Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polak zdradza za kotarą

(23)
Wiele wskazuje na to, że wynik nowych wyborów będzie zbliżony do poprzedniego. Ale ostrożnie, polski wyborca jest najbardziej nieobliczalny w Europie.
  • 2007-09-08 02:58 | tylko UPR

    Tylko UPR

    Tylko UPR!Parita, ktora od ponad 18 lat nie zmienila pogladow!
  • 2007-09-08 08:08 | Rafał

    Wybory

    Zacznę może od tego co oznacza sama definicja słowa Polityka. Otóż Polityka - to umiejętność osiągania własnych celów. Wychodzę z założenia, że kiedy polityk gdy mówi, że będzie dobrze to ma na myśli samego siebie. Powiem szczerze, że kiedyś nie przykładałem większej wagi do polityki, ale po ostatnich wydarzeniach jakie miały miejsce zacząłem bardziej uważnie sie temu przyglądać. Doszedłem do wniosku, że tak naprawdę, to czy się w Polsce zmieni sie cos na lepsze nie zależy od polityków tylko od nas samych - Polaków. Jestem zadowolony, że rozwiązał się ten Sejm, bo ostatnimi czasy nie do końca on Sejm przypominał. Chciałbym również aby rząd jaki mieliśmy okazję przez dwa ostanie lata oglądać nie mial juz miejsca i aby Kaczyńscy zrozumieli, że mieli juz swoje "5 minut" i nie wykorzystali ich w sposób jaki powinni to zrobić. Nie ufam żadnemu politykowi jednak mam zamiar w najbiższych wyborach głosować na PO i pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że choć w niewielkim stopniu spęłnia to co obiecują. Uważam również, że każdy, kto może i jest do tego uprawniony powinien iśc na wybory i oddać swój głos. Niech chociaz wiedzą, że jest nad maszymi kochanymi politykami "bicz Boży" w postaci ludzi, którzy im sie przyglądają i wnioski wyciągają później przy urnach. Może to w niewielkim stopniu ich zmobilizuje do tego, aby pamiętali, że to oni są dla ludzi, a nie ludzie dla nich. Pozdro 4 all
  • 2007-09-08 11:10 | Kalina

    Mamy wreszcie licby...

    Dziekuję bardzo autorowi za kompetentną analizę zjawiska, ktore nie sposob nazwac inaczej, jak kompletna ciemnota polskiego wyborcy, a która autor nazywa eufemistycznie rozchwianiem. Mamy nawet dane liczbowe, które są, uzywajac terminologii bylej (może przyszłej?) koalicji - porazające. Ludzie w swej masie sa gotowi poprzec partię, bo "sciga zlodziei", albo jej lider, pan X, to "równy chlop", slusznie prawi itp. Z kolei odmawia sie poparcia partii, ktorej lider ma mało sympatyczna twarz, albo mowi jezykiem wyksztalciuchow. Mysle, ze fachowcy od PR Prawa i Sprawiedliwosci dokonali majstersztyku: dobrze zdefiniowali podstawowe cechy ograniczonej umyslowosci polskiego wyborcy i niczym w "Folwarku zwierzecym" Orwella zredukowali hasła do nic nie mowiacych sloganow, które są łatwo rozpoznawalne i wystarczajaco prymitywne, zeby kazdy mogł je zrozumieć. Weryfikacja tych hasel nie jest juz potrzebna, bo nie o to chodzi polskiemu wyborcy. On chce miec "swoich" ludzi u władzy. Kim sa w rzeczywistosci ci ludzie, nie jest wazne, a i nie ma mozliwosci oceny ich wartosci. Polski wyborca nie posiada nawet kryteriow, wedlug ktorych moglby ludzi wladzy ocenić. Kto jest temu winien? Jeszcze niedawno powiedziałabym, ze półwiecze PRL. Dzis juz nie jestem tego taka pewna.
  • 2007-09-08 11:57 | Julia

