Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozdrapy wyborcy niepisowegp

(36)
Miało być „definitywne odsunięcie Kaczyńskich od władzy”, a w najlepszym razie zanosi się na remis ze wskazaniem. Jest marnie. Ale jeszcze nie beznadziejnie. Co zrobić, by potem nie żałować?
  • 2007-10-06 12:30 | Kalina

    Jak to na kogo glosować?

    Cały tok rozumowania Pana Redaktora wyrazony w artykule sprowadza sie do jednego wniosku, z ktorym sie zgadzam: zablokować PiS. Odsuniecie PiS-u od władzy jest absolutnym priorytetem. To byc albo nie być Polski suwerennej i demokratycznej. Glosujemy na Platformę nie dlatego, ze jesteśmy z nia zgodni, ale dlatego, ze jest nam po drodze. Po drodze do usuniecia ludzi, których dalsza obecność w zyciu publicznym grozi nieobliczalnymi konsekwencjami. I w tym celu należy zmobilizowac wszystkie srodki. Nawet takie, ktorymi na codzień sie brzydzimy
  • 2007-10-06 12:52 | jJaruta

    Chciałabym chociaż raz zagłosować "za...

    Tak się składa, że należę nieustannie do elektoratu negatywnego - głosuję "przeciw", nie "za". To mnie ogromnie frustruje. Przez kilka tur wyborczych pocieszałam się, że to takie początki, że musimy dojrzeć i my - wyborcy i oni politycy. I co? No i właśnie nic.Znowu będę głosować przeciwko PIS-owi, starannie obliczając szanse innych pretendentów , żeby głosu nie zmarnować i żeby niechcianych zbytnio nie wesprzeć. Nasze zmęczenie polityką bierze się nie tylkio z zawiedzionych kilkakrotnie nadziei, ale i z nieustannej obecności polityków w mediach. Nie istnieją bez okienka i mikrofonu ale i kompletnie potrafią obrzydnąć w okienku i przy mikrofonie. W każdej partii jest stosunkowo nieliczna grupa osób, którą bez większego ryzyka można wystawić do publicznej dyskusji, a jeżeli ryzyko takie jest, (Kurski, Lepper, prześmieszna p.Nelly) to tak ma być - opłaca się. Po 2 tygodniach zaczyna o nich śpiewać lodówka i żelazko. Po normalnej kadencji sejmowej nikt już na nich patrzeć nie może, ale bez obawy. Będą występowali nadal. Dlaczego? Bo partia stwierdzi, że wyborca ufa temu, kogo zna. I zaczyna się znana do obrzydzenia zabawa z tymi samymi aktorami. Pułapka szklanego ekranu, sondaży, dziennikarzy (tak tak; to dziennikarze wykreowali Leppera i głupawego Orzechowskiego, a teraz bawią się p. Rokiciną). Ciemny człowiek to kupi. Napisali w gazecie? Napisali. Pokazali w tv? Pokazali. Znaczy ważna. Znaczy głos trzeba dać.
  • 2007-10-06 13:12 | mw

    To nie tylko wina populistów!

    Jak zwykle, w naszych, "wykształciuchów" opisach rzeczywistości, nacisk położony jest na "bodziec", kosztem "receptora".Oczywiście, diagnoza mentalności i działań J. Kaczyńskiego oraz nieadekwatności (zrozumiałej wobec -znowu trafnego- zdefiniowania ich mentalności i działań) "opozycjonistów" jest "strzałem w dziesiątke". Ale pomija równie ważne, a może najważniejsze: odbiór społeczny.Ludzie, stanowiący ogromną część społeczeństwa, ze względu na swe wykształcenie (lub jego brak), doświadczenia osobiste, historie swego życia, poddanie autorytarno-hierarchicznej etyce kościoła katolickiego (dominującej) - nie są w stanie zareagować pozytywnie na "przekaz" inny niż ten, który stosuje J. Kaczyński i PiS. Problemem nie jest tak bardzo Kaczyński, jak stan świadomości społecznej w Polsce. Na to trzeba będzie zwrócić prawdziwie uwagę w najbliższych kilkunastu co najmniej latach, i nad tym elity społeczne będą musiały pracować. Zwróćmy uwagę na wielki sukces elit w demokratycznych krajach Zachodu. Udało im się przekonać do wysłuchania swych racji masy wyborców. Ile to pracy nad zmiana społeczeństwa wymagało! Nie ma co narzekać nad populistami, oni zawsze nimi będą. Chodzi o to, że albo znajdują posłuch u wiekszości, albo nie. (Przecież nie jest winą J. Kaczyńskiego, że wystraszony twórca SMS-owego hasła "zabierz babci dowód" wycofuje się ze swej akcji. Powodem jest mentalność społeczeństwa - mentalność strachu i poddania się władzy; co choćby widoczne było w uległości i wręcz "wiernopoddańczym" stosunku A. Kwaśniewskiego do J. Kaczyńskiego, w końcu Premiera!, w debacie).
  • 2007-10-06 13:50 | JURYSTKA

    albo My albo Oni

    tylko jest taki wybor albo orwellowski swiat KACZYNSKICH,albo nasza kulawa,ale jednak demokracja.dlatego glosuje na LiD.po prostu nie wierze Platformie ,ze po wyborach nie bedzie tworzyc koalicji z PIS-em.Tak mysli i zrobi wielu moich przyjaciol i cala rodzina choc mowia ,ze z bolem serca.Szacunek dla Pani H G W
  • 2007-10-06 14:22 | mw

