Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W polityce bez zmian

(36)
Rocznik '89 idzie na wybory!
  • 2007-09-17 17:07 | aga

    *

    Jestem Tadku Twoja rówieśniczką i koleżanką i zmagam się z tym samym dylematem moralnym.Konflikt serca (nie zostawiać kraju na pastwę losu i pójść do urny) i rozsądku (na kogo?!).
  • 2007-09-17 19:09 | dużeS

    Lepiej nie

    'I prawdę mówiąc mam gdzieś, że się z Polski śmieją. Przynajmniej ktoś o niej słyszy.'Lepiej, żeby nie słyszeli...
  • 2007-09-17 19:50 | K.

    smutne to.

    Cóż, pozostaje mi podpisać się pod tym prawie wszystkimi kończynami (prawie, bo od PO zawsze mnie odrzucało). Chyba pierwszy raz cieszy mnie moja niepełnoletność, bo równiez się w tej sytuacji nie znajduję.
  • 2007-09-17 20:46 | bjr

    Racja!

    Też miałabym ten problem, gdybym mogła głosować, na szczęście jednak wybory wyprzedzają moje osiemnaste urodziny o miesiąc. Mówię na szczęście, bo nie miałabym sumienia nie głosować i poparłabym pewnie od biedy LiD, choć to lewica. Wolałabym Kaliszów (Kaliszy?), Kwaśniewskich i resztę bandy od Tuska, który w zastraszającym tempie robi się coraz bardziej przezroczysty. Obawiam się, że niedługo w ogóle zniknie, albo zostaną same kontury. Chociaż gdyby PO zmieniło przywódce, może nabrałoby to jakiegoś sensu, ale na to nie liczę. Dobry tekst - oto prawdziwe dylematy dzisiejszego Polaka, niekoniecznie tylko tego, który dopiero co przekroczył magiczny próg dojrzałości.
  • 2007-09-17 21:30 | wardeusz

    taaa

    szczerze? nic dodać, nic ująć.aż śmiać mi się chce, gdy sobie uświadomię, że nie czytałem jeszcze lepszego felietonu politycznego.(bez włażenia w dupsko). naprawdę.a od przynajmniej dwóch lat pojawiają się one wszędzie, w każdej gazecie, w każdym radiu czy stacji telewizyjnej. na upartego fragmenty można by wyszukać nawet na drzwiach kibli w McDonald's.od co najmniej dwóch lat (na taką skalę, nie mówię, że wcześniej tego nie było).śmiać mi się chce, bo napisał to kumpel z klasy, a Ci politycznie rozgadani fachowcy nigdy nie umieli tego ująć tak dokładnie, ba! nie byli nawet na tyle blisko, by widzieć chociaż horyzont.
  • 2007-09-18 01:36 | emigrantka

    wybor

    Brawo mlodzi,autor i komentatorzy-zmiana warty juz niedlugoTo wy zasidziecie w lawach poselskich i niech waszym haslem bedzie mysl,"chce takiej Polski,aby moje dzieci chcialy w niej mieskac".Gdybym byla mloda z taki haslem walczylabym o miejsce wsrod rzadzacych.Jestem na emigracji,oczywiscie bez syndromu Skawinskiego,I gdybym dala sobie prawo moralne ,aby glosowac nie mialabym na kogo Uwazam ,ze PO zachowala sie po przegranej jak rozkapryszona pinda,a chyba wynikalo to z braku konkretnego pomyslu na wspoludzial w rzadzeniu.Stawiam na Was mlodzi -emerytowana nauczycielka na emigracji.
  • 2007-09-18 12:39 | Justyna

    dylemat.... można rozwiązać

    TJa także w tych wyborach bedę głosować po raz pierwszy. I też mam poważny dylemat na kogo głosować. Dwa lata temu, kiedy byłam tylko obserwatorką kampanii sercem byłam za PO. Obecnie uważam jednak, po pbserwacjach ich polityki opozycyjnej, ze będzie to głos zmarnowany, bo oni nie zdołają wykorzystać szansy i poparcia..tak jak nie potrafili zrobić dwa lata temu. Ja opowiadam się za LiD-em... droga selekcji. Mam "lewicowe" poglądy, choć w myśl Kapuścińskiego podział ten jest radzej umowny niż realny, i wiem, że tej wiele brakuje do przyzwoitości to mozna przecież złamć monopol SLD w LiDzie poprzez głosowanie np. na polityków z SDPL czy UP. Ja wybieram SDPL.. skład my wybieramy..wiec przełamujmuy monopol SLD na posługiwanie się hasłem lewica, dając szanse również innym partiom, tu mówię o Borowskim. Pozdrawiam
  • 2007-09-18 12:41 | waldeck

    Pokolenie moherów

    No proszę, rośnie młode pokolenie moherów łykające bezmyślnie propagandę PiS, zadowolone, że się świat śmieje z polskiego zaścianka.
  • 2007-09-18 13:23 | emigrantka

    ..siat sie smije

    waldeck-swiat ma polske w ...nosie.My w swojej megalomanii tak myslimy a 99,9swiata nie ma pojecia o naszym istnieniu
  • 2007-09-18 14:30 | Smoq82

    Nie ma pojecia?