    Edukacja obywatelska

    Właściwie większość problemów wynika z braku odpowiedzialności. Tak zwani nieudacznicy, którzy swój ratunek postrzegają w państwie opiekuńczym oraz partie, którym udzielają wsparcia, tak naprawdę liczą po cichu na odpowiedzialność wykształciuchów, liberałów, którzy są gwarancją rozwoju. Wszystkie 'grzechy' takie jak rozchwianie preferencji politycznych, niska frekwencja wyborcza, zmienność postaw wobec wartości i problemów publicznych, a zwłaszcza ich intensywność, to także rezultat słabości edukacji obywatelskiej i zdumiewającej podatności na demagogię. Czy takie inicjatywy jak Forum Rozwoju Obywatelskiego L. Balcerowicza coś zmienią? Czy uda się dotrzeć do tych, którzy tego najbardziej potrzebują?
  • 2007-09-08 15:16 | mw

    Ale skąd ten chaos i ta chwiejność?

    Jakie są przyczyny opisanego przez Autora chaosu pojęciowego polskiego wyborcy, chwiejności (lub braku) jego przekonań oraz, paradoksalnie, trwałości (niestety) przekonań reakcyjnych, skutkujących pozornie niezrozumiałym trwaniem wysokiego poparcia dla PiS i każdego zresztą populizmu?1. Edukacja. Słabo wykształcone społeczeństwo. Ogromna większość wyborców nie tylko pozbawiona jest aparatury poznawczej i pojęciowej koniecznej do zrozumienia takich na przykład niuansów (dla nich), o jakich piszą komentatorzy obeznani z prawem czy gospodarką, ale nawet nie potrafią zrozumieć wagi tych problemów, a więc nie dopytują się o nie, nie szukają odpowiedzi. W Polsce wyższe wykształcenie ma nieco tylko ponad 11% dorosłej ludności, to jeden z najniższych wskaźników w Unii. Współczesny świat jest tak złożony i skomplikowany, że aby go zrozumieć, trzeba wykształcenia, nie wystarczy intuicja i tzw. zdrowy rozsadek. 2. Tradycja konserwatywnego katolicyzmu, której rezultatem jest wychowanie w atmosferze przyzwolenia dla autorytaryzmu, hierarchizacji, "plemiennej" wspólnotowości, irracjonalizmu, kultu jednostki, a lęk i wrogość dla idei wolnościowych i autonomii jednostki, tolerancji, samorealizacji. 3. Niski ciągle popyt na dobra, których zdobycie możliwe jest tylko w warunkach demokracji. Wynika to z niskiej świadomości istnienia tych dóbr i ich znaczenia w codziennym życiu. To powoduje, że nie ma "organicznej" potrzeby demokracji, bo do niczego na razie jeszcze się nie przydaje (jako narzędzie gwarantujące dostęp do tych dóbr). A to z kolei skutkuje niską podażą tych właśnie dóbr, skoro można pozyskać je tylko w kontekście demokracji (liberalnej polityki i rozwiązań kwestii obyczajowych, wolnościowych, autonomii gospodarczej, równego dostępu itd.). Koło się zamyka. 4. Przecież PiS to emanacja tego społeczeństwa (jego większości), krew z krwi jego, kość z kości! Być może na nic tu jeremiady nad kiepskim wykształceniem, nieświadomością zalet demokracji czy nad zgubnym wpływem konserwatywnego katolicyzmu. Poparcie pochodzi z najgłębszych pokładów poczucia wspólnoty "estetycznej". Ogromna część społeczeństwa widzi w ludziach PiS-u po prostu siebie. Bo też i taka jest większość społeczeństwa polskiego jak PiS, i taki jest PiS jak większość z nas.Trwale od władzy reakcję odsunąć może tylko społeczeństwo wykształcone.
  • 2007-09-08 15:21 | dedek

    80% glosujacych wybiera socjalistow.

