Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wieczny student

(4)
2007-11-14 10:38 | Polityka.pl
  • 2007-11-14 10:38 | kmk

    Inne warianty

    Ależ studiowanie "po wieczne czasy" ma też inne formy. Otóż po ukończeniu studiów właściwych w terminie (czyli gdzieś po sześciu latach) można zapisać się na studia doktoranckie. W Polsce trzeba je skończyć w terminie pod groźbą konieczności zwrotu stypendium (różnie egzekwowanej, ale istniejącej), ale w krajach z anglosaskim systemem edukacji stypendium jest zapłatą za pracę w projektach badawczych. Tak więc nigdzie się nie śpieszy, do stresu czy profesor dostanie grant na przyszły rok można się przyzwyczaić (ryzyko niewielkie, wszakże układ promotor-doktorant to symbioza bez której żadna ze stron nie może istnieć), życie w kampusie jest ciekawsze niż poza nim, a przede wszystkim tanie (po jakimś czasie życie poza kampusem staje się czymś równie pewnym jak życie na Marsie). I tylko urodziny obchodzi się coraz mniej ochoczo... No ale zawsze można się obronić, tak w gdzieś w wieku lat 33, a potem kontynuować zabawę jako post-doc. Opisuję własne doświadczenia, niestety...
  • 2008-03-03 12:51 | aggna

    jeszcze inna wersja

    Inna odmiana wiecznego studenta jest rowniez niespieszne konczenie, polaczone z kolekcjonowaniem dyplomow (w moim przypadku trzeci wlasnie robie ;-)) i planowaniem doktoratu... Bo studentem jest byc dobrze - mnie jest jak - na razie
  • 2008-04-10 10:32 | emeryt21

    bez tytulu

    Ukonczylem w zyciu trzy "fakultety" i bardzo zluje,ze stracilem szanse "wiecznego studiowania".Zazdroszcze mlodym,ktorzy uprawiaja ten sport.