Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spór na opak

(7)
Kościół wpadł w pułapkę papieskiej nieomylności. Dlatego w kwestii komórek macierzystych i zapłodnienia in vitro to nauce łatwiej jest dziś nagiąć się do wymagań Kościoła niż na odwrót. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny, ale i Kościół nie może trwać w bezruchu.
  • 2008-01-18 07:55 | Przemyslaw Popowicz

    Chiny lub Japonia a etyka katolicka

    Bardzo ciekawy artykul i konkretna analiza problemu. Z koncowej czesci "Bez rewolucji" mozna wyciagnac wniosek ze medycyna naukowa czeka az Kosciol Katolicki znajdzie jakies kompromisowe rozwiazanie , cytat :..."dostosowanie metod medycznych do wymogow etyki katolickiej" Ta batalia rozgrywa sie w Europie i Ameryce. Ale dysponujaca olbrzymim zapleczem naukowym, Azja, glownie Chiny i Japonia rowniez Koreanie ogladaja sie na dykusje z "kregu katolickiego"Walczyc z nimi ale jak ? Wspolpracowac ale czy wolno ?Beda pierwsi i beda lepsi, sa juz dzisiaj mocno zaawansowani. Nalezy pamietac, ze sporo rozwiazan zostanie opatentowanych. Czy te nazwijmy konfrontacje na polu nowoczesnej medycyny ma Europa i ew. Ameryka po prostu przegrac ?
  • 2008-01-20 05:22 | buntowniczka

    Rzad japonski

    juz wpompowal miliony jenow w kontynuacje badan profesora z Kyoto, ktorego opublikowane w zeszlym roku badania wioda Japonie wprost do patentowej wladzy w swiecie, w zakresie biotechnologii regeneracyjnej. A my sluchajmy sie patriarchow, jak serducho do wymiany to sobie kupimy leczenie w Japonii. Troche z innej beczki ale juz dzis w wielu szpitalach w Japonii stosowany jest lek (zapomnialam nazwy)ktory podany w kilka godzin po udarze niweluje znaczaco paraliz. Nie zdziwilabym sie gdyby to byl japonski lek. W ogole Japonczycy chodza na rzesach jesli chodzi o technologie. Mieszkam tu 10 lat: talk show-y z wynalazcami z takiej a takiej dziedziny, sponsorowane przez miasta czy uniwersytety "centrum technologii dla dzieci" gdzie akademiccy nauczyciele dzieciakom z podstawowki doswiadczenia pokazuja, roznego rodzaje drogie, prywatne "science" "korki" do ktorych dzieci wysylaja nie tylko naukowcy nauk scislych ale zwylki ludzie swiadomi znaczenia zakletego slowa "technologia". W kontrascie z tym polskie dzieci wysyla sie na rekolekcje, pielgrzymki, zaduszki itp. Plakac sie chce. Polacy po domach wszyscy psiocza na religie, ksiezy, katilicyzm ale zbuntowac sie nie potrafia, co niedziela udaja prawdziwego katolika. Ciekawe w ktorym stuleciu sie z tym uporamy. A gdzie tu jeszcze sprawy finasowe...! Znam osobiscie paru polskich naukowcow, ktorych praca w japoni przeklada sie na konkretna produkcje konkretnych , nowoczesnych produktow: lekartstwa, 9000gramowy laptop(ile to w Polsce kosztuje?)bateria samochodowa Toyoty. NAsi zdolni naukowcy przyjezdzaja tu na uwersytety, zarabiaja skromne sumki i poteguja potege technologiczna Japponi, ktora musi sie wysilac bo nie ma surowcow naturalnych. Ale my mamy wegiel i stal, rolnictwo no i boska opieke w postaci katolicyzmu to sobie mozemy pofolgowac...:(
  • 2008-01-27 12:40 | anna

    KK a nauka

    Gdyby Polska zamiast pompowac pieniadze w KK, finansowała badania z zakresu biotechnologii, tez byśmy mieli osiagmiecia. Tak to utralamy dogmaty prehistoryczne nie przystajace do wspólczesnego zycia i obyczajowości. Czy którys rząd w Polsce wreczcie powie "król jest nagi"?
  • 2008-01-27 19:35 | Krystian

    Święta Krowa

    Kościół jeśli idzie o nauke myli się od wieków(sprawa Galileusza ,Kopernika,Darwina itd...) i pewnie jeszcze wieki będzie się mylił...musiało minąć kilkadziesiąt lat i zginąć wielu ludzi(za naukę) aż "tczcigodny" kosciół jednak przyznał rację iż ziemia jest okrągła i nie jest centrum wszechświata...Do tej pory spora grupa kleru twierdzi że ewolucja Darwina to brednie....LUDZIE GDZIE MY ŻYJEMY!!!?Ogromne pieniądze z naszych pieniędzy idą na kościół(tylko na na wypłaty dla katechetów co roku idzie ponad 700mlnzł!!!!)a setki polskich dzieci umiera na nowotwory które są w wysokim stopniu uleczalne ale Państwo Polskie nie stać na odpowiednie leczenie i odpowiednią aparaturę medyczną bo kasa pusta....OTO POLSKA WŁAŚNIE....
  • 2008-02-01 18:02 | olsztynianin

    król jest nagi

    Kościół nogami jest w średniowieczu. Kołdra w RP jest krótka. Jako ekonomista 38 lat postudiach wyższych proponuję: bliższa koszula ciału, tj. zamiast jakoby tylko około 5 mld zł rocznie od 1998 r. w rezultacie czego KK wybudował dotychczas 2000 nowych kosciołów , a 1000 jest jeszcze w budowie, cały jest utrzymywany z Budżetu Państwa wswojej pazerności idzie dalej. Pokrzykuje na rządy RP, stawia terminy co jest nie do pomyslenia w innych krajach europejskich. W całej Europie kler został wpędzony w mury kościelne i do konfesjonałów. Została tylko Polska oazą dla KK. Wojujący kler -bo taki jest on w Polsce doczeka się wnet swojego poważnego kryzysu, może utracić swoją dotychczasową pozycję. Ludzie są coraz mądrzejsi i nie pozwolą się traktować jak owce do golenia ich runa.
  • 2008-02-08 21:19 | aabc

    ingerencja

    cyt. "A godne poczęcie istoty ludzkiej może odbywać się tylko w warunkach naturalnych i bez ingerencji człowieka, a jedynie Boga." To moje dzieci spłodził jakiś blizej nieznany bóg? A alimenty? Do tej pory myslałem, że ja.
  • 2010-07-15 22:57 | Kontemplyta

    Proszę Szanownej Pani,

    Buntuję się jak mogę przeciw tendencjom wstecznym w Polsce,zarówno czerwonym jak i czarnym, i doszedłem do poczucia odrealnienia. Niektórzy zarzucają mi zaburzenia emocjonalne, ale może trafiłem na nieszczególnie twórczy teren.