    Korekta wpisu

    W drugim akapicie powinno być: "Ludzie, którzy stanowią. . ."
  • 2007-10-06 14:33 | mw

    Prośba do moderatora: korekta 2

    Powinno być: "Ludzie ogromnej części społeczeństwa. . ."(3. akapit, a nie, jak podałem przed chwilą, 2.)
  • 2007-10-06 16:34 | zmarzluch

    Powiedz Babci

    POWIEDZ BABCI: LEPSZY ROWER BEZ PEDAŁÓW NIŻ SAME PEDAŁY
  • 2007-10-06 16:38 | Tichy62

    Takie elity jak system wyborczy

    Szanowny Panie Żakowski,Jedną z przyczyn opisanej przez Pana (dosyć celnie) sytuacji jest istniejący, system wyborczy do Sejmu. To właśnie dzięki niemu (między innymi) jeszcze długo będziemy jeść tą PIS-owską żabę.A oto (dla przypomnienia) jego niektóre "zalety"1.Przekazanie istotnych decyzji wyborczych aparatom partyjnym a nie Wyborcom. To "zasłużeni" partyjni funkcjonariusze decydują o tym kto się znajdzie na liście i na kogo będziemy głosować. 2.Wybrany w ten sposób poseł jest uzależniony od tych którzy go wpisali na listę, a nie od Wyborców.3.Premiowanie miernot i postaw konformistycznych. 4.Niszczenie aktywności społecznej. Żenująco niska frekwencja wyborcza.Chyba Pan się nie dziwi, że PIS czuje się w tym systemie jak ryba w wodzie.No i mamy Polskę Partyjną, a nie Obywatelską.Lepszym rozwiązaniem jest system większościowy oparty o jednomandatowe okręgi wyborcze.Przeciwnicy tego systemu nie raczą zauważyć, że ten system działa już częściowo w Polsce - w wyborach do samorządu. I sprawdza się nieźle ! Frekwencja jest wyższa, poziom debaty też. Dzięki temu sporo miast w Polsce jest rządzonych przez niezłych polityków -menedżerów, mających solidne oparcie w lokalnych społecznościach. Oczywiście, dla zwolenników systemu partyjnego(proporcjonalnego) nie ma to znaczenia. Powtarzają te swoje brednie o "marnowaniu głosów" Tak jakby w ostatnich wyborach do Sejmu nie "zmarnowało" się ich 60%Powyższych spostrzeżeń nie piszę po raz pierwszy, ale "Kartagina musi zostać zniszczona"Na koniec jeszcze jedna sprawa; dlaczego lewicowi publicyści reagują na większościowy system wyborczy jak diabeł na święconą wodę ?
  • 2007-10-06 20:24 | wyborca

    jeszcze nigdy, jak po tej debacie

    nie bylem pewien ze musze glosowac na PIS!
  • 2007-10-06 22:30 | sprint

    trafne spostrzezenia

    Ma pan calkowita racje i jestem pewny juz, czytajac wpisy ,,dowartosciwanych " przez Jaroslawa rodakow przeciwstawiajacych sie calej Europie - dla dobra Polski oczywiscie - ze Kaczynscy wygraja wybory. Byle tylko nie zdobyli wiekszosci absolutnej, bo wtedy tak nas ,,dowartosciuja" w swiecie, ze pozal sie Boze.
  • 2007-10-06 22:50 | Bobola

    Wybrac mniejsze zlo

    Kazdy polski patriota ma obecnie tylko jeden wybor. Poprzec PiS. Musimy poprzec PiS nie dlatego, ze jest to partia szczegolnie skuteczna w przeprowadzeniu swoich zamierzen, ani nawet dlatego, ze jest to partia, ktorej program jest zbiezny z interesami Narodu Polskiego. Tak niestety nie jest. Jednak jest to jedyna ugrupowanie polityczne, ktora usiluje, nieudolnie ale jednak, zlikwidowac siatke rzadzaca aferalna III Rzeczpospolita czyli PRLbis, ktorej remanenty pozostaja na kluczowych pozycjach politycznych i finansowych do chwili obecnej. Kazda drastyczna zmiana ustroju politycznego wymaga w swoim biegu etapu terroru i fizycznej likwidacji prominentow poprzedniej formacji oraz ich rodzin. Dopiero na zniwelowanym gruncie mozna wzniesc nowa strukture polityczna. Polska przez ten etap nie przeszla i stad wywodza sie wszystkie jej trudnosci rozwoju. Jest calkiem mozliwe, ze sa to trudnosci nie do pokonania i ze w wyniku tego Polska zniknie, jak Sezonenstaadt z mapy Europy jako niezawisle jednostka polityczna. Istnieje jednak jeszcze mala szansa odwrocenia tego niekorzystnego biegu wydarzen. Ta szansa jest PiS i dlatego apeluje o jego poparcie.
  • 2007-10-06 23:07 | Utumno