    Oj ma pojecie wierz mi - za granica mysla o dyktaturze blizniakow, smieja sie z braku konta premiera i jego niesamodzielnosci w zyciu powszednim, wysylaj do nas obserwatorow by pilnowali by nie bylo przekretow w trakcie wyborow... OBSERWATOROW! - do czego to doszlo! W tej chwili 99.9 swiata ma pojecie o naszym istnieniu - i to pojecie jak najgorsze!
  • 2007-09-18 16:17 | emigrantka

    Polska

    Mieszkam w tym swiecie 23 lata-politycy i media bo to chieny moze troche,ale przecietny czlowiek?A co ty wiesz o politykach np.Botswany i problemach tej republiki?
  • 2007-09-18 16:24 | bjr

    Re: Pokolenie moherów

    "(...)rośnie młode pokolenie moherów łykające bezmyślnie propagandę PiS(...)"Poczułam się osobiście urażona, ciekawe co powiedziałby sam autor. Niebywałe, że to nas wciąż chcą uczyć tzw. "czytania ze zrozumieniem"...
  • 2007-09-18 16:33 | I co z tego?

    I co z tego?

    Aż tak was obchodzi zdanie świata panowie kosmopolici? To bardzo ciekawe, bo nie przypominam sobie, żeby świat kiedykolwiek obchodziło nasze zdanie. Może pora zacząć dbać o własne interesy, a nie "dobre wrażenie"?
  • 2007-09-18 16:43 | Autor

    Hop, hop, hop.

    Poproszę któregoś z panów/pań(?) o przytoczenie, gdzie w tekście jest uleganie propagandzie PiSu. Póki co mam wrażenie, że ktoś tu faktycznie ulega propagandzie (najwyraźniej nie Pisowskiej) i nie myśli sam. Bardzo łatwo jest szczerzyć kły, podejmować polemikę - trochę trudniej.
  • 2007-09-18 17:49 | tuciu

    wg mnie jest dokladnie odwrotnie

    ja mam 30 lat i widze sprawy dokladnie odwrotnie niz autor. Jesli chodzi o sprawy krajowe, to PiS nie zdolal napsuc nawet polowy tego co moglby zepsuc, natomiast zawalil zupelnie polityke zagraniczna aby zdobyc jakies dodatkowe pol procenta elektoratu. PiS stara sie zepsuc panstwo prawa, ale dzieki stanowczemu odporowi takich czy innych elit oraz wlasnej nieudolnosci slabo mu to wychodzi. Sedziowie trybunalu konstytucyjnego widzieli gorsze naciski w PRL-u a teraz sa o tyle madrzejsi ze dbaja o wlasna reputacje. Ataki na lekarzy wywolaly szybko niepozadane dla rzadu skutki uboczne i tez dano sobie z nimi spokoj. Podobnie zakonczy sie zapewne atak na bogatych, ktorzy przezyli w starciu z miedzynarodowa konkurencja: bedzie duzo krzyku w kampanii, a potem sprawa rozejdzie sie po koscia ch. Gorzej za granica, gdzie zrobion wszystko by zrazic do Polski opinie publiczna a takze przyjaznych nam politykow jak kanclerz Merkel. Gdyby w skutek tego cokolwiek udalo sie uzyskac, mozna by jeszcze dyskutowac o bilansie strat i zyskow. Niestety zyski sa mizerne: przedluzono dzialanie traktatu z Nicei o trzy lata w porownaniu z pierwotna oferta Sarkozego. Z pierwiastka za ktory miano umierac zostaly oczywiscie nici. Czeka nas za to do facto izolacja w UE, co bolesnie odbije sie na nas przy uchwalaniu nastepnego budzetu unijnego. Co gorsza z bolem trzeba stwierdzic, ze kandydaci do rzadzenia: PO i PiS maja bardzo zblizone poglady na polityke zagraniczna. Jedyna partia chocby deklaratywnie pro-europejska to LiD, ktory nie zamierza "umierac" za traktat z Nicei, ktorego los byl juz dawno przsadzony. Zamiast budowac wlasna silna pozycje, tracimy czas i sily na puste gesty. Jesli chcemy wprowadzenia podzialu glosow, korzystniejszego dla mniejszych krajow, powinnismy wspierac wstapienie Turcji do EU - bo to wywola w krotkim czasie wprowadzienie takich reform. Nasze wsparcie moze okazac sie jednak kamieniem u szyi, jesli teraz na wlasne zyczenie bedziemy sie izolowac i odgrywac role pieniacza.
  • 2007-09-18 19:27 | milo55

