Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyznanie niewiary

(31)
Do zdezorientowanych proboszczów spływają formalne deklaracje wystąpienia z Kościoła katolickiego. Kościół przyznaje, że ma problem.
  • 2008-02-14 14:42 | joe

    apostazja w innych wierzeniach

    A kto Cię trzyma na siłę w kościele katolickim? Chcesz, uczestniczysz, nie chcesz, nie uczestniczysz, wolna wola. Czy wszyscy, którzy nie są np. wyznania mojżeszowego, w imię apostazji mają pisać oficjalne petycje w tej sprawie? A co to kogo obchodzi? To prywatna sprawa każdego człowieka.
  • 2008-02-14 15:25 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Wiara światopogladowa

    Teizm-wiara,że Bóg jestAteizm-wiara,że Boga nie maTo są podstawowe tezy związane z wiarą światopoglądową.Jeżeli chodzi o kryzys wiary to jest sprawą oczywistą,że wynika z faktu,że nauki teologiczne nie nadążają za przyrodniczymi.Ewolucja tradycji wiary chrześcijańskiej doprowadziła do filozoficznej maksymy,że "Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział".
  • 2008-02-14 16:34 | Joanna Podgorska

    "Wyznanie niewiary"

    Nie rozumiem tego calego zamieszania. Przeciez o ile wiem, w Polsce nie ma podatku koscielnego?Wiec po co te "demonstracje" i uzeranie sie? Wiara czy niewiara to sprawa prywatna obywatela i nie powinno sie robic z tego powodu tyle szumu!Serdecznie pozdrawiamAndrzej
  • 2008-02-14 18:06 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Podział wierzących

    Analiza dotyczaca wyznania wiary jeszcze raz mnie utwierdziła w przekonaniu,że z punktu widzenia światopoglądowego są tylko wierzący jedni w to,że Bóg jest inni w to,że Boga nie ma.Wiara w to,że Bóg jest ma swoją drogę ewolucyjną w zależności od tradycji wiary.Chrześcijaństwo doczekało się maksymy,że "Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedizał.Takie pojmowanie Boga ma wręcz kapitalne znaczenie dla znalezienia wspólnego mianownika w globalizującej się wiosce z różnymi traducjami wiary,łącznie i tej,że Boga nie ma.Tym wspólnym mianownikiem jest świat postulatów etycznych,prawdziwie najważniejszy ze wszystkich stworzonych w chwili gdy wraz z życiem powstały wartości.Te wartości pozwalają również na potrzebę funkcjonowania praworządności w zakresie odkrywanych praw stworzenia i natury.W tym celu niezbędne będzie odrobienie dystansu nauk teologicznych dzielącego od osiągnięć nauk przyrodniczych.Jest to bardzo ścisle powiązane z procesem ewolucji ludzkiego myślenia aby przygotować się do odkrywania kolejnych tajemnic,a głównie życia i śmierci.
  • 2008-02-15 13:59 | Pawel

    Nie ma podatku?

    Tak, formalnie nie ma. Ale za to z pieniedzy PUBLICZNYCH finansowana jest Swiatynia Opatrznosci Bozej (bo krol Stas sie zobowiazal, wiec teraz nie ma zmiluj, placic trzeba), sa doplaty do "uczelni" katolickich (cudzyslow nieprzypadkowy), sa oplaty "co laska" (ale nie mniej niz...) za chrzest, komunie, bierzmowanie, slub, kolede itp itd etc. No, ale podatku nie ma...
  • 2008-02-15 17:05 | titta

    a moze by tak wrocic do korzeni?

