuxie to najstarsi gurale chyba nie pamiętają.2. Niestabilność i mała wydajność? Nie zauważyłem. 3. Profesjonalny programista :) chyba w PascaluPozdrawiam
  • 2007-08-01 22:44 | siemek

    do Sf-a

    człowieku jesteś genialny, zawsze się zastanawiałem jak ustawić odświeżanie 90Hz w Windowsie tak jak w linuksie, teraz już wiem, wielkie dzięki sposób działa idealnie
  • 2007-08-02 18:12 | triv48592

    ...

    "Śmieszne...2007-07-29 23:54 Okazuje się że w usa jest dużo dzieci/dorosłych z kompleksami... ('jestem pr0, używam linuxa'). Tylko oni kupują te notebooki.No, należy doliczyć zwiedzionych użytkowników, którzy po chwili obcowania z tym systemem zainstalują windowsa na linuxie.'Zwykli' ludzie bez kompleksów oraz prawdziwi informatycy/programiści i tak używają windowsa - linux jest po prostu śmiesznie prymitywny.Czynności wymagające kilku kliknięć na windowsie wymagają kilkunastu minut/godzin w linuxieNp. tak prosta rzecz jak zmiana rozdzielczości:Windows - prawy klik na pulpicie->wlasciwosci->ustawienia->wybieramy rozdzielczosc->ok.Linux -1. włączamy konsolę.2. Piszemy su.3. Piszemy hasło roota.4. Piszemy /etc/X11/xorg.conf (edytor - np. vi,vim,nano,pico,gedit,kwrite,...).5. Znajdujemy sekcję dotycząca ustawienia wyświetlania.6. Zmieniamy ustawienie.7. Zapisujemy plik.8. Wyłączamy konsolę.9. Wyłączamy wszystko co robimy i zapisujemy pracę.10. Restartujemy X (w domyślnej instalacji - na init 5 - restartujemy komputer).Jeśli mamy szczęście, wszystko działa. Jeśli nie, x w ogóle się nie włączy - tzw. zwykły użytkownik w tym momencie może właściwie tylko przeinstalować system...Doświadczony uruchomi system w init 3 (korzystając z opcji bootloadera, np. grub), albo zedytuje xorg.conf korzystając np. z LiveCD.Przykłady można mnożyć.Do tego dochodzi niestabilność, mała wydajność, kiepska architektura (przedpotopowy kernel monolityczny, praktycznie wszystko napisane w prymitywnym języku C - źródło ogromnej ilości błędów, bardzo kiepskie asynchroniczne i/o i api do niego, kiepska skalowalność itp.) i brak sterowników/programów.I jaki w ogóle sens ma używanie tego systemu?... Żaden.P.S Jestem profesjonalnym programistą i doskonale znam ten system, windows również. "Nie programista tylko troll jesteś. W Życiu nie widziałem 'profesjonalnego programisty' który uważałby że Linux to dno. Po prostu trzeba się nauczyć go obsługiwać, a w Twoje zapewnienia że 'znasz ten system' - szczerze wątpię.
  • 2007-08-05 02:19 | barteqx

    Do pana speca

    Monolityczny kernel - co w nim złego? To że się ładuje dłuzej niż shitowy mikrokernel od MS? A jakie możliwości ma ten kernel od MS - żadne. Nie da go się przystosowac do żadnego innego urządzenia niż komputer. Liuksowego kernela łatwo przebudować na własne potrzeby(iPod, pralka automatyczna, sonda kosmiczna). Jest to coś co nadaje się tylko do PC. Dlaczego MS prawie nie istneje na liście superwydajnych komputerów? Bo się nie nadaje. Źle obsługuje klastry. W skutek czego taki komputer zwalnia.Nie jestem profesjonalnym programistą, mam 15 lat, ale swoje wiem. A to że Ty "znasz" Linuksa to nie jest takie pewne...
  • 2007-08-10 15:00 | NineX

