Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zdzisław Pietrasik

(6)
Wątpliwy jest sens wprowadzania żałoby, którą wszyscy lekceważą. Z politykami na czele.
  • 2008-01-29 00:18 | jerzy_z_klubu

    Żałoba

    Sądzę, że stało sie cos znacznie gorszego niż rozmiłowanie się polityków w żałobnej czerni. Oni zrozumieli, że nie nadają się do zadania, które im powierzono. Trudna debata na temat służby zdrowia miała i zapewne wywołałaby emocje. Nic w tym złego. Problem polega na tym, że parlamentarzyści uświadomili sobie i publicznie potwierdzili, że w żaden sposób nad emocjami nie zapanują. Może nie opluliby się jak Włosi, ale z powagą nie miało by to nic wspólnego. Prosty wniosek - decyzje sejmu można przetłumaczyć nastepująco: Ma byc poważnie, dostojnie, z godnością i szacunkiem? To nie dla nas!Druga sprawa, to te kluby pełne młodzieży. Sam byłem w piątek na urodzinach. W klubie, a jakże! Dlaczego miałbym nie być? W ramach solidarności? Z kim? Z powodu żalu? Nie odczuwam, go tak jak nie odczuwał go żaden dziennikarz plotący bzdury o poruszającej tragedii. Sporo głupich argumentów przeciwko żałobom narodowym opiera się na prostym porównaniu weekendowych stastyk drogówki z daną katastrofą "Narodową". Nie o liczby jednak idzie i mój sprzeciw opiera sie raczej na różnicy inforamcji. Jeśli duża katastrofa porusza bardziej (poza tymi naprawdę wielkimi, ale te budzą raczej grozę w sensie psychoanalitycznym), a trudno temu zaprzeczyć to wynika to moim zdaniem z tego, że wiele czasu i papieru poświęca się na opis dokonań zmarłego, jego wiek, stan cywilny lub imiona dzieci, które osierocił. Jeśli natomiast pod Płońskiem zycie traci trzyosobowa rodzina, to podaje się co najwyżej wiek ofiar i marke samochodu w którym stracili życie. Myślę, że taka tragedia może poruszyć równie mocno, co smierć pilotów, nigdy jednak tego nie sprawdzimy, skoro pasek TVN24 barwi sie na czerwono tylko przy odpowiedniej liczbie ofiar (nie mówiąc już o czarnych szatach graficznych i niedorzecznych wstążkach w petelkę).
  • 2008-01-29 03:31 | INTJ

    To była farsa

    Istnieje coś takiego jak zdrowy rozsądek i umiejętność dostosowania reakcji do zaistniałej sytuacji. W tym przypadku naszym „elitom” zdecydowanie ich zabrakło, i jestem skłonny się założyć, że przyczyną tego stanu rzeczy nie jest ich wyjątkowa wrażliwość na ludzką tragedię, tylko zwykły cynizm i oportunizm. Jakoś w II RP potrafiono zachować umiar, i pomimo wielu tragicznych wydarzeń (włącznie z zabójstwem prezydenta!) żałobę narodową ogłoszono tylko dwa razy – po śmierci Piłsudskiego i po upadku powstania warszawskiego. Nawet w czasach PRLu nie nadużywano żałoby, i ogłoszono ją tylko 4 razy (choć wątpię, czy wiele osób opłakiwało Stalina, Bieruta, czy Zawadzkiego ). Wydarzyła się tragedia, ale nie zgodzę się, że jest to wydarzenie tego samego „kalibru” co śmierć 200tys. osób w powstaniu i zrównanie z ziemią stolicy państwa. To trochę tak, jakby rząd ogłosił stan klęski żywiołowej z powodu mżawki :/
  • 2008-01-29 10:18 | Michał

    Wszystko na sprzedaż, żałoba także

    Przeczytałem poniższy komentarz w money.pl, przytoczone fakty wydały mi się dość interesujące, dlatego cytuję go poniżej, a brak reakcji społeczeństwa na ogłoszoną żałobę osobiście postrzegam raczej jako gest sprzeciwu wobec hipokryzji oraz cynizmu urzędników z pałacu prezydenta. „To się kupy nie trzyma, katastrofa o 19.06, wylot oficjela o 20.15, dlaczego poleciał? Załóżmy teoretycznie, że informacja dotarła zbyt późno, już wyleciał - ale samolot ma stery, można chyba było zawrócić maszynę do kraju, OK, załóżmy dodatkowo, że cała łączność w samolocie wysiadła i nawet w trakcie lotu żadna informacja nie dotarła, na płycie lotniska nie działały także telefony całej delegacji, bo baterie hurtem nawaliły, to parzcież samolot wylądował w Chorwacji, a tam ktoś o tragedii w końcu poinformował, można było wystartować z powrotem jeszcze w tym samym dniu (~1000km), a nie dopiero następnego dnia, koło południa. Najwyraźniej ktoś z otoczenia oficjela (bo wydaje się niemożliwe, że on sam) chciał wykorzystać nawet tak straszną tragedię do cynicznej rozgrywki politycznej, dając przy okazji świadectwo, że samych lotników oraz ich tragedię ma za nic. Taka jestmoja prywatna opinia.”
  • 2008-01-29 14:23 | lx99

    pokazucha

    Wszelka żałoba narzucana przez władze państwowe, kościelne, środowisko, obyczaj, rodzinę i co tam jeszcze - jest zwykłą pokazuchą. Bardziej obraża zmarłego niż czyjaś sponataniczna nie w porę radość z jakiegokolwiek powodu. Oznacza: nikomu by nie było smutno po mojej śmierci, więc najęto płaczki...Zaś mistrzowie ceremonii pogrzebowych kalkulują najzwyczajniej: nie może być tak, żeby jakiś tam naród sobie uzurpował prawo do samowoli w kwestiach moralnych, bo jeszcze mu się wyda, że jest zdolny do samodzielnego bytu, samodzielnego myślenia, odczuwania, a przecież stąd już tylko krok do wniosku, że może władza (kościelna, cywilna)jest niepotrzebna...
  • 2008-01-30 08:46 | stanley

    narod cierpietniczy

    Czy musimy z kazdej ludzkiej tragedii robic pokazowke i tragedie narodowa? Czy nie wystarczyloby uczcic zabitych minuta ciszy np o 12 w poludnie? Podejrzewam, ze w tej minucie zadumy uczesticzyloby wiecej Polakow a chwila refleksji oddalaby znacznie wiekszy hold zmarlym.A jesli juz tak lubimy pompe, to czemu nie oglaszac zaloby w kazda sobote ku czci osob zabitych w wypadkach, zmarlych na raka w wyniku zanieczyszczenia srodowiska, zmarlych chorych bo sluzba zdrowia kuleje (niepotrzebne skreslic).Zaloba narodowa to hold wyjatkowy, ktorym nie nalezy szafowac bo traci na znaczeniu
  • 2008-01-30 19:15 | Anna B.

    o żałobie

    Stanley ma racje,żałoba narodowa to hołd ofiarom, i nie można ROZWAŻAĆ wprowadzenia jej,jak to uczynił lepkimi usteczkami swojego przedstawiciela Miłosciwie nam panujący.To sie ogłasza albo nie ,ale rozważanie jak kostki smalcu to łobziedliwe.