    A moze kosciol katolicki powinien wreszcie zajrzec do bibli i po pierwsze zajac sie gloszeniem tego co tam jest, a po drugie, chrzcic osoby dorosle, swiadome tego co chrzest oznacza (wg. slow "kto uwierzy i da sie ochrzcic"). Wtedy problemu by nie bylo.
  • 2008-02-16 11:11 | lesio

    zawlaszczanie

    KK to jest dosc sprytna firma, wbila do glowy wielu osoba oczywistosc takich festynow jak chrzest, pierwsza komunia itd., po tych imprezach ludzik wpada w rubryczke 'katolik', dzieki czemu KK moze sie chwalic dosc wysokim teoretycznym poparciem co skutkuje (w polsce szczegolnie) gigantycznym naciskiem na rozne instytucje panstwowe, czego skutki widac, i to jest smutne
  • 2008-02-16 13:36 | sceptyk racjonalista

    musi istniec.....

    jestem juz zmeczony ludzmi, ktorzy wmawiaja mi na sile , ze przeciez musi cos byc, bo przeciez zycie bez wiary byloby bez sensu. zyje bez wiary odkad dojrzalem do posiadania wlasnych pogladow i jakos nie odczuwam zadnego braku.poza tym, denerwuje mnie strasznie argument kreacjonistow, ktorzy mowia nam , ze swiat jest tak piekny i skomplikowany, ze jest niemozliwe, aby powstal sam z siebie, ergo musial istniec konstruktor!tylko pozniej ani jednym slowem nie wspomna o tym, ze w takim razie ktos musial stworzyc jeszcze bardziej skomplikowanego konstruktora?czyli podsumowujac,swiat nie mogl powstac sam z siebie, bo to niemozliwe, ale juz sam bog bez problemu pojawil sie znikad.....?
  • 2008-02-17 14:46 | deda

    podatek

    To pomyslcie tylko co by sie dzialo, gdyby wprowadzono w Polsce podatek koscielny, wtedy dopiero naprawde okazaloby sie ilu w niej katolikow zostanie i watpie zeby to nadal bylo te 95%
  • 2008-02-18 02:51 | Grzes

    Dla mnie apostazja jest ważna

    Dka mnie apostazja jest ważna,a to choćby dlatego że dla mnie religia to polityka to jak mafia.Uważam tak to jest zapisanie się jak do mafi,jeżeli Ktoś jest tam zapisany to choćby był bardzo dobrym człowiekiem,który nikogo nigdy nie skrzywdził to i tak jest odpowiedzialny za krzywdy które mafia komuś wyrządziła.Bo prawda jest taka,że gdyby ta mafia była mała i słaba to by nie za wiele mogła zdziałać,a nawet by nie była mafią,ale kiedy ma już ogrom swoich członków to choćby nikomu nic nie zrobiła to i tak wszystko dostanie bo się każdy z nią liczy i się jej boi.Dlatego w Polsce nie ma rozdziału Państwo-Kościół.Nie rozumie tylko formy,że ja mam mieć jakiś świadków to jest potrzebne tym co chcą słuchać księży,a ja nie mam zamiaru ich słuchać ani szanować jako księży.Bo ludzi szanuje wszystkich.Pozdrawiam
  • 2008-02-18 22:56 | olsztynianinPrzeciw

    konieczna zmiana

    Nie należy chrzcic dzieci, które nie mogą dokonac samodzielnie wyboru. Cała tajemnica KK jest tu odsłonięta. Nie należy mowić wiara ojców, bo wten sam sposób nasi ojcowie być może wbrew swoj woli zostali ochrzczeni. To tak jak z prawem wyborczym. Będą naciski społeczeństwa trzeba to będzie zmienic. Wiara w cuda,powoduje brak rozumu.
  • 2008-02-19 15:29 | batmanatma

    karma

    te dwie gadające głowy,z prezentowanego tu spotkania,chyba nigdy nie słyszały o prawie karmy.
  • 2008-07-28 11:47 | Ochrzczony_jako_dorosły

    Re: Wyznanie niewiary

    Nigdzie w Biblii nie ma napisane, żeby chrzcić niemowlęta. Tym bardziej tego żeby brać za to pieniądze.
  • 2008-07-30 13:00 | Wojtek Augustyn klin

