Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Etiuda ewolucyjna

(27)
Polska to kraj rzeczy wielkich. I w tej wielkości jest nasza - polska - zguba.
  • 2008-03-24 09:42 | z Berlina

    mowil Dziad do obrazu

    Szanowny Panie Redaktorze,dobre, smutne az do bolu. W sam raz na swieta - pomiedzy jajami (w kazdym znaczeniu) biala kielbasa, "za zdrowie" i poranne znienianie swiata. W brudnych butach.Jak by to zrobic, aby prawda z Panskiego pisania dotarla pod strzechy?Pozdrawiamz Berlina
  • 2008-03-24 10:04 | elsby

    /

    W szkołach za dużo Mickiewicza i Słowackiego, za mało Kochanowskiego i Reja.Sienkiewicz wraz z filmografiąpowinien zostać uroczyście spalony, jako toksyna bardziej śmiercionośna dla Polaków,niż heroina, dioksynyi GRU w jednym.Nieszczęściem Polski był brak jej polskiego Lutra i reformacyjengo wiadra zimnej wody na rozgrzany sarmacki pusty łeb.Stąd dzisiejszy katolicko-bizantyjsko-otomański koktajl.Czekam Na Lutra. :)Pozdrawiam.
  • 2008-03-24 10:32 | pielnia1

    racjonalność

    Szanowny Redaktorze, w pełni popieram Pana dywagacje na temat wad i przyczyn polskiego "geniuszu". Moim zdaniem dociera Pan do istoty rzeczy, która nazywa się niedostatkiem RACJONALIZMU. Polacy zawsze woleli szabelkę od pracy organicznej. Ja widzę jednak szansę. Pan nie daje odpowiedzi, bo szuka Pan powodów w charakterologii Polaków. Powód jest inny i, co najważniejsze(!), łatwy do zdiagnozowania ,znalezienia lekarstwa i rozpoczęcia procesu leczenia; potrwa to kilkanaście lat, ale efekty będą rosnące, a co najważniejsze- szybko widoczne.Mnie jest to łatwiej ocenić i udowodnić; (jestem inz. i ekonomistą z doświadczeniem zwłaszcza praktycznym w biznesie i zarządzaniu)i nikt mnie nie nabierze na pięknoduchowską gadkę.Prostota mojego pomyśłu jest wręcz trywialna,otóz wystarczy tak spreparować ordynację wyborczą, aby do sejmu i senatu nie dostawało się 90% pięknoduchów, historyków, socjologów, politologów, filologów, humanistów i cwaniaków partyjnych. Struktura tych ciał stanowiących powinna być wg mnie mniej-więcej taka:50% ludzi z zawodowym dorobkiem w biznesie, a co najmniej w gospodarce i administracji,30% prawników z dorobkiem zawodowym10% ludzi nauki i sądownictwa z wysokiej półki,5% politycy z doswiadczeniem w organizacji2% humaniści( w tym premier, prezydent, ale faceci -facetki z jajami)3% inni. Sukces murowany. Skończy się "pieprzenie" na okrągło, znikną pięknoduchy w rodzaju J.M.Rokity i plejada gadających głów(tych wszystkich nienawistników), przemówienia będą znacznie bardziej nudne, ale konkretne, prawo stanowione będzie dla ułatwiania życia, wdrażane reformy oparte będą nie na misjach i "Odzie do młodości", lecz na profesjonalnym działaniu, szybkim spostrzeganiu błędów i ich usuwaniu.Ja wiem, że jest to zbyt proste, żeby "przeszło"; Polacy zawsze wolą kozietulszczyznę, niż sadzenie ryżu w błocie...Pominąłem jedną bardzo, bardzo ważną kwestię, otóż poziom wiedzy o gospodarce, prawie ,zarządzaniu musi u dziennikarzy wzrosnąć co najmniej o 70%. Wtedy w mediach nie będzie tematem dnia:"spał z nią, czy nie spał", tylko eksponowane będą bzdury wygłaszane przez polityków. Pozdrawiam
  • 2008-03-24 11:56 | Jacek Zachowski

