Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prezydent zastrajkował?

(22)
Prezydent zna wyniki wyborów i wie, że wygrała je Platforma Obywatelska – poinformował szef jego kancelarii Michał Kamiński. To jedyna dobra wiadomość z Pałacu.
  • 2007-10-30 12:57 | gość z zewnątrz

    .

    pewnie prezydent ma chrypke i nie moze mowic... to napewno dlatego
  • 2007-10-30 12:59 | Jaruta

    Nie powinien był zostać prezydentem

    Niepotrzebnie Lech Aleksander uległ mrzonkom Jarosława - nie powinien zostać prezydentem. Wyraźnie źle czuje się w tej roli. To jest polityk gabinetowy; idealnie nadawałby się na szarą eminencję ale nigdy do pierwszego szeregu. Nie ma aparycji i nie ma charyzmy, jest źle ubrany i źle wypada na tle innych głów państw. Podejrzewam, że jest człowiekiem nieśmiałym, a w związku z tym, usztywnia sie przy występach publicznych. Pół biedy jeszcze, kiedy dostojeństwa udziela mu protokół - jest wtedy rozczulająco nieporadny. W każdej innej sytuacji oficjalnej, jest po prostu niezręczny i wie o tym.Dał się bratu zepchnąć do kąta niemal skrajnej prawicy, a przecież nie taki profil polityczny prezentował przez lata. Przeciwnie - mówiono o nowoczesnej, laickiej prawicy europejskiej. Nic z tych rzeczy. Im dłużej będzie otwierał muzea martyrologii zamiast nowych lotnisk, tym bardziej będzie odstawał od Europy i świata i tym bardziej utknie mentalnie w szlacheckim zaścianku, gdzie tylko podrdzewiała karabela i zżółkły pergamin świadczą o niegdysiejszych przewagachh. Szans na reelekcję nie ma żdanych , a jeżeli zawalczy nieczysto, to odejdzie w niesławie, za to z wielkim hukiem. Prawie mi go żal.
  • 2007-10-30 13:15 | jerzy30

    Prezydent swojego brata

    To kalka Jarka - bez życia, bez charyzmy, bez zdania, bez wyrazu, bez poglądów, bez zdania, bez...........Kalka bez przyszloci.Milczenie po wyborach tylko go pogrąża w niebycie.
  • 2007-10-30 14:35 | housewife

    Chcącemu nie dzieje się krzywda

    Jaruta, mysle, że twoje obserwacje są w dużej mierze trafne, ale - jak mówi stara rzymska maksyma - chcącemu nie dzieje sie krzywda.Więc skoro chciało się być prezydentem, to teraz wypada wypełniać tę funkcję, nie pokazywac dąsów i fochów, nie obrazać się na 60% wyborców i wypełniać swoje konstytucyjne obowiązki. I tyle. Jezeli Pan Prezydent myslał o drugiej kadencji, to wydaje mi sie że swoimi ostatnimi wystąpieniami - a właściwie gwoli scisłości ich brakiem - mocno podkopał sobie na nią szansę (jeżeli jeszcze jakas istnieje). Mi to się natomiast żal robi p. Kamińskiego, który ma naprawde niewdzięczne zadanie żeby zachowanie swego szefa coraz mniej ciemnemu ludowi wytłumaczyć. Stara się jak może ale nijak nie idzie. Ciężki ma biedak kawałek chleba.
  • 2007-10-30 15:19 | mw

    Jednak 13. grudnia?

    Ale podobno ma jakąś broń w zanadrzu. Dziś mówił o tym Gowin w TVN24 (w kazdym razie tak podaje "Rz"). Podobno będzie chciał (prezydent, nie Gowin) zwlekać z mianowaniem nowego rządu na różne (formalnie dozwolone) sposoby, aby nie zdążono uchwalić ustawy budżetowej w konstytucyjnym terminie. Wtedy mógłby rozpisać wybory. I, myślę sobie, albo przygotowano by je w "stosowny" sposób, albo - w wyniku wyrazów niezadowolenia ze strony społeczeństwa - skorzystano by z owej ustawy o "niepokojach społecznych". Może to miał na myśli J.Kaczyński, gdy mówił o 13. grudnia?
  • 2007-10-30 15:42 | jaan

    a może to cisza przed burzą...