    Re: Wyznanie niewiary

    Amerykanie w swojej konstytucji trochę lepiej radzą sobie z pewnymi problemami. Nie zmieniają konstytucji całościowo, tylko wprowadzają poprawki. W ten sposób zachowują swoją ciągłość. Jest to niewygodne w użyciu, gdyż nie jest znana aktualna forma konstytucji amerykańskiej. Jednak ciągłość ma też zalety.
    Podobnie, jak w konstytucji amerykańskiej, wprowadza się u nas poprawki do wielu ustaw i innych przepisów.
    Nikt nie zwraca uwagi, że człowiek również ma swą osobistą konstytucję.
    Konstytucja osobista człowieka związana jest z jego miejscem urodzenia.
    Gdy ktoś urodził się w Polsce, w polskiej rodzinie katolickiej, to jest Polakiem i katolikiem, mimo późniejszej zmiany obywatelstwa i wyznania. Ateizm to też wyznanie.
    Może warto zaproponować ludziom taką myśl:
    "Nie zmieniaj swej osobistej konstytucji, tylko wprowadzaj do niej poprawki."
    Uniknie się wtedy wielu dyskomfortowych sytuacji, agresji i zaślepienia. I każdy będzie w zgodzie z samym sobą. Zmiana całkowita własnej osobistej konstytucji wprowadza ten zamęt osobisty i wewnętrzny. Przekłada się to na relacje z innymi ludźmi negatywnie.Wrogów nie należy szukać, w razie czego sami się znajdą.
    Przejście z wyznania do wyznania nigdy nie jest proste. Sam się o tym osobiście przekonałem na własnym doświadczeniu, przez przypadek. Zawsze nowe rzeczy tłumaczymy sobie według swoich początków.
    Przykładowo Polak będący od wielu dziesiątków lat w Aglii, będzie nadal myślał po polsku, choć już zapomni polskiego języka i nie będzie używał polskiej kultury.
    Opisywał to Zygmunt Broniarek, i wielu innych autorów, o emigrantach polskich.
    Dlatego osobiście, na wzór amerykańskiej konstytucji, wprowadzam u siebie poprawki do własnej konstytucji. Nie zmieniam siebie całkowicie, bo tego zrobić się nie da. I wszelkie moje deklaracje w danej chwili są jedną z poprawek do siebie.
    Jeszcze kilka uwag.
    Mariusz Agnosiewicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów nadużywa nazwy swojego stowarzyszenia. Sugeruje, że racjonalista jest osobą niewierzącą, tym bardziej nie jest katolikiem. Ja jestem katolikiem racjonalistą. Racio - z łaciny - znaczy tu umysł, pojmowanie umysłem. Bozia po to dała ludziom głowę, a w niej umysł, by z tego korzystali. Agnusiewicz zarzuca innym, że wypowiadają się w czyimś imieniu, a sam wypowiada się w imieniu racjonalistów np. katolickich, sugerując że nie są katolikami! :( To jest niedopuszczalne!
    Wyżej napisałem, że ateizm jest wyznaniem, wiarą, a więc religią. Ateista wierzy, że nie ma Boga. Nie może udowodnić, że jest Bóg lub nie ma Boga. Ateista musi więc wierzyć, że nie ma Boga. I jet to więc wiara, religia, jak każda inna. Prawdą wiary ateisty jest: "Nie ma Boga".
    Pozdrawiam serdecznie
  • 2008-07-30 13:29 | Wojtek Augustyn klin

