Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żegnajcie i do zobaczenia

(18)
Pożegnanie Rokity i Millera - dwóch politycznych wampirów. Na długo?
  • 2007-09-18 12:57 | Kalina

    Co za ulga...

    Dla mnie odstawienie Rokity i Millera ma przede wszystkim znaczenie pozbycia sie elementów stanowiacych przeszkodę wobec łatwej do przewidzenia koniecznosci szukania porozumienia koalicyjnego miedzy PO i LiD w nowym Sejmie. Wobec prawdopodobnego, choc nieznacznego zwyciestwa PiS w wyborach (lub równie nieznacznego zwyciestwa PO) koalicja taka stanie sie koniecznoscią. Miller bylby dla LiD postacią równie kompromitujacą, jak Bender jest dla PiS. A co do Rokity - szkoda mowić, jak bylo, kazdy widział...
  • 2007-09-18 16:22 | Krystian

    Zgadzam się

    Koalicja PO-LiD musi koniecznie powstać po wyborach, ponieważ każda inna będzie nieautentyczna. Ludzie powinni poprzeć rozsądną walkę z korupcją, liberalizm z ludzką twarzą i przede wszystkim pragmatyzm(szczególnie w polityce zagranicznej). Że politycznie będzie to jak kopulacja osła z koniem i żadnych płodnych dzieci już z tego nie będzie to inna sprawa. Panowie, chociaż przed polityczną emeryturą, zróbcie coś dla Polski!
  • 2007-09-18 19:55 | jasko

    Zgadzam się

    Kalina, Krystian.Myślę podobnie, pisałem już o tym na innych blogach. Ale ta koalicja, jeśli powstanie, to sobie nie porządzi bo Pan Nadprezydent nakaże wszystko wetować, oczywiście ażeby wytępić wiadomy Układ.
  • 2007-09-18 20:04 | andrzejek

    koalicja

    Obawiam się, że ewentualna koalicja PO z LiDem może być dla tego ostatniego tym, czym dla Unii Wolności była koalicja z AWS.
  • 2007-09-18 20:52 | tomek

    "młody Kraków ma chyba już dosyć"

    "przeintelektualizowanego politycyzmu", z którego nic nie wynika-napawa myślących obrzydzeniem niespotykany cynizm, który łaczy te dwie z pozoru różne postaci.no a jeśli chodzi o prezypremiera i Nelkę to rzeczywiście warto przemilczeć -nie zna on bowiem rosyjskiego a ona nie pozbyła się akcentu , co zawsze będzie mu przypominać o jego fobiach....
  • 2007-09-18 22:34 | elaem

    Jaki wstyd???

    Panie redaktorze! Mimo, że jest pan postrachem (wrecz diabłem) dla opozycjonistów, jest pan niepoprawnym idealistą. "Obu stroną pozostanie z tego wstyd"?Nie będzie żadnego wstydu. Nie bębę wypowiadać sę o P.Rokiczynie ale Kaczyńscy? Czy kiedykolwiek za cokolwiek odczuwali wstyd? Czy wstyd im za koalicję z Lepperem i Giertychem? Za seksafery, za kwestionowanie teorii Darwina, za antysemityzm starego Giertycha czy Rydzyka, za Gombrowicza. Czy kiedykolwiek bedzie im wstyd za gołosłowne oskarżenia Maciarewicza (w raporcie) czy Ziobry, czy będzie im wstyd za śmierć Barbary Blidy? Wie Pan, ze na to nie możemy liczyć. Będa szli w zaparte. To było słuszne, bo służyło ich sprawie.Co do PO i potencjalnych koalicji - dawno już temu PD czyniła zabiegi,żeby sie z PO zasocjować. Byli na tyle zarozumiali, że nie chcieli o tym słyszeć (poze chęcią wchłonięcia co bardziej znamienitych członków). Teraz koalicjowanie się z LiD naraża ich na zarzut kumania sie z postkomunistami. Myślę, ze wobec perspektywy klęski wyborczej a niestety nie można tego wykluczyć, myślę, że żalują dawnej zarozumiałości. Rokita redivius z pewnością zaistnieje, kwestia tylko gdzie i kiedy. Tak naprawdę niczym poza polityką w swym dorosłym życiu sie nie zajmował. Przypuszczam, ze te miłosne deklaracje poprzedziły jednak latające w domu talerze. Tak czy siak w naszym życiu politycznym to pewna nowośc.Boję się, naprawdę boje się, ze wyjdzie po staremu. I co wtedy?
  • 2007-09-18 22:46 | Wojtus

    niedosyt

    Po otwarciu Panskiego bloga i zapoznaniu sie z tytulem, spodziewalem sie glebszej analizy postaci wymienionych.Interesuje mnie Panska ocena dokonan, kazdego z osobna Millera i Rokity.Co kazdy z nich uczynil dla Polski dobrego i co kazdy z nich dla tej Polski zrobil zlego.Pisze Pan,ze Miller jak malo kto, tak bardzo zaszkodzil Polsce. Jakie zle pomysly mial Rokita, ktore na siebie wzieli inni.Kto to sa inni? Przeslizgna sie Pan po temacie ogolnikowo i haslowo i jak na Jacka Zakowskiego na odtrabiono.Sprawa druga. Jezeli jest Panna ty z Sikorskim to prosze prywatnie tytulowac go Radkiem. Jezeli nie, to trzymajac sie tej konwencji powinien Pan nazywac MilleraLesiem,Rokite Jasiem,Borusewicza Bogusiem a siebie Jacusiem.Mogli byscie spotkac sie z wiaderkami w piaskownicy i dyskutowac o polityce administracji osiedlowej w stosunku do dzieci.
  • 2007-09-18 23:11 | kasandra

