Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co trzeba umieć w XXI wieku

(11)
Uczniowie piątej klasy szkoły podstawowej, między innymi 11-letnia Adrianna, podczas lekcji techniki, mamrocząc pod nosem brzydkie wyrazy, dziergają na drutach szalik, potem dłubią coś na szydełku, ślęczą nad pismem technicznym. Po co im to? I co właściwie trzeba umieć, żeby sobie poradzić w życiu XXI w.?
  • 2007-12-06 16:20 | KRWAWA MARY

    udawanie

    w dzisiejszych czasach trzeba udawać inne osoby, by przypodobać się ludziom, którzy mogą nam pomóc.
  • 2007-12-06 23:51 | Lidia

    Nie trzeba wszystkiego umieć

    Nie trzeba wszytkiego umiec, a nawet jak się umie, to nie trzeba wszystkiego robić samemu (np szyć zasłon). Dobrze jest umieć dobrze to, na czym się zarabia na szycie zasłon przez innych.
  • 2007-12-12 12:30 | Rafał - Poznań

    nie ma tytułu:]

    Ludzie, co za odpowiedzi w ankiecie?? Na drugim miejscu ludzie by chcieli uprawiać modne sporty?? Co za głupole.Poza tym uważam, czytając ankietę, że niektóre odpowiedzi do pytań są troszkę źle sformułowane
  • 2007-12-17 11:56 | xxx

    A propo manipulacja i wciskanie rzeczy..

    ...przez media.Nie jestem zwolennikiem Giertycha, wręcz przeciwnie, ale obiektywnie trzeba powiedzieć, że w tym artykule już tylko do połowy zawarto stwierdzenia antygiertychowe. Tak mimochodem, ale w jakimś stopniu zapada w pamięć i jest to manipulacja.
  • 2007-12-22 21:51 | myśliciel Hajnówka

    szkoła nie nadąża za życiem

    Mądry artykuł i potrzebny, ale ile wody w Wiśle upłynie zanim jakieś idee trafią do uczniów. W szkole jest za dużo religii i może innych przedmiotów.Po macoszemu jest traktowane przysposobienie do życia w rodzinie.Potrzebne są zajęcia pozalekcyjne dla rozwijania talentów i wyrównywania szans,oraz nowy przedmiot "kultura masowa"
  • 2007-12-26 16:25 | ela

