Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jożin i koledzy

(16)
Z Czechów śmiejemy się na kredyt, z powodu języka, nawet nie próbując zgłębić ich humoru. Najlepszy dowód – internetowa kariera piosenki o Jożinie z bażin, która idealnie wprost trafia w stereotypowe wyobrażenie o „Pepikach”.
  • 2008-02-12 21:42 | Maciej

    Pytanie

    Zupełnie nie rozumiem tylko na jakiej podstawie i dlaczego autor artykułu autokratycznie i autorytarnie stwierdza, że film Menzla "Wsi moja sielska, anielska" jest nieudany?! Jest to chyba Pana prywatna opinia, z którą jako filmoznawca zupełnie się nie zgadzam, zresztą nie tylko ja!!!
  • 2008-02-13 11:07 | Andrzej

    Zdanko

    Polivkę oglądałem kilka razy.Jest niesamowity.Nie rozumiem czemu nasza TV kupuje długie gnioty/seriale/ a nie kupi tego artysty/oczywiście audycji/.A o opiniach jakoby te teksty trafiły w nasze niskie gusta sądze że same te opinie w nasze gusta nie trafia , bo dopiero głupie.
  • 2008-02-13 16:48 | marekk

    Czy smieszne?

    Mieszkam przy Czeskiej granicy, często mam kontakt z ich językiem i nie słyszę nic śmiesznego w ich mowie. Może niektóre zwroty nam się z czymś kojarzą i to może być przyczyną niby śmieszności, a jak my mówimy w restauracji; proszę o herbatę, a oni myślą garbata i wiele innych. pozdrawiam
  • 2008-02-13 22:14 | gregger

    bez tytułu

    Wyjątkowo irytujący artykuł. Proszę nie odbierać nam prawa do śmiania się z piosenki, która była napisana i zaśpiewana po to właśnie żeby wywołać uśmiech, także na mojej twarzy.Wydaje mi się że to Pan Panie Tomaszu właśnie tym tekstem próbuje uporać się z jakimś swoim uprzedzeniem do Czechów.Język czeski jest często dla nas zabawny ale czy mamy udawać że taki nie jest? To że czasem żartujemy sobie z tego języka nie jest równoznaczne z brakiem szacunku do jego właścicieli.
  • 2008-02-13 22:17 | gregger

    bez tytułu

    Wyjątkowo irytujący artykuł. Proszę nie odbierać nam prawa do śmiania się z piosenki, która była napisana i zaśpiewana po to właśnie żeby wywołać uśmiech, także na mojej twarzy.Wydaje mi się że to Pan Panie Tomaszu właśnie tym tekstem próbuje uporać się z jakimś swoim uprzedzeniem do Czechów.Język czeski jest często dla nas zabawny ale czy mamy udawać że taki nie jest? To że czasem żartujemy sobie z tego języka nie jest równoznaczne z brakiem szacunku do jego właścicieli.
  • 2008-02-13 23:22 | Solar

    Absurd

    Nie wiem, może niektórzy śmieją się z tego dlatego, ze wpisuje się w jakiś stereotyp Czecha. Mnie "Jozin" śmieszy z powodu właśnie humorystycznego absurdu (także w warstwie tekstowej) który mnie doprowadza do śmiechu. Sam język czeski naprawdę nie jest dla mnie śmieszny jako taki i nie rozumiem co może w nim bawić.A Jozin to dobra piosenka kabaretowa.
  • 2008-02-14 23:46 | bohemofil