    PPP

    Sam red. Zakowski nie wie, na kogo glosowac? Podpowiem: Polska Partia Pracy, nowa lewica!
  • 2007-10-06 23:37 | andiboz

    Tylko wysoka frekwencja

    Wszyscy już wiedzą, że elektorat PiSu jest stały i "nieprzemakalny". Niezależna telewizja i radio często nie docierają. Byłem w wielu domach zwolenników PiSu i jedyną gazetą tam widzianą był "Nasz Dziennik" i telewizor włączony na "Trwam". Rozmawiać z nimi na tematy polityczne (jeśli ma się inne zdanie) nie ma sensu i może być niebezpieczne. Wiem, bo to "pobożna" część rodziny.Tak więc tylko zmobilizowanie dotychczas nie głosujących czyli wysoka frekwencja w wyborach może coś zmienić.
  • 2007-10-07 07:47 | Kalina

    Do Wyborcy

    Czy mogłby pan cos bliżej napisać o swoim wyborze? od miesiecy usiłuję od przecietnego, przyzwoitego wyborcy PiS-u dowiedzieć sie, czym sie kieruje w swoich sympatiach i z niewiadomych wzgledów okazuje sie to nie mozliwe. Moze z panem bedę miała wiecej szczęścia?
  • 2007-10-07 11:32 | kornik

    komentarz

    Witam wszystkichZacznę może od tego że absolutnie zgadzam sie z autorem tekstu. Codziennie rano otwierając portale internetowe bombardowani jesteśmy coraz to nowymi bredniami, a to mamy "cud gospodarczy" , a to "prawdziwą politykę gospodarczą" itp. Oczywiście to PiS gra tu pierwsze skrzypce...a gdzie podziały sie inne partie i ich liderzy? Otóż utopili sie w morzu propagandy PiSu. Nie nadążają z odpowiedziami na coraz to nowe mądrości "jedynie słusznej partii" . PiS niestety wygra te wybory i znów niestety będzie rządził...a co mi małemu człowieczkowi pozostaje... To smutne, ale coraz poważniej zastanawiam sie na opuszczeniem Polski- nie chcę tego, ale zmuszają mnie do tego rządzący...mało mnie interesuje lustracja i milion innych niepotrzebnych spraw którymi sie zajmują. Ważne są dla mnie podatki, zasady i warunki na jakich prowadzić będę swoją firmę itp. Oczywiście pójde do urny, ale cóż ja biedny sam zrobie :/ Pozdrawiam
  • 2007-10-07 12:25 | Sybirak

    Po

    PO z Tuskiem na czele to sami nieudacznicy. Mieli szansę odsunąć, i to skutecznie, PiS od władzy, ale zadziałały uprzedzenia do LiD (SLD). Można było zagłosować za konstruktywnym wotum nieufności, które może z 6 miesięcznym opóźnieniem, ale Dorn musiałby poddać pod głosowanie i wtedy odsunąć PiS od władzy. No, ale PO nie chciała współpracować z SO, LiD i LPR, w przeciwieństwie do PiSu, który chciał i współpracował. Po drugie, PO nie potrafi zrobić nawet dobrego spotu. Przecież ten spot z 14 000 śmiertelnych ofiar w ciągu dwóch lat to żenada, ponieważ każde dziecko wie, że rocznie jest ich około 5600, i tylko taki osioł dardanelski, jakim jest szef akcji wyborczej PO, nie umie pomnożyć przez dwa.
  • 2007-10-07 12:27 | Kalina

    Do Boboli:

    Pańskie rozumowanie jest z gatunku pozornych. To znaczy - opiera sie na fałszywych przesłankach. Wprawdzie ni9e twierdze, ze w państwowych strukturach tkwia ludzie pamietajacy PRL, nie mozna jednak twierdzic, ze z tego powodu dzieje sie cos złego. Gospodarka sie rozwija, i to mimo rzadów PiS, a ci ludzie sa w wieku średnim, a więc siłą rzeczy urodzili sie w PRL-u. Maja doswiadczenie i kompetencje i jesli nawet kiedyś wiernie słuzyli tamtemu reżymowi, to znak, ze równie wiernie bedą słuzyc nastepnemu. Pod warunkiem, ze nikt nie zagrozi ich stanowi posiadania, bo wtedy zaczna sie zachowywać jak zranione tygrysy. Mysle, ze nikomu to nie jest potrzebne, a najmniej polskiej gospodarce. Tak więc upada pański koronny argument za PiS. A poza tym - wie pan dobrze, ze to nedzne ludziki, a ich nowy układ, który przejmie kluczowe punkty w państwie (juz prawie przejął) bedzie duzo gorszy od poprzedniego. Dlatego apeluje do pana i innych blogowiczów: nie głosujcie na PiS pod zadnym pozorem!
  • 2007-10-07 12:56 | maruti

