Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pustka po Papie

(17)
Nauki papieskie idą w zapomnienie, a pokolenie JP2 jest fikcją.
  • 2008-04-02 07:46 | Mieczysłw S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Unitaryzm czy totalitaryzm

    U gospodarza Adama Szostkiewicza dużo zostało z tradycji religijnej bazującej na unitaryżmie.Stąd tylko niewielki krok do oceny przez pryzmat totalitarnego sposobu sprawowania władzy.Papież Polak JPII działał na miarę potrzeb ewolucyjnych zmian z penością będąc świadom jak nauki teologiczne są zapóżnione w stosunku do nauk przyrodniczych.Fenomen zakonnika dyrektora Tadeusza Rydzyka polega na wykorzystaniu transformacyjnej patologii,oraz jej dziecka antyobywatelskiej ustawy zasadniczej.Największą zasługą Papieża-Polaka było utrzymanie unitaryzmu w kwestii wiary światopoglądowej.Dzięki temu możemy dziś otwarcie mówić o możliwościach połączenia koncepcji kreatywności z ewolucjonizmem.W myśli filozoficznej KK nadrzędnością wydaje się być utrzmana formuła "Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedizał".To daje wolną drogę dla podniesienia poprzeczki w nauczaniu wiary,która nadal stanowi fundament dla świata postulatów etycznych.W odniesieniu do różnych tradycji wiary dzieło JPII jest ponadczasowe w kwestii uniwersalizacji tych zasad.Zakonnik Tadeusz Rydzyk jest z pewnością solą w oku dla kreatorów politycznego szulerstwa i korupcji.Pozostaje jednak problem katolickiego ośrodka masowego komunikowania na tle posoborowego kościoła,aby w swojej działalności nie zagubiła się potrzeba podnoszenia poziomu nauki wiary.
  • 2008-04-02 08:42 | Jarek

    korekta

    Panie Adamie, emerytowany biskup pomocniczy krakowski Albin Małysiak był u jezuitów, a nie biskup łomżyński Stefanek (co skądinąd do niego by pasowało). To tym dziwniejsze, że bp Małysiak jest Sprawiedliwym wśród Narodów Świata. PozdrawiamJarek Sołtys
  • 2008-04-02 09:33 | jezier

    Ojej

    Ojej, to ktoś naprawdę wierzył, że istnieje coś takiego, jak 'pokolenie JPII'? Doprawdy, gdy patrzyłem na histeryczne tłumy idące do kościoła, albo z procesjami (ja w tym czasie piłem piwo w jedynym otwartym lokalu w moim mieście - wszyscy inni właściciele gastronomii łączyli sie w smutku), bral mnie pusty śmiech. Dla większości ludzi JP2 był obrazkiem z telewizji i gazet. Nikt nie zastanawiał się nad tym, co papież mówił; nie przeszkadzalo to krasić każdej imprezy szkolnej cytatem z papieża, nieważne, czy chodziło o imprezę sportową, konkurs literacki czy fizyczny.Papież jest dla Polaków ikoną. Niech ktoś spróbuje spytać przechodniów, co myślą o papieżu. Na pewno powiedzą, że był mądry i dobry. A ilu będzie w stanie uzasadnić taka opinię? Był mądry i dobry, bo wszyscy mówią, że był mądry i dobry. Ot, taka postać z kolorowych magazynów.
  • 2008-04-02 10:29 | przytomny2

