Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Oddział zamknięty

(3)
Być jak Amerykanin. To nieosiągalny cel kilkunastu milionów mieszkańców USA.
  • 2007-12-31 04:37 | sobczk

    oddzial zamkniety

    Nie jest to calkiem tak.Nie mozna oczekiwac ze ktos przyjezdza i nie placi podatkow a korzysta ze wszystkich obywatelskich przywilejow.problem jest w tym ze wiele biznesow chce utrzymac bezprawie jakie teraz istnieje.natomiast kot zna zngielski i ma wyksztalcenie nie ma zadnych barier,my obydwoje jestesmt najlepszym tego przykladem.Nie jest to wyni walki z terrorem tylko depsracja obecnej administracji ktora jest taka sam glupia jak blizniecy.Ale nie jest najgorzej.Szczesliwego Nowego RokuElizabeth
  • 2008-01-22 07:44 | Alicja

    Sprostowanie do powyzszego komentarza:

    Nielegalni w USA prawie zawsze placa podatki (pracuja na cudza karte, lub falszywa karte SS, ale podatki sa odciagane). Ci ktorzy pracuja 'na czarno' to niekoniecznie nielegalni... w wiekszosci to obywatele USA dorabiajacy sobie poza okiem IRS... Pracowanie 'na czarno' sugeruje ze firma rozlicza sie na czarno... IRS jest wciaz wiekszym postrachem w USA niz INS kiedykolwiek bylo... A nie da sie nie zaplacic podatkow za kupiony dom. Nie da sie nie zaplacic podatku za kupione przedmioty do domu, czy samochod... Takze nie wiem do czego Elizabeth pije. Znajomosc angielskiego i wyksztalcenie niewiele pomoga jak sie nie ma wlasnej SS. Korporacje sprawdzaja dokumenty wszystkich swoich permanentnych pracownikow (czyli tych wyksztalconych). Bez dokumentow mowiacych: mam prawo tu byc - ani rusz. Wiec znowu nie wiem o co chodzi w komentarzu... W koncu, INS a teraz HS to instytucje ktore od lat prowadzone byly ogromnie biurokratycznie, i nadal sa - tylko niewielki procent problemow wynika z rzadow Busha. Prawo imigracyjne jest w fatalnym stanie, jest przestazale i ogromnie nie fair (kolezanka z Chile czekala na tzw. zielona karte przez 10 lat! 10 lat! Rozumiem 2 lata, ale 10? Jak sobie ulozyc zycie 'tymczasowo' przez cala dekade?) Na to naklada sie nagonka Republikanskiej partii na 'nielegalnych' i ograniczenie dostepu do legalnej reprezentacji. Do tego dochodza deportacje ludzi ktorzy przyjechali tu do USA jako dzieci - przywiezieni nielegalnie rpzez swoich rodzicow. Ludzi, ktorzy swoich 'rodzimych' krajow nie znaja... czasami nawet nie znaja jezyka... Sytuacja jest fatalna i absurdalna. Ogromnie mi zal tzw. 'nielegalnych'. Nikt nie chce przywilejow obywatelskich (prawa do glosowania od razu) ale humanitarna postawa by sie przydala...
  • 2013-06-20 23:50 | Bever

    Re:Oddział zamknięty

    Historyczna zmiana w USA. Połowa dzieci poniżej 5. roku życia nie jest biała
    Po raz pierwszy w historii USA połowa dzieci poniżej piątego roku życia nie jest biała. Według prognoz amerykańskiego Biura Spisu Ludności przed 2060 rokiem Stany Zjednoczone przestaną być krajem, w którym dominuje rasa biała. Historyczna zmiana nastąpi zaledwie w ciągu jednego pokolenia.

    - To jest punkt zwrotny - komentuje William H. Frey, demograf w Brookings Institution. - Bardziej niż kiedykolwiek musimy uznać znaczenie młodych mniejszości dla wzrostu i witalności naszej siły roboczej i gospodarki - mówi.

    Według szacunków po 2024 roku w USA gwałtownie zacznie spadać liczba przedstawicieli rasy białej. Do 2060 roku biali Amerykanie będą stanowili tylko 43 procent ogólnej liczby ludności. Obecnie to 64 procent.

    Jednocześnie dynamicznie wzrośnie liczba Latynosów. Obecnie stanowią oni 17 procent ludności USA, a za niecałe 50 lat będzie to już 31 procent. Wzrośnie także liczba Afroamerykanów i Azjatów. Biali nadal będą stanowili największą grupę rasową, nie będą już jednak większością.

    Demografowie jako główną przyczynę tych gruntownych zmian wskazują wysoki przyrost naturalny wśród imigrantów. Widać to zwłaszcza wśród Latynosów. Naukowcy zauważają, że spadek populacji białych nastąpił szybciej niż oczekiwano. Ma to związek ze starzeniem się społeczeństwa białych i spadkiem liczby kobiet w wieku rozrodczym.

    W kontekście zmian w strukturze rasowej niepokój naukowców wzbudza pogłębiająca się przepaść między bogatymi i biednymi mieszkańcami USA. Wzrost urodzeń wśród imigrantów sprawia, że pojawiają się pytania co zrobić, by dzieciom urodzonym w rodzinach imigrantów zapewnić jak najlepsze warunki rozwoju i wyrównać ich szanse w porównaniu z białymi dziećmi.

    Obecnie w grupie dzieci poniżej 5 roku życia 22 procent z nich żyje w biedzie. Najbardziej narażone na to są dzieci czarnoskóre, nawet 41 procent. Wśród Latynosów odsetek ten wynosi 32 procent, białych 13 procent, a wśród Azjatów 11 procent.

    Analitycy zauważają, że osiągnięcia dziecka w przyszłości są powiązane z wykształceniem i dochodami rodziców. Spowodowane jest to tym, że bardziej wykształceni rodzice mają zwykle mniej dzieci i na ogół zarabiają więcej, co pozwala im na poświęcenie większej ilości czasu i pieniędzy na rozwój dziecka i jego wykształcenie. Różnice widać już we wczesnym dzieciństwie, można to także zauważyć porównując liczbę absolwentów uczelni wyższych. Biali stanowią 40 procent absolwentów, czarnoskórzy 23, a Latynosi 15 procent.

    Prezydent Barack Obama zaapelował już o zwiększenie wydatków rządowych na edukację dzieci z rodzin o niskich dochodach. Obama zaproponował by rozszerzyć pomoc dla 4-latków z rodzin, w których dochód jest dwukrotnie niższy niż federalny wskaźnik ubóstwa lub nie przekracza 46 tysięcy dolarów dla czteroosobowej rodziny. – System edukacyjny to najlepsze narzędzie polityki jakie mamy, by wyrównywać szanse życiowe – potwierdza Timothy Smeeding, profesor ekonomii na Uniwersytecie Wisconsin-Madison.

    Zmiany w strukturze rasowej zdaniem ekspertów poza problemami związanymi z edukacją i poziomem życia mogą sprawić, że konieczne będzie zmienienie priorytetów zarówno w polityce wewnętrznej jak i zewnętrznej. Mniejszości rasowe będą także zdobywać większe wpływy polityczne, co zmieni elitę polityczną. Większego znaczenia mogą nabrać przede wszystkim kwestie związane z problemami imigrantów i zapewnieniem im jak najlepszych warunków życia w USA.