Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Miejsce na słowa

(24)
Rozmowa z Ewą Wanat, redaktor naczelną Radia TOK FM.
  • 2008-03-05 08:45 | miki

    tok fm jest ok!

    Dla mnie najlepsze radio w Polsce. Gratuluje Pani Ewo - pozdrawiam całą redakcję ;)
  • 2008-03-05 11:27 | rak 41

    miejsce na słowa

    słucham codziennie pasmo poranne -we wtorki przełączam na 102FM-p. Igor Janke jako prowadzący to pomyłka,jako gość proszę bardzo.Proszę pamiętać o zapomnianej przez wszystkich "zapowiedzi wstecznej"/PR2 jeszcze pamięta/Dzisiaj uciekło mi nazwisko gościa Pawła Wrońskiego,po głosie nie poznałem,więc dopiero w rozmowie z komentatorami dowiedziałem się kto zacz.Pozdrowienia.
  • 2008-03-05 13:05 | mothermania

    Pomyslnosci i trzymania poziomu!!!

    Slucham z ogromna przyjemnoscia. Prosze nie przestawac nadawac przez Internet, bo nie mam innej mozliwosci sluchania!!! Nastepnej 5-latki zycze (przynajmniej)!
  • 2008-03-08 00:04 | mag

    tok talk

    Dołączam się do apelu możliwości internetowego odbioru.Tok-u zaczęłam słuchać na 1 roku studiów,słucham do dziś (ale za granicą).Chyba kiedyś napisze o nim jakąś obszerną, nikomu niepotrzebną monografię, bo słuchałam go niemalże nieustannie, w wielu chwilach ekipa Tok-u stanowiła grono najbliższych mi osób,...urzeczywistniona MAGIA RADIA.
  • 2008-03-08 15:44 | Kazik

    Sto lat!

    słucham radia od poniedziałku do piątku, z wyjątkiem porannego wtorku, bo w weekend jestem w Bydgoszczy, gdzie niestety TOKFM jeszcze nie dotarło. Potwierdzam również, że p. Janke to pomyłka, zarówno we własnych wynurzeniach, jak i w gościach, których zaprasza do studia np. p. Sakowicza.Pozdrawiam
  • 2008-03-08 23:06 | Bożena

    z okazji 5-cio lecia

    Jestem słuchaczką Radia "od nowości". Odpowiada mi jego profil liberalny, przy zachowanej różnorodności światopoglądów. Jednakże zgadzam się ze słuchaczami, że częsta obecność red. Sakiewicza w programach wykracza poza granice tolerancji i pluralizmu. Zyczę Zespołowi sukcesów, a mojemu ulubionemu red. .Chlaście większej rotacji komentujących.
  • 2008-03-09 10:32 | aras1002

    tok fm super

    wspaniałe radio takiego szukałem kiedys zetki słuchałem a teraz tylko mam 2 stacje tok fm i trójka
  • 2008-03-09 10:39 | aras1002

    tok fm super

    preferencje p. ani laszuk to sprawa drugoplanowa dla mnie jest rakietą intelektu
  • 2008-03-09 16:06 | toja