    uleganie propagandzie PiS

    Uleganie propagandzie PiSu, Drogi Autorze widać w postrzeganiu skutków polityki zagranicznej tej partii (jeśli o jakiejś polityce można tu mówić). Życie polityczne to nie show-biznes: tu nie chodzi o to, żeby o nas mówili (nie ważne źle czy dobrze). Mówią wyłącznie źle i mają rację, bo stajemy się "chorym człowiekiem Europy". Chorym na kompleksy i fobie zupełnie niezrozumiałe dla społeczności europejskiej. A równocześnie - bez żadnych oporów gotowym do korzystania z obfitych środków, w które taż Europa nas wyposaża. Może bądźmy konsekwentni: obraźmy się i nie bierzmy tej pomocy. Mamy przecież swój honor, może chcą nas w ten sposób zwasalizować? Pomyśl o tym 18-latku.
  • 2007-09-18 22:57 | Autor

    Polemika

    18 latek w sposób w jaki go użyłeś brzmi jak inwektywa. Cóż, jeśli tak miało być w istocie, to pragnę zauważyć, że przewaga wieku nie sprawia, że ta czy inna osoba jest inteligentniejsza, a i wpływ doświadczenia na tzw. zdrowy rozsądek jest raczej mizerny. Z nas dwóch to nie ja muszę zazdrościć drugiemu wieku.Czy określanie moich poglądów jako uleganie propagandzie sprawia, że twoje są "lepsze"? Pragnę zauważyć, że zdanie zarówno Twoje, jak i "tuciu" to nic innego jak powtarzanie tego, co głoszą wszystkie niepaństwowe media (bo te państwowe już dawno przestały być niezależne od jedynej słusznej doktryny). I to nie od wczoraj. Cóż, akurat jeśli chodzi o narodowe kompleksy to nawet gdyby któryś z nas chciał to PiS o nie obwinić nie sposób. Cóż, korzystamy ze środków unijnych,ale taka jest rola Unii Europejskiej. Za jakiś czas będziemy dopłacać. Tak to jest skonstruowane. Także nie ma co się podniecać, że nam kasa z nieba spadła. Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy Twoim zdaniem polityka względem Unii, czy Rosji powinna być polityką bierności i przytakiwania?Znajdź kogoś, kto będąc na słabszej pozycji coś nią osiągnął bo ja sobie nie przypominam. Jest też bardzo ciekawe, że tak bardzo boicie się nawet najmniejszych sporów. Polityka to m.in. targowanie się, aby osiągnąć jak najwięcej. A to trudne gdy boimy się otworzyć ust. Przykładu z konsekwencją w nieprzyjmowaniu pieniędzy i "honorem" (bardzo ciekawie postrzeganym) nawet nie skomentuję.Na koniec dodam tylko, że dostrzegam tu (nie, nie układ :) ) pewien wręcz fanatyzm. Napisałem wyraźnie, że rządy PiSu mi się nie spodobały, że w polityce zagranicznej podobała mi się tylko taktyka, a nie prezencja i pieniactwo. A zostałem zaatakowany, jakbym co najmniej ogłosił Kaczyńskiego (obojętnie którego) godnym miana króla. Ktoś tu kogoś bardzo nie lubi i zrobi wszystko, żeby każdą zaletę, nawet jeśli ma ich niewiele zaraz zrównać z błotem. To takie... ludzkie.
  • 2007-09-19 12:37 | qukielka

    Alternatywa...

    W pewnym sensie PO przespało całą kadencję. W pewnym, bo pole manewru miało ograniczone i z tym chyba wszyscy się zgodzą.Natomiast partia rządząca udowodniła, że dla własnej korzyści potrafi wejść w koalicję nawet z ludźmi, których sama nie darzy szacunkiem. Ale abstrahując od LPRu i Samoobrony-pozostaje jeszcze sprawa Kaczmarka. Pomijając całe zamieszanie z nim związane-kiedyś uważany za zaufanego, kiedyś... A może inni "zaufani ludzie" premiera wkrótce też sprawią mu zawód?! Nie chodzi mi tu o "gdybanie", ale skoro jedna z najważniejszych osób w państwie nie potrafi dobierać sobie współpracowników, to jakim prawem miałaby podejmować najistotniejsze decyzje dla Polski? Mojego głosu nie dostaną. Chociaż oczywiście pewne sukcesy mieli, to od rządzących wymagam, aby były one zdecydowanie częstsze od wpadek. A co chyba najważniejsze-nie jestem za rozliczaniem przeszłości i tworzeniem państwa koscielnego.Prawdopodobnie zagłosuję na PO. Zrobię to jednak bez większego przekonania. Wydaje mi się, że władzy w rękach PiSu zostawic nie można, a PO jest jedyną partią, która może z nim wygrać. To jednak smutne, że w naszym kraju nie ma partii, na którą mogłabym z pełnym przekonaniem oddać głos, partii, która w kampanii większą uwagę zwróci na swój program, niż tanie hasła i kolorowe reklamy, które jak wspomniał autor przekonać mogą tych, ktorzy prawa wyborczego jeszcze nie posiadają.Mam jednak nadzieję, że za jakiś czas bądę mogła powiedzieć: "to był dobrze oddany głos".Życzę wszystkim miłego dnia;)
  • 2007-09-19 19:13 | Autor