    szybka zmiana programow

    uratuje tysiace dzieci, ktore bez odpowiedniego przygotowania do zycia w 21-ym wieku pogubia sie dzungli niezrozumialych wymagan stawianych orzez rynek!!! Pismo techniczne? rosliny okryto-cos tam? opowiesci o mojzeszu? dgyby czas byl rozciagliwy czemu nie. niestety nie jest i kazdy bedzie musial po przejsciu obecnych programow na wlasna reke sie douczac doslownie wszystkkiego co potrzebne w nowych czasach bo dzisiajsza szkola nie oferuje doslownie nic. Erudycja pomaga tylko w niewielu zawodach. Widza jest bez znaczenia jesli nie posluzy do rozwiazywania rzeczywistych problemow: jak nie dac sie naciagnac na diete cud za 5 tys. zlotych, jak prowadzic konto internetowe, jak utrzymywac dobre relacje z wspolpracownikami, jak tworzyc atmosfere wzajemnego zaufania i akceptacji w szkole potem w pracy. Jak o tym wszystkim mysle i wspominam wlasne liceum to gesiej skorki dostaje: uczyli doslownie na opak: 1.jak wysmiac ucznia:"w szpileczkach do szkoly przyszla! szybko zdejmuj je na boso bedziesz odpowiadac!"2.jak go skompromitowac i sprawic by unikal grupy i aktywnosci"nie wiem w oparciu o jakie kryteria wybieracie gospodarza ale ta osoba sie w ogole nie nadaje"3. jak uczyc korupcji:nauczycielka przegladajac liste zawodow rodzicow takie teksty wali:"o na urodzinach Kasi krowki bedziemy jedli(rodzic pracuje w wytworni slodyczy) a na Jurka pizze (rodzic pracuje w pizzerii)-rozumie sie nie mrzyc o troji z przedmitu bez prezentow. Koniec lat 80-tych na pomorzu 50-ciotysieczne miasto. Mlodziez tak wychowywana kompletnie nie radzi sobie w nowej rzeczywistosci. Ucieka za granice w poszukiwaniu lepszego swiata albo dziwaczeje. Niewielu stac na nauke zycia na wlasna reke tym bardziej, ze ich rodzice zawodowe zycie pedzacy w PRL-u tez niewiek\lw im pomoga. Dla przykladu podam przyklad jak ksztalca malych japonczykow. Mieszkam w Japonii 10 lat, syn chodzi do drugiej klasy:1. Sa lekcje etyki, na ktorych dzieci na konkretnych przykladach ucza sie jakie zachowania prowadza do konfliktow, jak ich unikac i jak rozwiazywac jesli juz sie pojawia - w pierwszej, drugiej klasie mniej wazne oceny, kladzie sie nacisk na ksztaltowanie postaw prospolecznych, umiejetnosc funkcjonowania w grupie-nie prawda, ze maja to we krwi sa do tego umiejetnie przystosowywani(akurat mam kontakt z przedszkolakami, w wieku3-4 lat sa tak samo dzikie i nieuspolecznione jak nasze dzieci, w edukacji przedszkolnej zmieniaja sie z tygodnia na tydzien, przeistaczaja sie w madre dzieci doskonale rdzace sobie w grupie-slychac to w ich poszerzajacym sie slownictwie:"przepraszam to bylo niechcacy", "moze ci pomoc?", " nie mowie sie zle o innych" itp. w jezyku polskim brzmi troche nienaturalnie w japonii to mantry ktore do glow wbijaja nauczyciele)Oserwuje tez swiadomosc rodzicow wagi wczesnej edukacji przedszkolnej. Prawie 100% dzici, ktorych matki nie przcuja konczy 3-letni program przedszkolny, nieobowiazkowy i niesponsorowany przez panstwo.kazdy rodzic uznaje za naturalne, ze kluczem do sukcesow w zyciu jest umiejetnosc funkcjonowania w grupie. by nie zostac posadzana o manipulacje informacja dodam ze panswowe przedszkola owszem istnieja dostepne tylko dla pracujacych obojga rodzicow i odplatne (wysokosc oplaty zalezna od wysokosci zarobkow)2. Jako zadanie domowe na okres ferii zimowych czy letnich dzieci wybieraja zadanie do wykonania (obserwuja wzrost fasolki, buduja zabawke, przeprowadzaja eksperymet-dowolnie)dostaja do tego tabelke w ktorej same musza nakreslic plan wedlug ktorego posuwac beda swoja prace. planowania ucza sie juz 8-latki. To tylko dwa przyklady, ktore akurat sobie przypominam swiadczace, ze Japonczycy swiadomi nowych wyzwan przed ktorymi stawac bedzie mlodziez metodami prob i bledow to wprowadzaja to rezygnuja z nowych elementow w programach.
  • 2008-01-03 15:52 | sydney

    manipulacja

    Miedzy obiektywną rzeczywistością a umysłem znajduje się symboliczna sfera interpretacji i ona decyduje, jak ludzie widzą fakty, w tym także wlasne interesy. Chciałbym na tą sferę inerpretacji wpływać, podpowiadając gotowe inerpretacje.Oczywiście tylko takie które by były zgadne z moimi ineresami. Krótko mówięc chcialbym być manipulatorem ludzkich umysłów
  • 2008-01-14 14:19 | mure_sauvage

    nauka myślenia

    przede wszystkim. Obecnie jestem we Francji w ramach wymiany studentów. Porównując uczelnię francuską z polską widzę wiele różnic już nie tylko na poziomie wyposażenia, ale przede wszystkim w ogólnym klimacie uczelni. Nacisk postawiony jest na samodzielne działanie, przez co studenci sa wyjątkowo samo-zmotywowani, podczas gdy ja czuję się w sobie 'neganta' - zrodzonego w wyniku świadomości braku celu działań i planningu na wszystkich poziomach dotychczasowej edukacji. Zawsze wymagano ode mnie sztywno określowej wiedzy, zamykania się w określowe ramy, nie wybijania się. Samodzielności w myśleniu trzbea się uczyć na właśną rękę, ale najgorsze jest to, że po drodze trzeba jeszcze stawić czoła wszystkim złym nawykom - m.in. bezwzględnej pokorze wobec nieomylnego nauczyciela oraz bezkrytycznego podejścia do wszelkiej informacji (w książce pisze, to tak jest).Tutaj - moi rówieśnicy zadają dużo pytań, każde zajęcia są debatą, nauczyciel jest bardziej moderatorem, niż posiadaczem wiedzy objawionej. Plan zajęć jest też spójny, wszystkie przedmioty są przemyślane pod kontem przydatności ogólnej i w damym momencie), nie mają miejsca sytuacje, że jakiś archaiczny i bezużyteczny już przedmiot podtrzymuje posadę zramolałego profesora.Mam nadzieję, że w przyszłości moje dzieci ominie już to popeerelowskie odmóżdżanie.
  • 2008-02-21 23:00 | Rychu

    Nauczyć się uczyć !?