    Obym się mylił, ale mam wrażenie, że dwaj panowie K. właśnie knują coś nikczemnego w ukryciu i wcale nie zamierzają władzy oddać, mimo porażki w wyborach, do której doszło, jak mi się wydaje, wyłącznie dzięki obecności obserwatorów OBWE.Klęska w wyborach jest ewidentna, jednak wciąż nie taka, jaka być powinna. J. K. musiał chyba wiedzieć co mówi stwierdzając, że wybory zostały sfałszowane. To bardzo mało prawdopodobne, aby różnica preferencji wyborczych Polaków przebywających od góra dwóch lat czasowo w Wielkiej Brytanii oraz tych mieszkających w Polsce była aż tak ogromna. Przypomnę, że na Wyspach PiS dostał 9% (słownie: dziewięć procent), przy 170000 głosujących, co stanowi grupę sondażową o bardzo dużym prawdopodobieństwa uzyskania rzetelnych wyników, z niewielkim marginesem błędu. Znakomita większość tych ludzi nie wyemigrowała gdzieś za ocean sto lat temu, lecz odbyła zaledwie nieco dłuższą przejażdżkę autokarem lub krótki lot tanimi liniami lotniczymi, ci ludzie nie mieli ani czasu, ani sposobności, aby zatracić kontakt z aktualną rzeczywistością RP.Przypuszczam, że dwaj p.p. K będą teraz dążyli do jakiegoś manewru, którego efektem miałoby być dalsze utrzymanie się u władzy i to za wszelką cenę. W końcu co mają do stracenia? Jeśli PO rzeczywiście przejmie władzę, to powstaną komisje, które rozliczą nie tylko ewentualne przypadki łamania konstytucji przez obydwu jegomości, (impeachment jak w banku), ale także wszelkie Telegrafy itd.
  • 2007-10-30 16:49 | Martin Pepiczek

    Płotka poszła na necie że.....

    Podobno L.K przeszedł lekki wylew dla tego jest nieobecny. Tak pisał jeden anonim na WP.
  • 2007-10-30 17:08 | z Berlina

    zjawisko politycznie biologiczne

    To prawdziwa uczta czytac Pani teksty. Ale i smutno, bo polska kultura polityczna zaniemogla. Prezydent niedomaga podobno nie tylko politycznie ale i biologicznie (takie doszly mnie sluchy ze starego kraju). Do tego, ze Premier mowil a Prezydent potakiwal, albo ze Prezydent odczytywal powtornie teksty Premiera, do tego przywyklismy. Do "permanentnego chamstwa i zjadliwosci opozycji, szargania swietosci i obrazy majestatu" tez. Ale ta panujaca od kilku dni cisza jest niebezpieczna. Przerwala ja tylko pani minister soprtu, twierdzac znienacka, ze rzad pracuje wg. planu nad budowa stadionow i ze bedzie te budowe kontynuowal w nastepnych latach (sic!). Rzad, ktorego faktycznie i konstytucyjnie od 5 listopada nie ma. Potem minister obrony wyraza zadziwiajace przypuszczenie, ze pan Macierewicz bedzie dzialal wiecznie i nawet niedlugo awansuje. Glupota pani minister / pana ministra, czy kolejny zwiastun - tak jak 13. grudnia. Podzielam obawy Jaana. Jak sie nie ma nic do stracenia to pali sie Rzym. Historia i medycyna znaja takie przypadki. Uwaga PO-PSL, szykuje sie duza prowokacja. Badzcie czujni i roztropni.....
  • 2007-10-30 19:56 | Goska

    instrukcja jak sfałszować wybory

    Chyba dwa dni przed wyborami jakiś pan w TV podał instrukcję jak można sfałszować wybory:1.Na kartach do głosowania na posłów wystarczy żeby członek komisji postawił drugi krzyżyk - wtedy głos staje się nieważny (tak zrobił pewien członek komisji we Wrocławiu - zanim go złapano "unieważnił" 50 głosów).2.Na kartach do głosowania na senatorów można było postawić więcej niż jeden krzyżyk. Najczęściej stawiano tylko jeden (tak zrobiłam ja, mogłam postawić dwa krzyżyki, ale postawiłam jeden, bo miałam tylko jednego kandydata - pozostali mi nie odpowiadali). Wystarczyło więc żeby zaufany członek komisji dostawił brakujące krzyżyki przy "oczywiście oczywistych" kandydatach.A teraz fakty:-wczoraj PKW ogłosiła, że w tych wyborach oddano REKORDOWO WYSOKA LICZBĘ GŁOSÓW NIEWżNYCH (patrz p1)-cud wyborczy w Krakowie - przez cały czas wygrywał według sondaży senator Gowin, w ostatniej chwili zwyciężył Ziobro -głosy wyborców z USA pojawiły się w Polsce szybko, natomiast z Europy kilka minut przed możliwym terminem, po upomnieniu minister Fotygi przez PKW(może potrzebny był czas na dostawianie krzyżyków, bo wiadomo na kogo głosowała Europa, a na kogo USA )
  • 2007-10-30 23:10 | rocky

    nie jestem Polakiem...

