Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W najnowszym numerze POLITYKI

(3)
  • 2007-12-05 20:39 | stała czytelniczka

    czy trzeba aż tak przerażać?

    Szanowni Państwo, artykuł na temat sepsy z dzisiejszego numeru Polityki przeczytałam mniej więcej w 1/5, na więcej nie wystarczyło mi nerwów. Domyślam się, że celem autorów było zaalarmowanie do czego może doprowadzić niewiedza lekarzy czy ich zbyt mało poważne podejście do pracy, ale drastyczny opis niewyobrażalnego cierpienia dziewczyny był tak przerażający, że nawet po kilkunastu godzinach jestem wstrząśnięta. Wymowa artykułu wydaje mi się wystarczająco smutna i bardzo bardzo niepokojąca, aby zbyteczne było AŻ TAK szczegółowe opisywanie bólu, straszliwych objawów choroby, obłędu i strachu w oczach dziecka i jego dramatycznych słów wypowiadanych do matki. Czy to naprawdę było konieczne? Przykro mi, że pod tak drastycznym tekstem podpisał się Paweł Walewski, którego dotychczas niezmiernie ceniłam za artykuły o tematyce medycznej.
  • 2007-12-06 12:24 | DANA

    fusy

    Jestem Waszą cztelniczką od zawsze. Może nawet w związku z tym mam słaby wzrok. Coraz trudniej mi czytać "FUSY", ktore nie wiem dlaczego drukujecie małowidocznym drukiem.Niecierpliwie czekam na zmianę. POzdrawiam. DANA.
  • 2007-12-08 02:00 | kasia

    sepsa

    Zgadzam się z opinią stałej czytelniczki. Po przeczytaniu artykułu od dwóch dni nie mogę dojść do siebie. Do tego jeszcze pamiętam Olę z gimnazjum ( mój syn chodzi do tej szkoły). Kompletnie się rozsypałam po tym artykule. Jedna rzecz to sensownie ostrzegać, ale warto przy tym pamiętać, że przesada z stylu taniej, emocjonalnej sensacji nikomu nie służy. To nie powinno być napisane w taki sposób bo takie podanie odwołuje się do stylu najgorszych, sensacyjnych serwisów.