Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bóg, ateiści i nauka

(15)
Czy idea Boga ma jeszcze uzasadnienie? Rozmowa z prof. Piotrem Stępniem, genetykiem i prof. Jerzym Kowalskim-Glikmanem, fizykiem.
  • 2007-09-29 19:42 | bugs bunny

    jak debata, to bez wideo

    Tytuł pociągający ale jak ma to być debata dla czytelnika, to żadne wideo. Bardzo chętnie poznałbym co mają do powiedzenia obaj Panowie ale w oparciu o czytany tekst. Pozdrawiam
  • 2007-09-30 01:03 | Przemek

    Tzn?

    A jakie pojęcie o uzasadnieniu idei Boga może mieć fizyk i genetyk? To może teologa spytać o właściwości laseru, czy struktury RNA i czy znajdzie on jakieś uzasadnienie dla istnienia splątania kwantowego? Ponadto WIARA to nie NAUKA - w Wierze się nie UZASADNIA. Choć w nauce często się WIERZY.
  • 2007-09-30 05:08 | Andrzej Runiewicz

    To nie jest żadna debata!

    Podtytuł zachęcający: „Czy idea Boga ma jeszcze uzadnienie?” I co? Otóż okazuje się w konkluzji, że nauka i religia dotyczą odrębnych sfer ludzkiej aktywności i w związku z tym nie wchodzą sobie w drogę, a być może nie mają nawet punktów stycznych. Ten pogląd to ja pamiętam z lat siedemdziesiątych, kiedy to religia w oficjalnej przestrzeni publicznej była w defensywie. Argument o odrędności sfer nauki i religii służył wtedy prezentacji religii jako uprawnionej i ważnej refleksji, której nie należy z góry przekreślać czy odrzucać. W obecnym kontekście społeczno-politycznym nadawanie rangi wydarzenia prasowego prezentacji tego poglądu świadczyć tylko może, że w sferze debaty publicznej to racjonalizm jest w defensywie i to zapewne w bardzo głębokiej defensywie. Wyrażanie poglądu o odrębności sfer nauki i religii jest w gruncie rzeczy unikaniem debaty i konfrontacji, jest wezwaniem do ograniczenia się do swojej sfery i wzajemnego nie wchodzenia sobie w drogę. I ten pogląd został wyrażony przez dwóch uczonych, którzy w toku debaty i niejako mimochodem zadeklarowali się jako ateiści.W związku z tym mam kilka pytań: kto i kiedy podejmie w Polsce debatę o tym, że religia jest ciężarem i niepotrzebnym balastem dla chcącego się rozwijać społeczeństwa i dla indywiualnych osób; że jest dużo bardziej i dużo częściej źródłem cierpień i nieszczęść niż radości i uniesień? Kto i kiedy wyda w Polsce książki Sama Harrisa („Letter to a Christain Nation”, „The End of Faith”), czy Michela Onfraya, czy Christophera Hitchensa?
  • 2007-09-30 10:14 | walev

    Jaki Bóg?

    Bóg,który nie ingeruje w stworzony przez siebie świat?Szkoda ,ze jasno nie powiedziano ,że chodzi raczej o jakiś absolut niż o Boga z Biblii.
  • 2007-09-30 12:07 | Zuzanna Kowalska z domu Dębska

    Monopol na wiarę

    A czemu na temat boga mają wypowiadać się tylko księża i teolodzy? Podobno każdy może go doświadczyć? Teologia nie jest dziedziną nauk przyrodniczych, gdzie tylko ludzie głęboko znający temat potrafią go ogarnąć. Boga podobno może doświadczyć każdy. To, że zaprosili fizyka i genetyka nic nie znaczy. Tak samo mogli zaprosić Zosię ze spożywczego i Goździkową z apteki. Każdy może debatować na temat wiary i religii. To nie jest tylko domena teologów.
  • 2007-10-01 00:58 | Przemek