    O,

    Pozostaje mi tylko przyklasnąć Qukielce i życzyć wszystkim, sobie też już nie miłego dnia, ale odrobinę bardziej miłego rządu niż ten, który mieliśmy dotychczas.
  • 2007-09-25 19:45 | aga

    ??

    czy pokazywanie na sile Europie jacy wielcy z nas kosmopolici, a raczej stawianie sobie to za glowny cel polityki zagranicznej nie jest wlasnbioe przejawem jakiegos zakompleksienia??
  • 2007-09-25 21:34 | marta gloria

    znadzona polityką z poczuciem obowiązku

    Mam 19 lat rocznik '88 idę na drugie wybory w swoim życiu pierwsze parlamentarne aktualnie nie wiem na kogo będę głosować ale będę bo to mój obowiązek podobała mi się po ale z Rokitą PIS ogólnie tak ale denerwuje mnie to że wchodzą w koalicje z Lepperem i Giertychem Jak miałam 15 lat żywo interesowałam si.ę polityką i marzyłam żeby iść na wybory teraz kiedy mam prawa wyborcze czuje się znudzona polityką na wybory pójdę zagłosuje na mniejsze zło bo jak nie pójdę za mnie zadecydują inniwięc apeluje do wszystkich głosujcie!!! aby inni nie decydowali za nas by nie było w sejmie ludzi za których się wstydzimy.Może doczekamy jeszcze takiego Państwa w którym nie będzie my wybierać między rolnikiem z zawodówką a sklepową W nadziei na lepsze państwo Pozdrawiam Głosujecie na mądrych ludzi!
  • 2007-09-26 07:30 | topolowka

    topolowka@gazeta.pl

    Mlody autor napisal ciekawy i dobrze napisany tekst. Z ktorym oczywiscie mozna sie zgodzic, albo nie. Kiedy dwoch czytelnikow w uprzejmy sposob sie z nim nie zgodzilo co do oceny polityki zagranicznej prowadzonej przez obecny rzad - niegrzecznie bluznal. Wytknal oponentowi, ze powinien mu zazdroscic wieku, oraz zarzucil mu fanatyzm. Autor ma osiemnascie lat i wchodzi w dorosle zycie z juz uksztaltowanym nawykiem udzialu w dyskusji publicznej: kiedy sie nie zgadzamy z oponentem, dobrze jest go obrazic. Reakcja autora wydaje mi sie byc dobrym - i smutnym - przykladem tego, ze sa granice psucia panstwa przez rzady Pis, ale nie ma granic psuciu obywateli.
  • 2007-09-26 15:09 | Nirrod

    hehe

    Niektorzy z nas wiedza troche o politycznej sytuacji Botswany. Nie trzeba byc starcem, zeby wiedziec dlaczego Mwanawasa zostal prezydentem a nie Chiluba(to Zambia dla odmiany), to tylko kwestia zainteresowania. A cala Europa uslyszala o naszych hipotetycznych 66 milionach i jesli to byla dobra strategia to ja chyba jednak wole te gorsze.Ja wam 18latkowie wspolczuje. Moje pierwsze glosowanie bylo duzo latwiejsze, bo nie chodzilo o parlament a o konstytucje.10 lat pozniej pozwole sobie nie zgodzic sie z autorem. Rozumiem jego logike w wyborze pomiedzy najwiekszymi partiami i dziekuje opatrznosci, ze moja partia wsrod nich jest, ale generalnie wole glosowac tak, zeby moc bez odrazy spojrzez na siebie w lustrze nastepnego dnia.
  • 2007-09-26 18:22 | Autor

