Koszmary Piotrusia Pana

(1)
Przez wieki całe dziecko było po prostu nieudanym dorosłym, istotą słabą i pozbawioną własnego ja. Ale gdy kultura odkryła i zaczęła eksploatować ten wątek ludzkiego życia, to tak intensywnie, że dziś padają pytania typu: „Czy Piotruś Pan jest niewinną opowiastką, czy pedofilskim koszmarem?”.
  • 2007-12-06 20:17 | Magdalena

    Akurat jeśli chodzi o Piotrusia Pana!

    W tym roku kończę pedagogikę resocjalizacyjną. Myślę, że w postaci Piotrusia Pana warto się upatrywac pewnego moralu dla osób młodych-w okresie adolescencji. Piotruś Pan mógłby byc obowiążkową lekturą w gimnazjum. Ponieważ doskonale obrazuje, że świat bez zasad jest bez sensowny. Nie ma racji bytu i tylko pewne cechy, które nabywamy w ogniu doświadczeń, również będąc młodymi osobami pozwalają się nam stac "lepszymi dorosłymi". Tak naprawdę Piotruś Pan jest tu postacią zupełnie fikcyjną i dzieci doskonale wczują się w motyw przewodni jeśli podkreśli się tutaj rolę Wendy.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną