Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Hojny adwokat

(2)
Obrońca Beaty Sawickiej chciał wypromować siebie i własną kancelarię?
  • 2007-12-05 02:51 | Krzysztof

    Insynuacja

    Trudno pozostawić ten wpis bez komentarza. Zawiera nieładną insynuację, niepopartą jakimkolwiek dowodem czy nawet uprawdopodobnieniem okoliczności, która hipotezę o chęci wypromowania mogłaby popierać. Wnioskowanie przedstawione przez Autorkę ma następujący bieg: skoro ktoś zapłacił drugiemu, znaczy miał nieczyste zamiary. Oczywiście znak zapytania w tytule to tylko formalność, wiadomość tym samym poszła w świat. A gdzie domniemanie dobrej wiary? Już zupełnie zapomnieliśmy o podstawach? Jako członek Palestry, mogę powiedzieć, że funta kłaków warta promocja, w której adwokat ukazuje się jako rozdający pieniądze klientom. Do takiego prawnika za chwilę zapukają tabuny klientów z całej Polski, przekonani, że im też pomoże a i dopłaci. Będą próbowali wyłudzić poradę za darmo lub nalegać na opłacenie różnego rodzaju kosztów. Promować się można wygraną sprawą, nie zaś tym, że zamiast pobierać wynagrodzenie za wykonaną pracę, rozdaje się pieniądze klientom. No i poza tym - nie zapominajmy, że podobnie jak Autorka, rozumują przeróżni inspektorzy kontroli skarbowej - skoro rozdał, znaczy miał za dużo, znaczy podejrzany, jak każdy bogaty... Gdyby obrońca Sawickiej rzeczywiście kierował się chęcią reklamy, świadczyłoby to o jego naiwności, ot co.
  • 2007-12-05 14:10 | ik

    Hojny adwokat

    Pociej zrobił tylko to co chciałoby zrobić wielu jego "szanownych" kolegów. Nie widze nic zdroznego w takim działaniu. świadczy to tylko o przekonaniu kancelarii do pewności wygranego procesu.