Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie stworzono mnie w komputerze

(10)
Rozmowa z Kingą Rusin, dziennikarką i prezenterką TV.
  • 2007-12-20 18:02 | Sympatyk

    Jest inna

    Wywiad bardzo mnie zaskoczył. Myślałem że KR to taka milutka ale trochę głupiutka istota. A tu widać rzeczywiście że myśli, planuje, wykorzystuje sytuację. Tak jakby grała nie w życie, ale w szachy. I jeszcze znamienne- nie widać tu w ogóle Lisa. Znaczy się że jest jednak bytem autonomicznym, bezlisowym...:-)W sumie fajnie przeżyć takie pozytywne "rozczarowanie" Inaczej będę teraz na nią patrzył.
  • 2007-12-24 07:16 | Master of disaster

    Lekkie zaskoczenie

    Trochę mnie zaskoczył ten wywiad. Prędzej bym się go spodziewał w takich gazetach jak FAKT czy SUPER EXPRESS niż w POLITYCE. Czekam na dalsze:-) Może z Dodą,Mandaryną lub innym Ich Troje. A także na porady w rodzaju "co zrobić z cellulitisem" :-)Pozdrawiam
  • 2007-12-25 23:25 | Kura domowa

    Zaskoczenie

    Zgadzam sie z masterem dizasterem. To skandal ze takie wywiady drukuje sie w Polityce. Kazda kobieta ze swiecznika ktora poradzila sobie bez mezczyzny/meza powinna siedziec w Fakcie lub Superaku. Albo najlepiej w kuchni. Bo to dla samcow zagrozenie. Moze sie okazac ze sa do niczego niepotrzebni. A juz taka ktora poradzila sobie bez genialnego dziennikarza, wielkiego i mega moralnego moralisty powinna zostac spalona na stosie. Inaczej bedziemy tu miec niezly disaster... Tez pozdrawiam.
  • 2007-12-26 00:47 | edyta gietka

    wywiad z kinga rusin

    podziwiam pania kinge rusin jest madra ambitna mila sympatyczna bardzo naturalna jest bardzo ladna kobieta ma klase bardzo ja lubie osiagnela sukces dzieki wlasnej pracy i temu ze jest wyjatkowo utalentowana z calego serca zycze dla pani kingi rusin wiele radosci i spelnienia marzen serdecznie pania pozdrawiam grazyna
  • 2007-12-27 22:38 | Ona

    Popieram

    Popieram kobiecy pkt widzenia. Zawsze jak mi ciężko i nie wiem już co ze sobą zrobić, myślę o Kindze R. Co ona by zrobiła na moim miejscu...? I wiem że by się nie rozpłakała, załamała, poddała tylko wzięłaby byka za rogi. Jest dla nas wszystkich przykładem. Że i kobieta może coś znaczyć, może robić karierę, zarabiać pieniądze, być niezależną. A przy tym być ciepłą, naturalną, właśnie kobiecą... Po prostu cieszę się że ona jest.
  • 2008-01-12 13:15 | herbapol

    Pani Kinga Rusin

    Wywiad przeczytałem.Wrażenie:mała,zarozumiała,nadęta.Skąd jej popularność-nie wiem.Rozwód z p.Lisem wydaje mi się naturalną konsekwencją tego,co przysłowie ludowe określa trafiła kosa na kamień.Dlatego też nie rokuję dobrze nowemu małżeństwu p.Lisa,ponieważ on sam,jego była i obecna żona,obciążeni są tymi samymi grzechami charakteru:egoizmem,nadmierną ambicją zawodową i pychą.
  • 2008-05-30 23:32 | An..