    Nie karmić trolla

    ja bym proponował kolegę trolla olać. to że się nie zna widać na pierwszy rzut oka widać.Używam linuksa od 11 lat.I z mojego punktu widzenia za korzystanie z Windowsa powinni dopłacać ... Moja dziewczyna nie ma problemów z obsługą mojego gentoo, a jak coś nie działa to google i szuka, dopiero jak nie umie znaleźć to idzie do mnie. dodam jeszcze że ma dostęp do konta roota i czesto gęsto coś mi doinstalowywuje... Linuksa nie da się zepsuć, nikt kto popracował na linuksie dłużej niż tydzień nie robi formata....a w windowsie.... cos zepsujesz system sie sypnie... wałek instalujemy od nowa... ile kroków ma instalacja windowsa wiemy wszyscy...w wypadku jak napsujesz konfiguracje czegos w linuksie, albo wywalasz paczke instalujesz ja od nowa (2 komendy) albo wyciagasz z paczki configi defaultowe i zaczynasz psuc od nowa ... ile zmarnowaliscie czasu reinstalujac windowsa????
  • 2007-08-11 19:00 | Dziadek

    Do speca

    Panie specu...gdyby Pan naprawdę znał linuxa to wiedziałby Pan że zmiana rodzielczości ekranu pod linuxem zachodzi tak samo jak w Windowsie. Dysponuje Pan chyba jakimiś przedpotopowymi informacjami. Poza tym każda operacja w Windowsie przebiega automatycznie i z reguły nie mamy wglądu w cały proces. Gdy wystąpi błąd - zaczynają się problemy i długie poszukiwania błędu. Ośmielę się też napomnknąć że spora część awarii w systemie, który Pan tak gloryfikuje kończy się komendą "format C:". Smutne, lecz prawdziwe.Linux jest niestabilny? To ciekawe, bo ani razu mi się nie zawiesił a używam go od 1999roku (Debian 2.1 Slink).
  • 2007-08-15 17:22 | HB

    Re: Śmieszne...

    Ktoś kto mów, że Linux jest prymitywny na 100% nie miał go na komputerze, chyba nawet nie mał w ręce płytki instalacyjnej.Nie jest prawdą że amiana rozdielczości w Lninux'ie jest trudna. (W KDE Centrum Sterowania ->Urządzenia peryferyjne -> ekran - a tam mamy kilka opcji więcej niz windows, oczywiście żadnego restartu X nie trzea)A na Linux'a niema wirusów nie daltego że jest niepopularny.Żaden haker nie będzie sobie działał na szkodę.Man najlepszym przyjacielem Linuxowca - więc po co wsparcie ?Użytkownikom window$s mogę okazać tylko wspułczucie.
  • 2007-08-20 10:02 | Xander

    Microsoft Office 2007

    Witam... mam pytanie, choć może troche nie związane z Linuxem. Wypróbowaliście już nowego Office 2007? Ja wypróbowałem i moim zdaniem jest najlepszy ze wszystkich...dużo nowych dodatków, czcionek (co mnie bardzo cieszy :D) i cena też niczego sobie ;p A Wy co myślicie?
  • 2007-08-22 12:15 | riffraff

    artykul moze byc

    Moze przydalyby sie jeszcze linki do Ubuntu i Mandrivy.Czepie sie tylko małego przeklamania co do Minixa: ówczesny Minix był niestety płatny i miał nieprzyjazną dla modyfikacji licencję (czego Andy Tanenbaum żałuje pewnie do dziś) i to zmusiło Linusa do napisania własnego systemu. Minix i Linux nie mają wiele wspólnego poza zgodnością z Unixem.
  • 2007-09-26 14:42 | kwh

    odpowiedź na MS Office 2k7

    Taaa jak będzie do ściągnięcia przez Winedoors to napewno wypróbuję:) Jak jesteś taki zachwycony powiec czemu komitet ISO odrzucił format dokumentów MSOOXML? ! Tak naprawdę używając MS Office popełniasz zbrodnię przeciwko interoperacyjności i rozwojowi kraju...
  • 2008-01-09 12:33 | zumek

    swietny artykul

    spec ... powielam komentarze poprzednikow. A twojego sposobu to sie juz nie stosowalo nawet na pierwszym LiveCD Knoppixa :) wieki temuP.S. pamietacie czasy jak sie walczylo z karta sieciowa na win95 i 98? Jak nic sie nei zmienialo w ustawieniach sieciowki (polaczenia siecioweg) a on chcial cos instalowac i jak - o zgrozo!! - nie mieliscie instalki na dysku tylko na CD i trzeba bylo szukac CD zeby systemu nie popsuc?
  • 2009-11-21 00:58 | jerry11

    Re:Świat bez okien i bram

    Dodatkowe zrodlo informacji to ksiazki - wydano sporo ksiazek na temat roznych wersji "Linuxa".
  • 2011-12-25 22:18 | morane

