Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Papaya ****

(2)
Adres: Warszawa, ul. Foksal 16
  • 2008-02-21 11:13 | melania

    smacznie, ale plastikowo

    Byłam tam niedawno. Jedzenie dość smaczne, ale wielkim rozczarowaniem był dla mnie wystrój - białe plastiki i metal. Wygląda na techno klub z oświetlonym fioletowo barem, a nie na tajską knajpę, nawet w stylu fusion. Smutnym widokiem są też trzymane w akwarium żywe (jeszcze) homary z obwiązanymi szczypcami. Usiedliśmy jak najdalej od akwarium. Kończąc pozytywną nutą - nigdzie nie piłam lepszej margerity. Robią ją naprawdę zawodowo. A na tym się znam :).
  • 2008-09-12 00:32 | manon_lescault

    Re: Papaya ****

    W "Papayi" bywam od czasu do czasu, a w lutym urządziłam tam małe rodzinne spotkanie. To zapewne kwestia gustu, ale wystrój nie tylko mi się podoba, ale nawet jest dla mnie dużą ulgą po modnych niedawno klimatach niby-etnicznych ( cepelia made in china) lub babcino-barokowych. Plastików nie zauważyłam, a pewna czystośc formy i brak przeładowania to raczej zaleta niż wada. A jeśli chodzi o najważniejsze - kaczka "prawie po pekińsku" to moja ulubienica, wina mają świetne(chociaż nieco drogie), a sushi nie jest może błyskotliwie różnorodne, ale całkiem kulturalne. Takoż i obsługa.