    Witam
    Całkowicie zgadzam się, że teizm i ateizm to wiara :)
    Zapominamy, że światopogląd to nasz osobisty model rzeczywistości.
    Rzeczywistość to zbiory nieskończone, skończone i puste.
    Nasz model - światopogląd - nie może objąć wszystkich zbiorów.
    Z konieczności musimy zadowalać się malutkim wycinkiem rzeczywistości.
    Dzięki pracom Descarte'a, czyli Kartezjusza, do współczesnej rzeczywistości włączamy też świat urojony. Tak więc np. energia czy siła jest światem urojonym dla materii. Ale przez układ kartezjański n-wymiarowy energia, siła i materia są ujęte w jednej rzeczywistości.
    Podobnie rzecz się ma z innymi wymiarami w stosunku do materii, energii i siły. Są one powiązane przez układ kartezjański n-wymiarowy w jedną rzeczywistość.
    Dowód jest bardzo prosty:
    W kartezjańskiej przestrzeni wielowymiarowej umieszczamy wielowymiarowy kłębek nici przechodzący przez te wszystkie wymiary. Nić tą można rozwinąć w jeden wymiar - jedną oś, linię. Ta nić - oś - rozwinięta ze wszystkich wymiarów daje jeden wspólny wymiar rzeczywisty.
    Jednak my ludzie musimy czegoś się trzymać, co rozumiemy. Podobnie jak żyjemy na ziemi w powietrzu atmosferycznym. Pod wodę czy w kosmos musimy zabrać ze sobą własne powietrze.
    Model religijny jest właśnie takim dla nas powietrzem. To nic, że są inne wyobrażenia świata, w tym naukowe. Możemy je poznawać jak nurek świat podwodny, czy kosmonauta świat kosmiczny. Musimy trzymać się swojego powietrza - modelu wiary i jej prawd.
    Pozdrawiam serdecznie
  • 2008-08-05 16:11 | Mieczsilver

    Ze światopoglądową wiarą,że Bóg jest występuje problem pobożnych kłamstw,które w ewolucji systemu sprawowania władzy uległy transformacji w polityczne szulerstwo.Klasycznym przykładem pobożnego kłamstwa jest model biblijnego wszechświata w jezyku hebrajskim przedstawiony.Ksiądz Michał profesor Heller ubolewał,że nauki teologiczne nie nadążają za przyrodniczymi,stąd cierpi wiarygodność.
  • 2008-09-08 22:33 | MichaQ

    Z Wikipedii: "Często używane w polemikach hasło "ateiści też wierzą" jest błędem logicznym ekwiwokacji – polega na myleniu dwu podobnych definicji wiary (wiary w sensie potocznym i wiary w sensie religijnym), może również być skutkiem uznania wszystkich ateistów logicznych za ateistów psychologicznych, czyli błędem pragmatycznym."
    Sceptyk z definicji nie musi udowadniać swoich tez. To po pierwsze. Po drugie ateizm, jak tro wynika z etymologii tego słowa, jest niewiarą w istnienie Boga. Brak wiary nie jest wiarą. Jest też różnica między pojęciami nieteistyczny oraz ateistyczny. Nieteistyczny oznacza przeczący teizmowi, jednak wciąż pozostaje odniesieniem do teizmu. Ateizm oznacza "poza teistyczny", czyli nie związany z jakąkolwiek religią. Taka jest konsekwencja tego greckiego przedrostka "a". Przykładem religii nieteistycznej jest buddyzm, który nie neguje istnienia Absolutu, ale nie jest on dlań czymś tak istotnym, jak dla np. religii katolickiej.
  • 2008-09-27 09:58 | Maximoe

    niech świat wie ile jest naprawde apostatów. KrK niekiedy zachowóje się jak niebezpieczna sekta z której nie da się odejść nie narażająć życia. Czy taką postawe powinien mieć kościół który każną nowo powstałą grupe wyznaniową obrzuca mięsem i nazywa Niebezpieczną Sektą od której nie da się uwolnić. z Apostazją nie jest tak łatwo, czasem ludzie którzy mają po 45lat i idą z aktem Apostazji do parafi muszą mieć podpisz rodziców, a później i tak zaczynają się przekręty, a to nie było proboszcza, a to znowu co innego. Pozatym KrK powinien (jeżeli ma jakiś honor) przestać istnieć za zbrodnie które popełnił (tu minuta ciszy dla tych którzy zgineli od miecza nie za ale przez "Wiare".)
    Ludzie przejżyjcie na oczy i opóśćcie tych morderców rodzimej kultury religijnej (bo ilu ludzi pamięta kim Jest weles lub swaróg?) i walczcie z kościołem w polityce
  • 2009-02-11 18:22 | Masseru