    do topolowki

    To zabawne, bo mam wrażenie, że ja wcześniej zostałem obrażony. Wytknięto mi uleganie propagandzie partii, na którą (co zaznaczyłem w tekście) nie zagłosuję. Dalej, potraktowano mnie, jakby młody wiek był moją wadą. Atakowano nawet poglądy, których nie wyrażałem, a mam wrażenie, że próbowano mi je przypisać. Tylko dlatego, że wbrew powszechnej modzie powiedziałem także o, w mojej opinii, zaletach PiSu. Teraz Ty, topolówko, także mnie obrażasz. Czym? Twierdzeniem, że jestem zepsuty. Zepsuty przez państwo. Bardzo wcześnie wydajesz osąd. Trochę to kontrastuj z rozwagą, która miała najwyraźniej emanować z Twojej wypowiedzi. Nie uważam się za takiego, a i osoby, które mnie znają raczej by się do tej opinii nie odniosły przychylnie. Czym więc jest Twój komentarz? Obrazą, skrywaną pod płaszczykiem obrończyni obrażonych? Problem w tym, że przynajmniej w dwóch rzeczach bardzo wielu ludzi uważa się za nieomylnych. W polityce, gdzie gotowi są rzucić się na każdego kto ma odmienne poglądy i odważy sie ich bronić.Oraz w kwestii pouczania młodszych od siebie, gdy przyjmują dydaktyczny albo mentorski ton, a potem dziwią się i pomstują, gdy młodzież woli używać WŁASNEGO rozsądku i umysłu. A ten, jak już mówiłem wcale nie musi być gorszy. Powtarzam po raz kolejny. W tekście nie napisałem na kogo zagłosuję. Wywiad także był tylko luźnymi rozmyślaniami. Bo nie wiem. Bo nie mam na kogo głosować, bo nie ma nikogo, komu chciałbym oddać władzę. Dlatego tytuł artykułu nawiązuje do takiej, a nie innej książki, dlatego taka jest jego puenta. Część osób to zrozumiała. Część (zaczynam wierzyć, że większa) wolała się zająć tym, co nie było w nim najważniejsze. Szkoda.To moja ostatnia wypowiedź tutaj. Za mnie mówi tekst. Ja tu nie jestem ważny. A tekst broni się sam.
  • 2007-09-26 22:06 | reig

    odpowiedź na post podpisany autor

    A może jednak zamiast sie obrażać na "topolówkę" przeczytaj jeszcze raz swoje odpowiedzi i oceń czy potrafiłeś odpowiedzić spokojnie atakującym cię adwersarzom? Po twej ostatniej wypowiedzi rozumiem że uważasz swój artykuł za wspaniały i nie podlegający krytycznej ocenie. Już trochę orientujesz się w polityce , ale zapewniam, cię, że wiesz jeszcze w tej materii bardzo mało /to nie zarzut, bo jak rozmawiam z ludźmi to na prawdę znikomy procent nieźle się na tym wyznaje/
  • 2007-09-27 07:25 | topolowka

    Maniery

    Alez nie w tym rzecz, na kogo glosujesz. Rzecz w tym, ze ton Twojej reakcji na grzeczna uwage dyskutanta, ktory sie z Toba nie zgadza, kwitujesz tekstem, ktory jest obrazliwy. To ten pan powinien Ci zazdroscic wieku. To jest uwaga niezmiernie niegrzeczna. Wiek nie jest zadna zasluga, ani w jedna, ani w druga strone. Mowienie zatem interlokutorowi, ze jestes od niego lepszy, bo jestes mlodszy - to zwykla niegrzecznosc, i tyle. Elementary, Watsonie. Twoja wypowiedz, moim zdaniem, miesci sie swietnie w tonie debaty publicznej narzuconym przez Kaczynskich. Ci z ublizania oponentom zrobili swoja stala taktyke. A to sie komus przejada po mamusi, a to dziadek byl w zlej partii, a to ktos sie wywodzi z podejrzanego srodowiska, a to ktos umyslowo jest niemocny, a to jezeli ma pieniadze, to skads je ma, etcetera, etcetera. Dlatego napisalam, ze nie ma konca psuciu obywateli: ci sie juz nauczyli, nawet mlodzi, ze jak ktos ma inny poglad - najlepiej pojechac ad personam. I to wlasnie zrobiles. Powodzenia zycze w dalszej praktyce polemicznej w tym uroczym stylu.
  • 2007-09-27 17:30 | K.

    hola hola!

    "Rzecz w tym, ze ton Twojej reakcji na grzeczną (!) uwage dyskutanta (...)"Pani(e) topolówko, przypomnę tylko, że owa uwaga brzmiała: "No proszę, rośnie młode pokolenie moherów łykające bezmyślnie propagandę PiS". Nie jestem ekspertką w dziedzinie grzecznych uwag, ale ta bynajmniej nie wydaje mi się taką być. Czy nie jest czymś naturalnym, że autor (i nie tylko) poczuł się urażony takim nieuzasadnionym osądem?Polecam skupić się na meritum teksu,pozdrawiam i życzę troszkę więcej zrozumienia. :)
  • 2007-09-27 18:56 | Śeoda