    do Tychy

    dlaczego? bo wiekszosciowy system jedynie zaognia problemy wystepujace w obecnym systemie. jakbysmy rzeczywiscie chcieli uzdrowic ordynacje to trzeba wziac kierunek odwrotny i jeszcze bardziej uproprocjonalnic ordynacje (np. na wzor irlandzki).
  • 2007-10-07 13:02 | maruti

    do Tychy 2

    "Tak jakby w ostatnich wyborach do Sejmu nie "zmarnowało" się ich 60%"To zwyczajnie nieprawda i kreatywna statystyka. do tego w wyborach wiekszosciowych empiryczne doswiadczenie wykazuja: 1. Jeszcze mocniejsze przekazanie istotnych decyzji wyborczych aparatom partyjnym a nie Wyborcom. Wyborca nie ma de facto wplywu na wybor, bo czesto jest postawiony przed faktem dokonanym (bo np. tylko jeden kandydat ma szanse wygrac).2.Wybrany w ten sposób poseł jest uzależniony od tych którzy go wystawili w JOW i to silniej niz w obecnej ordynacji.3. Jeszcze silniejsze premiowanie miernot i postaw konformistycznych. 4. Niszczenie aktywności społecznej. Żenująco niska frekwencja wyborcza, ktora jest duzo nizsza statystycznie niz w wyborach proporcjonalnych.A reszta to tez mity. Zwolennicy JOW posluguja sie niestety wlasnie mitami, a nie twardymi faktami. O demokracjach w systemie JOW mowi sie 'demokracje paternalistyczne', czy nawet 'demokracje bez przyzwolenia'. A zwolennicy JOW mowia cos zgola innego od politologow...
  • 2007-10-07 13:34 | Janek

    Diabeł tkwi w liczeniu głosów

    Szanowny Panie Jacku, Celny artykuł, z na wskroś prawdziwą oceną rzeczywistości, co bardzo rzadkie ostatnio u publicystów, ewidentnie coraz częściej ulegających machinie propagandowej PiSu, abstrahuję tu od małych popleczników, typu Semka, Zaremba, Karnowski i s-ka, pisujących i głoszących nieprawdę świadomie, koniunkturalnie, pod zlecenie aktualnej (acz nie wiecznej) władzy - w poprzednim systemie totalitarnym również nie brakowało takich wyzutych z moralności sługusów i miernot.Mam jednak jedno pytanie/zastrzeżenie - dlaczego, zdając sobie słusznie sprawę z fałszowania przez PiS rzeczywistości w spacyfikowanych mediach, niestety także prywatnych, zakłada Pan, że jeden element tej rzeczywistości, jakim są wyniki sondaży jest z pewnością prawdziwy? Skąd ta pewność, że PO z PiSem rzeczywiście idą łeb w łeb? Jaki procent znanych Panu osób deklaruje chęć głosowania na PiS? Proszę spytać znajomych, jaki procent ich znajomych będzie głosował na PiS? Obawiam się, że wynik nie będzie odzwierciedlał tego, co mówią sondaże… Moim zdaniem PiS przerżnie wybory z kretesem, jeśli obserwatorzy OBWE przyłożą się rzetelnie do pracy i obejmą nadzorem cały proces głosowania, wraz z systemem informatycznym zliczającym głosy. W trakcie poprzednich wyborów starałem się śledzić na bieżąco wyniki na stronie internetowej wyborów, niestety strona przestała w pewnym momencie działać, awaria, taki pech, następnie dowiedzieliśmy się wszyscy, że wygrał PiS. Nic nie sugeruję, po prostu do dziś się zastanawiam, jak to możliwe, żeby partia, która tak na prawdę była radykalnym marginesem politycznym, której przywódcy słynęli nie z tego powodu, że siedzieli w więzieniu za działalność opozycyjną za wrażej komuny, że byli prześladowani przez ówczesny reżim, a z publicznego palenia kukieł i z uwłaszczenia się majątku publicznym, wygrała w sposób demokratyczny wybory w cywilizowanej Europie.
  • 2007-10-07 14:24 | Tichy62

