Wyszukaj na forum
Forum
Opowieści z rodzinnego grodu
(3)
W dramatycznych latach, wbrew największym przeciwnościom losu, Polacy i Węgrzy wspierali się wzajemnie. Na przykład w Stanisławowie, który w II RP znajdował się dosłownie o krok od południowej granicy.
-
Kiedyś nie do pomyślenia...
...a dziś: mimo wszystko dziw, że "Polityka" coś takiego wydrukowała... -
-
Re: Opowieści z rodzinnego grodu
Znakomity tekst wspaniałego dziennikarza ! Wiele z opisanych spraw znam z autopsji.
Łyżką "dziegciu w beczce miodu" jest wzmianka o Jerzym Robercie Nowaku - siejącym dziś rasizm i antysemityzm.
