Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Królu zbawco, zostań sprzedawcą!

(5)
Pracodawcy stają na głowie, żeby znaleźć pracowników. Kuszą elastycznymi godzinami pracy, obdarowują egzotycznymi podróżami na koszt firmy, a w desperacji wabią nawet wierszowanymi ogłoszeniami.
  • 2008-02-13 00:33 | Artur

    Fikcja literacka i tyle!!!!

    Fikcja literacka i tyle!!!!Wiadomo duże miasta generują miejsca pracy i stwarzają możliwości zawodowego rozwoju, ale w miastach do 100 tyś., mieszkańców jest z reguły po staremu, czyli kiepska pracy, układy i brak perspektyw. A w naszych krajowych realiach zmian miejsca zamieszkanie też czasami bywa drogą przez mękę. Najtrudniej, moim zdaniem, w podjęciu ciekawej pracy mają absolwenci kierunków humanistycznych. Chociaż osoby z wykształceniem technicznym nie mają łatwiej. Mój kolega po skończeniu politechniki (inż. Budownictwa) miał ogromne problemy z podjęciem pracy w zawodzie (brak doświadczenia itp.). Po dwóch latach został wreszcie kierownikiem budowy, ale okupił to prawie depresją (dookoła propaganda, że ogrom pracy, a rzeczywistość bywa różna). Nie bez powodu największe bezrobocie jest w przedziale 24-30 lat. Zresztą nie dziwie się młodym, nadmiar tego wykształconym ludziom, że wolą siedzieć na dupie i nic nie robić. Bardzo trudno przejść z kiepskiej pracy na lepsze stanowisko w innej firmie (coś o tym wiem). Pracodawca najczęściej spostrzega pracowników przez pryzmat poprzednie pracy, a proza życia bywa przecież różna. Reasumując są miejsca w kraju gdzie faktycznie brak pracowników i są miejsca, że do łopaty wymagają dwóch języków obcych. Do autora, chciałbym przeczytać wreszcie rzeczowy artykuł na temat pracy w naszym kraju!!!
  • 2008-02-15 14:33 | Zdzislaw

    Co tu komentowac?

    Pani Redaktor chyba sugeruje sie komentarzami z innych gazet lub lamentem niektorych pracodawcow. Teraz ich problemem jest, ze nie moga dostac maksimum za minimum. Nie ma stu na jedno miejsce. A pamieta Pani artukul chyba w Wyborczej o montowniach telewizorów pod Toruniem? To byla ciekawa lektura. Wszystkich grzechow pracodawcow nie wymienie ale jeden na pewno: brak szacunku do pracownika. I teraz za to placa. A ja poczekam w Irlandii az zmadrzeja:) I prosze juz nie cytowac tego Pana z Olsztyna, bo juz go chyba wszyscy cytowali.Pozdrawiam
  • 2008-02-18 02:10 | pawel

    he he i dobrze tak pracodawcom

    Co tu opisywać, dobrze im tak! Za mało się płaci a za dużo wymaga. Ja jeszcze z tych co w kraju siedze, ale już szykuje sie do wyjazdu. Nie ma sensu tu żyć. Za drogo tu a płaca marna. Pozdrawiam ozięble.
  • 2008-02-18 17:41 | Wiesław

    Poeta z Olsztyna

    Pani RedaktorZanim się cokolwiek napisze należy najpierw to sprawdzić. Pan Jan G. z Olsztyna jest dziwną osobą. W ubiegłym roku starałem się o pracę u niego. Stwierdził, że nie umiem pisać na komputerze. Zdziwiło mnie, na jakiej podstawie tak uważa, gdyż osobiście napisałem kilka książek oraz własną rozprawę doktorską liczącą ponad 300 stron. Pomyślałem, że może chodzi o mój wiek (ok. 50). Jednak równocześnie ze mną o pracę u tego Pana starało się kilku absolwentów uniwersytetu (niektórzy po dwóch kierunkach). Im też odmówił, również nie wyjaśniając dlaczego. Jako ciekawstkę polecam jego ogłoszenie w Urzędzie Pracy w Olsztynie: "Dam pracę. Wymagania-obsługa programu Windows". Pozdrawiam.
  • 2008-02-28 13:15 | Dagmara

    Brak poszanowania i dbania....

    Myślę,że w Polsce zapomnieli o tym,że pracownicy tworzą wizerunek firmy ,a jeżeli pracownik będzie zadowolony,to i firma zyska,Pracodawcy wiedzą,co wpływa na zadowolenie pracowników,ale zapominają o tym-patrząc tylko na cyferki i minimalizację kosztów,któa często kończy się złą jakością.Za granicą też ciężko pracują,ale zarobki są inne-nawet przy wysokich kosztach utrzymania,a u nas koszty utrzymania rosną,a płace nie... Tylko szanować tych pracodawców,którzy umiejętnie zarządzają lub mają mądrych i dobrze zarządzających kadrą pracowniczą menadżerów,ale wiadomo na takich stanowiska nie każdy się sprawdza,bo oprócz kwalifikacji trzeba też mieć predyspozycje do zarządzania ludźmi.Tego życzę przede wszystkim mojej firmie :-)