Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bunt w sądach

(11)
'W porównaniu z pielęgniarkami zarabiamy dużo, ale o wiele mniej niż poseł, senator czy prezydent.'
  • 2008-01-24 04:05 | Barbara

    podwyżki

    Domaganie się podwyżek przez sędzió jest podłe i haniebne! W żadnym razie nie można porównywać ich pracy i odpowiedzialności nie tlko do prezydenta ale nawet do ministra czy parlamentarzysty.A 100% emerytura? Kto jeszcze (aż tak wysoko!)ustawił sobie płace jak wymiar sprawiedliwości?
  • 2008-01-24 09:36 | Teresa Stachurska

    Mało, mniej, najmniej.

    Sędziowie mają rację,ale dla dobra własnego i wspólnego trzeba by wiedzieli o sytuacji płacowej w kraju: http://passent.blog.polityka.pl/?p=393#comment-75391 ,a to po to by upominać się najpierw o najbardziej poszkodowanych.
  • 2008-01-24 12:35 | Grzegorz

    mianem 'celebrities'...

    ...są określane osoby znane z tego... że są znane.Podobny status usiłują sobie na zawsze zaklepać różne korporacyjne społeczności.Autor tekstu cytuje jednego z sędziów: 'Jeśli minister opowiada, że zawód sędziego jest ukoronowaniem prawniczej kariery, to chcielibyśmy dostać do tej korony jeszcze berło w postaci godziwej zapłaty. W porównaniu z pielęgniarkami zarabiamy dużo, ale o wiele mniej niż poseł, senator czy prezydent'.Ja bym się chciał dowiedzieć, jakie zdaniem cytowanego sędziego przesłanki przemawiają za tym 'koronę kariery zawodowej' otrzymywała w wieku lat 26 - 30 osoba, której największą zasługą jest właściwe, bo korporacyjne pochodzenie, lub inne koneksje pozwalające na bezprzeszkodowe dostanie się na aplikację a potem gwarantujące otrzymanie rekomendacji do kancelarii prezydenckiej.
  • 2008-01-24 16:18 | JJ

    Kazdemu wedlug potrzeb.

    Proponuje bazowa stawke 10 tys. zlotych. Stad tylko w gore. Kazde kryterium jest dobre. My Polacy jestesmy przeciez w kazdej dziedzinie najlepsi na swiecie.Starzy komunisci przewracaja sie w grobach ze smiechu.
  • 2008-01-24 16:45 | Paweł

    Beznadziejnie jednym słowem

    Kompletnie nic państwo nie wiedzą o pracy sędziego/asesora. Jakiegokolwiek pojęcia nie mają państwo także o sytuacji na rynku pracy prawników. No to niech państwo pozwolą, że im to jakoś naświetlę, a jako świeżo egzaminowany kandydat na sędziego mogę mieć o tym jakieś pojęcie...Po pierwsze w sądach rejonowych w Warszawie asesorzy i sędziowie pracują od rana do późnej nocy i w weekendy. Co prawda nie wszyscy siedzą w sądach, bo tam się po prostu skupić nie idzie, zabierają więc walizki pełne akt do domu. Proszę mi wierzyć, tam się naprawdę ciężko pracuje, czego oczywiście nie widać od tak na sali, bo to nieco inna praca jest. A jeśli chodzi o zarobki.... no cóż to nie są głodowe pensje. Ale 2900 netto dla asesora na początek i tak przez trzy pierwsze lata kariery. Potem w wieku 30 lat dostaje się podwyżkę do ok.4000 netto i tak przez kolejnych kilka lat. A w tym samym czasie zdolny młody prawnik dwudziestokilkuletni (na przykład ja) dostaje na początek w kancelarii od 4000 na rękę, po paru miesiącach podwyżka do 5000. A są kancelarie, znam osobiście takie przypadki, gdzie na dzień dobry po aplikacji sądowej dostaje się ponad 6000 na rękę. A TO JEST wszystko NA POCZĄTEK. Oczywiście, pielęgniarka zarabia mniej, ale to naprawdę nie obchodzi jakoś tych około 60 aplikantów sądowych z Warszawy, którzy w tym roku po zdaniu egzaminu sędziowskiego w ogóle się nie ubiegali o etaty !!!! A po egzaminie wstępnym na aplikację w Warszawie kilkadziesiąt najlepszych osób zrezygnowało z aplikacji sądowej bo dostali się na aplikacje adwokackie, radcowskie... Proszę zgadnąć, jaki może być efekt takiej tendencji za parę lat. Oczywiście, wiele osób nadal chce być sędzią, ale to są osoby, które w większości głęboko wierzą we wzrost zarobków sędziów.
  • 2008-01-24 19:40 | Bartek

