Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowe szaty prezydenta

(1)
Dymitr Miedwiediew nie musi być kukiełką Putina.
  • 2007-12-12 17:25 | tuciu

    Zly Putin vs. dobry Jelcyn

    Jestem rozczarowany tym komentarzem, gdyz uwazam ze wyraza on tresci propagandowe i nie odzwierciedla realiow rosyjskich. Moze i jest to propaganda propolska i prozachodnia ale jednak propaganda. 1. Z mojej wiedzy wynika, ze Jelcyn namascil Putina, aby uniknac pociagniecia do odpowiedzialnosci przez nastepce z wrogiego sobie obozu politycznego. Teraz milo o tym zapomniec, ale w 1999 pisalo sie ze Rosja rzadzi "familia" Jelcyna i niestety wiele bylo w tym prawdy. 2. Gdyby Jelcyn byl takim demokrata jak przedstawia go gospodarz, to moze oddal by wladze po pierwszej kadencji, zamiast sprzymierzac sie z tzw.oligarchami i wywierac na prase naciski jakich nie powstydzil by sie sam Putin. Pisalo sie o tym swego czasu rowniez u nas, ale wszyscy woleli Jelcyna niz kogos nieznanego, szczegolnie, ze moglby to nawet byc ktos taki jak Zyrynowski, czyli persona non grata dla Zachodu.3. "Surowa zywotnosc" rosyjskiej demokracji nie zmienila sie od czasow Jelcyna. Obecnie w porachunkach gangsterskich i tzw.niewyjasnionych okolicznosciach ginie nawet moze troche mniej deputatow do Dumy i innych ludzi ze swiecznika. Putin sie nam nie podoba, ale wiekszosc Rosjan ma naprawde inne zdanie na ten temat. Skoro wierzymy ze Irakijczycy bedam kiedys wdzieczni nam i USA za stabilizacje okupiona latami spowodowanego przez nas choasu i rozlewu krwi, to musimy rozumiec, dlaczego Rosjanie sa wdzieczni Putinowi za stabilizacje a nawet powrot snow o potedze i mocarstwie okupionych daleka wojna w Czeczeni, ktora nie dotknela ich bezposrednio. I tu dochodzimy do naprawde ciekawego tematu: Dlaczego quasi-autorytaryzm a la Putin tak szybko i tak silnie przyjal sie w Rosji a u nas wyrosl tak pozno i w dodatku napotkal silny opor spoleczny? Jak przebiegaly przemiany u nas i w Rosji. Jakich patologii udalo sie nam uniknac a jakie sa analogiczne do rosyjskich i dlaczego? No ale to tematy na caly artykul a nie na posta. Osobiscie myssle, ze mielismy znacznie silniejsza orientacje na zachod, korzystniejszy stosunek wielkich miast do prowincji, slabsze mafie i sluzby specjalne i po prostu wiecej szczescia. Namawiam i prosze Gospodarza o nieco glebszy wpis i ciesze sie na dyskusje.pozdr.