    piewcy prawdy

    W każdym wywiadzie w TOK to już na początku wiadomo o co chodzi , z resztą w każdym wywiadzie artykule zamieszczonym w tak znamienitych śr.mas.przek. (GW,Polityka,tvn24,NIE,przekrój ) zawsze chodzi o to samo .Przeczytałem i wysłuchałem ok. . 20 wywiadów przeprowadzonych przez Wieeelkich Piewców Prawdy i jestem zdumiony - wywiad wielce szanownej Pani redaktor J.Paradowskiej ( nie ważne z kim ) jest zawsze o tym samym , wniosek - też zawsze ten sam - wywiad ( także nie ważne z kim i o czym ) NAJWIĘKSZEGO ( przepraszam red.Michnika , że Go pominąłem ) DZIENNIKARZA PRAWDY I TYLKO PRAWDY J.Żakowskiego jest zawsze o Jego największych przyjaciołach Tym " znakomitym " dziennikarzom wszystko kojarzy się z PIS-em , - mija 100 dni rządów PIS -u redaktorzy ww. walą w rząd aż miło - mija 100 dni rządów PO otwieram gazetę polityka , przeglądam raz , szukam drugi raz , już bardzo dokładnie - nic - biegnę do kiosku kupuję GW , no bo gdzie jak gdzie ale w tej gazecie no to musi być ocena tego rządu i ………No to o czym piszą tak znamienici dziennikarze , ano o tym samym - Paradowska oczywiście ocenia 100 dni ( na tego redaktora zawsze można liczyć ) ,ale nie rządu tylko kogóż to ach kogóż no oczywiście że …. opozycji czyli PIS-u - Passent opisuje przyrodę i sztukę , no bo tu zna się czy nie zawsze można coś napisać - Pacewicz wynalazł temat zastępczy i jak zwykle tak go zaplątał że nawet sam już nie wiedział o co chodziło - Szostkiewicz jak zwykle obraża i katolików i Polaków pochodzenia żydowskiego - Żakowski …. lepiej przemilczeć - Michnik podobno wyjechał na urlop , no i lepiej już tak no bo lepiej nic nie pisać i nie mówić . Palikot wypowiada się dość często i jakie są opinie blogowiczów , cytuję jeden z krótszych :Palikot to esencja PO - sztuczne problemy, - sztuczny penis - sztuczna inteligencjaPOZDRAWIAM .
  • 2008-03-09 17:37 | Edward

    Radio

    jedyne jakiego slucham bedaccoraz czesciej w Polsce.Pelni role wychowawcy ekonomicznego, politycznego, seksualnego i psychologicznej pomocy - poskie radio moze sie tylko uczyc.Zycze wytrwalosci.
  • 2008-03-10 19:45 | Marzena

    TOKFM

    Świetne radio. Słucham go kilka godzin dziennie od 3 lat.Zaczęłam mając 23lata i nie uważam, że to radio zaniedbuje ludzi młodych. Jeżeli leci muzyka to zazwyczaj z najwyższej półki i jest jej tyle ile trzeba.Trzymam kciuki za następne 5 lat.
  • 2008-03-11 00:21 | Olmeca

    Jestem uzależniony od TOK FM

    Pani Ewa Wanat jest geniuszem! Stworzyła radio dla ludzi myślących. Porównywanie TOKFM do Radia Maryja świadczyć moze tylko o całkowitej ignorancji osoby wypowiadającej taki pogląd. Mimo iz Igor Janke jest ewidentnie najsłabszym ogniwem łańcucha pasma porannego to jest to dla mnie dowód namacalny na pluralizm TOK FM. Kocham to radio i nawet podczas mojego pobytu we Francji (a raczej zwłaszcza wtedy) słuchałem go non stop przez internet. I wybaczam nawet audycje o najlepszej diecie i fryzurze dla pudla :-)Bo mam wrażenie, że tacy ludzie jak Ewa Wanat, Anna Laszuk, Kuba Janiszewski, Marcin Graczyk, Klaudiusz Slezak, Grzegorz Chlasta ("Grzegorz Chlasta witam Państwa") i oczywiście prowadzący poranki (moi faworyci to w kolejności priorytetów: Żakowski, Paradowska, Wroński, Kolenda-Zaleska, kiedyś b. wysoko był też Jarosław Kurski ale GW pochłonęła go bez reszty) są po prostu obecni w moim życiu i mają ogromny wpływ na moje myślenie o świecie. Jeśli kiedyś rano włączę radio na 97,7 FM i usłyszę ciszę to...A poza tym muza którą można usłyszeć w TOK FM jest o klasę wyżej niż w RMF FM czy Radio ZET - wiem bo na stoku musiałem na wyciągu słuchac jednej z tych stacji i widać, że piosenki wybiera tam komputer a nie DJ
  • 2008-03-12 01:37 | artcos

