Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak mówić, żeby nic nie mówić

(2)
Rozmowa z dr. Wojciechem Cwaliną, psychologiem marketingu politycznego, o sposobach, jakie mają na nas politycy
  • 2007-07-27 21:25 | trikster

    tendencyjny tandem

    Psychologia nazywa to bezrefleksyjnością. Dla wielu ludzi nie jest to jednak atrakcyjne wyzwanie. Jest ich po prostu zbyt mało. Wydaje się, że obecnie mamy do czynienia z bardziej intensywnym procesem promowania bezrefleksyjności niż jeszcze parę lat temu. A nadzieja jest wspaniałym uczuciem. Rządzący z pewnością kalkulują, gdzie jest próg zmęczenia społeczeństwa. Podchodząc do tej sytuacji bardziej cynicznie można jednak powiedzieć, że człowiek, wyborca, przyzwyczaja się do rozmaitych warunków życia. I politycy o tym wiedzą.
  • 2007-07-31 21:52 | tss

    Ma być gorzej?

    Jak to się stało, że we Francji miała miejsce wysoka frekwencja?I ile wynosiła ostatnio frekwencja wyborcza w "imponujących" nam krajach?