    Etiuda ewolucyjna

    This is a good one.
  • 2008-03-24 13:44 | Renifer

    Madre spojrzenie

    Madry artykul. Nie zgadzam sie z pewnymi szczegolowymi przykladami ale generalnie jak najbardziej tak.
  • 2008-03-24 13:56 | anns

    świetny tekst

    Gratuluje tekstu! Pycha, samo sedno (niestety).
  • 2008-03-24 15:23 | Jacek Zakowski

    Etiuda ewolucyjna

    Swietny artykul, sama prawda, ten artykul powinen trafic do inteligentnych rzadzacych i politykow moze cos zrozumieja, czas juz po 18 latach wyrwac sie z poziomu "pakistanu europy". Wystarczy rewolucji, panowie Kaczynscy, Giertychowie i inni rewolucjonisci do widzenia !
  • 2008-03-24 15:26 | Jacek Zakowski

    Etiuda Ewolucyjna

    Warto przeczytac.
  • 2008-03-24 20:33 | JKJK

    Uzupełnienie

    Bardzo dobry artykuł. Uzupełniłbym go o ostatnio powszechną zmianę nazw uczelni, tak aby dodać "uniwersytet". Tak jakby poziom absolwentów takiej uczelni zależał od jej nazwy, a nie od kadry tam wykładającej. Na PW zmienia sie strukturę organizacyjną, bo brak jest samodzielnych pracowników naukowych, aby utrzymać instytuty. Gdy się o tym dowiedziałem mało się nie przewróciłem.Gdy pomyślę jakich miałem profesorów przed 40-tu laty to łza się w oku kręci.
  • 2008-03-24 21:44 | Włodek

    Samo sedno

    Bardzo syntetyczne przedstawienie naszych oczekiwań i przyczyn rozczarowań. Brak mi tylko jednego ogniwa łączącego elektorat z rządzącymi - media. Otóż to ta część dziennikarzy, goniąca za sensacją, oglądalnością, poczytnością, niby w naszym imieniu wywołuje duchy "rewolucyjnych" zmian. To oni powodują ten szum medialny, w którym nie ma miejsca na spokojne, wyważone rozmowy o przyszłości lub przeszłości, jest natomiast chęć "dołożenia", "przyłapania",itp. Nie wiem czy musimy się wstydzić tzw. kształtowania opinii społecznej oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu. Krótko mówiąc czy dziennikarze powinni pomagać nam poznawać świat, czy go kształtować?
  • 2008-03-25 02:43 | karul

    nic dodac ...

    i nic ujac z tego smutnego tekstu na temat polskiej nieumiejetnosci rzadzenia sie. kanclerz bismarck mial racje, jak i w ogole niemcy gdy mowia o tym "polnische wirtschaft". nic sie w przyrodzie polskiej nie zmienia. nas juz dlugo nie bedzie, gdy kolo roku 2050 nastepne pokolenie bedzie prowadzilo podobne rozmowy.ten polnische wirtschaft najlepiej widac po wyjezdzie za granice - w zupelnie innych reakcjach ludzi zagranicznych na te same problemy. pustota mozgow, pustoslowie politykow i wiara w zaklecia - to straszny wynik panowania nad polskimi umyslami panstwowej mitologii rodem z bliskiego wschodu.
  • 2008-03-25 11:12 | kazimierz

    prosze karul

    mysle ze wypowiedzi poprzednikow swietnie odzwierciedlily moja dusze nie mysli ale wlasnie dusze jest w niej olbrzymia porcja nadzieii ze jak konstytucja stala sie zarzewiem rozbiorow polski tak swiatle mysli odradzajacej sie polskiej inteligencji wieku 21-ego nie zostanie zniszczona w podobny sposob, karul zafascynowany niemiecka potega powinien sprobowac swoich sil tamze,czego mu z calego serca zycze aby jego pomysly zostaly zrealizowane!
  • 2008-03-25 11:16 | smb

    Jeszcze Polska...