    śmieszny ten artykuł, ale tak inaczej

    Przyznam, że artykuł mnie zirytował w dużo większym stopniu, niż jego autora mania jozinowa wśród Polaków. Nie wiem, dlaczego Zelenka odłożył słuchawkę, ale jeśli autor tak obiektywnie i "nie protekcjonalnie" poinformował go o jozinomanii, to się nie dziwię. Pragnę zapewnić autora artykułu, że można jednak być maniakalnym wielbicielem czeskiej kultury przez wielkie K (czy choćby tylko filmu i literatury) a jednocześnie wić się ze śmiechu na widok mladkowej paranoi. Ja na przykład pożeram czeskie produkcje filmowe od dziesiątków lat, podobnie z prozą i mnie Jozin śmieszy w stopniu makabrycznie wielkim. W kwestii Polivki - oglądałem go jeszcze w czasach, kiedy autor artykułu z pewnością nie znał czeskiego i od zawsze tego twórcę podziwiam. Nie kłóci mi się to jednak z Jozinem. Oczywiście zgadzam się, że "Musimy sobie pomagać" jest obrazem conajmniej wybitnym, ale nie mniej wybitny to "Pupendo" kompletnie polskiemu widzowi nie znany. Rola w nim POlivki - jeszcze lepsza. Tylko jak się to ma do Jozina?Nie wiem na jakiej podstawie tak a nie inaczej w artykule ocenia się Menzla. Wspomniany film genialny faktycznie nie jest, ale mieści się w normie, której nie osiągają tłumy polskich filmideł. Czy autor byłby skłonny dokonać podobnej analizy polskiego humoru na podstawie np. wydawnictw osła Bubla? To powodzenia życzę, ale sobie wypraszam ujmowanie mnie w takim uogólnieniu. I niech pan nie usiłuje wmawiać, ze coś takiego jak czeskie poczucie humoru (w sensie specyfiki i poziomu bawiącego cały świat) nie istnieje bo wystawia się pan na smiech czytelników i to na dodatek homerycki. Swego czasu Kaczorowski tez się zdziwił, że w Czechach realnie istnieją typy z hrabalowskich kecań. Czesi są w kontaktach spięci? Pierwsze słyszę. No, kiedy się ich protekcjonalnie traktuje, to z pewnością. Ja jednak tego problemu w kontaktach z nimi nigdy nie miałem. To ja byłem z początku spięty z powodu Zaolzia czy 1968, ale wybili mi to z głowy.Czy Polaków w Jozinie śmieszy język czeski? Wielu z pewnością tak. Mnie głównie śmieszy absurd nagrodzenia pogromcy strasidla ręką córki wójta i połową PGR. Pana nie? To współczuję. A czy śmiał się pan kiedyś z "numerów" Laskowika?Na marginesie - czy zadał pan sobie trud poczytania polskich i czeskich komentarzy pod filmikiem? Niech pan to zrobi i przekona się pan, że ilekroć ktoś tam usiłował się nabijać z "pepików" dostawał baty w mowie Mickiewicza. A żeby było weselej, dzięki Jozinowi nawiązałem kilka znajomości z Czechami i wiem, że nie tylko ja. Czy ma pan coś przeciwko temu? I jeszcze coś: kiedy pierwszy raz byłem w Czechach spędziłem dwie upojne noce przy ognisku z właścicielami schroniska (Czeszka i Słowak) i wie pan z czego rżeliśmy? Wzajemnie opowiadaliśmy sobie (a nikt nie znał języka drugiej strony) polskie dowcipy o języku czeskim oraz czeskie o polskim. Stopniowo przyłączali się do nas inni Czesi, goście schroniska. Powiem panu - w życiu tak się nie bawiłem. Nikt się nie obrażał, wszyscy rechotali zupełnie jak owi półinteligenci, za których mam wrażenie, że ma pan śmejących się z Jozina. A najlepszą pointą do braku obiektywizmu pańskiego artykułu jest chyba to, że Mladek kraciastą marynarę kupił właśnie w Polsce.szkoda, że nie znam pańskiego numeru komórki, bo zadzwoniłbym sobie do pana podczas koncertu Mladka w POznaniu, na który z wielką przyjemnością się wybieram, a mój syn bohemista mi tego piekielnie zazdrości, podobnie jak i jeden z jego wykładowców - Czech rodowity. No ale może on brzydko żartuje z Cyganów (od bardzo niedawna, co może pan wie - zwanych u nas Romami). Jedno się panu udało - chciał pan popełnić tekst w stylu protekcjonalnym i osiągnął pan sukces na wielką skalę. Nazdar!
  • 2008-02-15 10:33 | Ireneo

    Konrad

    Czasami warto zajrzec chocby do wikipedii. "Konrad Ernst Eduard Henlein byl nacista, sudetoněmecký politik a vůdce separatistického hnutí."Tlumaczyc chyba nie trzeba.Tomasz jak zwykle sie przemadrza i wypisuje bzdety, kreujac sie na wielkiego znawce Czech i Czechow. Moze i znawca. Ale czy wielki? Chyba nie...
  • 2008-02-15 18:44 | doppler

    dobre

    Bradzo dobry artykul oraz - tak!, Laskowik nie jest smieszny.
  • 2008-02-16 01:59 | Mladekfan

    Dlaczego Polityka zatrudnia grafomanów?