    Tekst powierzchowny i tendencyjny

    Ciągle pojawia się zestaw tych samych lamentów dotyczących "fikcyjności" pokolenia JPII i rozpady Jego charyzmy. Ja sam, obserwując papieskie pielgrzymki do Polski nie wpadłbym na lansowanie tego pojęcia. Jest OCZYWISTE,że w swojej masie ludzie pokazują reakcje chwilowe i powierzchowne."Objawieniem" była pierwsza pielgrzymka z 1979 poprzez kontrast z ówczesną PRL-owską rzeczywistością a także druga z 1983 w zderzeniu z szarzyzną stanu wojennego.Tak czy inaczej NIE JEST PIERWSZOPLANOWYM ZADANIEM KOŚCIOŁA SZERZENIE CNÓT OBYWATELSKICH należących do porządku doczesnego tylko kontakt z sacrum i ciągłe dawanie świadectwa w tym poprzez głoszenie "głupstw" w oczach świata i sprzeciwu wobec niego. A na to stać niewielu.Prywatnie ubolewam nad antysemickimi ekscesami w kościołach a także nad udziałem w nich jednego czy dwóch biskupów (na ok. 107 czynnych biskupów w Polsce) ale biskup to też człowiek i ma prawo do manifestacji swoich poglądów wyniesionych prędzej z domu rodzinnego niż z seminarium.W zasadzie duchowny nie powinien być podpórką ani dla środowiska RM ani dla miłośników p.Grossa, któregoostatnie dzieło zacząłem czytac i które odrzuciło mnie z powodu swojej histerycznej uogólniającej tendencyjności podobnie jak produkcja prof. Nowaka. tak się skłąda,że znam losy niektórych środowisk żydowskich w okresie tuz powojennym, które jawnie przeczą opowieściom Grossa - to wybitne osoby narodowości żydowskiej robiące w tym czasie bez przeszkód kariery akademickie w warunkach PRL-u. Gross absrachuje od ówczesnej rzeczywistości wojny domowej,kiedy równolegle z budzącymi odrazę ekscesami antyżydowskimi, które spowodowały 1500 ofiar śmiertelnych, toczyły się bratobójcze walki władzy z podziemiem (30 tys. ofiar) oraz z nacjonalistami ukraińskimi. Dla mnie miarą zdrowego rozsądku jest zachowanie ocen wyważonych a nie faworyzowanie żadnej ze stron sporu usiłujących zbijać na nim kapitał polityczny.Osobiście należę do "pokolenia Pawła VI" bo w tamtym okresie formowała się moja wiara bez wyraźnego związku z ówczesną rzeczywistością polityczną i nie była ona budowana w opozycji do czegokolwiek ani w imię "obywatelskiej postawy". Wszystkie statystyki życia kościelnego prowadzone przez świeckich socjologów nie dotykają istoty rzeczy bo ci badacze nie dysponują po temu ani stosownym aparatem pojęciowym ani żadną istotną wiedzą. Gdzie jest w tych "badaniach" miejsce na rolę ruchów charyzmatycznych i na manifestację chrześciajńskiego personalizmu?Oczywiście - o wiele łatwiej czepiać się afer lustracyjnych czy obyczajowych, w których ujawnieniu uczestniczyły PRZEDE WSZYSTKIM ŚRODOWISKA KATOLICKIE o czym Autor zająknął się tylko półgębkiem ubolewając nad biernością katolickiej prasy. Dlaczego abp Wielgus dostał nominację na abp Warszawy? - z powodu jego nietuzinkowych dokonań i renomy na niwie filozofii. I proszę mi nie opowiadać,że żaden profesor uczelni państwowej w PRL-u niczego nie podpisał starając sie mozolnie o paszport po to by móc uprawiać własny zawód.Zbyt dobrze znam realia tego środowiska w czasach PRL-u. Proszę mi pokazać przykłady konsekwentnych postaw autolustracyjnych w swieckim srodowisku naukowym i dziennikarskim a potem załamywać ręce nad rozpadem morale Kościoła. Gdzie jest świecki odpowiednik ks. I. Zalewskiego??
  • 2008-04-02 11:27 | joe

    Kto Cię skrzywdził, panie Szostkiewicz?

