Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Logo na lejdi

(1)
Współczesna kobieta to masowa konsumentka filmów o miłości. Przyjemne pobudzenie, wyniesione z kina, prędzej czy później zaprowadzi ją do centrum handlowego.
  • 2008-03-04 15:34 | iguanna82

    ekranizacje

    W artykule jest napisane:„Gdyby ktoś miał kłopot z odróżnieniem równolegle powstałych wersji ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi, powinien zapamiętać, że w wersji TVN gra Danuta Stenka, a w wersji samej pisarki – Grażyna Wolszczak.” Tymczasem mnie wydaje się, że Danuta Stenka i Grażyna Wolszczak grały w dwóch kolejnych wersjach kinowych (odpowiednio: Nigdy w życiu! i Ja wam Pokażę!), a w równoległej wersji TVN Ja wam Pokażę! wystąpiła Edyta Jungowska. Poza tym rzeczywiście scenariusz do Ja wam pokażę! napisała Katarzyna Grochola razem z Cezarym Harasymowiczem, a Nigdy w życiu! to „dzieło” Ilony Łepkowskiej, z tym że oba filmy są, mimo drobnych rozbieżności, ekranizacjami powieści Grocholi, podczas gdy wersja TVN jest oparta na motywach i ogólnej atmosferze panującej w tych książkach.W każdym razie zapamiętałam natrętnie pojawiającą się Fantazję i inne reklamowane produkty, a to chyba najważniejsze.