    Nie ma w Polsce czegos takiego jak prawica, lewica. Sa tylko rozne oblicza socjalizmu na ktore glosuje ogol. Wygrywa ten, ktory wiecej "da", stad przesuniecia poparcia sa tylko pozorne.
  • 2007-09-09 10:31 | mt

    podziekowanie

    Dziekuje Radoslawowi Markowskiemu za dobry artykol a w nim za liczby, ktore uswiadamiaja marnosc polskiego elektoratu. Bo coz to za wybor, kiedy dopuszcza sie do glosu partie z dziesiecio procentowym poparciem i powierza sie jej tak wazne zadanie jak kierowanie panstwem.W efekciepowstaje stwor,hydra o trzech glowach z ktorych jedna zjada dwie pozostale a na koniec cieszac sie zjada swoj ogon.Jak inaczej zobrazowac radosc premiera siedzacego w lawach rzadowych sejmu, z rozwiazania zgromadzenia nie zdolnego wypelniac mandatu spolecznego? Znamiennym bylo zachowanie w czasie posiedzenia nie Kurskiego, zjedzonego przez Giertych ale Cymanskiego. Ten czlowiek w wyniku stresu stracil poczucie rzeczywistosci. Smiech,ktory udzielil mu sie, byl smiechem rozpaczy. Zawalil sie swiat zbudowany na mrzonkach, czesto chorych ambicjach przywodcow.Dziekuje rowniez Rafalowi,Kalinie,Julii i mw za ich trafna ocene obecnej sytuacji. Zabieranie glosu po nich byloby niestosowne. Pozdrawiam.
  • 2007-09-09 17:47 | m

    dylematy wyborców

    Zapytałem moją współlokatorkę czemu głosowała na PiS. Nie znam się za bardzo - odpowiada przemiła studentka IKF. Ale PiS mówił, że chcą naprawić prawo, a to by było już na lata. I jak tu Boże kochany być demokratą i miłować drugiego człowieka?
  • 2007-09-09 23:01 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Woda z mózgów

    robienie jej zawsze było domeną politycznych szulerów.Pranie jest znakomite za sprawą antyobywatelskiej ustawy zasadniczej,która wyeliminowała sprzężenie zwrotne wyborca-wybierany.Kreuje to egzotyczne koalicje,które są obrazą dla poważnie traktujących mechanizm demokratycznych wyborów.Takie są skutki traktatu okrągłostłowego,który stworzył pogodę dla politycznych szulerów,a w następstwie tego polityczną korupcję.
  • 2007-09-10 11:25 | Zygmunt

    Nadzieja na lepsze.

    Nigdy nie bylem tak zaangazowany w polityke jak obecnie.Pomimo ze mieszkam za granica,sprawy polskie so mi nadal bliske.Chcialoby sie slyszec pozytywne komentarze, ale niestety...Stawiam sobie czasami pytanie,dlaczego ludzie wysoko wyksztalceni sa tak nieodpowiedzialni.Czy interes narodu i Polski przyslania im troska o wlasny interes(stolek),czy tez maja luki w intelekcie?(brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosci).Rowniez uwazam,jak dlugo beda jeszcze cokolwiek do powiedzenia mieli ludzie ktorzy zajmowali stanowiska politaczne w dawnym komunistycznym rzadzie,nie bedzie nigdy porzadku.Powinno sie oddac wladze ludziom, ktorzy faktycznie ja wywalczyli.Na zakonczenie chcialbym jeszcze dodac,ze pokladam duza nadzieje w Donaldzie Tusku,zyczac jemu z calego serca wygrania wyborow.Tylko w nim widze ratunek dla tej naszej zniewolonej Polski.
  • 2007-09-10 13:37 | Piotr

    wybory

    popieram PiS!!!
  • 2007-09-10 16:55 | baska

    jak dawniej bywało

    Dziś PIS posługuje się tymi samymi hasłami,co za komuny. Walka z inteligencją..wykształciuchy,walka z ludżmi,którzy czegoś się dorobili,to dawni burżuje i kułacy..Widać uznali,że nie trzeba nic nowego wymyślać.Ciemny naród przyzwyczajony jest do haseł typu zabrać bogatym i rozdać biednym.Jeśli znowu by im się udało,to mamy powrót komuny..Równanie w dół..Równa bieda..Mam nadzieję,że Polacy pójdą do wyborów i zaczną głosować za rozwojem kraju...czyli wybiorą mądrych ludzi . Te 16 mln.E na ojca R.,to dla mnie nic innego jak łapówka,którą PIS dał za głosy wyborcze.Jeśli nie zmobilizujemy się i wygra PIS,to będziemy mieli partię O.R.
  • 2007-09-11 13:22 | vivario_2007

