Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Okamgnienie.

(1)
Z Nietschego, ale czy dla nikogo?
  • 2007-08-04 12:07 | Krystian

    i po Markowskim?

    Pytanie do Autora recenzji: Czy Michalski nie musi się spierać z M.P. Markowskim (jako Autorem "Filozofii interpretacji") z powodu pominięcia przez siebie dorobku polskiej „nietzscheologii", czy też, jak wynika z powyższego tekstu, Michalski nie musi się spierać z Markowskim z powodu dorobku polskiej "nietzscheologii"? Czy owa "nietzscheologia" tak zdyskredytowała autora "Filozofii interpretacji", że teraz nie trzeba się z nim spierać? A może zbytnio wczytałem się w powyższy tekst? Kłaniam się