Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Już w kwietniu rusza VII edycja

(6)
... czekamy na zgłoszenia do VIII edycji programu Fundacji Tygodnika POLITYKA pod hasłem 'Zostańcie z nami!'.
  • 2008-04-15 20:15 | eco

    Bez tytulu

    bliza sie termin skladania wnioskow o nagrode polityki i zaczyna sie rowniez ruch na forum. Po pierwsze zeby byl sprawiedliwy rozdzial powinien byc podzial na dyscypliny naukowe: spoleczne (4), techniczne (4), przyrodnicze (4), scisle (4), kultura i sztuka (4). Nastepnie w kazdej z dyscyplin dodatkowo powinien byc rozdzial na studentow i mgr (2) oraz doktorow i habilitowanych (2). Wtedy ludzie o zbliżonym dorobku mogliby rywalizowac ze soba a nie byloby takich 'kwiatkow' ze student z dwoma publikacjami wygrywa podczas gdy habilitowany z 50 przegrywa. Dla mnie system rozdawania nagrod jest totalnie chory i niesprawiedliwy. Krzywdzacy dla wielu młodych naukowcow. Gdy przegrywasz z osoba taka jak 'Jakub Gołąb' to jest wszystko OK ale jak nagrode dostaje taka osaba jak 'Anna Arutunow' lub 'Piotr Oprocha' (który miał w dniu otrzymania nagrody z 5 prac z IF miedzy 1-1.5), to człowiek czuje sie zrobiony w 'bambuko'. Ale o nagrodach decyduja profesorowie, których wpływ na polska nauke wlasnie obserwujemy - korupcja, degeneracja, kolesiostwo itd. Trudno wymagac, zeby zmienili system, dalej nagrody beda dostawali 'znajomi i przyjaciele'. Ja skladam w tym roku kolejny raz zawsze musza przyznac 1-3 dla osob z poza ukladu, wiec jak to pisal ktos wczesniej na forum licze na 'lut szczescia' bo sprawiedliwej oceny po tym konkursie nie oczekuje.
  • 2008-04-17 22:23 | P. Ditt

    sprawiedliwość konkursu

    Hmm, żeby konkurs był sprawiedliwy i transparentny niekoniecznie musi być podział na dziedziny.Jednakże z całą pewnością publikowanie dorobku kandydatów jest naturalnym wymogiem (skoro oczekuje się podawania liczby punktów KBN i IF, fajnie byłoby widzieć, że czemuś to faktycznie służy, a nie że jest to kompletnie obok arbitralnych decyzji jury) - jest kompletnie niejasne, czemu "Polityka" uparcie tego unika. Nawiasem mówiąc, pomogłoby to może także w przystopowaniu kandydatów z zagranicy (zdarzali się laureaci, którzy dostali "Zostańcie z nami" będąc od dawna na doktoranckich w USA). Podział na magistrantów/magistrów i doktorów (hab) wydaje się logiczny - w tych samych kryteriach nie da się racjonalnie dać nagrody studentowi przed dr hab. (chyba, że ocenia się potencjał przeciwko jego realizacji, a to już mocno subiektywne i kontrowersyjne). Skład jury powinien chyba jednak być rotowany, bo niektóre paradygmaty i dyscypliny są mocno niedoreprezentowane.Alternatywnie, może warto wprowadzić dwuetapowość konkursu i spośród osób np. o najwyższej liczbie zebranych punktów (po 5 w każdej dziedzinie) wskazywać jedną kolektywnie? Inaczej zawsze będzie tak, że specjalista od konkretnej dziedziny będzie naturalnie faworyzował osoby ze swojego podejścia (co można zaobserwować z niemal stuprocentową dokładnością w ostatnich 5 konkursach).
  • 2008-06-04 13:17 | karol

    zajrzałam do formularza wniosku- dlaczego pytają o stan majątkowy. a jak mąż/żona dobrze zarabiają to delikwent nie dostanie grantu, choćby nie wiem jak był uzdolniony i wspaniały?
    to jest wprowadzanie cenzusu majątkowego w drugą stronę. to jest więc dyskryminacja.
    poza tym trzeba podac nazwę uczelni i stanowisko. a jak ktoś nie pracuje na uczelni, ale publikuje i ma wsparcie autorytetów...

    reguły nie są jasne....
  • 2008-06-16 00:09 | it

    Z kryteriami tej nagrody jest coś zdecydowanie nie tak. Na przykład, z dziedziny filozofii stypendia dostają osoby bez ani jednej publikacji w recenzowanym międzynarodowym czasopiśmie, ba...bez żadnego referatu na międzynarodowej poważnej konferencji.
  • 2008-06-29 21:06 | a.s.

    cenna uwaga, a jak z matkami na macierzyńskim, które są "zawieszone" . mam ta samą sytuację - mąż ciągnie w górę finansowo, ale z dumą się do tego przyznałam w formularzu, ze nie mamy niedostatków. Mój kolega mnie przekonał - kto dzisiaj zarabia mało, to może słabo sobie radzi i powinien to przemyśleć.
  • 2008-10-06 10:31 | koleś kolesiowi

    Re: Już w kwietniu rusza VII edycja

    wiecie co, ten konkurs to kolejny przykład "kolesiostwa"