Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Richard Dawkins: Wróg Pana Boga

(2)
W swojej najnowszej książce stwierdził, że religia to złośliwy wirus atakujący ludzkie umysły. I wywołał tym prawdziwą burzę.
  • 2008-02-21 09:51 | Grolsz

    Odpowiedź autorowi komentarza

    Właśnie jestem świeżo po przeczytanie książki „Bóg Urojony” i chciałbym, krótko odnieść się do komentarza autora. Można po nim jasno wywnioskować, iż jest on wierzący gdyż błędnie przedstawia przedstawione w niej fakty i bardzo spłyca przemyślenia Dawkinsa. Nie będę tu wyjaśniał czym jest książka Dawkinsa, gdyż uważam, że ją należy przeczytać! Zarówno jeśli jesteś wierzący jak i nie wierzący. Warunkiem jest otwartość umysłu na wszystkie argumenty. Dawkins przechodzi w niej przez zdecydowaną większość argumentów z jakimi się spotkał w życiu przy rozmowach z ludźmi wierzącymi. Cytując autora powyższego tekstu: „Natomiast cięższego kalibru dylematy religijno-filozoficzne, jak choćby pytanie o to, dlaczego istnieje raczej coś niż nic; dlaczego prawa fizyczne i warunki panujące we wszechświecie sprzyjają powstaniu życia – rozstrzygane są przez Dawkinsa w sposób pobieżny i płytki.” - albo nie czytał tej książki albo jej nie zrozumiał. Wydaje mi się, że najprawdopodobniej to drugie. Faktycznie książka nie jest łatwa i wymaga wielu przemyśleń i nawet powtania czytania niektórych fragmentów. Ponadto autor celowo odnosi się do swoich wcześniejszych publikacji. Dawkins wielokrotnie wyjaśnia to o czym pisze autor ale nie będę przedstawiał tego w opisie gdyż zachęcam do przeczytani a książki. Co do cytatu: „Książką „The God Delusion” rozczaruje się również ten, kto oczekuje jakiegoś biologiczno-redukcjonistycznego wyjaśnienia fenomenu zjawiska religii.” – to Dawkins poświęca temu cały rozdział i znowu widać tu dokładnie nastawienia komentatora, który nie potrafi zaakceptować „teorię” Dawkinsa, że religia jest efektem ubocznym i właśnie może nie mieć celu! To dokładnie tak jak niektórzy badacze stawiając sobie hipoteze badawczą z góry zakładają jej udowodnienie, i dalszy rozwój bazujący na danym załoe. Tymczasem zaprzeczenie hipotezie jest tak samo wartościowym faktem jak jej udowodnienie. Tak samo jest z autorem powyższego komentarza. Dawkins przedstawił ogromny opis zakładający, że religia jest efektem ubocznym lub po prostu nasz mózg ma predyspozycje do takich rzeczy (plus przytoczył jeszcze inne teorie, zakładające pewną użyteczność, również memy). Auto komentarza po prostu nie może się z tym pogodzić. Argument że „Wierzenia religijne są zbyt stare i rozpowszechnione, by traktować je wyłącznie jako bezużyteczny i złośliwy wirus umysłu” Jest błędny w samym założeniu. Tego typu tezy wielokrotnie obalał Dawkins co znów pozwala mi sądzić, że autor chyba przeczytał tylko recenzje zagraniczne a nie całą książkę (bagatela 500 stron). To, że coś jest rozpowszechnione i stare nie oznacza, że jest prawdą. Przez tysiące lat wszyscy ludzie zakładali, że ziemia jest płaska. Czy to oznacza, że jeśli to „wierzenie” było aż tak stare i wszyscy dookoła zawsze myśleli tak samo oznacza, że jest prawdziwe? Sami sobie odpowiedzcie.
  • 2008-04-14 12:53 | gronow

    Do Grolsza

    'Książką „The God Delusion” rozczaruje się również ten, kto oczekuje jakiegoś biologiczno-redukcjonistycznego wyjaśnienia fenomenu zjawiska religii.'- pisze recenzent, co nie do konca podoba sie Grolszowi bo chyba nie zrozumial tego zdania wlasciwie. Recenzentowi nie chodzi o to ze skoro religia jest tak popularna i stara to bog musi istniec ale ze musi byc jakas glebsza funkcja religii i rola adaptacyjna tego zjawiska. Dla mnie dzielo Dawkinsa faktycznie idzie na latwizne jesli chodzi o glebsze wyjasnienie roli religii w ludzkich spoleczenstwach. Efekt uboczny to jego glowna idea. To jednak, tak jak pisze recenzent i wielu innych, czesto wibitnych biologow, nie wytlumaczy szczegolne miejsce religii w spoleczenstwach ludzkich. Musi buc jakas gleboka biologiczna funkcja wiary i religii skoro jest ona tak powszechna i umysl ludzki z taka latwoscia adoptuje wiare. I inne hipotezy odnosza sie do tego dylematu zdecydowanie bardziej wyczerpujaca niz Dawkins! Polecam dwie pozycje Grolszowi ktore proponuja gleboka biologiczna(!) funkcje religii i tlumacza jak wiara w boga moze niesc korzysci adaptacyjne osobnikom (mimo ze boga nie ma!). 1 'The Human Story' by Robin Dunbar.-dla mnie jak narazie najlepsze wyjasnienie redukcjonistyczne fenomenu religii i wiary 2. '„Breaking the Spell: Religion as a Natural Phenomenon” by Daniel Dennett. Co do Dawkinsa- to, mimo braku dobrej hipotezy na ewolucyjne korzenie religii i wiary, bardzo podoba mi jego podejscie do idei boga zarysowana przez glowne religie i bezsensownosc tych filozofii. Pozdrawiam i milego czytania