    Brawo ! Doskonaly punkt widzenia.O ile sie Polacy blaznia we wlasnym kraju nie jest tak zle, ale arene miedzynarodowa (nie musi byc od razu caly swiat, Europa tez jest duza i roznorodna) powinni zostawic w spokoju. Najtrudniej jest zamiatac na wlasnym podworku ...Pozdrawiam z Hamburga i zycze sukceow w dalszej pracy u podstaw.
  • 2008-03-25 13:07 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Kłamstwo w paradygmacie ewolucyjnym

    Jeżeli chodzi o lektury to zdecydowanie za mało jest Norwida.Ten dobrze rozumiejąc co to jest naród i społeczeństwo do bólu mówił o przywarach przygotowując świadomość do wyzwolenia się z niewoli.Kłamstwo jako czynnik rozwoju intelektulnego legło u podstaw traktatu okrągłostołowego i kreowaniu antyobywatelskiej ustawy zasadniczej.Stworzyło to pogodę dla politycznych szulerów i korupcji.Z tym grzechem pierworodnym dobrze mogą się mieć i pobożne kłamstwa ograniczające zbliżenie wiary do rozumu.Wyższość szkoły biznesu nad szkołą ekonomii rodzi nawet możliwość nadużywania pojęcia antysemityzmu.Przykładem są zachowania "historyka" GroSSa budzącego nawet niepokój społeczny."KATYŃ!Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy" to dobry przykład jak na tej bazie chce się wynaturzyć prawo własności i posiadania."Z wszelkich kajdan,czy?te są Powrozowe,złote czy stalne?...Przesiąkłymi najbadziej krwią i łzą -N i e w i d z i a l n e!...
  • 2008-03-25 14:10 | PAK

    Prawda...

    Sam to powtarzam od jakiegoś czasu, że za dużo tych wezwań do rewolucji; a może nawet nie tyle samych wezwań, co za dużo wiary, że rewolucja wszystko odmieni...Potwierdzam najbardziej najbliższą mi uwagę -- nauce potrzeba przede wszystkim zaangażowania biznesu, które jest mizerne. Nie wiem, czy to braki instrumentów państwowych, czy wyobraźni biznesmenów.Natomiast Justin Yifu Lin, o ile pamiętam, wykształcił się jeszcze na Tajwanie; co nie zmienia faktu, że bardzo wielu Chińczyków zostało wysłanych na zachodnie uniwersytety, i tej polityki nie zmienił nawet fakt, że wielu na Zachodzie pozostało.Brakuje mi tu w sumie jednej 'cudownej terapii' -- podatku liniowego, który też bywa traktowany jako lek na wszelkie zło.
  • 2008-03-25 15:35 | wojciech jerzy

    tak jest codziennie

    Musiał taki tekst ukazać się.Pańskie rozważania to nasza codzienność.Poznałem tych kilku polityków na skalępowiatu i województwa-oni wszyscy naśladują górę -po to żeby wybudować drogę,wyremontować most tworzą koalicje partyjne,dogadująsię w kulisach,obradują a bardzo często zmieniają swoją flagę .Dziś w jednej partii jutro w innej I takie to partie i tacy Bosowie
  • 2008-03-25 17:57 | Powstaniec Warszawski

    Smutno mi Boże...

    Przeżyłem 82 lata i stwierdzam, ze wszystko to mieści się między Kieślowskim i Szwejkiem, a potwierdza to jeden z komentatorów: "Polacy zawsze wolą kozietulszczyznę iż sadzenie ryżu w błocie"
  • 2008-03-25 19:54 | Tomasz P TP

    Chełm

    Dobry artykuł bez kitu :) no to plan juz mamy! :) teraz pomyslcie moądre głowy jak go wprowadzic w życie!! :)))
  • 2008-03-26 00:37 | Jacenty

    Wizualizacje

    Euro 2012 to właśnie taki przykład.Bez stadionów,autostrad i hoteli chcemy robić zawody międzynarodowe.Natomiast nikt nie ma najmniejszego zamiaru zmienić kulawego prawa przetargowego,usprawnić współpracę odpowiedzialnych instytucji.Umiemy czarować wizualizacjami,prezentacjami jak trwałymi jak domy Potiomkina.Ten styl zarządzania państwem jest wszechobecny we wszystkich dziedzinach.Dlatego odnoszę wrażenie że stoimy w miejscu.
  • 2008-03-26 11:28 | PI

    Kogo wybieramy?

