Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

aa

(3)
Cierpienie i próba jego egzorcyzmowania.
  • 2007-12-19 23:56 | ewelina mazurek

    wniosek z recenzji

    Udało mi się przebrnąć przez tę recenzję, choć przyznam, że była to nie lada sztuka! Ilość skomplikowanych nic nie znaczących słów przyprawia o zawrót głowy. Troche nie rozumiem sensu tej recenzji: czy zarzutem wobec książki Tochmana jest to, ze ona jest prawdziwa??? No bomba. Co zaś do pocieszenia i nadziei - polecam ksiązki Grocholi. Pocieszenia ci w nich dostatek. Zbednych słów rowniez.
  • 2007-12-21 02:19 | Mmmmmm

    Autor chyba nie przeczytał książki

    Bo co powiedzieć, jesli dowiadujemy sie, ze reprtaze Tochmana nie wytrzymuja próby czasu i zyją jak gazeta jeden dzien.To jakby powiedziec, ze wiersze pana Siwczyka niczym nie roznia sie od instrukcji obslugi piekarnika elekrtcznego. M
  • 2007-12-23 21:00 | piotr ross

    swoboda intelektualna

    Swoboda wypowiedzi nie oznacza zupełnej swobody intelektualnej, o czym szanowny recenzent chyba zapomniał. Bo albo nie czytał Tochmana albo go zwyczajnie nie rozumie, czego daje dowód swoją recenzją. Co za bzdura, że książka ma pocieszenie nieść...