Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Papież monofoniczny

(11)
Tadeusz Bartoś patrzy na Jana Pawła II krytycznie, ale nie jest papieżożercą.
  • 2008-03-03 20:03 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Miezsilver/

    Zbliżyć wiarę do rozumu

    Oczywiście JPII jako przewodnik stada ze sztandarem postulatów etycznych nie mógł wybrać innego modelu organizacyjnego jak centralizację władzy.Można oczywiście dyskutować nad słusznością konserwowania pewnych dogmatów czy zasad,ale to problem różnorodności opcji.W ksiązce jak wynika z recenzji jest mało do rzeczy chyba o najważniejszym to jest o nienadążaniu nauk teologicznych za przyrodniczymi.Kiedy nastawi się ucha nad odpowiedziami dotyczącymi pytania,który ze światów stworzonych przez człowieka jest prawdziwie najważniejszy,co bardziej światły odpowie:ŚWIAT POSTULATÓW ETYCZNYCH.Nie mół tego jeszcze wyartykułować Jezus jako człowiek,bo był ograniczony czasem i przestrzenią.Ale za ten świat praktycznie i jako człowiek życie oddał.
  • 2008-03-05 12:59 | Michał

    Adwokat diabła też człowiek

    Lepsza monofonia, niż kakofonia. Przekaz monofoniczny jest pozbawiony ozdobników, ale jest jasny i wyraźny, jest samą istotną treścią, a nie tylko formą. Proszę wyjaśnić czytelnikom, jak Pan wykoncypował, że głos p. Bartosia jest głosem , skoro imć Bartoś, z kościoła się wypisał był? Równie dobrze może Pan powiedzieć, że Szatan przemawia głosem kościoła – on także swego czasu służył Bogu. A ten cytat o Złotym Cielcu to co to miało w ogóle być? Pewnie wylazł kompleks zleceniodawców, jeszcze z czasów Aarona.
  • 2008-03-05 18:17 | Michał Obrębski

    Demokratyczny i otwarty Kościół

    Książki Tadeusza Bartosia nie znam, ale śledząc publikacje Onetu, wątpię, czy w ogóle ją poznam. Raczej szkoda czasu.Nikt chyba w Polsce nie twierdzi, że Karol Wojtyła był idealny i że nie mógł popełnić błędu, jako człowiek i jako papież.Ale akurat niedemokratyczność Kościoła błędem Jana Pawła II nie jest; nie kolektyw wolnomyślicieli dostał od Chrystusa klucze królestwa niebieskiego, lecz święty Piotr, i to Piotr wyłącznie, mimo silnej „konkurencji” świętego Jana i – bagatela! – świętego Pawła z Tarsu.„Polifoniczny” Chrystus to tylko ładna przenośnia, ukazująca uniwersalizm Boga, który do każdego człowieka umie dojść w unikalny, osobisty sposób. Jezus był bowiem tak polifoniczny, jak są polifoniczne cztery ewangelie – czterema głosami mówiące w zasadzie to samo.Jeżeli liberalny i wykształcony biskup jakim jest Józef Życiński, książkę krytykuje, to chyba wie, co mówi. I mam poza tym osobiście nadzieję, że Kościół kolektywem wolnomyślicieli nie stanie się nigdy.
  • 2008-03-06 11:18 | mikesz

    O narodzie.I nie tylko.

    Lec kiedyś napisał"Ów naród żył jedną myślą,co podzielone przez jego liczbę,pozostawiało niewiele w głowie jednostki".A może Bartoś chce aby wartość dzielnej nieco wzrosła?Nic więcej.
  • 2008-03-06 11:34 | Jaruta

