Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szedł na całego

(3)
Jeden z najzdolniejszych prozaików młodego pokolenia. Umarł za wcześnie.
  • 2007-07-30 06:31 | Piotr

    Valhalla polskiej literatury

    Czy wspiął się zatem na szczyt Valhalli polskiej literatury? Obok Bursy, Wojaczka, innych...? Byli przed nim inni utalentowani. Będą po nim inni utalentowani. Pytanie: czy rzeczywiście go zabraknie? Z dzisiejszego punktu widzenia - tak. Z jutrzejszego - nie. Odszedł niewątpliwie zbyt wcześnie.
  • 2007-07-30 16:38 | Krystian

    Byłby

    Tragedia to... prywatna. Dorabianie tu jakiejś legendy "prozaika przeklętego" to niewątpliwie dobry chwyt marketingowy byłby. Niestety - Nahacz tylko dobrze się zapowiadał. Prawdziwe talenty nie przepadają dziś na rzecz nicości, ale Irlandii, Londynu etc.
  • 2007-11-10 11:42 | Mike

    pokolenie

    Nie przesadzałbym z tymi szczytami.I pewnie jutro go nie braknie.Gdzieś nawet na jakim foum czytałem kuriozalną bzdure o świadomej śmierci dla zbudowania legendy. No halo...Odszedł bliski mi mentalnie człowiek.Niezły pisarz.Każde pokolenie ma swojego Stachurę