    Są porównania prawdziwe i fałszywe. A nawet, jeśli są prawdziwe, to każda analogia ma swoje granice. Analogia z zespołem wierzeń budujących wirtualny świat, który jest nam potrzebny jak nurkowi powietrze, jest po prostu niecelna. To nieprawda - nie jest. To tylko mit, bajka, proteza dla rozumienia świata przez człowieka, który nie ma żadnych innych środkó dla jego poznawania.

    Celna jest analogia z rybą i rowerem - człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.

    Pozdrawiam serdecznie
  • 2009-03-22 07:02 | Mira

    Re: Wyznanie niewiary

    Ja uwzam ze najwieksi ateisci na swiecie to sa sami ksieza, bo to co oni robia to sie absolutnie nie zgadza z ich przysiega do kosciola.To sa ludzie co mowia o Bogu ale wiedzac ze to nie prawda ot poprostu zeby miec kontrole nad ludzimia najwiecej tych pospolitych ktorym moga krecic muzgi. same ich zachowanie sie wskazuje na to ze co oni wyprawiaja to nie ma nic wspolnego z zadna religia, pedofila oszustwa, zachlannosc, kradziez. itdrobi to i jakos sie tego Boga do ktorego sie falszywie modla nie boja. Sama obluda.
  • 2009-03-23 21:37 | ks. Krzysztof

    Choć jestem księdzem, to uważam, może trochę prowokacyjnie, że jesli ktoś rzeczywiście czuje się ateistą, to powinien mieć mozliwość wyrażenia tego faktu również w kancelarii parafialnej. Znikną wtedy dylematy - co z pogrzebem, co ze spowiedzią, opieką duszpasterską... Kiedyś na wykładach z teologii nasz ksiądz profesor zapytał z zawadiackim usmieszkiem na ustach: "Wiecie, co będą robić potępieni w piekle?" i zaraz dodał: "Będą się cieszyć, bo znaleźli się tam z własnej woli" Ludziom wypisującym się z Kościoła nie można zabronić wyrażenia tej woli. Jednak mogę im tylko życzyć nawrócenia, w przeciwnym razie czeka ich "radosna" wieczność w piekle. Ja na prawdę nie chcę straszyć - ja tylko ostrzegam. Bo piekło, niezależnie od tego, co myślą mądre racjonalne główki, rzeczywiście istnieje.
    A swoją drogą przykład wielu ludzi pokazuje, że przed śmiercią zmiękły im kolana i choć całe życie bruździli Bogu i Kościołowi, to gdy otworzyły się przed nimi bramy innego świata, jakoś dziwnie szukali księdza...
    Wiem, wiem - zaraz mi tu jakiś rocjonał nawrzuca, że zna i takich, którzy do końca pozostali bez Boga.
    To ja mu odpowiem - jako kapłan widziałem też i takich, co się nie chcieli pojednać z Bogiem - nie życzę żadnemu racjonałowi, zeby oglądał to, jak oni umierali.
    Pozdrawiam.
  • 2009-03-23 21:40 | firlaj

    Się naucz pisać po polsku, mądrasku...
  • 2009-03-23 21:41 | firlej

    Zapraszam do dyskusji po drugiej stronie życia
  • 2009-03-23 21:42 | ks. Krzysztof

    Gratuluję tak dogłębnej wiedzy na temat księży
  • 2009-03-24 16:09 | ks. Krzysztof