    Hm,,,

    Pani Zuzanno Kowalska z domu Dębska, tak każdy może Go doświadczyć jak i każdy może zostać fizykiem, choć wydaje się, ze mistyków - a to oni doświadczają Boga, choć i top nie jest takie pewne (czym innym jest doświadczenia działania Boga we własnym życiu) jest mniej niż fizyków - tak na oko. :) Co innego uzasadnić a co innego debatować - a przecież tak często naukowcy starają się pokazać, ze Bóg to ciężar. A sensowna debata na ten temat nie może być zaprzęgnięciem paru naukowców i wskazywanie, że oni to Boga w swojej dziedzinie badań nie widzą więc Go nie ma.Czym innym jest dyskusja z teologami (niestety proszę Pani), i z ich poglądami. Nauka często znajduje się w konflikcie z religią (czy aby tylko Katolicką, a nic bardziej nie osłabia wiary jak dowody na istnienie Boga - ale tu nic nie zmienią kolejne koncepcje kosmologiczne.Teologowie nie mają "monopolu na wiarę" tak jak naukowcy nie mają "monopolu na wiedzę" , ale to nie czyni wiary i nauki tym samym. Teolog wśród pojęć FACHOWYCH jakimi dysponuje jako teolog ma pojęcie "BÓG", fizyk i genetyk nie mają takiego pojęcia - choć obaj jako amatorzy (nie-Fachowcy) mogą mieć swoje poglądy i opinie i Gożdzikową do owych poglądów przekonywać.
  • 2007-10-01 01:48 | darked90

    zygoto-duszyzm

    Ciekawy jest ten brak punktow stycznych pomiedzy katolicyzmem nie-rydzykowym, katolicyzmem nowoczesnym i rozdyskutowanym a taka zwykla biologia. Z jednej strony mamy 100% sztywna doktryne (czlowiek obdarzony dusza od poczcia -> co z blizniakami jednojajowymi i chimerami?), z drugiej blizej nieznane i jak widac na codzien nie wprowadzane w zycie pomysly jak owe sprzecznosci pogodzic. Pierwsze pytanie to czy jesli 99.9% katolikow wierzy w boga o cechach A i B, natomiast dla jakigos promila teologow jest to bog o cechach C i D to co poza odwolywaniem sie do tradycji ich laczy? Ze nie nazywaja tego drugiego Latajacym Potworem Spagetti? Drugie pytanie dotyczy plaszczyzny konfliktu. Oczywiscie ze katolicyzm dawno dal sobie spokoj z decydowaniem o istnieniu ksiezycow Saturna. Jesli jednak katoliccy biskupi neguja wartosc badan naukowych np. na temat prezerwatyw to o jakim "rozdziale" mowimy? Wypowiedzi biskupow:http://preview.tinyurl.com/3bfmjr
  • 2007-10-01 08:22 | Andrzej Jabłoński

    Wielki Wybuch

    Dawno temu, jako młody licealista, napisałem 'wstęp' do Biblii, próbując połączyć 'Boga z fizyką' (za co zostałem skarcony). Brzmiało to mniej więcej tak:1. Na początku była nicość.2. I rzekł Bóg: daję wam oto część mej siły, niech się dzieje według mej wiedzy.3. I nastąpił Wielki Wybuch.Naiwne, ale sympatyczne.Pozdrawiam
  • 2007-10-01 09:24 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Prawa stworzenia i natury

    Dyskusja ciekawa.Wiarzących lepiej dzielić na tych co wierzą,że Bóg jest i na tych co wierzą,że Boga nie ma.Dla tych pierwszych w oparciu o ewolucję ludzkiego myślenia znaczenia nabiera Bóg który jest Prawdą.Mógł stworzyć prawa stworzenia i natury,które się systematycznie odkrywa za pomocą właśnie za pomocą ewolucji myślenia.Dzięki temu doskonali się prawa człowieka.Trwa proces zbliżania wiary do rozumu co jest niezwykle istotne w globalizującej się wiosce z różnymi tradycjami wiary.
  • 2007-10-01 10:58 | Dark

    Wieczorek poetycki czy debata?