    To przykre, że wykorzystuje Pan każdą okazję, nawet tak podniosłą jak rocznica śmierci Jana Pawła II, aby zaatakować kościół katolicki i wmawiać światu, że wraz z nim umarło nie tylko pokolenie JP2, ale także umarły zasady moralne głoszone przez katolicyzm. Trzeba panu wiedzieć, że taki sąd jest bezzasadny oraz płonny w swej obarczonej złą wolą nadziei, pana teza jest nie do obrony, gdyż to tak, jakby twierdzić, że wraz z ukrzyżowaniem Chrystusa ukrzyżowano Chrześcijan, podczas gdy był to dopiero początek tej szlachetnej religii. Podobnie jest tym razem, Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca, jego droga w ludzkiej postaci wypełniła się, co wyraźnie zobrazowała zamykająca się na trumnie księga, ale duch Jana Pawła II żyje w ludziach dobrej woli i żył będzie długo, wbrew życzeniom wyznawców ciemnej strony mocy.
  • 2008-04-02 14:08 | jaf, opole

    To jest prawdziwe nieszczęście Polski

    No cóż; nic dodać, nic ująć. Refleksje, po przeczytaniu tego artykułu są tak przytłaczające, że to, co nas czeka dziś wieczorem podkreśli jedynie cały cynizm i polityczne sekciarstwo. Nie pierwszy raz Kościół hierarchiczny sprowadza na polskie społeczeństwo nieszczęście - widoczne tym bardziej, im głośniej przemawia zgnilizna moralna toruńskiego lidera ciemnoty i ksenofobii, który wykorzystuje wiarę dla własnych politycznych celów.
  • 2008-04-02 16:54 | marcholt

    WIELKI

    Przy show zwiazanym z JP2 często powtarza się słowa "wielki Polak", "wiele zrobił" wielkie nauki" - nich mi ktos wyjasni na czym polegają te "wielkie nauki"? co takiego "wielkiego" było w działaniach JP2? czy chodzi o okrągłe formułki jak miłowanie bliźniego, trzymanie się razem, szacunek i miłośc wewnątrz rodziny? czy potrzebny ludziom papiez, by pamiętać o taki truizmach? (bez tego by nie pamiętali??) czy może chodzi o takie nauki jak potepianie prezerwatyw? (ale kto traktuje to serio - prócz biednych afrykańczykaów, umierajacych dzięki temu na AIDS?). Ktoś wyjaśni?
  • 2008-04-02 18:00 | Bobola

    Nie wszystko zloto co sie swieci...

    Jan Pawel II pociaga Polakow emocjonalnie, jako pierwszy Polak- glowa Naszego Swietego Kosciola Katolickiego.Byl on swietnym aktorem umiejacym sie wczuc w role jaka przyszlo mu pelnic. Byl tez zrecznym politykiem, ktory przyczynil sie do erozji rezimu komunistycznego w Polsce. Dla osob interesujacych sie teologia byl on jednak glowa Kosciola, ktora miala malo do powiedzenia w sprawach wiary i ewangelicznej roli NSKK. JPII wcielal idee II Soboru Watykanskiego czyniac w ten sposob wiecej szkody niz pozytku.Prawdziwi katolicy , do ktorych zalicza sie w Polsce srodowisko skupione wokol Ojca Rydzyka a na swiecie zgrupowania sedewakantystow czy lefebverystow podaja nawet w watpliwosc to czy JPII (oraz inni papierze posoborowi) zasluguja istotnie na miano glowy NSKK. Byc moze maja oni racje i od 1965 stolica apostolska pozbawiona jest prawowitego pasterza.
  • 2008-04-02 19:08 | Ja z Kanady

    JPII

    Polska byla, jest i bedzie zasciankiem Europy.
  • 2008-04-03 00:47 | andy

    No i co z tego ?