    Alternatywa

    Jest tylko jedne wyjscie dla tych ktorzy nie chcą dalej PiS, czyli chcą zmian.Mianowicie PO jezeli teraz głosy za Po rozejdą sie na Po i LiD to mamy powtorke i to w zdwojonej sile!
  • 2007-09-28 14:53 | Mona

    fajnie

    Popieram inicjatywe sama w sobie. To naprawde fajnie Autorze, ze piszesz, ze interesujesz sie tym co dzieje sie w polityce. Artykul moim zdaniem niezly, z wieloma opiniami sie nie zgadzam, ale jedna mnie delikatnie zirytowala, pewnie dlatego, ze niejako dotyczy mnie bezposrednio. Mysle, ze bardzo nierozsadnie i nieroztropnie jest pisac: 'I prawdę mówiąc mam gdzieś, że się z Polski śmieją. Przynajmniej ktoś o niej słyszy.' Zwlaszcza, ze ostatnimi czasy tyle tysiecy Polakow zmienilo adresy na zagraniczne. Bardzo daleka od prawdy jest teza, ze musza sie smiac, zeby ktokolwiek uslyszal gdzie jest Polska i co to takiego. Czasy, w ktorych pytano o niedzwiedzie polarne na ternie Polandii juz minely. Z calym szacunkiem, ale z iloma obcokrajowcami rozmawiales ostatnio o Polsce, ile materialów BBC na temat Polski obejrzales, ile artykulow o Polsce z zagranicznej prasy przeczytales? Uwierz mi, ze chociazby w brytyjskiej prasie w miare regularnie mozna cos przeczytac na temat Polski, Polakow. Od roku pomieszkuje glównie w Angli, czesto wyjezdzam do Francji. Nie chce zeby to zabrzmialo zarozumiale, ale spotykam ludzi z calego swiata i nie mam w nosie tego czy smieja sie z Polski czy nie,bo mam wrazenie,ze w jakims (mniejszym lub wiekszym) stopniu rezprezentuje swój kraj. Czesto, ci obcokrajowcy zaskakuja mnie swoja wiedza o Polsce. Np.znam studenta z Portugalii,który zdaje sie miec wieksza znajomosc wspólczesnej historii Polski, niz nie jeden mlody Polak. Polska nie jest moze mega popularnym krajem, ale ludzie poza granicami naszego kraju maja o niej mniejsze lub wieksze pojecie.Fajnie by bylo, gdyby to pojecie, nawet jesli ma byc mniejsze, nie bylo kpina.Od niespelna dwóch miesiecy tez jestem ''dorosla''. Mam nadzieje, ze w miescie, w ktorym mieszkam zostanie utworzony jeden z 18 okregów wyborczych w UK, bo zamierzam po raz pierwszy w zyciu glosowac...choc nie bardzo jest na kogo.PS. chyba naduzylam slów: Polska, kraj, Polak,Polacy- zeby bylo jasne, nie zamierzam glosowac na LPR:)pozdrawiam
  • 2007-09-28 16:31 | politolożka

    Młody Autorze

    Po pierwsze nie irytuj sie tak gdy mówi się do Ciebie "młody" bo taki jesteś a Twoje nerwy mogą jedynie świadczyć o kompleksach. Twój tekst (mimo że merytorycznie się z nim w wielu miejscach nie zgadzam)jest całkiem niezły. Masz płynny język i dobrze się to czyta, ale do pełnej dojrzałości brakuje Ci jeszcze jednej, jakże ważnej cechy: pokory. Nie pomyśl teraz że jestem kolejną osobą wytykającą Ci młody wiek, ale rozważ to sobie proszę że rzeczywiście jesteś jeszcze młody a przez to i mało doświadczony i jeśli chcesz coś w życiu osiągnąć to musisz nauczyć się przyjmować krytykę. Nie sugeruję, że powinieneś milczeć gdy inni Cię atakują, ale trzeba umieć się bronić nie tracąc przy tym twarzy. Nieprawdą jest, że najlepszą obroną jest atak. Najbardziej wysublimowaną (ale i najbardziej deficytową) umiejętnością jest zachowanie spokoju i klasy gdy inni stosują prymitywne argumenty ad personam. Wierz mi, lepiej nie zniżać się do ich poziomu. Następnym razem zamiast uciekać się do agresywnej polemiki, po prostu ochłoń i odwołuj się do argumentów merytorycznych. W ten sposób zyskasz szacunek i nikt nie będzie Ci wypominał młodego wieku, bo będzie to po prostu nie na miejscu. Powodzenia!
  • 2007-09-28 16:43 | Karolina_Wiermańska

    ...

