Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spowiadałem się trzy minuty

(14)
Rozmowa z Mirosławem Garlickim, transplantologiem.
  • 2007-12-31 17:22 | Barbara Pietkiewicz

    Spowiadałem się trzy minuty.

    No szkoda mi tego Lekarza, płaczę , jak czytam ten artykuł, oto są metody ,jak z człowieka można zrobić potwora.Trzeba też wiedzieć,że pacjenci wtykają lekarzom prezenty na siłę,za uratowanie życia.Nie wszyscy lekarze umieją powiedzieć "nie", oni nie mają czasu użerać się z namolnymi członkami rodzin pacjentów.Sama byłam operowana onkologicznie,też wysłałam męża z drobiazgiem do Profesora.Na pewno nie wzbogacił się moim drobiazgiem.Lekarze rozdają to swoim rodzinom, nie przywiązują wagi do takich bzdetów.A PiS-iakom wydaje się,że lekarze traktują prezenty jako dochód.Oni uważają,jest-dobrze,nie ma ,też-dobrze.Kto by łamał sobie głowę takimi głupotami.A Religa też przyznał się kiedyś ,że sporo pił.Ciekawe,czy za swoje, czy to były podarki? A teraz wielki bohater.
  • 2008-01-01 03:19 | Suchy

    Strach sie bac!!!

    Jesli pan M.G. mial w swoim programie przeszczepow 30% smiertelnosci 1 rocznej przy swiatowych standartach 12-17% to z definicji zabijal parametrycznie i taki program wszedzie indziej bylby szybciutko zamkniety. Szkoda takich wypocin na wywiad, a takiego lekarza do Pcimia, albo lepiej od razu do Chin.
  • 2008-01-01 13:13 | antoni

    nie jest pan jedyną ofiarą ziobry

    Niestety osób zniszczonych przez ziobrę jet dużo więcej.Aresztowanych przez młodych, wystraszonych aasesorów którym prezydent pokazał że jak nie będą posłuszni to nominacji nie dostaną.Aresztowanych na podstawie pomówień innych osób złamanych w aresztach wydobywczych. Opisanych, poniżonych i skazanych oprzez usłużnych dziennikarzy. Do tej pory nawet aktów oskarżenia w tych sprawach nie ma nie mówiąc o wyrokach. Na razie skala jest trudna do oszacowania, ale mam nadzieję że prof. Ćwiąkalski rozliczy ludzi ziobry . Walka z korupcją była tylko środkiem do zastraszania ludzi i czynienia posłusznych. Służyła temu samemu celowi co zarzut "zdrady ojczyzny" czy współparacy z kapitalistami" w systemach toatlitarnych.
  • 2008-01-01 14:21 | zenon

    gratulacje dla prowadzącej wywiad

    - co za dociekliwość!- co za obiektywizm!- jakież nieprawdopodobne zdolności analityczne!to mi się szczególnie podoba:"Po nagraniach dostarczonych do telewizji przez ministra Ziobrę też?Też. Pacjenci przecież wiedzą, jaki jestem naprawdę.Ale widzieliśmy to, cośmy widzieli. "- co za dobór ostrych słów!- co za jasność przekazu!!normalnie "wicie rozumicie"
  • 2008-01-01 14:22 | Jehanette

    Dr G. - dwa oblicza

    Dr G. Ma dwa oblicza - geniusza transplantologii i chama tudziez buraka. Potrafi pobić wspolpracowników, a jednocześnie w środowisku ma opinię "złotej ręki".
  • 2008-01-01 23:33 | dana

    Jak odróżnić prawdę od kłamstwa.

    Informacje czy zarzuty wobec doktora Garlickigo przedstawiane w TV czy prasie, były niedopowiadane, zmieniane, za każdym razem inne – a czy prawda może mieć aż tyle różnych wersji? Prawda jest tylko jedna !!!!Jest zawsze taka sama!! Kłamstwa i oszczerstwa mają to do siebie, że za każdym razem zmienia się ich treść lub forma. I tak porównajmy dla przykładu wypowiedź doktora Garlickiego - „Przeżycie wszystkich pacjentów, którzy byli operowani w ośrodku warszawskim w poszczególnych latach sięgała 95-96 proc. Ci chorzy nie tylko przeżywali operacje, ale opuszczali klinikę z dobrym wynikiem wczesnym i żyli.” A co o tym samym mówi Pan Mariusz Kamiński?”Minister Kamieński mówił z zarzutem, że śmiertelność u pana doktora G. sięgała 30 proc.” (Gazeta Wyborcza-09-10-07)A ile było różnych wersji odnośnie łapówkarstwa?
  • 2008-01-02 02:01 | dana

    Co jest łapówką?

    Kiedy czytam różne opinie ludzi na temat łapówkarstwa myślę, że najpierw powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie co to jest łapówka? Czy dawanie prezentu jest łapówką? Czy danie prezentu lekarzowi, który uratował komuś życie albo zdrowie to jest coś złego?Ja od wielu lat studiuję wiedzę duchową i to czego się uczę to dawać innym - ale dawać od serca – i to jest dobre, pozytywne, a tym bardziej kiedy chcemy wyrazić komuś wdzięczność za wielki wysiłek. Jeśli nie czujemy takiej potrzeby to nie powinniśmy nic dawać aby potem nie nazywać tego łapówką.
  • 2008-01-02 03:03 | Celina Garbacz

    Dawanie jest pozytywne.