    niepotrzebne wybory

    Rzeczywiscie jakoś mało ciekawie wygląda ta przyszła panorama (IV?V?) RP... Widać wyraźnie chęć podzielenia naszej sceny politycznej na dwa pozornie przeciwstawne obozy PO i PIS. A przecież oba wyowdzą się z tego samego pnia "S". I podział ten wcale nie przebiega wzdłuż limesu lewica-prawica, gdyż obie opcje są przecież prawicowe. Podział przebiega wzdłuż linii: narodowi katolicy z jednej strony i konserwatywni liberałowie z drugiej. W całą tą iście augiaszową strukturę polityczną został wmieszany KK i on sam - co widać wyraźnie - dryfuje ku rozłamowi. Chęć wyeliminowania z gry lewicy jest widoczna u liderów obu wymienionych ugrupowań. Skutki takich działań mogą być tragiczne, gdyż być może spowodują dalsza alienację elektoratu, a z uczestnictwa w wyborach wyłączą się kolejne grupy elektoratu. Tak więc nie wykluczone, że w yborach r. 2011 weźmie udział ... 30% uprawnionych, a zwycięska partia będzie się cieszyć 5-7% poparciem społeczeństwa. Nalezy ubolewać nad tym że obie (główne) partie 'rozdające karty' w kampanii wyborczej nie są w stanie przemówić do nikogo poza własnym 'twardym' elektoratem. I ta totalna niemoc programowa powoduje, że ludzie po prostu przestają wierzyć w sens demokracji i uczestnictwo w jej kształtowaniu. Ciekawi mnie jak wypadłby sondaż: czy poprzesz zamach stanu o ile przyczyni się do zaniechania istniejacych sporów i trwajacego chaosu politycznego..?
  • 2007-09-11 19:18 | opserwator

    poraz kolejny

    Nie ma w ogole znaczenia na kogo zaglosujemy bo to sa ciagle ci sami.Karmia nas klamstwem a i tak po wyborach nas okradna, fundujac nam podatek w wysokosci 50%.Nasi politycy w moim przekonaniu to ludzie bez wstydu i honoru Dla nich liczy sie tylko kasa i uklady.Ostatnio dobitnie nam to ukazali w walce o przetrwaniu w sejmie.Duza wine ponosi sam wyborca glosujac na partie skompromitowane lub wciskajace kit.Nie glosujac to tez zadne rozwiazanie problemu bo ordynacja jest taka ze wystarczy ze szwagier zaglosuje.Tak ze poraz kolejny zostaniemy wykiwani.
  • 2007-09-12 08:29 | vivario_2007