    Cóż - umarł król (JP2), niech żyje król (Rydzyk). A dla gawiedzi pozostaje B16 i jego "fitam i posrafiam piekszymuf s poski" (czy jakoś tak).@joeZ tą "szlachetną religią" to rozśmieszyłeś mnie do łez :)O ileż mniej wojen byłoby na Ziemi gdyby nie rozmaite (jakże z pewnością szlachetne) religie...
  • 2008-04-03 09:17 | Obserwator

    Szaty Króla

    Myślę, że warto polskiemu społeczeństwu zrozumieć jedną podstawową prawdę dotyczącą przyczyn tego faktu jakim jest ogólne niepraktykowanie nauk JP II. Otóż Polacy ogólnie nawet nie wiedzą czego uczył Papież!!! A szacunek dla JP II to raczej nacjonalne kibicowanie, a nie naśladowanie Chrystusa. I trzeba się do tego przyznać bo to jest uczciwe, a właśnie tego uczył JP II.
  • 2008-04-03 13:08 | Caramba

    Sprawiedliwosc, prostytucja i konfitury.

    Minela rocznica smierci papieza Jana Pawla II. Wszystkie media zachwycaly sie wielkoscia, geniuszem i charyzma wielkiego Polaka. Nie widzialem i nie slyszalem ani jednego slowa krytyki. Zgadzam sie, uczynil wiele dobrego dla "wierzacych" i "niewierzacych", dla kosciola katolickiego. Ale zrobil tez duzo zlego. Spotykajac sie z Pinochetem, stanal po stronie puczysty mordujacego i torturujacego opozycjonistow, analogia do amerykanskiego "sukinsyn ale nasz", nasuwa sie sama. Ekskomunikujac teologow wyzwolenia pozbawil poludniowoamerykanskich biednych nadziei, ze kosciol jest po stronie wyzyskiwanych i pokrzywdzonych. Upierajac sie przy calkowitym zakazie uzywania srodkow antykoncepcyjnych przyczynil sie do wielu zachorowan na AIDS w Afryce. W czasie Jego pontyfikatu sposob traktowania pedofilii w kosciele nie zmienil sie, efery zamiatano pod dywan, poszkodowanych osmieszano a winnych chroniono. Modlitwa ... o deszcz (!) w polskim parlamencie zarzadzona przez marszalka sejmu, to tez poklosie Jego dzialan. Wszechwladza kosciola w Polsce jest rowniez Jego spuscizna.Jezeli tworczosc literacka jest tak wysokich lotow, to zglosmy dziela do literackiej nagrody Nobla, lansujmy spektakle na scenach Nowego Jorku, Londynu, Paryza, Tokio,.... Niech cala ludzkosc je pozna i czerpie ta glebie mysli. Teraz z innej beczki. Codziennie bombardowany jestem informacjami o lamaniu praw czlowieka na swiecie. Zgadzam sie tymi informacjami, chcialbym zmian na lepsze w Tybecie, Darfurze, Rosji, Chinach... wszedzie. Irak jest mi obojetny. Ponad milion ofiar, ponad dwa miliony kalek, ponad trzy miliony uciekinierow. Z mediow dowiaduje sie, ze Irakijczycy morduja sie sami nawzajem (odwrotnie niz Czeczeni gdzie rozpasane rosyjskie zoldactwo terroryzuje i morduje). Malo tego Kurdowie zostali terrorystami (Partia Pracujacych Kurdystanu zostalauznana za organizacje terrorystyczna). Amerykanscy zolnierze torturujacy wiezniow zostali skazani (kapral i dwoch szeregowych). W Guantanamo, tortury sa uzasadnione.Troche do smiechu. Austalijski rzad kilka lat temu zwrocil Aborygenom duze obszary ziemi uznajac,ze byly zagrabione. (Oddali pewnie takie z ktorych bialy czlowiek nie wycisnie ani centa.) W USA Parlament indian Lakota proklamowal niepodleglosc na obszarze uzgadnianym wczesniej z rzadem USA. W przeszlosci trzykrotnie podpisywane byly umowy Z USA trzykrotnie lamane przez USA. Indianscy prawnicy twierdza, ze mozna latwowykazac grabiez ich panstwa. Dziwi mnie niewiedza Indian, nie wiedza gdzie lamie sie prawa czlowieka. Prypominam w Chinach, Rosji, Serbii, Iranie.... o Afryce zapomnijcie. Teraz o tytule. Widialem prostytutke jedzaca konfitury uwazam to za niesprawiedliwe.
  • 2008-04-04 02:06 | canadol