    bzdury o 100% emeryturze

    Do Barbara: bzdury Pani pisze o 100% emeryturze. Wynosi 75% zasadniczego uposażenia. Ale to są właśnie mity o tym ile niby sędziowie zarabiają. A rzeczywistość skrzeczy.
  • 2008-01-24 20:14 | anna

    populistyczne teksty na forum

    barbara, co Ty wiesz o pracy sędziego, o odpowiedzialności, codzinnym stresie, jaki jej towarzyszy, o czasie, jaki większosc sędziów na pracę poświeca, jesli Twoim zdaniem nie możemy się równac z ministrami, czy parlamentarzystami?? Ja tam mogę nawet się nie równac, gdybyśmy zarabiali polowe tego, co oni maja, sporo osob by się ucieszylo.100% emerytury? a skad te wiesci? Zaden sedzia nie ma 100% emerytury
  • 2008-01-24 20:47 | falkenstein

    Prawda i cała prawda?

    Na wstępie chciałbym sprostować małą nieścisłość w artykule. początkujący sędzia dostaje na rękę około 3000, a nie 4000 zł. I to jest wszystko co dostaje. Nie wolno mu dorobić ani złotówki. W odróżnieniu od lekarza nie może otworzyć sobie prywatnej kancelarii i po godzinach (a czasem w godzinach) pracy dorabiać sobie udzielaniem porad. W odróżnieniu od lekarza podlega licznym ograniczeniom w życiu osobistym i zawodowym. A praca jaka wykonuje jest równie odpowiedzialna, i równie absorbująca. I, droga pani Barbaro, znacznie bardziej odpowiedzialna niż praca parlamentarzysty. Bo to sędziowie muszą w praktyce zmagać sie z radosną twórczością parlamentarzystów. Przypominam tez ze bywali tacy parlamentarzyści który przez cała kadencje ani razu nie zabrali głosu, gdzie ta ich odpowiedzialność?
  • 2008-01-24 21:10 | tulipanna

    ?????

    ???? Grzegorzu, Twoja wypowiedź jest całkowicie pozbawiona sensu.. Na aplikację sądową dostają się osoby, które zdają w tym celu całkiem trudny i sprawidliwy egzamin. O tym, że zdają go osoby mądre i przygotowane świadczy przykład wielu studentów z mojego roku, którzy nie mając własnie żadnych koneksji rodzinnych wybierali tę aplikację, bo gwarantuje ona możliwość wykonywania osobom, których cenzusem jest jedynie wykształcenie, a nie pochodzenie. Kończą tę aplikację osoby dobrze wykształcone, co zresztą gwarantuje im PAŃSTWOWY, a nie korporacyjny system przygotowania do zawodu.Nie rozumiem związku aplikacji z pałacem prezydenckim, ale to już szczegół.
  • 2008-01-24 21:38 | Stefan

    Odpowiedzialność

    Jaka odpowiedzialność i praca posłów??? O czym Pani bredzi? A co oni takiego ważnego i pozytecznego robią poza przepychankami i tworzeniem wątpliwej jakości prawa?
  • 2008-01-30 08:41 | mac

    obrona

    bzdury;kazdybroniswegokoryta