    A ja nie jestem zachwycony TOK FM

    i bardzo sie zdziwilem,ze az 55% sluchaczy ma wyzsze wyksztalcenie. gdy slucham talk fm to miewam podobne wrazenie,jakie pani redaktor naczelna miala podczas jej kontaktow z internautami na blogach. byc moze nikt nie rzuca na antenie "czerwonymi szmatami" ale za to poswiecajac godzine na sluchanie,jestem automatycznie skazany na strawienie,zalozmy 20 minut belkotu,ktory niestety nie pochodzi jedynie od sluchaczy. z drugiej strony rozumiem,ze aby dotrzec do ludzi, dobry prowadzacych musi byc "ludzki" a wiec posiadac "ludzkie" niedoskonalosci.szkoda,ale ja jestem w tym wzgledzie zbyt wymagajacy,widzialbym na stolkach radiowych ludzi bardziej kompetentnych.Niezaleznie od moich preferencji,przyznaje,ze Talk FM spelnia bardzo wazna misje w spoleczenstwie,ktore tak bardzo potrzebuje nauczyc sie demokracji,zatem pieknie dziekuje w imieniu narodu!
  • 2008-03-13 18:56 | tomek z tychów

    nie

    jak ja nie lubię tego radia! zamiast się uczyć, cały czas słucham!!
  • 2008-03-19 15:58 | Juliusz Pawlowski

    Bardzo dobra robota

    Ja mieszkam od 18 lat za granicą i mogę słuchać bieżących informacji z Polski tylko poprzez Internet. A sądzę, że liczba sluchaczy jest znaczna i ciagle bedzie rosnac. Polskie rozgłośnie nadające za oceanem, wiadomości z Polski ograniczają do 5-7 minut. Inne "zrodlo" wiedomosci to radio ma-ryja. TokFM to skuteczne zrodlo rzetelniejszych informacji z Polski. Moim zdaniem, powinno byc wiecej swiatopogladowych audycji dyskusyjnych z udzialem naukowcow i/lub sluchaczy. Klechowe brednie sa wciskane zbyt bezczelnie aby zostawic to bez rzetelnej riposty. Ponadto ograniczenie sie do komunikatora GaduGadu jest zbyt skape. Nie ma mozliwosci dzwonienia zza oceanu na telefon 0224444044 poprzez komunikator GaduGadu. Skype przeciez nic by TokFM nie kosztowal, a udzial sluchaczy bylby wiekszy.Pozdrawiam i zycze dalszego rozwoju.Juliusz Pawlowski
  • 2008-03-30 12:00 | Elżbieta

    Dziękuje !

    Pani Ewo! Dziękuję i gratuluję całokształtu radia, a przede wszystkim "Kochaj się długo i zdrowo". Na Pani radio trafiłam miesiąc temu i od tej pory jestem wierną słuchaczką . Odsłuchiwanie przez internet audycji z przeszłości, w których oprócz Pani występuje dr A. Depko uważam za rarytas i aby nadrobić zaległości, codziennie go sobie serwuję. Dziękuję za wiedzę i przyjemności. Serdecznie pozdrawiam.
  • 2008-04-02 10:43 | Witold

