Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Elizabeth: Złoty wiek

(2)
Wnikliwe studium kompromisów.
  • 2008-01-13 15:04 | Ewa

    Dlaczego Elzbieta II

    Dlaczego w koncowce artykulu pojawia sie Elzbieta II.Moj syn czytajac artykul byl troche zdezorientowany
  • 2008-01-14 15:01 | Earth Eclipse

    korekta!!

    "Tymczasem jej serce zaczyna topnieć pod wpływem gwałtownego uczucia do przystojnego podróżnika i żeglarza (Geoffrey Rush)."Na miłość boską!!!1. Geoffrey Rush bywa obiektem uwielbienia, ale przystojny to raczej nie jest;)2. W ekranizacji dziejów Elżbiety I Rush gra doradcę królowej, niejakiego Walsinghama. Romans między tymi postaciami jest z gruntu wykluczony.3. Żeglarza Rush gra w troche innych filmach. Tych o Piratach z Karaibów.4. Johna Raleigha (bo o nim mowa) gra Clive Owen.Dziękuję za uwagę, proszę o skorygowanie błędu.