    Do maruti

    "zaognia problemy" Co to jest ? To ma być argument przeciwko systemowi większościowemu ? W swoim komentarzu podałem KONKRETNE, pozytywne przykłady z NASZEGO podwórka. Bezpośrednie wybory Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów są JEDYNYM pozytywnym elementem naszego systemu wyborczego. Na poziomie lokalnym problemy są raczej rozwiązywane niż "zaogniane". To na poziomie polityki krajowej mamy już nawet nie "zaognienie" ale wrzenie ! Najbliższe wybory będą (niestety) partyjnym plebiscytem ! Zamiast głosować na KONKRETNEGO CZŁOWIEKA będziemy głosować za PISEM lub przeciwko niemu ! System większościowy, oczywiście nie jest idealny, ale jest LEPSZY od systemu proporcjonalnego. Jest prosty (najlepszy wygrywa), czytelny (nie ma miejsca dla partyjnych macherów i "spadochroniarzy"), na dodatek mocniej "wiąże" kandydata z wyborcami. System większościowy premiuje mocne osobowości, ludzi aktywnych i przebojowych, którzy już coś w życiu osiągneli - rzecz jasna nie wszystkim to odpowiada (szczególnie partyjnym miernotom).
  • 2007-10-07 15:52 | Artur

    A gdzie pragmatyzm?

    Najgorszym grzechem polskich politykow jakiejkolwiek opcji jest brak pragmatyzmu w dzialaniach na rzecz obywateli. Dlaczego w Polsce od wielu lat trwa wojna na ustawy, ktore niczego nie wnosza ani nie zmieniaja w zyciu szeregowych obywateli jak te dotyczace aborcji, religii w szkole czy tez parad rownosci? Odpowiedz jest prosta: bo sa to problemy medialne i mozna na nich zbic kapital polityczny a ten ma wartosc wieksza niz pieniadze.Politykow w Polsce i sama Ojczyzne bedziemy miec taka nie jak wybierzemy w wyborach, tylko taka na jaka politykom pozwolimy. To nie to samo, bo nie ma znaczenia ktora strona rzadzi Polska, tylko czy umie dogadac sie z pozostalymi w sprawach na prawde waznych dla obywateli. To co obserwujemy od 1989 roku jest niestety tak rozne od normalnosci.Moze jak frekwencja w wyborach bedzie sukcesywnie spadac az do 15% to politycy zaczna zabiegac o wyborcow nie slowami i przyslowiowa kielbasa wyborcza, ale czynami.
  • 2007-10-07 15:53 | Artur

    A gdzie pragmatyzm?

    Najgorszym grzechem polskich politykow jakiejkolwiek opcji jest brak pragmatyzmu w dzialaniach na rzecz obywateli. Dlaczego w Polsce od wielu lat trwa wojna na ustawy, ktore niczego nie wnosza ani nie zmieniaja w zyciu szeregowych obywateli jak te dotyczace aborcji, religii w szkole czy tez parad rownosci? Odpowiedz jest prosta: bo sa to problemy medialne i mozna na nich zbic kapital polityczny a ten ma wartosc wieksza niz pieniadze.Politykow w Polsce i sama Ojczyzne bedziemy miec taka nie jak wybierzemy w wyborach, tylko taka na jaka politykom pozwolimy. To nie to samo, bo nie ma znaczenia ktora strona rzadzi Polska, tylko czy umie dogadac sie z pozostalymi w sprawach na prawde waznych dla obywateli. To co obserwujemy od 1989 roku jest niestety tak rozne od normalnosci.Moze jak frekwencja w wyborach bedzie sukcesywnie spadac az do 15% to politycy zaczna zabiegac o wyborcow nie slowami i przyslowiowa kielbasa wyborcza, ale czynami.
  • 2007-10-07 16:32 | Obserwator

    podzielam opinie

    Tak, panie Jacku,Podielam Panska opinie o braku rozsadnej alternatywy. Nie po to chcemy wykopac tych pisowskich blaznow, zeby pan Tusk igral z POPISEM.
  • 2007-10-08 01:48 | Jacek

    Trzeba glosowac

    Bardzo ciekawy artykul.Sadze, ze jest w Polsce wielu wyborcow, ktorych nazwalbym idealistyczni.Jest to oczywiscie zrozumiale , bo nie minelo jeszcze nawet 20 lat od czasu kiede mozna dokonac wolnego wyboru.Ludzie maja nadzieje, ze pojawi sie taka partia, albo polityk z programem, z ktorym sie bedzie mozna utozsamic.Niestety jak przekonali sie Ci Polacy, ktorzy osiedli na tzw Zachodzie, jest to niespelnione marzenie. Wielka grupa wyborcow glosuje na opozycje tylko dlatego, ze partia rzadzaca jest do kitu, albo na odwrot. Wielu z tych ludzi oddaje glos wyborczy wrecz z obrzydzeniem.Mam nadzieje , ze tak stanie sie i w Polsce 21 pazdziernika. Obserwujac wydarzenia w kraju dochodze do wniosku, ze panowie z PIS-u doskonale zdaja sobie sprawe, ze jest mnostwo tych gniewnych wyborcow, ktorzy zaglosuja na ich rywali, zeby skonczyc te musze przyznac, haniebne rzady. Dlatego tez, podejrzewam, ze panowie z PIS-u przy pomocy panow z CBA szykuje jakies "bomby", ktore wybuchna jakies pare dni przed wyborami.Oczywiscie zarzuty te pod adresem rywali zupelnie sie rozplyna, ale wielu wyborcow moze zupelnie sie zniechecic i zostac w domu. Obym sie mylil. Moim zdaniem jezeli obecna opozycja wygra i potraktuje serio swoje zapowiedzipowolania komisji sledczych, bedzie wielka szansa raz na zawsze odpolitycznic administracje, sady i wszystkie inne dziedziny funkcjonowania panstwa, ktore powinny byc apolityczne.Marzenia, chyba nie, jest na to szansa, tylko trzeba glosowac, moze z niechecia, ale trzeba, na tych , ktorzy maja szanse wygrac.
  • 2007-10-08 03:32 | Pike