    Potrójne zabójstowo Sztuki

    Szanowna PaniEwa WanatRedaktor NaczelnyRadio TOK FM objęło patronat nad 28 Warszawskimi Spotkaniami Teatralnymi.31.03.2008 r. w Warszawskiej Wytwórni Wódek "KONESER"popełniono trzy zabójstwa i jedno wyłudzenie:P. Michał Z. zamordował:- Kartotekę T. Różewicza,- teatr jako taki,- publiczność,- naciągnięto mnie na wydatek 120,00 złotowy (2 bilety).Na okrągło w Pani Radiu winno się napiętnować i ścigaćTego zabójcę, ponieważ może narobić jeszcze więcej szkódSzczególnie, że zyskał opiekę ważnego patrona czyliInstytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w WarszawieBrałem (raczej próbowałem wziąć) udział w „spektaklu” w budynku (hali przemysłowej) dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek "KONESER" w „inscenizacji” p. Michała Zadary nazwany „Kartoteką” (chyba już nie Tadeusza Różewicza) - w ramach 28 WST - organizator Instytut Teatralny.Wielokrotnie czytałem ten utwór. Oglądałem spektakl w Teatrze Małym w reżyserii Tadeusza Minca (1973 r. - Wojciech Siemion) oraz oglądałem trzy realizacje telewizyjne:K. Swinarskiego (1967 r. - Tadeusz Łomnicki),K. Kieślowski (1979 r. - Gustaw Holoubek),K. Kutza (Kartoteka rozrzucona - 1990 r. - Jerzy Trela, Krzysztof Globisz).To, co zostało zaprezentowane w poniedziałek (31.03.2008 r.) nie mieści się w żadnej skali ocen.Głównie charakteryzowało się to wystawienie (raczej wiec, zebranie, zbiegowisko, masówka – w końcu fabryka) pogardą dla widza. Sposób wystawienia, „sala” i warunki przestrzenne całkowicie uniemożliwiały percepcję wielkich pomysłów natchnionego artysty p. Michała Zadry.Szkoda, że nie było w pobliżu kosza z jajkami, bo przybliżyłbym wizję strony internetowej p. M. Zadary do rzeczywistości. Można by rzec, jaka inscenizacja, takie zachowanie widza. Nie chcę się znęcać nad tym przedsięwzięciem. Wyżej wymienieni reżyserzy zasłużyli sobie, żeby nie być wymieniani obok p. M. Zadary w gronie inscenizatorów „Kartoteki”.Różne pomysły zachowań teatralnych kiedyś „ćwiczyliśmy” na spektaklach w jednym z warszawskich liceów. Teatralnie wychowywaliśmy się na Jerzym Grotowskim – „Apocalypsis cum figuris”, Józefie Szajnie – szczególnie „FAUST” w Teatrze Polskim – 1971 r. – muzyka Bogusław Schaeffer, Replika – 1973 r. i Dante w Teatrze Studio, Erwinie Axerze, Konradzie Swinarskim, Lidii Zamkow – „Komu bije dzwon” – 1972 r. (z Leszkiem Herdegenem), Henryk Tomaszewski – pantomima, Macieju Prusie i trochę zmyleni estetyką i sztuczkami Adama Hanuszkiewicza – „Kordian”, „Beniowski”).Potem w teatrze przeżyłem modę na p. Janusza Wiśniewskiego - Grand Prix Teatru Narodów za autorskie przedstawienia „Panopticum a la Madame Tussaud” i „Koniec Europy” w Teatrze Nowym w Poznaniu – 1984 r. (kalka z Tadeusza Kantora), p. Krzysztofa Warlikowskiego. Na szczęści nie dałem się wciągnąć w „teatr” p. Grzegorza Jarzynę p. Jana Klaty.Robiliśmy to dla kolegów i nauczycieli - za darmo (nie byliśmy ani wykształconymi reżyserami ani aktorami - czyli kompletni amatorzy). Odbywało się to na korytarzach i salach gimnastycznych (między innymi pokazaliśmy bardzo „awangardową” wersję „MAKBETA” – akcja obywała się wieczorem w różnych salach lekcyjnych na schodach, korytarzu i np. łazience – Lady Makbet myła ręce – nasi widzowie przemieszczali się wraz z linearnie pokazywanymi wątkami dramatu – odbywało się to w logicznej kolejności i na pewno nie symultanicznie).Zapłaciłem za spektakl w