Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Życie pozagiełdowe

(11)
Polaków w londyńskim City obowiązuje standard: długie godziny pracy, ostentacyjna konsumpcja, piątki, kiedy pije się drinki i wymienia wizytówkami. Elementem kodu staje się też pochylanie nad rodakami, którym sukces nie był jeszcze dany.
  • 2008-01-02 00:55 | Andrzej

    Zycie zmarnowane

    Znowu propaganda sukcesu. Piszecie o ludziach, ktorzy stanowia promil polskiej spolecznosci w Londynie. Nie wszyscy beda bankierami. I bardzo dobrze. Swiat zwariowal. Do roli herosow podnosi sie tych, ktorzy zajmuja sie tylko wirtualnymi tranzakcjami finansowymi (a nie wybitnych lekarzy, naukowcow, inzynierow, nauczycieli). Czy moze istniec spoleczenstwo ludzi pracujacych od 8 rano do 22? I prosze nie pisacn o filantropii i dzialaniach dla dobra Polski bo to smieszne.
  • 2008-01-04 21:24 | Mikolaj Matusiak

    Maciej Mochol jest inzynierem

    Maciej Mochol, prezez PPL jest inżynierem, absolwentem Wydzialu Elektroniki i Technik Informacyjnych Warszawskiej Polibudy.Zreszta jest to jeden z najbardziej łebskich gości w swojej dziedzinie. Wiec prosze o nie pisanie o "wirtualnych transakcjach finansowych" (btw - tranSakcja, nie tranZakcja!), jak sie nie ma pojecia czym ten wybitny specjalista się naprawde zajmuje.
  • 2009-01-10 01:53 | Tom

    styczeń 2009

    ten artykul po roku jest jakby z zamieszlej historii, ciekawe ilu z tych szczurkow jest teraz bez pracy. troche dystansu do siebie i zastanej sytuacji jest zawsze wskazane.
  • 2009-04-23 10:12 | kazzzzz

    Re: Życie pozagiełdowe

    Nie zazdroszcze, pomimo dobr materialnych takie zycie to nie zycie. Zawal po 40-tce.
  • 2009-04-23 10:15 | doktor

    Re: Życie pozagiełdowe

    serducho padnie bardzo niezdrowy styl zycia.
    czy warto?
  • 2009-04-23 10:16 | oooooooooo

    Re: Życie pozagiełdowe

    zawal po czterdziestce? jak nie po trzydziestce to podsumowanie....takie zycie to nie zycie...
    nie zazdroszcze
  • 2009-05-17 15:40 | Ania K

    Re: Życie pozagiełdowe

    Najbardziej komiczne jest to, że to towarzystwo jest nikim w firmach, w których pracują, a w gazetach próbują się prezentować jak polska odpowiedź na Rockefellera! Weźmy np. panią Ciurysek z której robi się w polonijnych gazetach 2-gą najwyżej postawioną osobę w JP Morganie. Jej tytuł, czyli Vice President jest trzecim od dołu (po Analyst i Associate) i czwartym od góry po (CEO, Deputy, Managing Director i Executive Director), czyli jest bliżej podstawy a nie szczytu piramidy. A w samym jej dziale w Londynie pracuje kilkudziesięciu innych Vice Presidents. W skali całego banku Vice Presidents jest dobrych kilkaset jeśli nie nawet nie ponad tysiąc. Redaktorzy i organizacje PR - przestańcie mydlić ludziom oczy, szydło z worka samo szybko wyjdzie!
  • 2009-06-04 17:39 | lon

    Z tego co mi wiadomo, wiekszosc osob z tego artykulu to osoby ktore od dawna w pracuja w organizacjach spolecznych na poprawe wizerunku Polski i Polakow w UK co juz jest waznym aspektem. Dodatkowo realizuja sie zawodowo, wiec w czym jest Twoj problem?

    Rozumiem, ze to jest polska zawisc i zazdrosc?? Twoj komentarz jest bardzo zenujacy i smutny.
  • 2009-07-04 12:55 | bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzt

    hehe! zenujace jest to, ze podobnie jak towarzystwo pracujace na zmywaku robi z siebie przyjezdzajac na wakacje do polandii "menagerow" restauracji, tak z tego towarzystwa, ktore nawet nie ma swojego wlasnego biura tylko siedzi w rzedzie biurek jak cala reszta im podobnych "bankierow" polska prasa usilnie i mozolnie probuje wykreowac gwiazdy emigracji na dowod na to, ze przeciez "polak potrafi" i nie tylko na zmywaku bedzie pracowal. lol
  • 2009-07-07 22:38 | cracknell

    i dobrze ze sa aktywni spolecznie tylko po co przedstawiac ich jako ktos kim nie sa? nie trzeba udawac nie wiadomo kogo zeby byc spolecznikiem.... chyba ze spoleczenstwo juz zmienilo sie do tego stopnia ze pierwszy lepszy nie moze sie juz udzielac harytatywnie :)
  • 2011-05-07 12:04 | chris

    Re:Życie pozagiełdowe

    "harytatywnie" to kolega powinien sobie udzielic lekcji ortografii a nie udzielac sie na forum.