    Do Pani Kaliny

    Zafiksowany imbecyl Bobola bełkocze o konieczności "ozdrowieńczego"terroru i "fizycznej likwidacji" po coś tam,mniejsza o to , szkoda powtarzać,a Pani przedstawiamu argumenty...? Rdzeniem autorytarnej postawy Boboli jest nienawiść do argumentów.W "sprzyjających warunkach"siedziałaby Pani już w więzieniu po donosie Boboli.Zaś perwersyjna zdolność Kaczyńskich przemawiania do wyobrazni ludzi z dewiacyjnąosobowością i wykolejonych nie pozostawia wiele miejsca na przedwyborcze mlaskania.LiD,PSL, nawet PO, trudno,byle nie Kaczyńscy.
  • 2007-10-08 10:36 | Zygmunt

    Szansa na sukces.

    Jezeli nie wygra PO.to juz nie bedzie zadnej nadziei.Jedyna nadzieja w Donaldzie Tusku azeby odciac sie od nalecialosci z przeszlosci.Panie Tusk Pan musi" przejsc"!Ludzie nie dajcie sie dalej otumaniac.Zygmunt
  • 2007-10-08 12:06 | b

    ...

    zastanawia mnie to że tak duża ilośc osób o wykształceniu podstawowym, zawodowym i średnim chce głosować na PIS, to nie chodzi oo to ,czy to nie wynik tego, iż nie maja oni czasu i sił, czasem też umiejętności do postrzegania, że świat przedstawiany Polakom w TVP czy niektórych gazetach jest nierzeczywisty, nie zyjemy w dobrobycie bo nasi żądzący do tego nie dążą- to nie jest ich cel- żaden z nich nie przeżyje za 900zł- pensje posłów są znacząco wyższe- żaden z nich nie chodzi do pracy piechotą bo stać go na taksówkę- większość z nich nie ma pojęcia o naszych problemach- więć przedstawiana wizja premiera jakoby mamy coraz lepiej jakośdziwnie nie ma odbicia w rzezcywistości- i nie ma co zrzucac na poprzednie rządzy- 2 lata to dość czasu by było lepiej zwłaszcza gdy mamy tak duże dopłaty z unii, zapracowani ludzie w polsce sluchaja jedynie pieknyh słówek premiera o szybkim łapaniu przestępców i cudownym postępie- tylko jakie to ma odbicie w rzeczywistości skoro tak duża ilośc ludzi wyjechała z polski- przecież odsetek przestępstw powinien zmalec bo est nas mniej .. ech.. przeraża mnie że ludzie glosuja na pis bo przeciez p.Tusk jest bez charakteru- może to i prawda, ale glosujac na pis w dalszy ciagu nic sie nie zmieni, warto wziąć pełną odpowiedzialnośc za to co sie robi- skoro premier tyle razy łamał dane obietnice , bratał sie z samoobrona lpr, został mimo obietnic premierem itd po co dawac szanse po raz kolejny- tu nie może byc wiary pokładanej w to ze moze im sieteraz uda - raz sie nie udało -kolejny raz nie bedzie lepiej, polsko obudź sie, bo nasza duma nam polakom nie pomoze i tak swiat sie z nas smieje- a kiedys juz tak bylo .. a potem byly zabory...ach dumi szlachcie ...
  • 2007-10-08 14:57 | Wyborca PIS

    Tylko PIS

    Jestem bardzo zadowolony z rzadów PIs oraz prezydentury prof.KaczyńskiegoTak sie składa ,ze przez 10 lat III RP szukalem pracy w swoim zawodzie ,niestety nie nalezałem do salonu i musiałem pracowac fizycznie pomimo dyplomu oraz znajomości 2 jezykow obcych. Prosze sobie wyobrazic ,że pracuje teraz w swoim zawodzie, rozwijam sie , I nie wstydze sie ,ze prezydent mojego kraju zatacza sie na uroczystosci ku czci pomorodowanych Polaków/w tym mojej rodziny.
  • 2007-10-08 16:50 | iceberg

