Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rudy koń

(6)
Gdyby wybory w USA odbyły się tuż po zamachach na WTC, to on siedziałby dziś w Białym Domu. Teraz Rudy Giuliani jest najpoważniejszym kandydatem prezydenckim republikanów i jedynym, który może rzucić wyzwanie Hillary Clinton.
  • 2008-01-02 08:19 | Latarnik

    Spadek przestepczosci w NYC

    Zaslugi Giulianiego w zwalczaniu przestepczosci w Nowym Jorku sa przez niektorych powaznie kwestionowane. Wedlug "Freakonomics", glosnej ksiazki wydanej w 2005 roku (autorzy Steven Levitt i Stephen Dubner), spadek przestepczosci w Nowym Jorku w latach 90-tych byl zjawiskiem typowym dla calych Stanow Zjednoczonych i wynikal przede wszystkim z procesow demograficznych zwiazanych z legalizacja aborcji 20 lat wczesniej. Wedlug autorow ksiazki, Giuliani znalazl sie u wladzy we wlasciwym czasie i chetnie zaakceptowal przypisany mu kredyt za spadek przestepczosci, choc nie zaprzeczaja, ze niektore z jego dzialan mogly sie rowniez do tego spadku przyczynic.Interesujaca teoria i trudne do zbicia dane statystyczne - polecam.
  • 2008-01-02 10:59 | Robert, USA

    Rudy Guliani prezydent?

    Nie wiem dlaczepo autor kreuje na powaznego kandydata Rudy Guliani? Jaki tego jest powod? Co sie rzuca w oczy to rzetelna analiza roznego rodzaju doniesien prasowych i niestety absolutny brak znajomosci realiow USA.Rudy Guliani NIGDY nie bedzie prezydentem USA. Po pierwsze dlatego, ze jest z pochodzenia Wlochem. Nigdy w historii tego kraju nie bylo i nie bedzie wloskiego prezydenta. Wam w Polsce wydaje sie, ze jak ktos jest merem NYC, to znaczy ze moze byc prezydentem. Ameryka to nie NYC. W NYC mozna spotkac kazdego, tylko nie prawdziwego Amerykanina. Prawdziwa Ameryka to Wyoming, Oklahoma i Nebraska i pare innych stanow, gdzie Guliani to dziwny stwor z NYC. A tam takie nazwisko jak Gulianii nie kojarzy sie ludziom z Ameryka i kims, kto by mogl usiasc na stolku Regana czy Washingtona.Poza tym, Gulianii jest sklocony ze swoimi dziecmi i rozwiedziony i ozeniony ponownie z zydowka.Amerykanie moga wybaczyc komus, ze ma wloskie nazwisko ale nigdy nie wybacza, ze ktos "f*cked up his own family".Bo jak powiedzial moj sasiad: facet nie jest w stanie pogodzic sie z wlasnymi dziecmi, dlaczego ja mialbym mu wierzyc skoro jego wlasne dzieci nie chca o nim slyszec".Radze powierzac artykuly o podobnym temcie komus, kto naprawde zna temat i realia, bo znajomosc tematu, to jeszcze za malo, trzeba ten temat dobrze osadzic w realiach i wyciagac logiczne wnioski a z tym autor ma powazne klopoty.
  • 2008-01-02 20:59 | bigapple1

    Giuliani i przestepczosc

    ktokolwiek interesuje sie troche wewnetrzna nowojorska polityka zdaje sobie sprawe, ze spadek przestepczosci w pierwszych latach burmistrzowania Giulianiego nei byl jego osobista zasluga. Za znakomitymi wynikami NYPD stal glownie jej szef w latach 1994-96, William Bratton. To jego pomyslyu i jego osobiste zaagazowanie dalo efekty; Giuliani pozbyl sie go w momencie, gdy okazalo sie, ze popularny 'medialny' komisarz dostaje za swoja prace wiecej uznania niz burmistrz byl sklonny mu pozwolic. To wlasnie Bratton trzymal swoich ludzi w ryzach i on ich dyscyplinowal; kiedy go zabraklo za sterem NYPD, wszlekiego rodzaju naduzycia (patrz glosne sprawy Diallo czy Louimy) rozplenily sie na dobre. Na swoje szczescie Giuliani zawsze mial szczescie do ludzi od PR, wiec teraz juz malo kto o tym pamieta...
  • 2008-01-04 05:37 | ika

    Dwoch kandydatow... a co z reszta?

    Zgadzam sie z bigapple a zainteresowanym polecam dokument pt. "Giuliani Time", w ktorym czarno na bialym wypisane jest, kto za spadek przestepczosci odpowiada (A stoi za tym wiele czynnikow, jak to zreszta slusznie zauwazyl "Latarnik"). Poza tym w artykule nie ma nawet wzmianki o tym, ze Rudy Giuliani jest w sondazach dopiero czwarty lub piaty w wyscigu o nominacje republikanska (w zaleznosci od sondazu). Nie mowiac juz o tym, w Iowa jest dalekow tyle nawet za Fredem Thompsonem, ktory i tak ma ochote wycofac sie z wyscigu. Strasznie mi sie nie podoba, ze polskie media tak bardzo upraszczaja cala elekcje tegoroczna. Kandydatow jest mnostwo (z czego okolo 8 naprawde liczacych sie - po czterech z kazdej strony) ale czy polska publicznosc zna ich nazwiska? Wydaje mi sie pojsciem na latwizne pisanie o dwoch kandydatach, ktorych nazwiska wszyscy znaja, tylko dlatego ze ich nazwiska znaja wszyscy. Pozostaje z szacunkiem. Ika
  • 2008-01-04 05:54 | Augustyn

    Guliani i Clinton

    Teza autora o R. Giulianim i H. Clintonowej jako "najpowazniejszych kandydatach" do prezydentury wymaga sporo rewizji. Giuliani w Iowa wypadl bardzo slabo a Clinton znalazla sie dopiero na trzecim miejscu.
  • 2008-03-12 22:07 | ciocia Ada

    Ale kicha, Jedrek popraw sie !

    He, he, Jedrek za duzo wage przywiazywal do poprawnie politycznych mediow.I wyszla smieszna kicha.