ramach 28 WST (2 bilety po 60,00 PLN)w sumie 120,00 PLN.Mając w pamięci wystawienie „DYBUKA” (TR Warszawa – 2003 r.) w tejże Wytwórni Wódek oraz „Dziadów” na ul. Nakielskiej (stara zajezdnia autobusowa - Teatr im. H. Modrzejewskiej - inscenizacja p. Lecha Raczaka – dawniej Teatr Ósmego Dnia) spodziewałem się spartańskich warunków, ale umożliwiających odbiór SZTUKI.To, w jakich warunkach obywała się oglądanie „dzieła” p. M. Zadary urągało wszelkim standardom (nawet, jeśli chodzi o eksperymenty formalne - np. widownia swobodnie przemieszczająca się od sceny do sceny po teatrze). W 1974 r. w jednym teatrów warszawskich w takiej konwencji pokazywał swoją wersję „Kandyda” Voltaire (Optymizm) zaprezentował Jan Dorman z Teatrem Dzieci Zagłębia Będzin (1974). Pomijając wartość inscenizacji – głównie chodzi o możliwości odbioru sztuki. Ten, kto nie zna sztuki właściwie usłyszał niewiele dialogów z oryginału Tadeusza Różewicza. Wielu zdarzeń w ogóle nie udało się zobaczyć. O zrozumieniu sensu na podstawie spektaklu, jeśli ktoś nie znał sztuki w ogóle nie mogło chyba być mowy.Taka „obsługa widowni” jest godna niewielkiej symbolicznej kwoty (góra 20,00 PLN). Jeśli komuś nie jest potrzebna widownia (takie wrażenie sprawia p. M. Zadra), to niech pokazuje ten spektakl na video lub dla znajomych. Jeśli „reżyser” chciał się poddać weryfikacji widowni, to nie może obywać się to w tak uwłaczających warunkach uniemożliwiających percepcji sztuki. Może o to chodziło, żeby nikt nie ogarnął całości i nie zobaczył, że przyjechali amatorzy biegania, padania, skakania, popiskiwania – podstawowy sposób komunikowania się z widzem w dniu 31.03.2008 r. Aktorzy może rozumieli w czym biorą udział.Ta inscenizacja, to również całkowite zlekceważenie utworu Tadeusza Różewicza. Jeśli nie kocha się (nie rozumie się) sztuki, którą chce się wystawić oraz nie ma się pomysłu, po co się ją wystawia, to z KARTOTEKI zostają tylko segregatory. Wystarczy wyjąć z szeregu dwa segregatory i cały pomysł inscenizatorski się wali.Jeśli to winna organizatora. Przede wszystkim dlatego, że zaprosił ten spektakl na 28 WST (nawet czyniąc inscenizacje p. M. Zadary osobnym wątkiem 28 WST - sic !). Jakie kryteria stosował INSTYTUT TEATRALNY wybierając morderstwo spektaklu, sztuki i teatru do 28 WST i podnosząc go rangi wydarzenia.Czy Państwu potrzebne jest dziecko, które krzyknie, ze „król” jest nagi ?Zwracam się o zwrot kwoty 108,00 PLN (ze 120,00 PLN) z uwagi na to, że nie udało mi się obejrzeć spektaklu w jego reżyserskim kształcie oraz z uwagi na utracone korzyści. Jak można zadumać się nad losem everyman'a w XXI wieku, jeśli p. Jana Peszka (Wacław, Tadzio) ledwo było słychać i widać. Reszta aktorów ćwiczyła etiudy jak na I semestrze studiów teatralnych lub kursów zawodowych jak zostać aktorem np. reklamówek (jak upaść po skonsumowaniu produktów konkurencji itp.)Szacunkowo 10 % dzieła Tadeusza Różewicza do mnie mogło dotrzeć (tekst i sytuacje, w których byli ustawieni aktorzy):60,00 PLN * 10/100 = 6,00 PLNW sumie dla mnie warte to było 12,00 PLN. Nie wyliczyłem ile tak naprawdę były warte pomysł p. M. Zadary, ponieważ jestem w tej kwestii zbyt subiektywny.Jak by rzekł cotygodniowy oceniający knajpy w Warszawie (CJG) – „Zadarę omijać z daleka - nieświeże, surowe, niesmaczne, odgrzewane i drogie”.Z poważaniem łącze powyższe wyrazyOszukany widz (uczesany od wewnątrz) Witold
  • 2008-08-08 16:33 | Roso