    Re: Wyznanie niewiary

    Cenzura... jestescie baaaaaaaaaaardzo wiarygodną stroną. Szczerze gratuluję. To jest bardzo dobre, że puszczacie tylko takie komantarze, które pasują do waszej linii. Tak trzymać - to są na prawdę chlubne tradycje minionej epoki. Szczerze gratuluję.
  • 2009-08-24 17:01 | waldemar

    wiesz księże czemu odszedłem od kościoła ( jako instytucji)? MAM DOSYĆ WASZEJ HIPOKRYZJI owszem są duchowni którzy są w porządku i chwała im za to, ale są też karierowicze i cwaniacy np Rydzyk na którego nie ma wpływu nawet sam papierz. Wojtyła to tolerował i popierał bo rydzyk kosił kasę dla KK. a teraz to możecie mu naskoczyć! Wszyscy jesteście po jednych pienądzach. Nie boję się Boga żyję normalnie nie kradnę nie prowadzę sie źle i w przeciwieństwie do rydzyka nie handluję w niedzielę . Nie będę odpowiadał przed księdzem tylko przed Bogiem. a do tego nie potrzebuję pośredników. z Panem Boigem :-) ps proszę nie pisać głupstw. u nas ksiądz znów uciekł z kochanką
  • 2010-05-05 10:19 | misiek89

    Re:Wyznanie niewiary

    W jednej ze świętych ksiąg, albo w Bilbii albo w Koranie (a sądzę że i w obu) jest wyraźnie napisane, że osoba, która wyznaje konsekwentnie swoją wiarę i żyje tym samym w zgodzie ze swoim sumieniem nie ma się czego obawiać, bo będzie mogła dostąpić zbawienia.

    Uważam się za agnostyka i w mojej ocenie z szacunku dla wiary innych i faktu głębokiej niepewności w istnienie Boga i odrzuceniu katolickiej formy wyznaniowej, działałbym w niezgodzie z samym sobą gdybym poszedł do spowiedzi, komunii, lub w niedzielę do kościoła. Jestem również harcerzem i z tego powodu bywam w kościele raz na dwa miesiące co jest dla mnie za każdym razem przeżyciem raczej traumatycznym jeśli mowa o mszach świętych. Nie mam problemu żeby pojawiać się na harcerskich czuwaniach. W tym wypadku jednak usprawiedliwiam się przed samym sobą tym, że w gruncie rzeczy uważam że kościół robi zwykłym ludziom dobrze i chodząc do kościoła - poza mszami świętymi - daję upust ideologii a nie wierze. Mundur harcerski w obu tych przypadkach jest dla mnie swoistą tarczą, na którą mogę zrzucić całą winę za to że w ogóle znalazłem się w murach kościoła, zza której mogę bezpiecznie wsłuchiwać się w te wszystkie modlitwy, pieśni, kazania i obserwować obrzędy. Cały mój konflikt wewnętrzny wynika z faktu że nie chcę żyć w zakłamaniu. Chciałbym czasami posłuchać kazania księdza i nie być posądzony o to, że poszedłem do kościoła, żeby się pokazać.
  • 2010-05-05 10:22 | misiek89

    Re:Wyznanie niewiary

    podatek na rzecz kościoła jest i sięga on kilku-kilkudziesięciu złotych na rok. W Polsce jednak nie ma możliwości niepłacenia tegoż podatku. Kościół dostaje zawsze tyle samo, niezależnie od tego czy są to pieniądze od zadeklarowanych niewierzących, czy też od miłośników RM
  • 2010-05-05 10:33 | misiek89

    Re:Wyznanie niewiary

    nie możesz zaprzeczyć jednak, że zdarzają się księża niewierzący w Boga, którzy żyją wygodnie i bezstresowo mając swój jasny i niewymagający plan dnia, ciesząc się pewną posadą i otrzymanym w prezencie statusem społecznym o jakim każdy inny zawód może pomarzyć. Świat nie jest idealny, a niektórzy księża miast powołania podłapali łatwy sposób na życie.
  • 2012-02-13 09:07 | Nomak

    Re:Wyznanie niewiary

    I to tyle w kwestii merytorycznej dyskusji...
  • 2012-02-13 09:08 | Nomak

    Re:Wyznanie niewiary

    Jest jeszcze agnostycyzm.