    Dokładnie 20 grudnia skończe swoją 8nastke. Na wybory nie pójdęi żałuję. Ktoś pomyśli: "Nie ma czego". Tak pewnie ma racje, ale teraz Polska potrzebuje każdego, głosu, każdego, który do urny podejdzie zdeterminowany aby Polska była krajem szanowanym. Autor felietonu powiedział, że nie obchodzi go to, co mówią o nas w Europie i świecie. Dziwie się, bo nie chciałabym przyjechac do obcego karajui usłyszec: "Skoro z Polski to nie ma o czym gadac. Zajmijcie się własnym krajem". Tak więc jest się czym przejmowac. Największym paradoksem jest niemalejące poparcie dla PIS-u. Co prawda sondaże nie zawsze prezentują rzeczywisty obraz, ale mimo tego jakąś wizje Polski po wyborach rysują. Będzie ona, albo wciąż konserwatywna z nowymi "hakami", kolejnymi efektownymi, a nie efektywnymi zatrzymaniami znanych lekarzy przez CBA. Może ona byc także liberalna, ale liberałami narazie Polaków się tylko straszy. Proponuje każdemu rodakowi, który polityki nie lubi, bądź też się niom brzydzi, aby się na chwile zastanowił jakiej Polski chce? Potem to już tylko do urn. Głupotą jest teraz mówienie, że wybory nic nie zmienią, ze nie ma na kogo głosowac. To jest nasz kraj i nie mozemy do tego dopuścic, aby stracicesztki godności. Co do felietonu, równiez nie zgadzam się z autorem, co do oceny polityki zagranicznej PIS. Powidzmy sobie wprost: Była ona marna. Co z tego, że udało się Mercel naciągnąc na resztki Nicei. To jedna sprawa, a inna to, ta, że Kaczyńscy przynoszą wstyd swojemu narodowi za garnicą. Marnej jakości minister spraw zagranicznych pani Fotyga.nawet nie ma jej,co porównywac do Stefana Mellera. Zastanówcie się i głosujcie. Ja nie mogę, ale wy...??
  • 2007-09-29 22:27 | veg

    Idźcie głosować

    Proszę Was Młodzieży!Idźcie na wybory.Ja wiem, że młodym często wszystko jedno kto będzie rządził, bo to takie odległe od codzienności. Szczególnie, jeśli nie ma jednej partii z którą mogą lub chcieliby się utożsamiać. Ale trzeba odsunąć PiS od władzy. Jeśli nie zrobimy tego, damy sygnał wszystkim partiom, że w Polsce nie warto jest być uczciwym, prawdomównym i przyszłościowo myślącym politykiem, że warto tylko kłamać, oszukiwać i wciskać ludziom ciemnotę. Bo ciemny lud to kupi, a jasny, tak jak wy, po prostu nie pójdzie głosować.
  • 2007-09-30 09:22 | she

    konsternacja

    Też należę do rocznika '89 i mam prawo wyboru rządzących na najbliższą kadencję. Problem polega tylko na tym, że jak większość moich rówieśników stwierdzam- po prostu nie ma na kogo głosować! Jednak trzeba powieżyć komuś tę odpowiedzialność... "Docenić"(?) to co było teraz, czy dać szansę nijakiej opozycji??!!
  • 2007-09-30 13:34 | bjr

    refleksja/szapoba

    Ponad 30 postów, tylko 2 tematy: objeżdżanie Autora, albo "Nie ma na kogo głosować". O Boże.A propos sondy powiem - gratuluę, pokazaliście klasę.
  • 2007-09-30 23:08 | luciernaga

