Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Most do Chin

(2)
Nowy premier Australii powiedział Chińczykom, że chce pośredniczyć w negocjacjach Pekinu i państw rozwiniętych dotyczących cięć w emisji gazów cieplarnianych.
  • 2007-12-09 10:37 | kangur

    Przyklad dla Polski

    Australijskim sasiadem sa Chiny, natomiast Polskim sasiadem jest Rosja, roznica jest taka, ze Rosja posiada mineraly i duzy rynek odbioru, a Polska to ignoruje? jak to mozna zrozumiec? zacofani ignoranci?
  • 2007-12-11 19:47 | przytomny2

    Do kangura-ignoranta

    Jezeli ty tego nie rozumiesz to sam z definicji jestes ignorantem. Rosja przede wszystkim nie jest juz "ekonomicznym sasiadem" Polski tylko obszaru gospodarczego UE, z ktora musi sie liczyc bardziej niz z Polska. Poza tym byly ZSRR oraz obecnie Rosja nieprzypadkiem jest ciagle poza Swiatowa Organizacja Handlu poniewaz, ignorancie, w sposob calkiem jawny uzywa swoich zasobow energetycznych jako narzedzie szantarzu w polityce, zeby wspomniec tylko "polityke" grozenia zamknieciem kurka z ropa czy gazem. Od klopotow z zaopatrzeniem w gaz gorsze sa klopoty z upolitycznionym handlem i uzaleznieniem od jednego silnego dostawcy, ktory za nic ma reguly wolnego rynku. Na dzis Chiny nie sa w stanie w ten sposob zaszantarzowac zadnego partnera zachodniego wiec pod tym wzgledem Australia jest bezpieczna, w odroznieniu od krajow europejskich a szczegolnie wschodnioeuropejskich, gdzie ponad 50% zaopatrzenia w surowce energetyczne przypada na Rosje i jej satelitow.