    Wybory

    Prawda, prawda. Przekonuje mnie pan tym tekstem. Gdy patrzę jednak na PO zaczynam się martwić tym, co może wykombinować np. nijaki pan Gowin „brat” Janka Rokity. Zaczynam się obawiać, że właśnie on może zacząć rozbijać PO. Donald Tusk w PO jest gwarantem, że nie będzie żadnego POPISu, ponieważ ma świadomość, co siedzi w głowie Jarosława Kaczyńskiego i jest to jedyny polityk, któremu chce się walczyć z Kaczyńskim. Tylko Tusk zna tak dobrze Kaczyńskiego i wie, co ten drugi może nam wszystkim jeszcze "zgotować". Stąd ta cała akcja upokorzyć Donalda Tuska, ośmieszyć go, poobijać, etc. A to, że Tusk ma ambicje to dobrze – tylko ambicja i chęć sięgnięcia po szczyty wydobywa z ludzi moc do walki. Problem też w tym, że TVPiS nie pokazuje Tuska w roli normalnego człowieka, lecz w roli diabła i jestem przekonany, że gdyby doszło do debaty Tusk-Kaczyński to właśnie Tusk byłby górą wbrew temu, co pokazują sondaże. Tusk jest inteligentym facetem i potrafi być wspaniałym mówcą. Jeśli dojdzie do debaty to ją wygra, ponieważ ludzie otworzą dopiero oczy. Nie wiem jedynie, po co debata z Kwaśniewskim – nie powinni w ogóle debatować, ponieważ mają na dzień dzisiejszy jeden cel – odsunąć Pis od władzy. Jeśli chcą debatować to powinna to być normalna rozmowa a nie pojedynek w samo południe.Zaczynam też obserwować, że Kaczyński wpłynął już na część tych bardziej obiektywnych publicystów, którzy sami zaczynają ośmieszać PO i Tuska. Jeśli światli ludzie, zaczynają powtarzać dyrdymały Kaczyńskiego to, czego oczekiwać po "ciemnym ludzie" - kupi dokładnie to, co chce mu sprzedać Kaczyński. PiS zabrał wszystkie tematy wyborcze, jakie tylko mógł i obiecuje wszystko prawie wszystkim. Gdy go wczoraj słuchałem i oglądałem w TV to po prostu ręce opadały – ponad 30min obiecanek i tak wkoło – nie było chyba grupy społecznej, której nie obiecałby złotych gór. Jak w takiej sytuacji przebić się do wyborcy z racjonalnym przekazem gdy z TV płynie mowa trawa jak jest pięknie i jak będzie jeszcze piękniej. Pytanie zasadnicze – jak dyskutować z populistą, który nie traktuje narodu jako podmiot lecz przedmiot swojej walki.Nie jestem pewien czy konstruktywne wotum nieufności coś by pomogło PO, o którym często wspomina pan Żakowski. Nikt nie wie, co mógłby np. wymyśleć Lepper albo Giertych przed jakimiś głosowaniami – ci ludzie na 5min przed głosowaniem wyciągali nagle królika z kapelusza żeby straszyć Kaczyńskiego. Obawiam się, że Tusk i PO przez te pół roku do wyborów strasznie by się zużyli a Kaczyński plótłby o kolejnym zamachu stanu i robił wodę z mózgów Polakom, ponieważ dalej miałby media publiczne zarządzane przez PIS, w których ewentualna zmiana czegokolwiek musiałaby się opierać na współpracy z SO i LPR a ci na pewno by szantażowali czymś PO - stanowiska, ustawa, etc.Cóż, jest jak jest. Myślę, że na dziś ważniejsza jest wygrana PO niż te 2-3pkt% więcej dla LiD. LiD i tak nie wygra tych wyborów a przegrana PO dopiero uzmysłowi Kwaśniewskiemu po co była ta debata Kaczyńskiemu. Kaczyński urządzi nam dopiero igrzyska w Koloseum po których nie zbierze się długo ani PO ani LiD. Jeśli dziś Kaczyński coś da to tylko po to aby potem zabrać wszystko. Dlatego na dzień dzisiejszy zagłosuję na PO.
  • 2007-10-09 00:44 | magrud