    .. ale nie rozumiem jak Polacy ktorzy nie bali sie Moczara i Gomulki, nie mowiac o Gierku, toleruja tych dwoch gnomow. Byla w sredniowieczu konkurencja sportowa pt. "rzut karlem" - to moja sugestia.
  • 2007-10-31 00:22 | mt7

    Jaruto, czemu współczujesz prezydentowi?

    To my będziemy mieli zszargane nerwy i zaprzepaszczone szanse na rozwój. Obecne zachowanie prezydenta, jego udział w kampanii i wcześniejsze wystąpienia, obrażanie się na sąsiednich polityków i bezdomnych, itd.,daje dokładną wizję tego, co nas czeka: 'powtórka z roz(g)rywki'.Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem parlament przywoła szybko do porządku prawnego dr prawa.
  • 2007-10-31 06:16 | Wojtek

    Prezydent swego brata

    Trzeba rozpoczac impeachment Prezydenta, za czynny udzial w kampanii wyborczej PIS u.
  • 2007-10-31 09:32 | jerzy30

    "nie oddamy PiSwaaaaaaaaadzy"

    do mw i jaan - Stan Wojenny bis ??? [wielce prawdopodobne] - jesli Wasze obawy okazalyby sie sluszne to ja juz biorę widły z ogrodu [po naostrzeniu] i ide na Krakowskie Przedmieście
  • 2007-10-31 10:29 | mt7

    Cichy, gabinetowy polityk?

    Przypominam, że ten cichy człowiek został wydalony po roku z rządu premiera Buzka, bo doprowadził do poważnego kryzysu rządowego.A Pan Kaczmarek, którym tak jest zdumiony i zawiedziony brat Jarosław był wiernym pretorianinem Lecha.Przypomnę:"Gdy ministrem sprawiedliwości został Lech Kaczyński, w 2001 r. Kaczmarek został powołany na funkcję zastępcy prokuratora generalnego. Nadzorował wtedy najpoważniejsze śledztwa. Jedno z nich - w sprawie Centrozapu, w ramach którego, na polecenie prokuratury zatrzymano oficera katowickiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa - wywołało konflikt między kierowanym przez Kaczyńskiego resortem, a koordynatorem służb specjalnych Januszem Pałubickim i ministrem SWiA Markiem Biernackim. Ówczesny premier Jerzy Buzek odwołał wówczas Kaczyńskiego z funkcji ministra." (ze strony WP – wiadomość PAP 2007-08-08)Jak na cichego, ma niezłe osiągnięcia w burzeniu, skłócaniu i podgrzewaniu nastrojów.Pan Ziobro jest jego najwierniejszym uczniem, ale też poświęci go bez mrugnięcia okiem, jak Kaczmarka.
  • 2007-10-31 11:54 | z Berlina

    pisze do Panie w bardzo typowej sprawie

    Wlasnie zobaczylem okladke nowej Polityki!Kto wpadl na pomysl dostarczania Wodzowi argumentow medialnych. Nie znam tresci artykulu (cover story), ale dzielenie Polski na PiS owska i POwska to dokladnie to, o co chodzi Jaroslawowi Kaczynskiemu. Dzielic, burzyc, rozbijac. Nie rozumiem, co (kto) Panu Naczelnemu podpowiedzial(o) taki pomysl.To prawda, ze tak rozlozyly sie glosy wyborcow, ale jakie to ma GLOBALNE znaczenie. Przeciez ma byc jedna Polska, za taka opowiada sie Pan Tusk (jesczcze nie premier) i chyba takze Polityka. A tu takie jajo (zgnile)!! Jestem rozczarowany!!!!!!!!!!!!!!
  • 2007-10-31 17:07 | z Berlina

    i co dalej ?