    Re:Świat bez okien i bram

    Wsparcie wyglada bardzo ładnie w teorii, a w praktyce ...
    Zdarzało mi się kiedyś korzystać ze wsparcia technicznego Microsoft, opiszę jedna z sytuacji. Zdarzyło się to dość dawno, jeszcze na Windows 3.11
    Problem: w Excelu "zniknęły" domyślne formaty liczbowe komórek. Nie dało się więc sformatować kolumny z np. kwotami, żeby miała 2 cyfry po przecinku i separator tysięcy.
    Działanie: Naiwnie wykonałem telefon do działu wsparcia Microsoft. Najpierw szczegółówe pytania o nazwę firmy, numery licencji itp. Potem pan zaczął zadawać debilne pytania. Nie reagował na moje stwierdzenia, że jestem fachowcem i wszystko to dawno posprawdzałem. Zrezygnowany zacząłem mu odpowiadać na pytania typu czy na pewno myszka jest podłaczona. Po przebrnięciu przez pytania pan stwierdził, że zaraz wyśle mi procedurę naprawczą. Hura !!!. Mina mi trochę zrzedła, kiedy zacząłem ją czytać, była to bowiem procedura instalacji Windowsa i Excela ( mimo że powiedziałem Panu z M$, że już zdążyłem Excela przeinstalować i nie pomogło )
    Rozwiązanie: zrezyngowany zacząłem kombinować sam i okazało się, że uszkodzony był plik ini, w którym te formaty były zapisane. Przekopiowałem plik z innego komputera i po problemie.

    Wnioski: Pan nie miał pojecia zielonego o zasadach działania systemów, które miał wspierać. Czytał pytania których nie rozumiał i na podstawie odpowiedzi system generował mu "rozwiązanie". Ale w przypadku mniech typowego problemu system zawodził. Im wieksza firma, tym bardziej wsparcie techniczne jest fikcją. Chyba że płaci się za nie kosmiczne pieniadze ale i wtedy bywa róznie.

    Jak wygląda "wsparcie techniczne" w praktyce ?
    Aktualnie korzystamy w pracy z produktów dwóch firm. Nazwijmy je umownie firma A i firma Z. Obu firmom płacimy roczna opłatę za wsparcie.

    Firma Z w ostatnich latach mocno się rozwinęła ale jakość wsparcia technicznego znacznie spadła. Zatrudnili sporo ludzi którzy maja niewielkie pojęcie o produkcie, który wspierają ( ja po kilku latach pracy z tym softem mam chyba wieksze ). Wszystkie pytania muszą iść przez ich system CRM, co samo w sobie nie jest może złe, bo pozwala monitorowac szybkość odpowiedzi. Niestety, fakt monitorowania jak szybko udzielane są odpowiedzi powoduje np zadawania bzdurnych pytań, wykazujacych że osoba zajmująca się problemem nie przeczytała lub nie zrozumiała problemu. Ale chyba raczej nie przeczytała do końca, bo odpowiedź na zadane pytanie jest w oryginalnym opisie problemu. W ten sposób "kupują sobie czas", jednocześnie marnując nasz, bo musimy jeszcze raz odpisac w tym wątku, powtarzając to, co było napisane wcześniej. I tak kilka razy, w zależności od stopnia skomplikowania problemu. Czasem zdarza się, że w nawale pracy zdarza się że nie odpowiemy natychmiast i wtedy dostajemy powiadomienie że skoro nie odpisujemy, to jestesmy usatysfakcjonowani odpowiedzią. Nic bardziej błednego, jestesmy po prostu zniecheceni powtarzaniem bez końca tego samego. Czasem uda się w miedzyczasie samemu znaleźć rozwiazanie metodą prób i błedów ( oprogramowanie o kodzie zamknietym ). Bywaja problemy, które czekaja na rozwiązanie kilka miesięcy. W jednym przypadku zostalismy zmuszeni do zapłacenia dodatkowo za naprawienie nie działajacego modułu. Tzn. moglismy nie płacic, ale widać było, że problem wykracza poza mozliwości działu wsparcia, a firma nie przewiduje możliwości właczenia fachowców do zespołu bez dodatkowej opłaty ( jak juz mówiłem, za wsparcie płacimy osobno )