    Papa end

    Wszystko na nic! Nawet na nic te uczone analizy. Prawda taka, ze lud nie wierzy i juz! Katolicyzm w Polsce to tylko tradycja i cepeliada. Kto postepuje i idzie w slady naszgo Papieza?Prawie nikt! I to jest gorzka prawda.
  • 2008-04-05 15:01 | Erasmus

    Papież JP II to kanciarz !

    Wojtyła jest prawdziwym ojcem radia maryja. To on dziękował bogu za to radio, i uważał, że powinno ono być na całym świecie, a w Chinach przede wszystkim. Oszusta teraz chcą zrobić świętym, a ten durny naród czarnym wierzy i jeszcze biega do kościelnych egzorcystów. Polski, katolicki naród zidiociał. Amen!
  • 2008-04-05 17:11 | waldeck

    Bajki o JPII

    Kolejne bajeczki o dobrym JPII i jego złych podwładnych. Mimo intelektualnej fasady poprzedni papież przyczyniił się niesłychanie do utrwalenia jarmarczno-zaściankowego katolicyzmu Polaków. Więcej, chciał nawet eksportować ten katolicyzm do Europy Zachodniej, ale tam na szczęście tylko popukali się w czoło. Z tego co wiem skandale seksualne również tuszowano tak długo jak się dało. Dopiero naciski mediów i opinii publicznej oraz groźba bankructwa KK w Stanach Zjed. zmusiły JPII do walki z pedofilią wśród kleru.
  • 2008-04-14 10:01 | PAK

    Sacrum zamiast społecznego zaangażowania

    Jezus nauczał o miłości Boga i bliźniego. Nie chodziło o uczucie, ale o czyny -- ówczesny kontekst nie pozwalał na inne rozumienie.A to oznacza, że nie można przeciwstawiać misji niesienia sacrum przez Kościół, codziennemu zaangażowaniu społecznemu jego członków. Jeśli to się dzieje, to znaczy to tyle, że wiara jest faktycznie martwa, że jest bardziej tradycyjną formą new age (równie ogólnikowego w deklaracjach duchowości i jej wagi).Pokolenie JPII? Pod pewnymi względami tak -- wiele prawd dyskusyjnych, o życiu od poczęcia, o miejscu duchowości i tradycji przyjęła młodzież (nie cała, ale bardzo szeroko) jako fakty bezdyskusyjne. Bunt ma miejsce, gdzie indziej.Pod innymi względami jednak nie -- pamiętam z papieskiej pielgrzymki (fakt, był to Benedykt XVI, z pielgrzymkami Jana Pawła II było podobnie) wielkie zainteresowanie osobą papieża, przejazdem, powitaniami Polaków po drodze. Widziałem ludzi wpatrzonych w ekrany telewizorów, jakby zahipnotyzowanych tą wizją. Ludzi którzy jednak wstawali od telewizora, gdy papież zaczynał mówić, by zająć się codziennymi sprawami. Tam, gdzie kończył się obraz, a zaczynała nauka, tam kończyło się zainteresowanie.Jaki był Jan Paweł II? Zapewne gdzieś po środku między nieumiarkowanymi pochwałami mediów, a czasem równie nieumiarkowaną krytyką. Z perspektywy czasu coraz wyraźniej widać ograniczenia, często wyniesione z polskiego Kościoła, choćby niechęć do 'kościelnej' demokracji (i szerzej -- swobody dyskusji). Na sprawiedliwą ocenę przyjdzie jednak czas.
  • 2009-02-20 15:53 | j23

    Cyt. "Polski, katolicki naród zidiociał. Amen!"
    Czy ten tekst to nie obraza Polaków? Czy Szanowna Redakcja nie powinna podać P. Erasmusa do prokuratury?