    Probuje jeszcze raz, bo rano sie chyba cos zacielo. Pozwalam sobie zadedykowac Pani ten tekst i poprosic o Pani opinie:Pan Donald Tusk wygrał wybory nie dlatego, że on jest głupi. Donald Tusk wygrał dlatego, że naród jest głupi. Dlatego, że naród nie dorósł do Wodza wizjonera. Wodza, który nigdy (jeszcze, to tylko kwestia czasu) nie został usystematyzowany i pogłębiony przez żadnego analityka ani ideologa. I nawet ci decydenci, którzy potrafią myśleć strategicznie o państwie, nie mają w tak konwulsyjnej atmosferze przestrzeni ma myślenie wielowymiarowe.Proszę Państwa, a może byśmy nazwali rzeczy po imieniu.Może by tak sięgnąć do nie tak znowu odległej historii Europy i zobaczyć, jak to było z tymi charyzmatycznymi wodzami, którym ludzkość nie dorastała do pięt.Jarosław Kaczyński i jego mentalno medialni doradcy kreują kult wodza - boga. I niech bedzie przynajmniej taki jak Piłsudzki, albo jak już, to troche lepszy (potężniejszy, władczy). Wokół Jarosława Kaczyńskiego powstał nie tylko dwór. Powstał ogromny aparat władzy, niemal absolutnie kontrolowanej i kontrolowalnej. Aparat, który na skinienie daje marchewkę albo bat, całuje albo niszczy, podsłuchuje, inwigiluje i manipuluje. Dwa lata to ogromny kawał czasu. I to prawda, co mówi Jarosław Kaczyński – PiS przez ten czas dokonał ogromnej pracy, dokonał wiele - przygotował sobie grunt, oczyścił przedpole, stworzył struktury, których nie da się już szybko odwrócić. Jarosław Kaczyński dobrze wie, że podłożył Donaldowi Tuskowi zgniłe jajo. No i ma jeszcze nieocenionego, prawego i sprawiedliwego Prezydenta.Teraz, stosując tę samą retoryke, kreując dalej wizje władzy absolutnej (dla siebie) Jarosław Kaczyński będzie czekał aż Pan Tusk się potknie (bo niemal nie sposób się nie potknąć). A jak się już troszeczkę zachwieje…… Polecam dwie znakomite lektury: Pierwsza to „Trzecia rzesza w świetle Norymbergii – bilans tysiąca lat” Joe Heydeckera i Johannesa Leeb. Tytuł originalny „Bilanz der Tausend Jahre. Die Geschichte des III. Reiches im Spiegel des Nuernberger Prozesses“ Wilhelm Heyne Verlag, Monachium 1975.Książka ta wydana została także w Polsce przez wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 1979.Jest to znakomita, oparta wyłącznie na faktach, aktach procesowych i zeznaniach samych oskarżonych dokumentalna relacja próbująca dać odpowiedź na pytanie: jak to było możliwe, że Niemcy dali się omotać ale i pokazująca w sposób dobitny jak zostali omotywani.Dowiadujemy się jak Hitler i ludzie którzy go kreowali, albo których on kreował czy (w miarę potrzeby najpierw kreował a potem politycznie czy fizycznie) wykańczał, dochodzili do władzy absolutnej. Dowiadujemy się dlaczego za pierwszym razem Hitlerowi się nie udało i jak nauczył się na błędach, by wrócić.Książka ta to nie tylko pasjonujący dokument historyczny. Jest to też psychologiczna analizy jak skutecznie być wodzem wykorzystując legalne (często utworzone na te potrzeby) istytucje i jak manipulować prawem, sprawiedliwością i prezydentem. Druga to: „Listy do Hitlera – naród pisze do swojego przywódcy”; tytuł originalny: „Briefe an Hitler – Ein Folk Schreibt Seinem Führer” (Herausgeber: Henrik Eberle, Lübbe Verlag, 2007)W prywatnej kancelarii Hitlera archiwowano tysiące listów, wiele z nich fuehrer osobiście przeczytał, komentował i odpowiadał. Te pod stertą kurzu od dziesięcioleci w archiwach KGB zalegające dokumenty są jednym z najbardziej autentycznych odzwierciedleń niemieckiej mentalności. Henrik Eberle dokonal po raz pierwszy ich systematyzacji. Są wśród nich listy miłosne, prośby, przyrzeczenia, „zaklęcia wiary” i dowody wierności, wołania o pomoc, apele (i to nie tylko z Niemiec). Listy te stanowią swoistą dokumentacje lat 1925-1945, bardzo pouczającą i dającą do myślenia. Pokazują, jak wódz potrafił omamić naród, jak naród leżał wodzowi u stóp i jak go opuścił, gdy zaczęło brakować zapowiedzianych sukcesów. Przytaczam te dwie publikacje, gdyż to co, w jaki sposób i w jakim momencie dzieje sie w obecnej Polsce wokół Pana (jeszcze) Premiera i Pana (ciągle) Prezydenta daje się lepiej zrozumieć. Ja widzę to w ogromnym skrocie tak: PC to była pierwsza przymiarka, rozeznanie terenu i zbudowanie pierwszych struktur. PiS i ich dwóletnie rządy – to pierwsza odsłona. Teraz (przejściowe?) niepowodzenie. Krok następny to - wykazując, że naród głupio zrobił wybierając innych – powrót do władzy absolutnej. To już było w historii (np. Niemcy 1925 – 1933). A w międzyczasie kreowanie Wodza i Kultu. Mam tylko nadzieję, że Polacy nie dadzą się na to nabrać. I jak bym chciał się w tym (czarnym) widzeniu przyszlosci pomylić!!Pozdrowienia z Berlina!
  • 2007-11-03 20:45 | Stanley