    Artykuł bardzo tendencyjny i płytki jak kałuża... To że są inni komicy inne filmy i programy nie oznacza że to co robił Mladek jest na niskim poziomie. Zdenek Sverak np. jest i był bliskim przyjacielem Mladka z którym zrobił kilkanascie ciekawych projektów... Fenomen Mladka polega na swoistej skromności i dystansie do siebie. Pewnie mamy (my odbiorcy) dość artystów nadętych narcystycznych i nadających zbytniego znaczenia swoim dziełom. To samo dotyczy dziennikarzy... Umiejętność śmiania się z siebie czy dystansu do siebie jest oznaką dorosłości gdyż tylko dzieci nie potrafią śmiać się z siebie za to chętnie śmieją się z innych... To samo dotyczy krytyki dziennikarskiej... :) Mladek pokazał że jest ponad tym :-)
  • 2008-02-16 12:35 | Niteczka

    Jaki smutny Polak...

    Jaki z Pana smutny Polak Panie Redaktorze...Depresja? W "Polityce" mało płacą czy jak ...Kochamy Jozina z Bazin, bo jest fajny i tyle :))) Wolno nam,konstytucja na szczęscie nie zabrania:)))
  • 2008-02-16 16:50 | NanaK

    Czeski

    Smianie sie z jezyka czeskiego nie oznacza braku szacunku dla Czechow.W jezyku czeskim wiele zwyklych slow brzmi jak polskie zdrobnienia, poza tym wiele wyrazow jest podobnych do naszych polskich odpowiednikow, ale uzywanych w innych kontekstach. Sa tez inne ONIEKTYWNE lingwistyczne powody, dla ktorych ten jezyk moze wydawac sie nam zabawny. Prosze wiec nie udawac, ze Polacy sobie tak po prostu ubzdurali, ze Pepiki to takie smieczne ludzie, a ich jezyk to dopiero ho ho...
  • 2008-02-21 15:56 | Maciej

    a jaromir Nohavica?

    Szkoda, że autor artykuł nie wspomniał słowem o twórczości i osobie Jaromira Nohavicy, który cieszy się wielką popularnością w Polsce i na Słowacji (oczywiście wśród inteligencji),tworzy znakomite utwory z pięknymi, poetyckimi tekstami
  • 2008-03-02 11:16 | swier

    ludzie jesteście żałośni

    Wy ludziki jesteście śmieszni z tekstami w stylu "Polityka schodzi na psy", albo "autor XYZ od dłuższego czasu pisze denne artykuły". Nie wiem czy konkurencja zniża się do takiego poziomu, żeby umieszczać kompromitujące komentarze (wiem, teoria spiskowa, absurd) ale jak Wam nie podoba się artykuł to go nie czytajcie! Polityka zatrudnia grafomanów? Przeżuć się na inną gazetę, co za problem?
  • 2008-03-02 19:33 | e

    Smutas

    Autor artykułu to typowy zakompleksionyh polski "inteligent" nie mający pojęcia skąd mu nogi wurastają. Do diaska z nim, gorzej, ze tacy jak on potrafią sponurzyć życie rzeszom bogu ducha winnych czytelników, słuchaczy.Ostatnio w Polskim Radio usłyszałem pewnego kretyna, który twierdził że muzyka ludowa to uosobienie kiczu. To te same klimaty.e.
  • 2008-04-05 20:32 | Justyna Grzaniewicz

    Wiczna Miłość

    Wyślijcie mi super ekstra i za darmo extra-ekstra TORNISTER.A i jestem dziewczynką