Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co z tą telewizją?

(3)
Prawdziwa reforma mediów publicznych jest po prostu niemożliwa, możliwy jest wyłącznie polityczny łup.
  • 2008-03-06 10:38 | Andrzej M

    Dociekam prawdy

    W opini moich znajomych i kolegów należę do grupy osób naiwnych i głupich, dlaczego, ano dlatego, że płacę podwójny abonament. Tak podwójny.Telwizor mój JVC pobiera prądu 180W. Ponieważ żona jest chora inie chodzi ,więc jest właczony najmniej 12godz. co stanowi pobór prądu ponad 2kWh. Natomiast reklamy /zależnie od programów/ muszę przymusowo oglądać 2-2.2 godz. co stnowi średnio 15 zł. miesięczny haracz za kilkasetne oglądanie podpasek, nóg Urbańskiej czy auta Brodzik. Pasienie mnie na siłe reklamami jest naruszeniem moich dóbr osobistych, za które muszę placić. Krew mnie zalewa dlaczego nikt o tym nawet nie wspomni. Tusk jak zniesie abonament emetytom to powinien sięgnąć po odpisy finansowe z reklam.
  • 2008-03-06 16:02 | Grzegorz Ługawiak

    koniec publicznej

    Moim zdaniem, zmiany jakie zamierza wprowadzić Platforma Obywatelska w telewizji publicznej to demagogia świadcząca o zakłamaniu lub co gorsze, o totalnej nieznajomości tematu. Ich rezultatem będzie upadek publicznych nadawców albo - co bardziej prawdopodobne- konieczność prywatyzacji. "Abonament to niesłuszna danina, którą płacą biedni obywatele" - głoszą czołowi działacze Platformy proponując finansowanie tej instytucji z budżetu państwa, a konkretnie ze "zrzutki" kilku resortów. Jako podatnik zadaję pytanie, kto składa się na budżety tych ministerstw? Czy przypadkiem nie jestem to ja i kilkadziesiąt milionów moich rodaków? Teraz telewizja finansowana jest przez tego, kto posiada odbiornik telewizyjny. W przypadku utrzymywania jej z budżetu, płacić będą wszyscy, także ci, którzy nigdy telewizora nie meli i mieć nie zamierzają. Nie wiem, czy działacze Platformy mają świadomośc ile kosztuje utrzymanie telewizji publicznej. Co roku z opłat abonamentowych telewizja otrzymuje około 900 milionów złotych. Według AGB Nielsen, tygodniowo, tylko dwa główne programy telewizji publicznej, zyskują z reklam 43 miliony złotych. Tyle właśnie trzeba będzie zabrać innym resortom, by utrzymać TVP w obecnym kształcie. Tyle mniej pieniędzy będzie na muzea, biblioteki, boiska sportowe, bo przecież nie na armię albo służbę zdrowia. Likwidacja abonamentu to klasyczne wylanie dziecka z kąpielą, bowiem obywatele zyskają kilkanaście złotych miesięcznie, a stracą o wiele więcej w niezrealizowanych inwestycjach w kulturę. Pozostaję w przekonaniu, że nie da się utrzymać telewizji publicznej w obecnym kształcie ze środków budżetowych. Potrzebna jest restrukturyzacja i to w pełnym tego słowa znaczeniu, taka ze sporą redukcją zatrudnienia. Obecne struktury nie są w stanie tworzyć programów za o wiele mniejsze środki, a bardzo okrojona załoga nie zrobi dobrego programu przy braku wewnętrznej konkurencji i racjonalizacji zatrudnienia. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach uwierzy w to, że telewizja pozbędzie się świętych krów zajmujących od lat biura przy Woronicza? Jedynym rozwiązaniem jest wobec tego prywatyzacja TVP. Być może wtedy programowo nawiąże ona rywalizację z TVN-em czy nawet Polsatem. Ale wtedy nie będzie to już telewizja publiczna z jej misją i ambitną ofertą.
  • 2008-03-06 20:07 | Johny

    Ktoś pomylił telewizję publiczną z domem

    Moim zdaniem telewizja publiczna jest obecnie nie tylko zwykłą tubą propagandową PiSu, ale przede wszystkim siedliskiem syndykatu przestępczego Grupy Trzymającej Debilne Seriale I.T.P, syndykatu okradającego bezczelnie wszystkich nas, podatników, głównie (ale nie tylko) poprzez finansowanie idiotycznych, kompletnie bezwartościowych produkcji w ramach misji publicznej (!). Tyle jest szumu o abonament, a wystarczy zlikwidować wszystkie seriale oraz wszystkie idiotyczne programy „rozrywkowe” dla przygłupów, przetrzebić bandę pasożytów żerujących na TVP i pieniędzy starczy dla wartościowej TVP z nawiązką. Telewizja publiczna to nie dom publiczny, żeby tam zbierała się wszelkiej maści pasożytnicza hołota.