    Firma A jest dużo mniejsza. Kilkanaście osób. Nie mają chyba wydzielonego działu wsparcia. Odbywa się to przez forum, gdzie wszyscy klienci moga widzieć odpowiedzi i samemu też odpowiedzieć. Zazwyczaj w godzinach pracy już po max godzinie jest odpowiedź na pytanie i to sensowna. Przy bardziej skomplikowanym problemie jest mozliwośc konsultacji telefonicznych bez dodatkowych opłat. Ostatnio, kiedy zgłosiłem problem i po dyskusji na forum musiałem zająć się chwilowo czymś innym, po 2 dniach dostałem maila z pytaniem, czy sobie poradzilismy i propozycją telekonferencji na temat problemu, jesli nie. Zreszta w trakcie rozmów telefonicznych widać, że goscie wiedzą, o czym mówią i znają zarówno produkt jak i jego praktyczne zastosowania. W przypadku firmy Z gość prowadzący płatne szkolenie na temat nowych modułów znał produkt gorzej ode mnie. W firmie A niekompetentny pracownik się nie zdarza. Na razie. W firmie Z parę lat temu było podobnie, ale się rozrosła i straciła na jakości wsparcia technicznego.

    Piszę to z pozycji klienta płacacego ok 100 tys zł rocznie firmie Z z tytułu wsparcia technicznego i przedsprzedażowego ( moja firma świadczy usługi w oparciu o ich produkt ). Firma Z jest maleńka w porównaniu z Microsoft. Jakiego wsparcia może więc oczekiwać od MS klient, który kupił nawet 10 licencji na Windows i Office ? Kiedy słyszę argument, że duża firma gwarantuje lepsze wsparcie techniczne produktu, ogarnia mnie pusty smiech. Owszem, zanim produkt sprzedadzą, można liczyć na jakieś wsparcie, bo handlowcy w nadziei na prowizję naciskają na dział techniczny. Po zapłaceniu pieniędzy i wdrożeniu systemu jest trudniej, bo wiadomo, że szefostwo firmy nie wyda kolejnych pieniedzy na wdrożenie nowego systemu. Klient jest już uwiązany, więc można sobie pozwolic na ignorowanie go. Przynajmniej do momentu przedłużania umowy.

    Reasumując: czy jest oficjalne wparcie techniczne, czy nie, za rzeczywiste wsparcie i tak trzeba dodatkowo zapłacić. Czy to przy Windowsie, czy Linuxia czy każdym innym oprogramowaniu. I nie ma co liczyć na jakość wsparcia w abonamencie, oferowanego przez duże firmy. Ile razy próbowałem skorzystać z takiego abonamentowego wsparcia, a problem był bardziej skomplikowany, natrafiałem na schody i traciłem mnóstwo czasu bez efektów. W małych firmach sytuacja wygląda lepiej, bo im zależy na kliencie. Dlatego wbrew pozorom, lepiej jest podpisać umowę o wsparcie z małą firmą zatrudniajacą fachowców, lub korzystać z ich pomocy płacąc indywidualnie za rozwiązanie problemu.
  • 2012-10-01 20:22 | Sranggon

    Re:Świat bez okien i bram

    przypadł mi bardzo do serca:"W tym momnicee znajdujemy się w Przestrzeni Estetycznego Kształtowania, w ktf3rej są opracowywane archetypy dla jednego z systemf3w planetarnych naszej galaktyki. Nie znacie tego typu technologii galaktyczno-artystycznej, ponieważ nie stanowi ona jeszcze części waszego procesu ewolucyjnego, ale my pragnęlibyśmy podzielić się tym doświadczeniem z wami. Przyczyni się to do wzbogacenia waszej kultury, wiedzy i kosmiczno-duchowej wrażliwości, ktf3rą powinniście rozwijać w waszej podrf3ży w kierunku integracji z Bogiem i wszechświatem. My podrf3żujemy poprzez wszystkie sekwencje wiecznego czasu, we wdechu-wydechu, ktf3rego doświadcza Wielka Kosmiczna Świadomość poprzez nas wszystkich. To długa podrf3ż do punktu spotkania z naszą właściwą nieskończonością, naszą boskością, wiecznością i jednością. Kiedy u jakiejś istoty zaobserwujecie wyjątkowy poziom estetycznego przejawienia, możecie być pewni, że doświadczyła świata Jednorodnego Estetycznego Stwarzania Na Nowo i była jego częścią. Wszystko, co przejawiacie na nadzwyczajnym poziomie, jest reminiscencją i stanowi ewolucyjny bagaż, ktf3ry niesiecie w waszej genetyce fizycznej i duchowej, w ktf3rej są zapisane doświadczenia przeżyte w waszych egzystencjalnych manifestacjach w innych rejonach i na innych planetach wszechświata."Sama poezja i mif3d na moje serce :-)