    Parę lat temu pewien niemiecki politolog mówił w polskich mediach o tym, jak w Niemczech robi się karierę polityczną. Absolwenci prawa, a często jednocześnie i politologii, zaczynają działalność w społecznościach lokalnych. Ci, którzy się tam wykażą, awansują i uczą się działalności na wyższych szczeblach itd. U nas wystarczy pokrzyczeć parę sloganów, podczepić się pod jakiegoś lidera i dostać na listę, a potem już łatwo zostać posłem, ministrem, wicepremierem. Mieliśmy już na tych stanowiskach ludzi o podstawowym czy średnim wykształceniu, techników samochodowych, dozorców. Niczym wcześniej się nie wykazali, a po odejściu z Sejmu czy rządu słuch po nich zaginął, bo niczego sobą nie reprezentowali. Dlaczego takich ludzi wybieramy? Bo jesteśmy głąby i nie cenimy rozumu i fachowości. Jak mawiał Kałużyński: "Nikt nic nie czyta. Jak czyta, to nie rozumie. Jak rozumie, to zapomina". Nasi politycy często mają takie wyobrażenie o świecie i prawach nim rządzących, jak my, ich wyborcy. Polityk u nas może być wielokrotnie przyłapany na kłamstwie, chamstwie, głupocie, i to wcale nie kończy jego kariery. Mówi się o tym "walka polityczna". Ci sami ludzie pouczają nas w mediach o moralności, dobru, religii. Jesteśmy infantylni i takie też mamy media. Mamy nieustający polityczny show, gdzie napuszczani na siebie politycy różnych partii kłócą się na temat trzeciorzędnych spraw, starając się dostarczyć emocji widzom i słuchaczom. Zresztą, jaki jest koń, każdy widzi.
  • 2008-03-26 13:59 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Re PI

    Ten mechanizm wziął się z patologicznego automatu systemu wyborczego.Karmimy się kabaretowymi widowiskami wyborczymi w wyniku którego powstają egzotyczne koalicje funkcjonujące od kryzysu do kryzysu.Zachęcam do udziału w blogu Bobolowisko,tam profesor z chemi fizycznej stara się przedstawić swój zaoceniczny punkt widzenia na sprawy ekonomii polskiej na tle ekonomii globalnej nie wyłączając politycznej.
  • 2008-03-26 20:10 | Maiko

    Może to wołanie na ugorze?