    "gorzkie pożegnania"

    Czasami od zdarzeń ważniejszy jest kontekst.Groteskowe odejście Rokity, groteskowa nominacja jego żony, groteskowe transfery i groteskowe wyroki partyjnych oligarchów. Śmiertelnie poważna jest natomiast pogarda, jaką partie głównego nurtu okazują wyborcom oraz demokratycznym i prawnym regułom. Czołowa postać PO rejteruje z pola walki, bo "kariera żony" ważniejsza. Upominający się o standardy demokratyczne Aleksander Kwaśniewski nie pozwala, by były premier i cżłowiek dla SLD ważny, zarówno poprzez wkład w sukcesy, jak i porażki lewicy, poddał się osądowi łódzkich wyborców, których przez kilkanaście lat reprezentował.Gremliny z PiS, z cynicznym uśmiechem biją się coraz mocniej w cudze piersi, jakby nigdy nic. Pogarda okazywana słabszym, znęcanie się nad Lepperem, bezwględność w kłamstwach i intrygach, okrucieństwo podniesione do rangi cnoty oraz bezprawie, jako główne narzędzie naprawy państwa to jest ten kontekst, w którym oceniam kadrowe decyzje. Kiedyś tam, w innej scenerii może i potrafiłabym się z nich cieszyć. Dziś obawiam się, że ich skutki mogą być odwrotne do oczekiwanych.
  • 2007-09-19 00:35 | magrud

    pożegnania

    W dzisiejszych czasach straszyć LiD Millerem to wyjątkowa ekcentryczność.Ja bym raczej, prezydentowi Kwaśniewskiemu poradziła poszukać następnego kozła ofiarnego. Po tym, co dzieje się z LiD i SLD, już dziś jest to zadanie niecierpiące zwłoki.Z wyrazami szacunku
  • 2007-09-19 10:30 | Marian Bartela

    Warto plywac na glebokiej wodzie.

    Mysle, ze decyzia P. Rokity jest w pelni przemyslana, otwierajaca droge powrotna do aktywnej polityki bez wzgledu kto w wyborach zwyciezy. A tak na marginesie, polityka nie powinni zajmowac sie malkontenci pokroju Rokity. Ludzie strojacy sie za ofiary winni rzeczywiscie politykowac w zaciszu kuchennym. Polityka na tym tylko zyska.Co do Millera to trzeba przyznac ze On ma swoja klase. Mowie to mimo, ze zaprzepascil zaufanie moje i pewnie milionow nie wykorzystujac poparcia w znaczeniu czysto pozytywnym w chwili kiedy On byl woznica. Chowanie sie natomiast Polityka za kuchennym fartuszkiem to zwykly blamaz. Jestem pewien ze, PO zaplaci wysoka cene za brak konsekwentnego dzialania w odpowiednim czasie. Nie wolno zapominac ze oplaci sie stracic by zyskac. buras 19.09.2007
  • 2007-09-19 11:18 | Bogumił

    Polaryzacja

    Dla mnie jako wyborcy będzie liczyła się jasność intencji. Nie zagłosuję na partię-koalicjanta PiS. Jeżeli PO da sygnał, że jest skłonne do mariażu z PiS, głosuję na LiD. O ile p. Miller jest politycznym wampirem to p. Rokita nie jest nawet wampirkiem. Pozdrawiam- Bogumił
  • 2007-09-19 12:14 | marc

    Do Wojtusia

    Wojtusiu, jak masz niedosyt - kup sobie loda. Twoja znajomosc etykiety, kiedy mozna byc publicznie z kims na ty, a kiedy nie jest mizerna. Poucz sie troche savoir vivre'u, przyda Ci sie w nastepnych postach, jak bedziesz mial cos rzeczowego do powiedzenia.
  • 2007-09-19 22:10 | Wojtus

    marc

    Twoja znajomosc etykiety /pretensjonalnosc/jest mizerniejsza od tego co chciales wyrazic, bo nic z tego nie wynika.Te wlasnie zasady, ktore obowiazuja w wystapieniach publicznych, nakazuja traktowac tak znanego i cenionego polityka powaznie a nie jak malego Kazia.Moj niedosy nie ma zadnego znaczenia dla ciebie i nie powinien miec.Moja wypowiedz skierowana byla do autora tekstu a ty wcinasz sie, popisujac znajomoscia slow obcych, dla wywolania efektu.Miedzy zasadami znajomosci zwyczajow i form towarzyskich a moja wypowiedzia nie widze zwiazku.To,ze zwracam sie do ciebie z malej litery powinno miec dla ciebie pewne znaczenie.
  • 2007-09-19 22:30 | mantrid