    Re: Nie stworzono mnie w komputerze

    Pani Kinga jest niezwykle kobieca, niezwykle szczera, niezwykle ciepła. To całe szczęście w nieszczęściu, że ojciec jej dzieci ją odepchnął i zostawił. Tej kobiecie pisany jest zdecydowanie mężczyzna. ... Pięknie nazywa uczucia, lubię jej słowa. Nie widzę w niej nienawiści, zarozumialstwa i egocentryzmu. Wiem, że jeszcze wszystkich bardziej zaskoczy, to po prostu czuć.
  • 2008-07-21 17:52 | agnieszka

    chyba byle co jesz i byle co gadasz, sory ale takie odnoszę wrażenie, Kinga to super kobietka ,pokazała że świat nie kręci się wokół facetów,i tyle
  • 2008-12-05 07:37 | Pestka

    dokladnie tak:nadęta,zarozumiała,pewna siebie .Przez rozwód przechodzilo tysiące kobiet,niestety żadna nie była żona p.Lisa.Żadna nie otrzymała takich alimentów,takiego domu.Na ogół po rozwodzie to one musiały się wyprowadzać,z groszowymi alimentami,bez srodkow do życia.Nie rozumiem,dlaczego tego rodzaju sprawy nagłaśnia sie w Polityce,to skandal.P.Rusin jest częstym gosciem brukowców i tam powinna pozostać.
    Nie widzę w niej ani ciepła ani miękkości,to twarda kobieta bezwzglednie trzymajaca sie scenariusza,jaki napisała.Ona idzie do pzrodu jak walec drogowy,bez sentymentów.Dopóki nie robi krzywdy innym,to jej sprawa.
    Ale robienie z niej gwiazdy, dzielnej męczęnnicy to przesada.
    Przydałoby się trochę pokory i skromności. Blog p.Rusin najlepiej swiadczy o tym,jakiego pokroju jest to osoba.
  • 2008-12-27 01:17 | Łysa

    Cóż, prywatność swoich dzieci chronicie.

    I dobrze. Kwestia dzieci nie powinna być roztrząsana w publicznej dyskusji. Jednakowoż cudze dzieci nie są dla Was ważne. Nie mówię tu o Pani, Pani Kingo, ale ogólnie o środowisku dziennikarskim. Proszę sobie tylko wyobrazić co musiałam przeżyć razem z córką po nagonce jaką zorganizowały na mnie media. Na jednym z blogów dowiedziałam się, że było to w celu zbicia kapitału politycznego, ktoś inny napisał, że był to elegancki żart.
    "Seksafera" której nie było, ale rana pozostała i wyżera od środka.
    Fikcyjne DNA, którego nie było i poszukiwanie tatusia dla mojego dziecka, całkiem zbędne bo nikt inny tatusiem być nie mógł.
    Upublicznienie mnie jako radnej i działaczki Samoobrony do której nigdy nie należałam. Starałam się jak mogłam najlepiej wychować swoją córkę, poświęciłam jej swoją młodość. Dziś narażono i mnie i ją na liczne stresy związane z szyderstwami i wykpiwaniem, narażając na drwiny i szykany, ograniczając naszą życiową przyszłość. Dziennikarze nie zachowali się zgodnie z prawem i zasadami współżycia społecznego, dzieci podlegają szczególnej ochronie prawnej i Sąd wyklucza jawność postępowań w tych sprawach, ale widać ze dziennikarze stoją ponad prawem. Oddalane są moje kolejne pozwy Sądowe i praktycznie nikt nie chce mi pomóc.
    Wszystko było zaaranżowane tak, aby wyssać mi krew i rany nie zrobić. Niestety noszę to w sobie.
    Wyłysiałam. Jestem chora.
    Taką cenę zapłaciłam za tzw."eleganckie żarty" dziennikarzy i komentatorów.
    Tyle jest warte nasze poświęcenie i matkowanie.
    Czasami taka zapłata przychodzi od byłych mężów, którzy mają gotowy produkt w postaci dorosłego dziecka, wtedy matka nie jest już potrzebna bo swoje zadanie wykonała. Czasami od ich drugich żon, które zazwyczaj nie trawią dzieci swojego partnera z pierwszego małżeństwa, innym razem od partnera z którym ponownie chcemy ułożyć sobie życie i wydaje nam się, że to ten, ale jemu tak naprawdę chodzi mu o coś innego... czasami taka zapłata przychodzi nie wiadomo skąd, np. ktoś chce sobie zbić na człowieku kapitał polityczny i kobieta razem z dzieckiem staje się przedmiotem przetargu.
    Jest Pani jeszcze młodziutka i z całego serca tej twardości w postępowaniu Pani życzę. Pani powina być zawsze górą.
    Kinga to piękne imię, tak chciałam dać na imię swojej córce.