    Piękny artykuł, odzwierciedla stan duszy wielu rodaków, ale czy dociera do sedna sprawy? Po latach naiwnej wiary w to, że nasz kraj za życia pokolenia pamiętającego 89 rok może stać się tak po prosu normalny straciłem wszelkie złudzenia. Problem jest chyba znacznie głębszy niż jakośc naszego życia politycznego, a dotyczy samego sedna, czyli mentalności naszego społeczeństwa. Mógłbym się zapytać komentatorów niniejszego artykułu, co zrobili bezinteresownie dla dobra wspólnego? Odpowiedź prawdopodobnie będzie brzmiała: nic. Nie zrobiłem tego ja i nie zrobił prawie nikt. Oczekujemy cudu. Wrzucając kartkę wyborczą cały czas łudzimy się, że coś możemy zmienić. Siedząc wgodnie w fotelach w wieczór wyborczy wierzymy, że może tym razem się uda. Niestety nie uda się. Nie uda sie tak długo, jak długo każdy z nas będzie mówił "niech ktoś posprząta, niech ktoś to zrobi za mnie". Jeżeli to nie nastąpi polskie elity polityczne będą się składały głównie z nieudaczników i drobnych cwaniaków traktującyh państwo jak dojną krowę. My po prostu chyba nie mamy instynktu społecznego i państwowego. Każdy dba tylko o swoje, niewiele wymaga od siebie i innych. Efekt - chaos, brud i bałagan. Widok z okien inteligencko-biznesowej Warszawy nie pozostawia złudzeń - budy i poupychane wszędzie gdzie się da, z niewiarygodną wprost fatazją samochody pracowników szklanych wież, którzy łudzą się, że odgrodzeni od świata dzwiękoszczelnymi szybami biurowców klasy A, zamknięci w strzeżonych gettach należą już do cywilizowanego świata. Tymczasem wdeptując w psie odchody na krzywym chodniku przed tymiż biurowcami przekonują się, że bliżej nam do Kalkuty niż Londynu. To nie tylko politycy nie sprzątają po swoich pupilach, stawiają swoje wypasiona auta niemalże na schodach wejściowych, wysypują śmieci do lasu, palonymi w piecach szmatami i plastikami zatruwają sąsiadów. To nie politycy mażą po ścianach, tłuką butelki na plażach, jeżdżą jak wariaci po naszych drogach, warczą na siebie przy byle okazji. To my - Polacy. Skoro w sensie poczucia odpowiedzialności za interes wspólny nie wymagamy od siebie nic, trudno abyśmy wymagali czegokolwiek od naszych elit. Skoro nic od nich nie wymagamy impulsu do zmian nie ma ani u góry ani u dołu. I tak to się będzie byle jak toczyć i tylko pozostaje nam sie modlić o to, aby gdzieś z boku nie wydarzyło sie nic groźnego. Bo jeżeli odłamki, a nie daj Panie Boże główny cios trafią w nas w takim stanie, w jakim jesteśmy dzisiaj, to kolejne pokolenie będzie płakało nad świeżymi grobami.
  • 2008-03-27 13:44 | biba

    tytuł czego? kogo?

    Najpierw przeczytałem tekst, potem byłem ciekaw kto go napisał... Się okazało, że Żakowski. Fajny autor, ale sam przecie bardzo bombastyczny w poglądach. Se pomyślałem, że przecie taki najlepiej wie po sobie, co nam dolega... A już na poważnie: kupa racji, Panie Jacku! Pozdrawiam!
  • 2008-03-30 17:27 | ggg

    Chińczyk w Banku Światowym

    Nie dlatego został Chińczyk głównym ekonomistą Banku Światowego, że Chiny posyłają studentów za granicę, tylko dlatego, że gospodarka chińska zyskuje na znaczeniu. Kiepskie przykłady osłabiają słuszną tezę.
  • 2008-03-31 23:27 | Wlodzimierz

    Niestety więcej rozwalamy niż budujemy!

    Te "wielkie reformy"zamiast normalnej spokojnej pracy i doskonalenia rzeczy które się robi
  • 2008-04-01 21:51 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Re Maiko

    Wołanie nie na puszczy lecz w zniewolonej Ojczyżnie rozpoczął Cyprian K.Norwid.Rozumiejąc co to jest naród i społeczeństwo do bólu wykazywał jego przywary.Czynił to z miłości i z wiarą w wolną Ojczyznę.Ponadczasowość jego myślenia to partyjniackość,które wykazał we fraszkach "MIŁOŚĆ" i "DUCHÓW WALKA".Oczywiście wszystko to zostało misternie wykreowane systemowo w ramach transformacji systemowej.
  • 2008-09-12 15:15 | zośka

    Re: Etiuda ewolucyjna

    A z tymi herosami jak Wałęsa, Michnik, Balcerowicz to oczywiscie żart?no bo nie na serio? Panie Zakowski co się z Panem porobiło? Słuchać i czytać Pana coraz trudniej. Dlatego zaprzestaję.To świetnie, ze Moniki Olejnik nie ma w TVP. Jeszcze by tego brakowało, żeby w tvpublicznej uprawiała pro POwski PR. TVN to akurat dla niej miejsce. A Pan nich sobie Tuska wielbi gdzie chce. Wyczyścił Pan rano buty? No to proszę o tym każdego dnia pamiętać.