    Od 2 lat jestem stałym słuchaczem Toku. pracując w biurze słucham 8 godzin dziennie...mam 23 lata..pani Ewo gadanie jest dla mnie ambrozją :) no chyba że już się nie zaliczam do młodych ludzi :D
  • 2008-08-22 16:20 | Andrzej O.

    Student

    Niestety, ja rzadko słucham TOFM, gdyż słuchać mogę tylko i wyłącznie przy pomocy Internetu ‘online”. Żałuje, że istnieje ograniczenie do 10 największych miast, mieszkam na Lubelszczyźnie i nie jest mi dane słuchać TOKFM-u przy pomocy radia. Może kiedyś jak radio się rozrośnie to zwiększycie sygnał i na Lubelszczyznę, abym nie musiał słuchać powtórek najciekawszych rozmów, których nie miałem okazji wysłuchać wczesniej.
    PS: gratuluje audycji „PIWO” jest wyśmienite tak samo, jak sam trunek. Pozdrawiam serdecznie.
  • 2008-08-30 13:05 | Elżbieta

    Re: miejsce na słowa

    Słucham Was od początku. Właściwie lubię słuchać wszystkich prowadzących poza p. Igorem Janke. Jedyny poranek kiedy słucham innego radia to wtorek - dzień p. Jankego. Działa mi na nerwy swoimi poglądami oraz zagadywaniem gości i komentatorów. Ale wszyscy pozostali: p Paradowska, Kolenda-Zaleska, p Żakowski z doborowym zespołem komentatorów to po prostu maestria! Również cenię p Podolską, Laszuk, Janiszewskiego, Dąbrowę, Chlastę i in. Podziękowania dla Pani Wanat za to radio! Wszystkiego dobrego!
  • 2008-10-02 20:19 | tomek

    w pełni zgadzam się z powyższym; ja też lubię wszystkich, poza Igorem Janke (o dosyć skrzywionych poglądach), którego w ogóle nie słucham; a najlepszy jest piątkowy Jacek Żakowski z doborowym gronem komentatorów, obowiązkowy punkt tygodnia dla każdego, kto interesuje się szeroko pojętą polityką; mile utwierdzić się w przekonaniu, że nasza opinia nie jest odosobniona
  • 2008-10-05 17:23 | Cogito

    Lewicowe skrzywienie to fakt

    Gdy słyszę Kurkiewicza lub ciągłe feministyczne bicie piany o niczym, to wyłączam TOK FM.
  • 2008-10-08 09:51 | poznanianka

    Słuchają was też ludzie starsi.

    Moja Mama , 73. letnia kobiet a jest słuchaczką od początku
    istnienia radiostacji. Właściwe słucha od rana do późnego wieczora.
    Najmniejszą sympatią darzy p. Igora Jankego.
    Lubi p. Laszuk. p. Kamila Dabrowę...

    Najlepsze życzenia z okazji urodzin:-)
  • 2009-11-18 10:35 | jar-ry

    Re:Miejsce na słowa

    No i co w tym dziwnego?
    Czytam "Rzepę" i mam to samo jak w lustrze.
    NDz nie czytam.
    Radia Maryja nie słucham a radia TOK FM owszem.
    Telewizji nie oglądam a przynajmniej jej polskich kanałów.
    Wolę reklamę majtek dla otyłych i słodyczy dla dzieci co to składają sie tylko z mleka.
    Programy publicystyczne są tyle samo warte co ta reklama czyli guano
    Ale każdy ma nareszcie wybór...
    Jeden lubi Piotra Semkę a drugi Janinę Paradowską.
    I niech tak zostanie.