    Prawicowy przechyl

    Niepokoi mnie to, ze glownym zmartwieniem licealistow z Kochanowskiego jest styl uprawiania polityki. To, ze polityk powinien byc uczciwy, konsekwentny, rozwazny, etc. jest oczywiste i jezeli tak nie jest, to szkoda - cos to mowi o calym spoleczenstwie, ale to nie moze byc punktem ciezkosci dyskusji. Mysle, ze problem polega na tym, ze nie potraficie samodzielnie dokonywac jasnych wyborow ideologicznych, co widac szczegolnie w nagraniu, w ktorym mowicie o idealnej partii. Co wiecej, mysle, ze jest to zwiazane w pewiem sposob z faktem, ze ulegacie endeckiej propagandzie wiekszej czesci dygnitarzy Kosciola katolickiego, LPR, PIS i PO.Zaznaczam przy tym, ze ta uwaga o niesamodzielnosci myslenia nie dotyczy wszystkich (brawa dla zwolennika UPR, chociaz zupelnie sie z toba nie zgadzam) i nie jest moja intencja obrazanie was. Za przeproszeniem, w waszym wieku nie grzeszylem dyscyplina myslenia i brakowalo mi wiedzy, ktora zdobylem na studiach i przez pozniejsze lektury. To dobrze, ze juz teraz interesujecie sie polityka.A teraz argumenty za teza. Symptomatyczna wydaje mi sie powotrzona chyba trzykrotnie opinia (obie dziewczyny na nagraniu plus autor w artykule), ze 'na lewice (czytaj LID) nie zaglosuje, bo to lewica'. Swiadczy ona o wysokim stopniu samodzielnosci myslowej, jesli wybaczycie te drobna zlosliwosc. Dlaczego mianowicie nie glosowac na LID? Ta partia prezentuje liberalne (=prawicowe, konserwatywne) poglady na gospodarke, a w kwestiach obyczajowych siedzi jak mysz pod miotla. Skompromitowala sie za Millera, to prawda, ale sami przyznajecie, ze praktycznie cala scena polityczna jest skompromitowana. A jednak chcecie na kogos glosowac.Odrzucacie wiec LID na wstepie i wahacie sie miedzy PO a PIS. Uswiadomcie sobie, ze PO z grubsza odpowiada zachodniemu modelowi partii prawicowej, a nie centrowej (Merkel, Sarkozy, Aznar), ktora jest konserwatywna w sferze obyczajowej (Komorowski prezerwatyw nie uzywa, Hania chce boga w warszawskiej preambule, etc.) i liberalna w gospodarce (w tym kontekscie glosowanie na PO i domaganie sie od panstwa polityki prorodzinnej i socjalnej jest dzialaniem schizofrenicznym). Ja osobiscie nie widze wielkiej jakosciowej roznicy miedzy PO a LID, wszystko kwestia odcieni. PIS jest za to partia narodowosocjalistyczna, ktora gra na nacjonalizmie, nienawisci do obcych i innych od zdrowego pnia narodu, a w gospodarce wprowadza rozwiazania socjalistyczne. Na zachodzie odpowiadaja mu partie typu Vlaams Blok, czy Front National. LPR to to samo plus bojowki, czyli czysty Hitler.Na czym wiec polega wasze uleganie propagandzie? 1. Nie glosujecie na lewice, bo od dziecka wam mowiono, ze jest be i kropka, chociaz wyznajecie pewne poglady lewicowe.2. Uwazacie LID za lewice, podczas, gdy jest on lajtowa wersja konserwatywnego PO. w Polsce nie ma prawdziwej lewicy, poza moze Zielonymi, ktorzy nie zaistnieli.3. W konsekwencji, wahacie sie miedzy PO i PIS, myslac niewinnie, ze wybieracie miedzy centrum a prawica, podczas gdy w rzeczywistosci wybieracie miedzy prawica a faszystami (wybaczcie te inwektywe, nie moglem sobie odmowic, chodzi mi o skrajna prawice).I, zeby wszystko dopowiedziec, dlaczego wydaje mi sie to niebezpieczne, zle i bolesne, chociaz w wiekszosci NIE zaglosujecie na PIS? Poniewaz macie zamydlone oczy, spokojne sumienie i wydaje wam sie, ze to calkiem normalne, ze stajecie przed takim wyborem. Narzekacie na styl uprawiania polityki (bez jaj, bezbarwna, nieuczciwa), a nie na jej istote.
  • 2007-10-05 12:58 | shadow

    ciekawie napisane

    popieram autora tekstu, sama osobiście nie mam jeszcze 18 lat ale bede je miala dokladnie w dzień wyborów wiec napewno stawie sie na głosowaniu i spelnie moj obowiązek jakim wg mnie jest wziecie udzialu w wyborach.. wiem juz na kogo zaglosuje ale ciagle zastanawiem sie czy za miesiac 2 lub 3 nie bede tego zalowala, nie wspominajac tego ze nie wiem co bedzie za rok... szkoda ze partie ktore sa czarnymi koniami tych wyborow optrafia tak ladnie mowic o tym co moga nam zaoferowac, a nie potrafia rownie dobrze tego zrealizowac, z checia poczekam na to aby zobaczyc czy PiS zrealizuje to co obiecal chociaz w wiekszej czesci ale uwazam ze potzreba im wiecej czasu i wg mnie powinni go dostac dlatgeo ja zabore moja babcie na wybory, pojde razem z nia... kazdy ma prawo glosowac, glosowac zgodnie ze swoimi przekonaniami i pogladami nie mozemy tego nikomu zabronic, musimy tylko uwaznie przygaladac sie temu co nam oferuja partie startujace w wyborach, bo czasem to "smiech na sali" mowia po to aby mowic co mija sie z celem, czasem waro zaoferowac malo ale rzeczy ktore jestesmy w stanie wykonac... a partiom ktore sa w opozycji pragne tylko przypomniec, ze bycie w opozycij nie oznacza tylk narzekania i nic nie robienia, opozycja tez ma prawo glosu czasem warto sprobowac cos z tym zrobic, a nie siedziec i w czasie kampani obrzucac tylko miesem przeciwnikow. Jestem tylko ciekawa czy w polsce dojdzie kiedys do tego, ze stworzymy swój "gabinet cieni" i solidy rzad ktoremu Polacy chociaz w wiekszosci beda mogli naprawde zaufac, ja zycze tgo sobie i wam... i apeluje do rocznika '89 idzcie i wezcie udzial w wyborach! ale glosujcie tak jak czujecie (przemyslcie swoj wybor) nie glosujcie tak jak nakazuje moda, zacznijcie myslec przyjrzyjcie sie partiom politycznym i ich programom, a potem zastanowcie sie co bedzie dla was bardziej kozystne. a jesli nie stawicie sie na wyborach nie narzekajcie pozniej... macie prawo przystapienia do wyborow skorzystajcie z niego ale rozsadnie!