    Prezydent milczy

    Prezydent milczy? Po prostu ma pusto w głowie. Nie powinien być prezydentem.
  • 2007-11-03 20:57 | sprint

    prezydent obrazony

    Najlepiej uczynilby obrazony prezydent, oglaszajac stan wojenny w Polsce, poniewaz jego brat i partia nie wygraly wyborow. Podobnie jak to uczynil Musharaf w Pakistanie w ostatnich godzinach na wiadomosc o tym, ze pakistanski sad najwyzszy uniemozliwil mu ponowne ubieganie sie i ,,wybor " na prezydenta. Byloby to w stylu panow prezydenta i premiera Kaczynskich.
  • 2007-11-05 09:55 | Zygmunt

    dlaczego?

    Dlaczego my Polacy walczymy z przeciwnosciami zrywami?Dlaczego nie trzymamy sie zasad i idei z gory przyjetych?(my wiemy czego chcemy)Dlaczego zawsze czekamy na cuda i ogladamy sie na innych,zamiast wspolnie pomagac utrzymac to co juz osiagnelismy?Dlaczego "Solidarnosc"potrafila taki potezny "blok przewrocic" a nie potrafimy sobie z dyktatura poradzic?Jezeli oczekujemy cudu od Pana Tuska i PO,to bez dalszej wspolpracy i pomocy z naszej strony ten cud bedzie watpliwy.Nalezy byc aktywnym zawsze ,a nie tylko na wyborach.Sila jest w narodzie(solidarnym narodzie),o tym sie przekonalismy nie jeden raz.Powtarzam ponownie ,musimy wszyscy walczyc konsekwentnie o lepsza Polske.Nastala teraz wspaniala sytuacja, ktora trzeba wykorzystac, na dzialanie,byc aktawnym,budowac wspolnie, a nie narzekac, i z pozycji obserwatora czekac ,az manna z nieba spadnie.Wybory,to byl prolog do zrealizowania naszych tesknot, nie nalezy "popuszczac", trzeba dalej dzialac np.poprzez kontakt z PO,informowac,pytac, doradzac itd.Nie pozostawiac tych ktorzy chca nam pomoc, na pastwe losu. Wspierac. Nowy Rzad musi miec swiadomosc ze jestesmy razem.Do dziela.Powodzenia
  • 2007-11-05 15:48 | Piotr

    do ... z Berlina

    Drogi ... z Berlina,Bardzo uwazny i trafny komentarz. Mimo, iz nie czytalem tych dwoch pozycji (po rekomendacji z pewnoscia je przeczytam) juz kilka razy takze porownalem Jaroslawa Kaczynskiego do tego co dzialo sie w Niemczech zanim Hitler doszedl do wladzy absolutnej. I tak jak Pan(i) obawiam sie ze to jeszcze nie koniec Kaczynskich.Jaroslaw Kaczynski podobnie jak Hitler jest chory - jest paranoikiem, ktora sie poglebia - bardzo trudno mu nawiazac kontakt z otoczeniem - nie pokazuje zadnych emocji, jest chlodny i zimny. Tworzy wlasna rzeczywistosc, w ktora wierzy i potem "karze" wierzyc innym. Paranoja sie poglebia ... Niestety wladza przyspiesza proces i choroba postepuje. Dodatkowe frustracje itd ... Jaroslaw Kaczynski przpisuje swoje zachowania do innych - i co wiecej duzo ludzi w to wierzy. Schemat identyczny jak w Niemczech w latach 20-30 XX wieku.Boje sie, ze jesli nie zostana do konca odizolowani od polityki to moze sie spelnic ten najczarniejszy scenariusz...Piotr
  • 2007-11-05 21:06 | aabc

    szkoda

    Szkoda tego człowieka, a jeszcze bardziej społeczeństwa. Podobno przypadkowego, sądząc z wypowedzi Big Brather.
  • 2007-11-07 21:37 | bożena

    nie akceptuję

    nie akceptuję sytuacji gdy dwaj bracia zajmują najwyższe stanowiska w państwie.To nie może mieć miejsca i nie przez naród zostało wykreowane.Jednowładztwo partii socjalistycznych przy tym to dziecinna igraszka.