    Czy tylko można uczyć się jak się uczyć? A już po tym, żadnej fizyki, chemii, a szczególnie gdy analityczna ilościowa. Czy można uczniom pozwalać na twórczość, rozwijając ich kreatywność? Skoro twórczość to faktycznie przebłyski w bezkresnych mrokach rutyny, zaś sami twórcy, to konfliktowi neurotycy. Jak odnieść się do dylematu B. Russell'a o integralnym wychowawcy, któremu uczeń zacznie jeść gwoździe? Z umiejętności typowo formalnych brakuje mi w szkole dwóch rzeczy nauki szybkiego czytania i wyuczenia zabiegu higieny psychicznej, czyli umiejętności relaksacji, samorelaksacji. Poza tym brakuje mi uczenia dzieci solidnej porcji przedmiotów. Irytują mnie takie przemądrzałe okrzyki "precz z wkuwaniem na pamięć!". Przecież to bzdura! Żeby myśleć, trzeba mieć czym, czyli mieć w głowie pojęcia, a to wchodzi do głowy dzięki pamięci. Czy dzieci mogą się dużo uczyć? Tak! Tylko dzieci są niecierpliwe, może lepiej nie umieją długo koncentrować się nad jednym problemem, zadaniem. Ale są wytrzymałe nad podziw, i zdolne do wysiłków ogromnych. Gdyby na ten przykład, na przykład ktoś kazał dzieciom zasypać Rów Mariański Mont Everestem, to żaden problem. Tylko Mont Everst ma być w postaci piasku, który łopatką załadować można do wiaderka i trzeba tolerować, że co jakiś czas, co kilkanaście minut brygada robi przerwę, bo się zmęczyła, znudziła, zainteresowała czymś (niepotrzebne skreślić, albo coś dopisać od siebie). Co do polskiej szkoły, to jest zła z powodu marnej jakości nauczycieli (czytaj nauczycielek), co zostało zdiagnozowane pod nazwą "negatywna selekcja do zawodu". Nauczyciele muszą mieć więcej swobody, więcej pieniędzy oraz prawo wymagania od uczniów. Szkoła jest strukturą hierarchiczną i żadne pajdokratyczne zaklęcia tego nie zmienią. To co jest chronieniem dzieci przed stresem, to bajdy, w życie stresu im nie poskąpi. Dzieci trzeba uczyć jak sobie radzić ze stresem (patrzy wyżej o higienie psychicznej), a nie chronić ich przed czymkolwiek co trudniejsze. Dzieci trzeba uczyć posłuszeństwa, tak właśnie. Japończycy, czy ogólniej ludzie wschodu mówią, że kto nie umie słuchać, nie umie rozkazać. Jeżeli w tym dużo przesady, to także wystarczająco dużo do rzeczy (patrz dylemat integralnego ..., albo to, że dzieci rodziców chybotliwych emocjonalnie same też takie są). Dyskusja o szkole jest trudna, bowiem wyzwala wiele pomysłów, przywołuje różne doświadczenia, porusza wiele urazów i wzbudza najdziwniejsze nadzieje. Szkoła jest skumulowaną porcją spraw rozmaitych, które łącznie i rozłącznie zaświadczają, że życie jest sztuką, gdzie nie ma recept, łatwych i sprawdzonych rozwiązań, wszystko jest obarczone ryzykiem, a czasami brzemienne katastrofą. ... i tym optymistycznym ...
  • 2008-06-19 11:33 | tasza

    z igły widły i nuda!

    człowik powinien być wewnątrzsterowny :))) pomagać innym, ale dążyć do swojego celu
    a jeśli jest dobry, osiągnie sukces
    kropka
  • 2008-08-08 22:40 | sabina

    Re: Czy to jest pseudomodernistyczny bełkot ?

    ...jak słusznie zauważył przedmówca , żeby mysleć to trzeba mieć w głowie zespół pojęć którymi można manipulować. Aby mieć czym się bawić , to trzeba posiadać zabawki ?
    To jest austriackie gadanie o nauczycielu jako "moderatorze". Być może takim moderatorem może byc nauczyciel akademicki, ale szkoły podstawowe i średnie muszą być miejscem gdzie uczeń przyswaja sobie wiedzę którą ma w przyszłości wykorzystywać. Szkoły bezstresowe to idiotyzm porównywalny do samozagłady. Uczeń to nie jest materiał do zabawy dla eksperymentatorów. Dzieci z wielu szkół publicznych w Stanach są pełnymi analfabetami. Ale domorośli eksperymentatorzy naśladują wszystko co "europejskie" nie bardzo wiedząc czym to pachnie.