    dwie strony medalu

    Jest pewna istotna kwestia na którą Autor artykułu nie zwrócił uwagi. Jestnią swoista schizofrenia światopoglądowa i ustrojowa z jaką mamy do czynienia w Polsce. Wielu Polaków uważa że jego kraj to najbardziej katolicki kraj w Europie,a nawet i na świecie. Ale skoro tak to czym się to 'naj' w oczach świata obrazuje..? czy hałaśliwą nietolerancją? homofobią ? zawiścią ? zajadłym wypominaniem doznanych w historii krzywd ? nieustannym występowaniem w roli tego, który żąda, jątrzy, prowokuje do kłótni, bo ma do tego ponadczasowe prawo ? Druga 'odsłona' tej samej kwestii, to sama chęć przynależności do Unii Europejskiej. Trzeba wiedzieć co to tak naprawdę oznacza, a nie udawać, że to UE podjęła decyzję o przyłączeniu do RP. To my musimy dokonać niezbędnych wysiłków aby dopasować się, wręcz zmusić się do pewnych niezbędnych ustępstw aby spełnić warunki akcesyjne. Niestety pojawiają się wcale przecież nie odosobnione głosy, że Niemcy znowu mają nam coś zapłacić, że UE ma nam coś dać bo jest nam to winna za Jałtę. W ten sposób odstarszamy od siebie nawet tych, którzy nam dotąd sprzyjali. Warto wspomnieć tu choćby wypowiedź wielkiego przyjaciela POlski, Normana Davisa. A z krajowego podwórka warto przytoczyć pewną wypowiedź, która nakłaniała do ogolenia głowy A.Kwaśniewskiemu za jego niezbyt fortunną wypowiedź dla niemieckich mediów. Panuje jakby totalny rozbrat pomiędzy rzeczywistością, którą żyjemy a metodami którymi usiłujemy się posługiwać. Lata 70..? ... 50...? Lata okupacji...? Niektórze ludzie jakby nie zauważyli że w minionym półwieczu przeminęła cała epoka, a Europa i świat są już inne niż w r.1943 ... 1953 ... czy choćby 2003... Niestety w naszym życiu publicznym króluje hipokryzja, która przenosi się na wyniki wyborów. Dodatkowo zdajemy się nie zauważać zachodzących w świecie zmian, jakbyśmy byli mieszkańcami jakiegoś niegasnącego imperium, którego władcy zupełnie nie muszą się przejmować tym co dzieje się w wymiarze globalnym.
  • 2007-09-12 17:36 | Malwina

    wybory?!....co to zmieni

    niech sie RZĄD POLSKI zajmie przygotowaniami to budowania stadionów bo do 2012 roku sie nie wyrobi i tylko wystawi na pośmiewisko nasz kraj wśród innych którzy na naszym miejscu już dawno by to zrobili a nie ciągle tylko wybory wybory zobaczymy co to da bo teraz to na wzajem sie obrzucają wyzwiskami i wystawiają siebie i zarazem nas na pośmiewisko chodzi mi o nasz kraj i nas czyli obywatelów w oczach innych państw zamiast godnie nas reprezentować bo sami tego chcieli więc niech robią w w godny sposób
  • 2007-09-13 10:06 | vivario_2007

    aukcja narodowa czyli perpetuum mobile

    Polak zdradza za kotarą ... a co piwedzieć o politykach i ich ugrupowaniach, którzy okres kampanii wyborczej traktują jako swoiste polityczne 'okienko trnasferowe'..? Czyż nie przypomina to bardziej piłkarzy, którzy dziś grają w tym klubie a już jutro w innym...? Dziś w Realu, jutro w Juve, a emryturka gdzieś w Emiratach..? Czy tak ma wygladać nowa jakość polskiego życia politycznego..? Kolekcjonerzy partii politycznych..? Polityczni zmiennicy... zwrotniczy ... raz liberał raz klerykał...? razto opiekun ubogich i rencistów, to głosiciel darwinowskiej walki o byt, w której nieodmiennie wygra ten silniejszy, bo bogatszy...? To swoiste polityczne perpetuum mobile nalezy czym prędzej zdemontować i usunąć z naszej rzeczywistości. Sytuacja wokół tej kwestii staje się powoli dwuznaczna i po prostu niesmaczna. Może jest w tym odrobina przesady, ale lepiej dmuchać na zimne niż później obudzić się z ręką wiadomo gdzie ...
  • 2007-09-13 11:05 | Artur Śmiech

    Podziękowania dla autora

    Prosto, jasno i z czytelną konkluzją: ciemny lud kupi wszystko, co miłe ich uszom.
  • 2007-09-14 13:36 | KAP

    weto Prazydenta

    swietny artykul, dziekuje bardzo. Jedno spostrzezenie, jesli PO chce naprawde rzadzic musi miec 3/5 glosów, chyba ze wierzymy w bezstronnosc prezydenta, ja nie wierze. To , przy calym optymizmie, wynik niezbyt realny. tak wiec koalicja lub wspolrzadzenie jest tak czy tak wpisane w najblizsza przyszlosc PO, jesli to ono rzad bedzie tworzyc.
  • 2007-09-14 16:25 | vivario_2007

    ostatnia szansa Platformy ... :)))

    ostatnia prezydencka nominacja pani Nelly R. świadczy o pomocnej dłoni jaką (ponownie) podaje PIS swoim przyjaciołom z PO. Platforma będzie prowadzić negocjacje koalicyjne z PISem za pośrednictwem małżonki jednego z liderów PO...? :)))
  • 2007-09-30 21:44 | Piotrkowianin