    Gdyby zaprosić jeszcze teologów, oraz filozofów ateistów, agnostyków - to w końcu stanowiska filozoficzne, a nie ideologiczne, czy polityczne; wtedy można by spodziewać się debaty.
  • 2007-10-02 09:11 | Jaruta

    Spór bezprzedmiotowy

    Materia sporu wzajemnie do sirebie nieprzystająca. Wiara leży w sferze psychiki i trudno odwoływać się do jej racjonalności. Nauka - a nade wszystko nauki doświadczalne - operują jedynie w świecie racjonalnym. Brak punktów stycznych. Ludzie wierzą, bo do czegoś im ta wiara jest potrzebna. Ludzie też badają świat rzeczywisty, bo bez tych badań nie sposób poznać świata. To trochę tak, jakby dywagować, czy kolor pojazdu ma wpływ na smak kakao.
  • 2007-10-02 15:19 | Łukasz

    Brak podstawowej wiedzy teologicznej

    W tej rozmowie brak było podstawowej wiedzy teologicznej trudno rozmawiać o Kimś kogo się nie zna albo nie chce poznać. Przypominam szanownym panom profesorom że Teologia jest nauką opierająca się na filozofii i objawieniu bożym.Odnosząc się do wypowiedzi p.prof. Stępnia na temat jak to jest że zło wyrządzane przez przyrode ma się z koncepcja Boga kochającego człowieka odpowiem, że Bóg nie jest obecny w świecie w sposób substancjalny lecz jako ten króry jest w swoim stworzeniu choć czuwa nad nim w opatrzności i przez wychowywanie nas różnorakimi doświadczeniami pobudza nas do zwrócenia sie do Niego.Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek -- poznając Go i miłując -- mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie. "Fides et ratio" Jan Paweł II
  • 2007-10-12 08:19 | Mieczsilver

    Re Jaruta i Łukasz

    Tych którzy wierzą,że Bóg jest można podzielić w oparciu o ich wyobrażenie o tym Bogu.Jedni widzą Boga jako osobowego,drudzy zaś filozoficznego.Byłem świadkiem niejako panegiryku kłamstwa,że jest czynnikiem rozwoju intelektualnego człowieka.To jedna ścieżka do politycznego szulerstwa.Druga to systematycznej i żmudnej pracy organicznej dla poznawania praw stworzenia i natury oraz tworzenia bazy zabezpieczeń przed żywiołami oraz braku praworządności człowieka wobec tych praw."Nie jest ważne kto w jakiego Boga wierzy to wiara,a nie Bóg czyni cuda".Te cuda człowiek zaczyna racjonalnie rozpoznawać bo kończąc uświęconą myśl KK "kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział".
  • 2007-10-14 22:01 | Łukasz

    "Jestem, który Jestem"

    To prawda, że wiara czyni cuda tylko wiara jest łaską od Boga i za jego sprawą moze stac sie cud. Bóg jest jedyny nie ma innych sam nam dał świadectwo o sobie, więc nie mamy powodu żeby mu nie wierzyc. Trzeba jeszcze odwołac do Filozofii, która zajmuje się tym co realnie istnieje, więc dlaczego jest taka dziedzina filozoficzna jak Filozofia Boga? Jest dlatego bo Bóg prawdziwie istnieje, więc nawet nie trzeba byc teologiem żeby to wiedzieć. Pozdrowienia dla szukających Go.
  • 2008-04-01 12:50 | kazimierz

    gdyby

    gdyby nie bog obaj panowie cwalowaliby po sawannie lub po drzewach by ganiali albo slowicze trele by wygwizdywali a tak nauka sie zajmuja.bogiem nam sie ukazuja.