    tajemnice sukcesu PiS

    Szanowny Panie Redaktorze!Podstawowy skutek każdej swobodnej rywalizacji jest taki ,ze wygrywa najbardziej bezwzględny.A na naszej scenie politycznej mniej wrażliwych na cierpienie bliżniego swego niż Kaczor Duży i 00Ziobro nie ma.Ponadto medialny system karier politycznych ukształtował specyficzny typ polityka. Medialny polityk to ten, który w swoich wypowiedziach, rzadziej działaniach jest przewidywalny dla dziennikarzy. Ładna buzia i dobrze dobrany krawat, oraz wiara w kapitalizm i wierność schematowi jest główną umiejętnością tychże.Ten dziennikarsko-polityczny tygiel kreuje nieudacznych przywódców, pozbawionych kontaktu z rzeczywistością, odpowiedniego doświadczenia życiowego i sprawności intelektualnej.A na bezrybiu i rak ryba.Kaczyński na tle Tuska, Kwaśniewskiego czy Rokity to prawie przywódca. Jakakolwiek więc, nawet najsłabsza realna siła, jeśli działa w próżni, czyli nie napotyka oporu, moze działać na zasadzie perpetum mobile i do tego zawładnąć światem. Praw fizyki nie da się zmienić.A PO i LiD tele miały siły, że wystarczyło na dobicie Leppera, tj na skrócenie kadencji. Nic więc dziwnego, że notowania PiS-u rosną, kiedy trzy wielkie partie zgodnie na to pracują.P.S.PSL to partia ludzi zadowolonych życiowo, poobijanych politycznie i wypalonych programowo. Nie ma tam nikogo, kto mógłby stawić realny opór PiS-owi.A może tak zacząć tworzyć jakieś oficjalne forum myśli lewicowej? Do stanu świadomości wszystko się przecież sprowadza.Z poważaniem.
  • 2007-10-09 13:11 | Jacek Żakowski

    Rozdrapy wyborcy niepisowego

    Szanowny Wyborco PiS`u! To mile, ze znalazl Pan po tylu latach satysfakcjonujaca prace i moze sie wreszcie rozwinac. Nie uwazam jednak, aby to byla zasluga obecnego rzadu. Moim zdaniem nie nalezy on do zbyt przedsiebiorczych w tym sektorze i dlatego nie moze tzn. nie powinien sie pod pozytywna sytuacja koniunkturalna podpisywac. Na szczescie jest ona dosc dlugo odporna na polityczne gierki.W zwiazku z Pana polityczna identyfikacja dodam,ze mozna sie rowniez wstydzic za wielu aktualnych politykow rzadowych i tych do niedawna rzadowych. Sadze ze,Unia Europejska wstrzyma 21.pazdziernika na chwile oddech i mam nadzieje, ze nie bedzie jej trzeba dotlenic! Z powazaniem,Thomas.
  • 2007-10-09 13:50 | moherek

    wybory

    ciężkie boje stacza PIS za uczciwą i rżetelną pracę. musimy wygrać .PO to wichrzy ciele czas najwyższy żeby zeszli ze sceny inie mącili
  • 2007-10-09 14:03 | Andrzej

    Zadbajmy o przyszlosc Polski

    zgadzam sie w 100% z Pania Kalina. Odsuniecie od wladzy Pis jest koniecznoscia. Jezeli chcemy aby Polska miala jakos przyszlosc zaglosujmy na PO. Moze plan teh partii nie kryje sie w pelni z tym czego bym chcial ale wierze ze, PO zadba o nas i przyszlosc tego kraju a scena polityczna przestanie byc jednym wielkim posmiewiskiem
  • 2007-10-09 15:25 | Xapur

    Głosowanie jest koniecznością.

    Dwa lata temu też nie wiedziałem na kogo głosować.PiS odpadał w przedbiegach, chociaż nie wiedziałem o nich tego wszystkiego co teraz. SLD - czerwony beton wystarczająco się skompromitowałPSL - obrotowa partia stołkówLPR i Lepper - bez komentarzaUW (demokraci) - bez szansPO - niewyraźne, rozlazłe - grupa kolegów, którym nie wyszło w UW wykombinowała sobie inną drogę do koryta i jeszcze mamiła ludzi, że to nie partia, że to właściwie nie wiadomo co. Czym się dziś różni to PO? Jest jeszcze bardziej niewyraźne, bo chociaż niemrawo krytykuje PiS to jednocześnie walnie przyczynia się do jego obecnej pozycji. (W sprawie CBA nawet dalej idą w zaparte, że to świetny pomysł tylko ludzie nie ci...)Dwa lata temu nie głosowałem. Dziś wiem, że to jeszcze gorsze rozwiązanie, bo tym samym oddałem swój los w ręce fanatyków z RM i "ciemnego ludu" wysyłającego do sejmu chłam pokroju Leppera i Kurskiego.Teraz nie zrobię tego błędu i pójdę wybrać mniejsze zło. Będę łudził się nadzieją, że jeszcze jest szansa, by zostać w tym kraju i nie żałować. Jest jeszcze parę lat, ale mam wrażenie, że nadchodzi czas decyzji - zostać albo zwiewać póki jestem w stanie dostosować się do życia gdzie indziej. Z dziećmi i czwartym krzyżykiem będzie już za późno.
  • 2007-10-09 17:10 | smiejacy sie

    Czy my ogladamy ten sam film???

    Prosze panstwa, to co wypisujecie kupy sie nawet nie trzyma. Jestescie rozbici, nie wiecie w ktora strone uciekac ani nawet na kogo glosowac. Spokojnie, Polska sobie bez was tez poradzi, bedzie OK. Demokracja bedzie kwitla, nikt nie bedzie siedzial w wiezienich za poglady polityczne. Wasze czasy sie juz skonczyly. I dobrze.Dobranoc.