    Ja bym oddzielała jednak

    to co jest strukturą, od tego co jest wiarą. Cały szkopuł, że treści spoza fasady struktur niemal nie widać. Interpretacje, reinterpretacje,dogmaty i jedyne słuszne stanowiska zawłaszczają isttne treści leżące u podstaw chrystianizmu. JP II, wielka postać KK żył (jakby to makabrycznie nie zabrzmiało) o jakieś 15 lat za długo. Za długi był ten pontyfikat, w czasie którego Papież zdążył się zestarzeć i uwstecznić, Kościół w Polsce zasnąć zakonserwowany na etapie walki o rząd dusz i oczekiwania na palec wskazujący JPII, a istatone zagadnienia współczesności zostały sprowadzone wyłącznie do mistrzowskiego wykorzystywania marketingu społecznewgo. Benedykt XVI zaś, który w czasach Vaticanum zapowiadał się na otwartego przywódcę kościoła zdążył na tyle posunąć się w latach, że usiłuje w dzisiejszym kościele odnaleźć i przywołać treści i formy, które urzekły nastoletniego, nieśmiałego ministranta. Takiego kościoła już nie ma ale sędziwi przywódcy z uporem dążą do odnalezienia i ukazania innym vczegoś, co przebrzmiało, minęło i raczej nie znajdzie dzisiaj odzewu.
  • 2008-03-06 12:50 | sceptyk

    polemika

    nie ma obowiązku zgadzać się z Wojtyłą jako myślicielem i jako papieżem, przywódcą kk. dlatego książki polemiczne (po polsku, bo poza naszymi granicami jest ich bez liku) są jak najbardziej potrzebne, bo pozwalają odrzucić plewy i wydobyć to co było w jego nauczaniu cenne i wartościowe.
  • 2008-03-06 13:22 | zwyklak

    Michal Wielki Zamkniety

    Artykul przedni. Wiecej takich i wiecej Bartosiow prosze. Zas co do niektorych komentarzy wzruszenie rak tylko czynic, gdy o kluczach dla Piotra pisze jedynie jeden z czterech ewangelistow. Pozostali trzej widac przegapili, przespali? Z wystapieniem zas z zakonu "morda w kubel bos juz nie nasz" Skad my to znamy?
  • 2008-03-07 09:48 | jacek

    Nie samą religią żyje Człowiek...

    Religia rzy-kat. zawsze atakowała zdobycze nauki, bo głupie owieczki więcej im wtedy dają forsy i po to. aby takie rydzyki, jankowskie, głodzie,pecowaci, wielgusowaci........- pławili się w zdobyczach nauki i techniki i postępu cywilizacyjnego, żyjąc w luksusach. Głupi Lud wszystko kupi... jak mówią rydzykowaci liderzy jedynie słusznej partii! Biedni staruszkowie zamiast wygrzewać stare kości, choćby raz do roku gdzieś w ciepłych krajach - to przecież Rydzyk zbierze na swoje wyjazdy i na dziwki - życie w luksusie( tak nakazał mu kto ? jedynie SZATAN , a nie JEZUS CHRYSTUS..... Jak taki papież może myśleć racjonalnie pod pręgierzem watykańskiego niewyobrażalnego BOGACTWA. Takiego bogactwa ,jakim dysponuje nietykalny Watykan -NIKT NA świecie nie jest sobie wyobrazić. RELIGIA RZYM-KAT POLEGA JEDYNIE NA GROMADZENIU BOGACTWA- często bardzo biedny ubogich ludzi. Nie ma księdza ,który nie byłby ojcem, chyba, że impotent (mówią,że pod tą sukienką noszą na wszelki wypadek, a wypadków tych jest sporo). Prawdziwy SZATAN znalazł swą siedzibę na plebaniach,u Rydzyka, Jankowskiego Głódziaa nawet Dziwisza najbliższego przyjaciela JP2. Karol Wojtyła był wielki, ale dla biednych nic, nic nie zrobił, dlatego Jego Wielkość odczuwają tylko ci co coś zyskali i "nawiedzeni"i otumanieni przez rydzykowatych i im podobnych. Przez te 2000 lat- ta religia w ogólnym bilansie przyniosła znacznie więcej strat,cierpienia ludzkiego, niż szczęścia. Zresztą je3j funkcjonariusze głoszą jedynie słuszny kult ludzkiego cierpienia, aby sami pławić się w dobrobycie. Najwyższy czas wystawić Rachunek TEJ INSTYTUCJI ZA 2000 LAT LUDZKIEGO CIERPIENIA. Nie ma co wymyślać nowej religii, ale należy dobrze rozliczyć obecną, w imię prawdy i Pana Boga..... jacek
  • 2008-03-11 14:32 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Zbliżenie wiary do rozumu

