Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ile kosztuje równość?

(9)
Równość, tak jak wolność, ma swoją cenę. Dlaczego PO nie chce jej płacić?
  • 2008-03-19 18:34 | Jaruta

    Pani minister Radziszewska

    Osoba desygnowana przez premiera na to stanowisko - p.poseł Radziszewska nie jest w stanie spełnić naszych oczekiwań. Jest to osoba o nader konserwatywnych i dewocyjnych poglądach. Jej mianowanie niejako już u progu przekreśla funkcję tego urzędu. Nie jest co prawda tak operetkowa jak inny lekarz (RPD) p.Sowińska ale i niczego rodem ze współczesności nie należy się po niej spodziewać.
  • 2008-03-19 19:20 | Mores

    Hoffnung lasst nicht zu Schaden werden

    Pani sie ZNOW wybiera w ministry? Ja osobiscie NIE CHCE! Moge?Doktorat u s.p.Jankowskiego ...to co Pani mowi...zalasne doprawdy. Wole prof.Holowke.Ma klase i ...wyglada i NIE jest koniunkturalny prosze Pani.Pani i "tez prof" Szyszkowska - baaardzo podobne.Czyli ....koszmarne generalnie. Prosze /juz trudno/mowic na UW /juz trudno/, ale jaknajdalej od publicznego gloszenia ...czegokolwiek. Za plytkie, za bardzo KOMPENSACYJNE! Dobru noc.
  • 2008-03-19 21:22 | modestia

    Nie bedzie Pani juz ministrem...

    Holowka ...nie Pani. Pani ,jak Szyszkowska ...kompromitacja. Niech sie Pani cieszy,ze tem wpis jest cenzurowany i ...niue dojdzie do Pani "prof". K O M P R O M I T A C J A!!! I to ma byc intewligencja? Kpina czysta!
  • 2008-03-20 10:18 | PI

    Równe szanse

    Wspaniała wypowiedź, dziękuję!Jak dotąd żaden rząd nie potrafił wyegzekwować równości nawet tam gdzie ma prawny obowiązek aby to czynić. Przykład: od lat nie ma lekcji etyki dla osób, które nie chcą uczęszczać na religię. To nie przypadek. Ciemnota boi się konkurencji i zachęty do myślenia. Dobrze wie,że tam gdzie trzeba przedstawić argumenty - przegrają. Wolą wymuszanie.To tak jak ze Świątynią Opatrzności. Wierni nie chcą płacić na tę budowlę. Wobec tego Kościół stara się zmusić Państwo,aby zapłaciło. Tam, gdzie nie potrafią skłonić wiernych żeby postępowali zgodnie z dogmatami wiary (np. środki antykoncepcyjne), tam próbują wymusić na Państwie,żeby wprowadziło represje karne zmuszające ludzi do podporządkowania się tym dogmatom. Dla mnie papierkiem lakmusowym dla władzy, która rzeczywiście pragnie równości wobec prawa, będzie wprowadzenie lekcji etyki w szkołach.
  • 2008-03-25 10:11 | waldeeek

    Pamiętać o równości

    Dziękuję Pani za przypomnienie tych wszystkich "grzechów nierówności" istniejących w naszym życiu. Jakże często mijamy je bez, przynajmniej, wewnętrznego wzburzenia, oswajamy w ten sposób i przez to pozwalamy na ich istnienie. Ciekawe, że równość rozumiemy zawsze jako coś co my możemy względem innych a nie jako stan że np. gej coś może, ja coś mogę, inni też, itd. Przypominania nigdy dość. Dziękuję.
  • 2008-03-25 23:59 | bigo

    Sposób myślenia

    Trudno akceptować hasła czy też powaznie dyskutować o czyichś przekonaniiach, poniewaz przekonania są niedyskutowalne. Poważnie można mówić tylko o równości względem prawa. Wszystkie inne "równości" to są chwyty agitatorów dla - jesli posłużyć się określeniem i intencją p. Kurskiego - ciemnej masy.
  • 2008-03-26 21:35 | radwan

    Dylemat

    Zastanawiam się, jak Pani godzi (sama przed saobą) te dwie skrajnie różne osoby: logika i filozofa z partyjną agitastorką bajającą coś nieodpowiedzialnie o równości?
  • 2008-03-27 05:36 | Magdalena Sroda

    Ile kosztuje równość ?

    "Politykę" czytam niezwykle rzadko, bo reprezentuje ona określone poglądy. Takie, które mi nie odpowiadaja. Ale szczególnie "zasłużone" miejsce zajmuje tu pani prof.Magdalena Środa. I to nie tylko za to, że wygłasza idiotyczne poglądy, jak ten w wywiadzie udzielonym w Sztokholmie, że winę za przemoc w polskich domach i bicie kobiet przez mężów ponosi polski kościół katolicki. Tłumaczyła to zresztą później swoją słabą znajomością języka angielskiego. Podobnie jest w tym artykule. Walczy o równość dla kobiet, a chciałaby, aby jednak mężczyzna całował ją w rękę i ustępował miejsce do siedzenia. Równości w traktowaniu kobiet i mężczyzn (równości absolutnej) nie może być, bowiem w pewnych dziedzinach kobiety muszą być uprzywilejowane w stosunku do mężczyzn (opieka nad dziećmi, praca w gabinetach kosmetycznych itp), a w innych mężczyżni muszą mieć pierwszeństwo czy nawet całkowitą wyłączność, ze wzgledu na warunki pracy (górnictwo, hutnictwo, czy każda inna ciężka praca fizyczna lub w trudnych warunkach). Dlatego rozumiem, że "przylepienie" się pani profesor do "Polityki" jest uzasadnione bzdurnością jej wypowiedzi i jeszcze raz potwierdza moje negatywne zdanie o tym tygodniku.j g
  • 2009-08-29 05:09 | janek

    Gdybym mial pominac opinie o Pani Profesor jak i o Polityce, jako pismo o okreslonej postawie, to nasuwa sie pytanie- gdzie znajdzie Pan forum ogolnokrajowe do omawiania wszelkich dziedzin spolecznych- z ambon koscielnych?, a moze prasy springerowskiej?, czy innych przewalajacych sie jak szarancza szmatlawcow gadzinowskich? A moze chcialby Pan wskrzesic prase orientacji monarchistycznej? Tam by Pan znalazl publcystow opisujacych dylematy spoleczne, czy wskazujacych drogi polepszenia bytu klasy robotniczej, ktora ze zlej sytuacji na rynku pracy, odwazyla sie wyemigrowac, przeciez nie na najlepsze posady z nizin drabiny spolecznej w Zjednoczonym Krolestwie? Nie wiem co Pan reprezentuje, czy chociaz jedna ksiazke przeczytal na temat, ktory porusza, szybciej obacze go rozrzucajacego gnoj na polu niz w panelu dyskutantow.