    JAK GŁOSOWAĆ

    Głosować na program, którego ideą przewodnią jast "PIRAMIDA DÓBR".Dobrem najwyższym Państwo, którego gwarantem jest naród, gospodarka, polityka, terytorium i język.Nastepne dora to grupa dóbr podstawowych: zdrowie, mądrość i bogactwo.Zdrowie i mądrość to dobra przyrodzone człowiekowi.Gwarancją zdrowia jest lecznictwo stanowiace podstawę zdrowego społeczeństwa.Gwarancją mądrości jest edukacja stanowiąca podstawę mądrości narodu.gwarancją bogactwa jest praca uwarunkowana zdolnościami fizycznymi i psychicznymi człowieka stanowiąca podstawę dostatku ludności.Jak zorganizować rozwój tych dóbr. Szpitale, szkoły i fabryki budować i modernizować, a nie likwidować. Zapewnić bezpośredni udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji w tych dziedzinach. Utworzyć narodowy fundusz lecznictwa i edukacji z całych podatków od osób fizycznych. Utworzyć narodowy fundusz bezrobocia z wpłat od osób prawnych w wysokości określonej liczbą bezrobotnych. Udział społeczeństwa i źródło tych funduszy to gwarancja dla społeczeństwa, że piniądze społeczne będą należycie wykorzystane. Przedstawiłem skromne przemyślania których należy szukać w programach wyborczych, oraz czuwać nad ich wykonywaniem
  • 2007-10-01 09:33 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Kabaret przedwyborczy

    Potwierdz to treść mojego komentarza "woda z mózgów".Dojście do zwiększenia świadomości wybieranego to cały proces,a czas na wprowadzenie nowożytnych zsad demokracji zmarnowany.
  • 2007-10-04 10:33 | GTZ.

    Tragikomedia

    Swietny artykuł p.Markowskiego, niestety potwierdza moje obserwacje.Mieszkam od 40 lat poza Polska, ale widzę i jednoczesnie przeraża mnie dzisiejszy poziom narodu polskiego. Widać skótki wyniszczenia inteligencji i jej większej czy mniejszej, ale ciagłej emigracji na zachód (od 1956r).Po 18 latach wolności, nie ma ani jednej grupy ludzi (partji)lub nawet indywidualności, na która można by dzisiaj głosować! Niestety, świadczy to bardzo zle o narodzie. Żadna z obecnych opcji nie jest do przyjęcia: sprzedajni aferzyści z SLD, zakompleksieni, nieufni nieudacznicy i manipulatorzy Kaczyńscy z PIS, czy słaby i bezbarwny Tusk z PO. Nikt z nich nie jest godny zaufania i nikt nie ma konkretnego Programu dla Polski. Dlatego polski wyborca bezradnie mota się w różne strony. Tym w dużej mierze można wytłomaczyć te skoki o których mówi autor. Gdzie sa w Polsce jacyś rozsadni i uczciwi ludzie, którzy potrafili by coś wreszcie zorganizować? Uważam, że powinien powstać jakiś np. Blok Bezpartyjnych Technokratów (BBT), opartych na ludziach z technicznym wykształceniem i na businessmenach, (a nie na prawnikach czy politologach), który by przedstawił konkretny i realny plan budowy Polski(infrastruktura, prawa i przepisy, finanse itp).Jeślitakich ludzi nie ma w Polsce, to może by sprowadzić ich z zagranicy. Ostatecznie Polska miała w historii kilku królów z importu (np. Batory). A możejacyś madrzy, po studiach polacy, którzy wyjechali zbierać truskawki na zachodzie, wrócili by i wymienili by się praca z Kaczyńskimi.