    Wampiriada

    Co do wampirów, to juz nie wiem na czym stanelo w LiD, ale żeby mi pan Wyłupiasty i pan Stokrociński do sejmu nie weszli, bo rzuce cegłą. I to prosto w pana Żebro.Jak pan Wyłupiasty deklarował, że bedzie startować wraz z innymi wampirami ze swojego ordynarnego stowarzyszenia, to mnie taki fragment "Nieustraszonych pogromców wampirów" Polanskiego się przypomnial, jak to z krypt zaczęli wstawać obudzeni potępieńcy. Na bal im się zebrało. A kto ich obudził? Warto było kijem ruszać, jak leżo i się nie ruszało?
  • 2007-09-20 00:51 | Jasek Rzakowski

    ale o co panu chodzi?

    Widzę że pan na łatwiznę idzie, panie redaktorze i wpisuje się pan w dominujący od zarania tej wątłej demokracji trend - budowania zainteresowania na błyskotliwej negacji bezbronnych i skompromitowanych. Może coś konstruktywnego? Takiego Asa na coś chyba jeszcze stać, prócz tej papki dla pochlebców.
  • 2007-09-20 01:26 | Krystian

    Nelly

    Oglądałem dziś program "Autografy", którego gościem była Nelly Rokita. Prawda ludowa głosi, że małżonkowie upodabniają się do siebie. W przypadku Rokitów widać to w sposobie mówienia, który można określić formułą "znaczące bez znaczonego" - słowa bez treści (nie mylić z obietnicami bez pokrycia). Oni ufają pustym formom, odchodzącym w zapomnienie. W Rokicie nie przeszkadzają mi jego poglądy polityczne, ale osobowość. Marek Jurek jest jeszcze bardziej konserwatywny, ale w sposobie jego mówienie słychać że coś w życiu przeżył. Dwa "wampiry" są nieporownywalne.Rokicie tyle brakowało do bycia premierem, co Millerowi do bycia dobrym premierem. Rokita nigdy premierem nie będzie. Wcześniej Nelly pojawi się na Manifie.
  • 2007-09-24 23:30 | andy

    Radek

    @WojtuśO Sikorskim dużo częściej pisze się (czy mówi) per Radek niż Radosław więc nie ma co czepiać się szczegółów.A co do tekstu to z tym złem uczynionym polskiej polityce przez L.Millera bym nie przesadzał. Poza tym tak można napisać o każdym więc jakieś konkrety proszę panie Jacku.Pozdrawiam - andy :)
  • 2007-09-26 17:17 | kochana Polska

    Ciężko pana rozszyfrować,może to dobrze?

    Czytuję pana już długi czas i irytuje mnie pana ocena obecnie rządzących.Nie chodzi mi o romnsidło PIS z biznesmenem z Toruńia,ani o piętnowanie koalicji z SO I LPR.Pan oraz Pani Paradowska chwilami jawicei się jako agitatorzy LID.Rozumiem sympatie do lewicy,ale szydera z PIS czasem bezpodstawna nie wspominając o krótkowzrocznosci,zdarza się panu oblewać krytyką niemalze wszyskie posunięcia PIS ale mówienie o tym że nic nie robi poza walką o władze jest dalekie od podstaw dziennikarskiego rzemiośła,jest raczej wpisywanie sie w wojenke pomiedzy interesatanatmi zasiadujacymi na Wiejskiej.Przestaliśmy jako państwo w polityce zagrnicznej chdzic z głową w dól walczymy o swoje.Pan sądzi pewnie że i tak niegdy nie będziemy odgrywac duzej rol w europie dlatego pan gani ta polityke,nastepna kwestia co prawda było dużo wpadek CBA itp ale jest efekt tzw.profilaktyki dużo ludzi czuje wyrazną poprawe jesli chodzi o prawo,prowadzenie biznesu choc ułatwien jak nie było tak nie ma,ale łapówek,niejasnych powiązan brak.Wreszcie polityka historyczna ludzie zasłuzeni dla polski czują sie wreszcie potrzebni i docenieni a jak wiemy za SLD ordery pan Olek rozdawał ale biznesmenom.Masze relacje z Niemcami ulegaja pogorszeniu i tu apnuprzyznam racje.Jako młodego człowieka boli mnie nagonka na własny kraj tzw.autorytetów poza granicami kraju na łamach gazet czy w tv!tak byc nie może!Czytałem kiedyś pana artykul w dzienniku o idealnej parti,i myślę,że jest pan idealistą co w tych czasach jest czymś pięknym.Tylko z jednej strony ten idealizm a zdrugiej agiatorstwo polityczne,bezbrzezna krytyka czesto bezpodstawna w kierunku Pis a o LID cichosza.Nawet ostatnio w wyborczej pan zbagatelizowal zabawe z procentami bylego prezydenta.Tak naprawde nie wiem co myślec?powstał kontrast mający wpływ na moje zakłopotanie.Jesli sie doczekam uczciwego traktowania LId będe wdzieczny.