    Ja byłam w szpitalach kilka razy, kiedy byłam pierwszym razem dałam pielęgniarce pieniądze gdyż czułam ogromną wdzięczność za jej życzliwość i wsparcie psychiczne jakie mi dała w tym trudnym dla mnie czasie. Dałam pieniądze zamiast prezentu bo tak było mi łatwiej i do tej pory choć upłynęło wiele lat czuję mą wdzięczność dla tej osoby. Kiedy dajemy z serca, nigdy tego nie żałujemy - dlatego zawsze trzeba słuchać tylko siebie a nie podpowiedzi innych ludzi, kiedy, ile i co dać innym jako wyraz wdzięczności.A pracownicy szpitala, którzy jakość świadczonych usług uzależniają od prezentów są łatwo rozpoznawalni.
  • 2008-01-02 10:02 | Kalina

    łobuzeria

    Nie znam sprawy dr Garlickiego. Moze byl lapownikiem, moze nie. Z pewnoscią uratował zycie przynajmniej kilku osobom, ktore bez zabiegu byłyby juz martwe. Nawet gdyby uratował tylko jednego pacjenta, juz nalezałaby sie mu wdzieczność i podziw, a nie kajdanki. Jego sprawa była częścią szerokiej nagonki na inteligencje, ktora rozpetały władze PiS zdajac sobie dobrze sprawę z tego, że ocena ich rzadów u ludzi przynajmniej z maturą wypada blado. To nie pierwszy wypadek w dziejach naszej części Europy. Przezylismy podobną nagonke w 1968 r., a Rosjanie w latach 30-ych ubiegłego wieku. Marni ludzie zawsze nienawidzą tych, ktorzy sa ich mentalnym przeciwienstwem.
  • 2008-01-02 11:55 | Barbara

    zazdrośc

    Od początku ,czyli 14-lutego obserwowałam cała medialną szopkę.Zszokowana byłam wypowiedzią p.Religi.Cytat ;W kazdym środowisku są chamy i łapówkarze.'Wyjątkowa niechęc do p.Garlickiego wynikała z zazrości zawodowej.Ale jako minister nie powinien zabiera gLosu--wręcz wyciszac całą sytuację ze względu na transplantacje.Jak się okazało zawiśc,zazdrośc wzięła górę nad dobrem chorych ludzi.
  • 2008-01-02 15:33 | David Milski

    Bierze w lape a podatku nie placi

    To ze ten pan G. zostal zaszczutyprzez tego narcyste i populiste ministra Ziobro to kazdy widzial.Jedyne co mogli formalnie zarzucic doktorowi G. jest branie w lape.Pamietam ten filmik od Ziobry jak dr. G. bierze koperte, sciska ta pania i odklada koperte na bok na biurko. Ta pani wychodzi a on natychmiast bierze koperte otwiera i liczy ile tam jest.Jak jakis taki cinkciarz. Zero klasy. Tego typu ludzie g**** spod siebie zjedza byleby zarobic.D. Milskips. Ciekawe czy ci lekarze placa podatki od tych kopert. Po co tracic pieniadze na takie sady. zrobic chirurgom podatkowy audit.
  • 2008-01-03 16:12 | robik

    "Personel szpitala odmawia przyjmowania

    materialnych dowodow wdziecznosci. Pacjentow prosimy o zrozumienie i powsciagliwosc". Taki naglowek przeczytalam podczas pobytu w szpitalu w Japonii. Rzucil mi sie w oczy dokladnie w chwili kiedy uczucie(wspolne dla kazdego chyba kogo dotknela choroba a doswiadczyl dobrej opieki lekarskiej)sympatii dla wspanialego lekarza i chec okazania jej rodzila sie w moich myslach. Napis wyjasnil wszystko. Bez rozterek i lekka dusza napisalam list z podziekowaniem. Proste, prawda? Nie mozna by tak u nas? Zamiast wydawac tysice na coraz to nowe CB-cos tam, kij ich wie jak sie to nazywa, wystarczy maza, papier i pare liter na nim!!!
  • 2008-01-13 14:55 | Kalomira

    Doktorze,

    Niech pan ucieka szybko.Mnie tez wydawalo sie,ze nie potrafie zyc za granica.A jednak od dziewietnastu lat nie mieszkam w Polsce.Wakacyjne obserwacje i wiadomosci gazetowo-internetowe,skutecznie odstraszaja od powrotu na stale.Panska historia jest tego dobitnym przykladem.Brawa dla pani Pietkiewicz za wywiad.
  • 2012-02-16 09:38 | zc

    damski bokser

    w naszym kraju nie ma nawet programów leczniczych dla takich niszczących ludzi, przyzwolenie społeczne biorące się z mizoginii!