    Wziął na swój krzyż i dżwigał go jak mógł na swoje możliwości JPII,ale siła ludzkiej jeszcze ułomności nie doniósł go do końca.Prawda Absolutna jeszcze daleko przed człowiekiem.Sztandarowym osiągnięciem była jednak próba odniesia się do nauk społecznych przez pryzmat poznania Jezusa jako człowieka.Na bazie nędzy historycyzmu stał Jezus dramatycznym bohaterem,symbolem wiary aby dawać świadectwo prawdzie i zginął śmiercią męczeńską za świat postulatów etycznych.
  • 2008-03-25 18:07 | Katarzyna

    Polski zascianek

    Dzieki Bogu, ze w kraju gdzie o papiezu mowi sie tylko na kolanach, a kazdy przeblysk krytyki wobec niego czy Kosciola jest traktowany jako glos szatana (!)sa jeszcze gazety takie jak Polityka i dziennikarze tacy jak Adam Szostkiewicz, ktorzy podejmuja debate na tego typu tematy. Poki co jest wiec nadzieja, ze nie zgnusniejemy bez reszty w naszym polskim zascianku i pewnego dnia nasz narod bedzie zdolny do samodzielnej i obiektywnej oceny ludzi Kosciola oraz samej instytucji. Gratuluje Panu Bartosiowi odwagi zrobienia pierwszego (i tym samym najtrudniejszego) kroku w kierunku zrzucenia tych klapek z naszych zaslepionych i pelnych bojazni oczu. Jak widac nawet takie osobowosci jak adp. Zycinski nie sa w stanie przyjac wywazeonej krytyki jezeli dotyka ona narodowej ikony (Bozka?) jaka jest dla milionow Polakow JP II. Reakcja arcybiskupa obrazuje jedynie jak bardzo jestesmy jeszcze zniewoleni i ograniczeni w tym naszym bezreflesyjnym patrzeniu na sprawy religijno - koscielne. Z drugiej strony takie zachowanie Arcybiskupa nie powinno nikogo dziwic bo przeciez przedstawiciele Kosciola nie od wczoraj reaguja w podobnie niedojrzaly sposob na pojawiajace sie w jego ramach problemy. Zbyt dlugo by wymieniac przyklady nie radzenia sobie z kryzysami czy krytyka (wystarczy wspomniec chociazby ostatnia sprawe molestowania seksulanego przez niejakiego ks. Andrzeja, w ktorym to przypadku Kosciol po raz kolejny zamiatal wszystko pod dywan tak dlugo, jak tylko sie dalo). Po raz kolejny widzimy bowiem brak gotowosci do dialogu, sztywnosc pogladow oraz brak rozwiazan w obliczu pojawiajacych sie klopotow. Nie wiem z czego to wynika, ale byc moze jedna z przyczyn jest brak dystansu do swojej roli i wizerunku jaki sobie Katoliccy duchowni buduja od wiekow - stawiaja sie przeciez wyzej od zwyklych smiertelnikow, co tym samym wyklucza popelnianie ludzkich bledow.. Byc moze i to jest jednym z powodow, dla ktorych wszyscy chca widziec Karola Wojtyle jako Wielkiego Swietego, co to zadnych skaz ani dziur w swojej aureoli nie posiadal? I dlatego po raz kolejny Dzieki Bogu za Bartosia! Nie tylko potrafi on w wywazony, i konkretny (bo poparty przykladami) sposob wykazac, ze papiez pomimo, ze mial wiele zaslug to jednak pozostawal czlowiekiem, ktory popelnial bledy (toc co ludzkie nie bylo mu obce), ale takze potrafi mowic o wierze/religii w taki sposob, ze niejeden z wierzacych w Boskosc Jezusa Chrystusa nie wyrzeka sie tej wiary widzac, ze Kosciol i jego bledy to nie to samo co przeslanie Mistrza z Nazaretu. Na koniec pragne wyrazic mysl, ze Bartos przescignal po prostu ten narod i wg mnie jest prekursorem nowej, inteletualno - duchowej sciezki Chrzescijanswtwa w Polsce. Brawo Panie Bartos! I brawo Polityko za wspieranie takich inicjatyw.
  • 2008-11-08 22:45 | qubbe

    Re: Papież monofoniczny

    "coz, papieze nie sa po to, by sie podobac" m.s.
    klaniam sie.